„Mój mały zwierzaku” M. L. Rijneveld

Autor: Marieke Lucas Rijneveld

Tytuł: Mój mały zwierzaku

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 360

Rok pierwszego wydania: 2020

Tłumaczenie: Jerzy Koch

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Może powinnam być już przygotowana, w końcu czytałam „Niepokój przychodzi o zmierzchu”. A jednak ciężar złych emocji zawartych w powieści „Mój mały zwierzaku” napisanej przez Marieke Lucasa Rijnevelda mnie przytłoczył. Znów zabolało. Czytałam z podziwem i obrzydzeniem równocześnie: dziwicie się, że to możliwe, że te obie emocje mogą współgrać? Owszem, mogą, gdy ktoś o tak zręcznym piórze jak Rijneveld opisuje rzecz tak odrażającą jak pedofilna miłość mężczyzny do dziecka. Przypomnieliście sobie teraz „Lolitę” Nabokova? O nie, tu będzie mocniej i ohydniej. A wszystko to tak pięknymi słowami, że bywają krótkie momenty, w których zapominamy, że ta miłość jest chora i zakazana. (Mała uwaga na marginesie: Rijneveld jest osobą niebinarną, stosującą zaimki they/them. W Polsce wciąż tworzy się język neutratywów, co jest o tyle trudne, że nasz język jest mocno nacechowany płciowoPostanowiłam przyjąć w tej notce w stosunku do Marieke Lucasa Rijneveld określenie „osoba autorska” jako nienacechowane płciowo.)

Czytaj dalej

„Wiatrołomy” R. Małecki

Autor: Robert Małecki

Tytuł: Wiatrołomy (Komisarz Maria Herman #1)

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 512

Rok pierwszego wydania: 2022

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Robert Małecki, jeden z dwóch moich ulubionych twórców literatury na pograniczu kryminału i thrillera, dokonał ostatnio transferu i przeszedł do uznanego Wydawnictwa Literackiego. To niewątpliwie nobilitacja, bowiem Literackie raczej nie stawia na kryminały: skoro więc zaprosiło pod swoje skrzydła Małeckiego, musiało dostrzec jego potencjał i językowe umiejętności. I słusznie! W październiku 2022 miała zaś premierę pierwsza książka autora pod egidą WL: „Wiatrołomy”, czyli pierwsza część cyklu z Komisarz Marią Herman.

Czytaj dalej

„Żywe morze snów na jawie” R. Flanagan

Autor: Richard Flanagan

Tytuł: Żywe morze snów na jawie

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 272

Rok pierwszego wydania: 2020

Tłumaczenie: Maciej Świerkocki

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Są pewne wielkie, uniwersalne tematy, z którymi wielu pisarzy pragnie się zmierzyć: miłość, człowiek a natura, nowe życie, a także śmierć (odchodzenie). I właśnie to ostatnie zagadnienie stało się wielkim tematem najnowszej książki Richarda Flanagana o poetyckim tytule „Żywe morze snów na jawie”. Pisarz ten udowodnił już nie raz, że nie boi się trudnych tematów, a co więcej, mistrzowsko sobie z nimi radzi: wojna, kolonializm, samotność, zaszczucie przez mass media ‒ takie lejtmotywy przewijały się przez poprzednie jego powieści. Tym razem mamy sposobność, by przemyśleć nasze podejście do przemijania i odchodzenia bliskiej nam osoby.

Czytaj dalej