„Inwazja porywaczy ciał” J. Finney

Autor: Jack Finney

Tytuł: Inwazja porywaczy ciał

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 220

Rok pierwszego wydania: 1955

Tłumaczenie: Henryk Makarewicz

Źródło: Egzemplarz recenzencki


O tym, że klasykę grozy czytać i znać warto, pisałam już nie raz, i nie dwa. Sama z wielką radością i zaciekawieniem witam kolejne wznowienia kanonicznych tytułów, szczególnie chętnie wydawanych przez Vesper. To wielkopolskie wydawnictwo ma już na swoim koncie między innymi „Mnicha” czy „Egzorcystę”, zaś w lipcu tego roku dołączyła do listy „Inwazja porywaczy ciał” Jacka Finneya. To horror z elementami science-fiction, który był jednym z pierwszych (jak nie pierwszym w ogóle) przedstawicielem nurtu pt. „zagrożenie z kosmosu”. Obecnie literatura i kinematografia są przesycone takimi dziełami, jednak Finney wydał swoją powieść w 1955 roku, gdy było to coś świeżego.

Czytaj dalej

Reklamy

„Pokój światów” P. Majka

Autor: Paweł Majka

Tytuł: Pokój światów

Wydawnictwo: Genius Creations

Liczba stron: 400

Rok pierwszego wydania: 2014

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (400 stron)


Każdy z nas w coś wierzy, czy to w Boga, czy w zabobony, w dawne legendy, w mądrość ludową, w ślepy los, w słowa polityków, w samego siebie. Wiara w takim czy innym wydaniu jest częścią składową naszego życia. Jednak co by się stało, gdyby postaci z legend i świętych ksiąg pod wpływem siły naszej wiary uzyskały ciała z krwi i kości i pojawiły się na Ziemi? Czy byłoby to błogosławieństwo, czy przekleństwo? I jak wyglądałby świat, gdyby na naszą planetę zawitali Marsjanie? Odpowiedzi na te pytania stara się zawrzeć w swej powieści „Pokój światów” Paweł Majka. Czytaj dalej

„Chór zapomnianych głosów” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Chór zapomnianych głosów (Chór zapomnianych głosów #1)

Wydawnictwo: Genius Creations

Liczba stron: 410

Rok pierwszego wydania: 2014

Źródło: E-book

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (410 stron), TBR na lato


Jak wiadomo, Remigiusz Mróz namaścił się na autora, który odnajdzie się w każdym gatunku, o ile tylko będzie mógł wcisnąć do niego thrillerowy wątek. Trochę się sam podłożył, bo teraz wpieram mu, żeby napisał erotyk (nie mam nic przeciwko temu, żeby był z trupem w tle), no ale cóż… Tymczasem ja zabrałam się do lektury science fiction w jego wykonaniu. Ogromnie byłam ciekawa jak Mróz poradzi sobie z tym gatunkiem. Jak wypadł „Chór zapomnianych głosów”? Czytaj dalej