„The gravity of us” P. Stamper

Autor: Phil Stamper

Tytuł: The gravity of us

Wydawnictwo: Jaguar

Liczba stron: 344

Rok pierwszego wydania: 2020

Tłumaczenie: Iwona Wasilewska

Źródło: Egzemplarz recenzencki


W jednym z podcastów Bookowisko przy okazji omawiania którejś z amerykańskich książek o tematyce LGBTQ+ usłyszałam coś, co dało mi do myślenia. Mianowicie, że tam temat tęczowej społeczności jest już przepracowany i amerykańskie społeczeństwo jest w procesie akceptacji o wiele dalej niż my, Polacy. Właściwie miałam tego świadomość, ale mimo to zżymałam się, gdy w jakichś obyczajówkach pisanych przez Amerykanów temat był traktowany zbyt lekko, zbyt… zwyczajnie? Wydawało mi się to nienaturalne, zbytnio wygładzone. Teraz, z tymi przemyśleniami z tyłu głowy opiszę moje wrażenia na temat tęczowej młodzieżówki Phila Stampera „The gravity of us”.

Czytaj dalej

„Skradziony klejnot” A. Rogoziński

Autor: Alek Rogoziński

Tytuł: Skradziony klejnot (Gorset i szpada #1)

Wydawnictwo: Lekkie

Liczba stron: 368

Rok pierwszego wydania: 2022

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Odkąd Alek Rogoziński zdradził kiedyś, że ma w szufladzie powieść historyczną, której akcja toczy się w Starożytnym Rzymie, nie mogłam się doczekać, aż któryś wydawca zdecyduje się wyciągnąć ją na światło dzienne. To się (jeszcze?) nie stało, ale za to w lutym na rynku książki pojawił się „Skradziony klejnot”: powieść, której akcja toczy się w XVII-wiecznej Polsce. Przy czym od razu wyjaśnijmy sobie, że mamy tu wszystkiego po trochu, więc bardziej nazwałabym to powieścią obyczajową z wątkiem kryminalnym i romansowym, toczącą się w XVII wieku. Mniejsza jednak z etykietami, bo ciekawsze jest jak sobie poradził z nowymi warunkami autor.

Czytaj dalej

„Wilcza rzeka” W. Grzegorzewska

Autor: Wioletta Grzegorzewska

Tytuł: Wilcza rzeka

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 400

Rok pierwszego wydania: 2021

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Ciekawa jestem, ile powstanie w przyszłości powieści, których fabuły będą się toczyć w trakcie światowej pandemii COVID-19. Na pewno będzie ich sporo, a jedną z pierwszych książek-skowronków jest „Wilcza rzeka” Wioletty Grzegorzewskiej. Grzegorzewska zawsze pisze z siebie, jest jedną z tych autorek, które czerpią z wewnątrz, z własnej duszy i emocji, nie musząc szukać inspiracji w zewnętrznym świecie. Było to widać już w „Gugułach”, potwierdziło się w „Stancjach”: to pisanie bebechami, bardzo osobiste. Trudno też się takie książki recenzuje, mając w głowie, jak wiele tu z przeżyć autorki, ale spróbuję.

Czytaj dalej