„Agonia dźwięków” J. Cabré

Autor: Jaume Cabré

Tytuł: Agonia dźwięków

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 336

Rok pierwszego wydania: 1984

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Mimo że nie jestem osobą wierzącą, interesuje mnie jednak szeroko pojęta duchowość. Jestem też często zafascynowana tym, jak przeżywają ją inni ludzie, bo oczywiście każdy przypadek jest inny, nawet jeśli dwie osoby wierzą w to samo. Z tego powodu, a także dlatego, że poprzednie powieści autora mnie zachwyciły, sięgnęłam po ostatnio u nas wydaną „Agonię dźwięków” Jaume Cabré. W Polsce możemy się nią cieszyć od niedawna, ale warto mieć na uwadze, że to historia starsza od „Głosów Pamano” czy „Wyznaję”. Stąd też nie dziwi mnie, że ta opowieść jest prostsza. Tylko czy to odbiera jej uroku?

Czytaj dalej

„Oszpicyn” K. A. Zajas

Autor: Krzysztof A. Zajas

Tytuł: Oszpicyn

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 560

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Wyzwanie czytelnicze 2017 (Miejsce), Przeczytam kryminał


Czyż jest w Polsce miasto bardziej zdominowane przez swoją historię niż Oświęcim? Gdzie jeszcze pamięć o przeszłych, tragicznych wydarzeniach jest tak silna, jakie inne miasto, gdy spytamy kogoś o pierwsze skojarzenie, przywodzi na myśl śmierć, tłusty dym z krematoriów, cierpienie, okrutne prześladowania Żydów? Oświęcim do dziś nie zagoił swoich ran, a pamięć o tym, co działo się w mieście w czasie II WŚ jest wciąż żywa, i słusznie. Trzeba o tym pamiętać. Wydaje się zatem, że wzięcie na warsztat całego tego bólu i niewyobrażalnego okrucieństwa i włożenie ich w ramy kryminału z elementami horroru jest dość ryzykownym przedsięwzięciem, jednak Krzysztof A. Zajas zaryzykował i oddał w ręce czytelnika powieść pod tytułem „Oszpicyn”. Czytaj dalej

„Saga Puszczy Białowieskiej” S. Kossak

Autor: Simona Kossak

Tytuł: Saga Puszczy Białowieskiej

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 496

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Puszcza Białowieska, ostatnie takie miejsce w Europie, gdzie znaleźć jeszcze można fragmenty lasu pierwotnego, czyli takiego, który nie został poddany ingerencji człowieka, a o jego rozwoju decydują siły natury. Niewątpliwie jest to obszar, który należy chronić z całych sił. Jednak Puszcza Białowieska istniejąca od tysięcy lat, będąca najpierw domem dla zwierząt (ponoć już 11 tysięcy lat temu, w holocenie, na terenach dzisiejszej puszczy żyły mamuty włochate, piżmowoły, niedźwiedzie jaskiniowe czy jelenie olbrzymie), pewnego dnia spotkała człowieka, najbardziej drapieżnego ssaka, z jakim miała do czynienia. I tak z roku na rok, z wieku na wiek, ludzie wgryzali się w Puszczę Białowieską i wyrywali jej coraz więcej, nie myśląc o konsekwencjach. Tę smutną historię opisuje dokładnie Simona Kossak w swej wielkiej pracy z dziedziny biologii – „Sadze Puszczy Białowieskiej”.

Czytaj dalej

„Czochrałem antarktycznego słonia i inne opowieści o zwierzołkach” M. Golachowski

Autor: Mikołaj Golachowski

Tytuł: Czochrałem antarktycznego słonia i inne opowieści o zwierzołkach

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 512

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Wielkobukowe wyzwanie (Morska opowieść)


Zastanawialiście się kiedyś na co wydalibyście pieniądze, gdybyście wygrali dużo, ale to naprawdę dużo pieniędzy w Totolotka? Bo ja, gdybym już kupiła sobie jakiś piękny dom, w którym byłby osobny pokój na ogromną bibliotekę, ruszyłabym w podróż. Jedną, drugą, trzecią. Oczywiście wracałabym dość często do domu, do moich kątów, do kota, do własnego łóżka, bo jestem domatorem i własna przestrzeń jest dla mnie ważna – to strefa komfortu. Ale mimo to podróżować kocham – to moim zdaniem coś, co warte jest wydanych pieniędzy, bo doświadczenia i wspomnienia, jakie dzięki temu się zdobywa, zostają na zawsze.

No ale cóż, jest jak jest, podróże wykraczające poza jeden dzień odbywam zwykle raz, dwa razy do roku, więc korzystam z innej opcji, opcji dobrze chyba znanej każdemu molowi książkowemu: podróżuję statycznie, w wyobraźni. Truizmem byłoby stwierdzenie, że dzięki książkom mam nieograniczone możliwości, że mogę udać się w przeszłość lub w przyszłość, w kosmos lub w głębiny oceanu. Są też jednak podróże, który niby nie leżą poza moimi możliwościami, ale wiem, że pewnie nigdy się w nie nie udam inaczej niż książkowo – tak było w przypadku Mikołaja Golachowskiego i jego książki o jakże uroczym tytule „Czochrałem antarktycznego słonia i inne opowieści o zwierzołkach”. Czytaj dalej

„Wyznaję” J. Cabré

Autor: Jaume Cabré

Tytuł: Wyznaję

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 768

Rok pierwszego wydania: 2011

Źródło: Kupiona

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (768 stron)


Przyznam, że nie jest łatwo napisać recenzję książki tak obszernej jak „Wyznaję” – ta powieść katalońskiego pisarza liczy sobie prawie 800 stron! Ale cóż, ja lubię takie grubaski :)…

big books

Czytaj dalej