„Zaniemówienie” J. Wydra

Autor: Justyna Wydra

Tytuł: Zaniemówienie

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 320

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Tychy leżą jakieś 30 km od mojego rodzinnego miasta, a historie dziejące się zaraz przed i w czasach II wojny światowej mocno mnie poruszają. Te dwa powody wystarczyły, bym nie mogła się oprzeć powieści Justyny Wydry „Zaniemówienie”. Górny Śląsk był w latach ’20. i ’30. XX wieku w bardzo skomplikowanej sytuacji. W plebiscycie roku 1921 czterech na pięciu mieszkańców Tychów zagłosowało za przyłączeniem regionu do Polski. Dwie dekady później niemal wszystkich obywateli wciągnięto na volkslistę. Kim więc byli ówcześni tyszanie? Polakami, Niemcami? Nie, byli Ślązakami. Ślązakami są więc bohaterowie książki Justyny Wydry, czyli rodzina Widerów: Achim, Waleska i ich dzieci: bliźniacze siostry Hilda i Rosa, oraz Trudka i Jasiek. Jak odnajdą się w trudnej rzeczywistości?

Czytaj dalej

Reklamy

„Tajemnicza śmierć Marianny Biel” M. Matyszczak [PREMIERA]

Autor: Marta Matyszczak

Tytuł: Tajemnicza śmierć Marianny Biel (Kryminał pod psem #1) / Zbrodnia nad urwiskiem (#2) / Strzały nad jeziorem (#3)  Zło czai się na szczycie (#4)

Wydawnictwo: Dolnośląskie

Liczba stron: 304

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Przeczytam kryminał


Jako kompletny książkowy świr reaguję na wiadomość, że ktoś z moich znajomych wydał książkę tak, jak niektóre dziewczyny na wieść, że koleżanka będzie mieć dziecko: ooo, ale super! Tak też zakrzyknęłam, gdy Marta Matyszczak mogła w końcu zdradzić, że w wydawnictwie Dolnośląskim ukaże się jej debiut, „Tajemnicza śmierć Marianny Biel”. Marta, właścicielka portalu Kawiarenka Kryminalna oraz, co może nawet istotniejsze, psa Gucia, połączyła miłość do książek i miłość do psów w swojej kryminalnej komedii początkującej serię Kryminał pod psem. Co wyszło z tego miksu?

Czytaj dalej

„Silesia Noir” M. Szewczyk

Autor: Marcin Szewczyk

Tytuł: Silesia Noir

Wydawnictwo: Silesia Progress

Liczba stron: 237

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Klucznik (Trafny wybór, Czytana w łóżku), Przeczytam polski kryminał


Nie miejsce to i czas na opowiadanie historii Górnego Śląska, zresztą ja też nie jestem wielkim znawcą tematu (czego żałuję i co staram się zmienić), więc napiszę tylko pewien truizm: obszary te przechodziły przez wiele rąk, a szarpanki między Polakami a Niemcami zakończone w 1921 roku plebiscytem, mającym rozstrzygnąć do jakiego państwa ma przynależeć ten obszar, do dziś są odczuwalne w społeczeństwie. Żarty z goroli (czyli osób mieszkających w Polsce (poza Górnym Śląskiem), ale też – za wschodnią stroną Brynicy, rzeki, na której kiedyś była granica polsko-niemiecka, czyli np. z mieszkańców Sosnowca czy Dąbrowy Górniczej) są wciąż na porządku dziennym, a choć doprawdy ciężko dziś określić, kto może mianować się hanysem (czyli autochtonem, „prawdziwym” Ślązakiem), spory te nie cichną. Może szczególnie głośne są dziś, w czasie, gdy Ruch Autonomii Śląska walczy o uznanie, że Górny Śląsk jest niezależnym terenem, a to, co wiele osób nazywa śląską gwarą – językiem. Czytaj dalej

„Wieloryby i ćmy. Dzienniki” Sz. Twardoch + KONKURS

Autor: Szczepan Twardoch

Tytuł: Wieloryby i ćmy. Dzienniki

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 279

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Okładkowe love


Obracam w dłoniach okładkę i gładzę wypukłe litery układające się w imię i nazwisko autora oraz tytuł. Jestem zamyślona, refleksje i wrażenia pęcznieją we mnie, otulają mnie jak owoc otula się dookoła pestki. Obawiałam się, że lektura „Wielorybów i ciem” mnie zawiedzie, że odnajdę tu jakąś nachalną pozę, że zapiski będą patetyczne; z jednej strony czekałam na okruchy z życia Szczepana Twardocha, z drugiej, gdyby było ich zbyt wiele i jawiłyby mi się jako zanadto osobiste, pewnie czułabym się zażenowana. Okazuje się, że obawy były niepotrzebne – choć dzienniki pilchowickiego pisarza są intymne, skupione na nim samym, na sprawach dla niego ważnych, widać tu równocześnie samokontrolę w najlepszym tego słowa znaczeniu. Mam wrażenie, że Twardoch postawił w głowie mocną granicę pomiędzy tym, co prywatne, a tym, co publiczne, pomiędzy tym, o czym można mówić, a o czym wypadałoby milczeć. Czytaj dalej

„Atlas: Doppelganger” D. Słowik

Autor: Dominika Słowik

Tytuł: Atlas: Doppelganger

Wydawnictwo: Znak

Liczba stron: 352

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Klucznik (Coś czerwonego, Przecinek i kropka)


Zwykle nie czytam debiutów. Czemu? Boję się zawodu, niewyrobionego jeszcze stylu, topornych zdań, rąbanych przez młodego autora w pocie czoła, bez finezji. Jednak debiut Dominiki Słowik, czyli „Atlas: Doppelganger” mnie zaintrygował i nie pozwolił przejść obok siebie obojętnie. Obietnica mocnej, transowej opowieści, akcja tocząca się na Górnym Śląsku lat ’90. (w końcu to miejsce i czasy mojego dzieciństwa!), no i rekomendacja Pawła Huellego („Od wielu lat czekaliśmy na taki debiut”). A jak można nie uwierzyć Huellemu? Nie można, nie da się. Czytaj dalej

„Drach” Sz. Twardoch

Autor: Szczepan Twardoch

Tytuł: Drach

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 400

Rok pierwszego wydania: 2014

Źródło: Prezent

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (400 stron)


Drach jest. Drach wie. Dla Dracha ludzkie miary i normy, lata i zdarzenia nie mają znaczenia. Wszystko jest z Dracha, po Drachu stąpa i do Dracha wróci. Drach to ziemia, czarna, bogata w węgiel, obojętna. Drach to smok z ludowych bajań. Drach to wszystko.

Szczepan Twardoch stworzył książkę na wskroś śląską – pełną ziemi, węgla, wojen, polsko-niemieckich granic, zacierania się tychże również w mieszkańcach tych stron. Kim są? Niemcami? Polakami? Ślązakami? „Drach” to książka o poszukiwaniu swojej tożsamości, o trudnej historii Górnego Śląska, o rodzinnych dziejach Magnorów i Gemanderów. Czytaj dalej