„The gravity of us” P. Stamper

Autor: Phil Stamper

Tytuł: The gravity of us

Wydawnictwo: Jaguar

Liczba stron: 344

Rok pierwszego wydania: 2020

Tłumaczenie: Iwona Wasilewska

Źródło: Egzemplarz recenzencki


W jednym z podcastów Bookowisko przy okazji omawiania którejś z amerykańskich książek o tematyce LGBTQ+ usłyszałam coś, co dało mi do myślenia. Mianowicie, że tam temat tęczowej społeczności jest już przepracowany i amerykańskie społeczeństwo jest w procesie akceptacji o wiele dalej niż my, Polacy. Właściwie miałam tego świadomość, ale mimo to zżymałam się, gdy w jakichś obyczajówkach pisanych przez Amerykanów temat był traktowany zbyt lekko, zbyt… zwyczajnie? Wydawało mi się to nienaturalne, zbytnio wygładzone. Teraz, z tymi przemyśleniami z tyłu głowy opiszę moje wrażenia na temat tęczowej młodzieżówki Phila Stampera „The gravity of us”.

Czytaj dalej

„Echo z otchłani” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Echo z otchłani (Chór zapomnianych głosów #2) / Chór zapomnianych głosów (#1)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 403

Rok pierwszego wydania: 2020

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Na żadną kontynuację książki Remigiusza Mroza nie przyszło nam czekać tak długo, jak na tę. Nawet trzeci tom „Parabellum” (pamiętacie niesławną sprawę wydawnictwa Erica?) nie kazał na siebie tyle czekać co „Echo z otchłani”, część dalsza „Chóru zapomnianych głosów”, który czytelnicy otrzymali w 2014 roku. Jak łatwo obliczyć, było to sześć długich lat, w 2020 dostaliśmy jednak oba tomy w nowej, ładnej szacie graficznej i pod szyldem wydawnictwa Czwarta Strona. Jak zakończyła się historia Håkona i Diji Udina?

Czytaj dalej

„Wakacyjny przewodnik po Układzie Słonecznym” O. Koski, J. Grcevich

Autor: Olivia Koski, Jana Grcevich

Tytuł: Wakacyjny przewodnik po Układzie Słonecznym

Wydawnictwo: Bellona

Liczba stron: 330

Rok pierwszego wydania: 2017

Tłumaczenie: Bartłomiej Zborski

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Obserwowanie nocnego, czystego, rozgwieżdżonego nieba to coś, co chyba nigdy mi się nie znudzi. W tych rzadkich chwilach swojego życia, gdy mam okazję być z dala od miasta lub przynajmniej w miasteczku niewielkim, po zmroku zawsze zadzieram głowę do góry i patrzę w gwiazdy. Każda jedna mnie zachwyca. A gdy jeszcze wypatrzę Jowisza, Wenus, Marsa, zaćmienie księżyca, kometę czy Perseidy to już w ogóle jedno wielkie „wow”. Jestem pełna podziwu dla naszego pięknego nieba i zawsze elektryzuje mnie myśl, że patrzę w głęboką przeszłość (bowiem światło wędruje z prędkością 300 tysięcy kilometrów na sekundę, co oznacza, że nocne niebo, które widzimy, to jego obraz sprzed dziesiątek lat): czyż to nie jest trochę jak magia?! Przy całej mojej miłości do kosmosu i zjawisk w nim zachodzących, bardzo niewiele rozumiem z teorii astrofizyki, dlatego takie książki jak „Wakacyjny przewodnik po Układzie Słonecznym” to dla mnie coś genialnego!

Czytaj dalej