„Tylko oddech” M. Knedler

Autor: Magdalena Knedler

Tytuł: Tylko oddech

Wydawnictwo: Novae Res

Liczba stron: 280

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Dzięki wydawnictwu Novae Res mogłam spełnić daną samej sobie obietnicę, że będę czytać więcej powieści Magdaleny Knedler, nawet mimo tego, że zwykle obyczajowe historie mnie odstraszają. Po naprawdę świetnej „Twarzy Grety di Biase”, historii o miłości, sztuce i miłości do sztuki przyszła więc pora na „Tylko oddech”. Ta powieść jest „bliżej tkanki”, to znaczy tym razem nie przeżywamy razem z bohaterami uniesień nad pięknem obrazów i rzeźb, a skupiamy się typowo na emocjach związanych z życiem codziennym, rodzinnym. „Pięć dni, trzy kobiety, dwóch mężczyzn, jedno spojrzenie i kilka sekund decydujących o śmierci”: ten krótki tekst z okładki dość dobrze oddaje, o czym jest ostatnia powieść Knedler.

Czytaj dalej

Reklamy

„Chodziło o miłość” R. Rient

Autor: Robert Rient

Tytuł: Chodziło o miłość

Wydawnictwo: Sonia Draga

Liczba stron: 296

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Swoją przygodę z prozą Roberta Rienta zaczęłam od końca, czyli od najnowszego wtedy tytułu pisarza, rewelacyjnych „Duchów Jeremiego”. Powieść ta została przeze mnie wybrana jako najlepsza przedstawicielka literatury polskiej, jaką przeczytałam w 2017 roku. Rzutem na taśmę, bo poznałam ją w grudniu, ale myślę, że nawet, gdybym wzięła ją na tapet w styczniu to nie zapomniałabym o niej do końca roku. Prawda jest taka, że nadal ją wspominam: ma jakieś specjalne miejsce w moim czytelniczym sercu. Ostatnio zaś cofnęłam się do korzeni, czyli do debiutu Rienta pod tytułem „Chodziło o miłość”. Przed lekturą odczucia miałam ambiwalentne: z jednej strony obawa (debiut!), z drugiej głębokie przeświadczenie, że przecież ktoś, kto stworzył tak wspaniałą powieść jak „Duchy Jeremiego”, nie mógł napisać złej książki.

Czytaj dalej

„Kroniki portowe” A. Proulx

Autor: Annie Proulx

Tytuł: Kroniki portowe

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 421

Rok pierwszego wydania: 1993

Tłumaczenie: Jędrzej Polak

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Nie potrafiłam nie porównywać podczas czytania „Kronik portowych” do „Drwali” Annie Proulx, którą to powieść czytałam wcześniej. Są więc Kroniki mniej rozbuchane: nie tylko ilością stron (400 versus prawie 900), ale także ilością wątków czy liczbą bohaterów. Wszystkiego jest tu mniej i całość sprawia bardziej kameralne wrażenie. Jedno na pewno się nie zmienia: ostre, chłodne spojrzenie autorki i jej odwaga do opisywania ludzi takich, jacy są. A są to ludzie do bólu zwyczajni, raczej nieudacznicy niż odnoszący sukces szczęściarze. „Kroniki portowe” nagrodzono Pulitzerem i National Book Award. Jakie ta powieść zrobiła na mnie wrażenie?

Czytaj dalej

„Gorączka” M.B. Keane

Autor: Mary Beth Keane

Tytuł: Gorączka

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 440

Rok pierwszego wydania: 2013

Tłumaczenie: Jędrzej Polak

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Nie wiem jak to się stało, ale do momentu przeczytania zapowiedzi książki Mary Beth Keane „Gorączka” nie słyszałam o Tyfusowej Mary. Między innymi dlatego bardzo lubię powieści oparte na faktach, bo można się przy okazji naprawdę dużo dowiedzieć! Tyfusowa Mary lub Pani Zarazek, jak także ją zwała ówczesna prasa, czyli Mary Mallon to żyjąca na przełomie XIX i XX wieku nowojorska kucharka, która w historii medycyny zapisała się jako bezobjawowa nosicielka tyfusu. Mary, pracująca jako kucharka, nieświadomie zaraziła wiele osób i skazała je na śmierć z powodu duru brzusznego (obecna nazwa tyfusu). Jej życie to rzeczywiście gotowy materiał na powieść, nie dziwi mnie więc, że Mary Beth Keane zainteresowała się swoją imienniczką i napisała beletryzowaną opowieść o Tyfusowej Mary.

Czytaj dalej

„Córka” E. Ferrante

Autor: Elena Ferrante

Tytuł: Córka

Wydawnictwo: Sonia Draga

Liczba stron: 232

Rok pierwszego wydania: 2006

Tłumaczenie: Lucyna Rodziewicz-Doktór

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Wreszcie na moim blogu gości Elena Ferrante! Jej cyklem Genialna przyjaciółka zachwycałam się w zeszłym roku, jednak nie pisałam na ten temat osobnej notki na blogu, więc mogło Wam to umknąć. Około rok później sięgnęłam po „Córkę”, krótką historię zawartą w jednym tomie. Znając już świetny cykl neapolitański byłam pewna, że i tym razem czeka mnie naprawdę dobra lektura. Jednak czy się nie pomyliłam? Jak sprawdziła się Ferrante w krótszej, mniej rozbudowanej formie?

Czytaj dalej

„Zostań, a potem walcz” J. Boyne

Autor: John Boyne

Tytuł: Zostań, a potem walcz

Wydawnictwo: Replika

Liczba stron: 240

Rok pierwszego wydania: 2013

Tłumaczenie: Jacek Spólny

Źródło: Egzemplarz recenzencki


W książkach o wojnie jest coś takiego, że ile ich nie przeczytam i jak podobne nie byłyby losy kolejnych postaci to jednak czuję się, jakbym za każdym razem czytała zupełnie nową i zaskakującą mnie historię. Dzieje się tak pewnie dlatego, że choć wiele doświadczeń wojennych jest wspólnych dla ludzi, którzy je przeżyli to jednak każdy z nich wkłada w nie cząstkę swojej osobowości. Czasem mówię, że lubię czytać smutne książki, ponieważ one dają mi do myślenia. Z tego powodu literatura wojenna (tak beletrystyka, jak i literatura wspomnieniowa) często mi towarzyszą – jednak przeważnie czytam tytuły poświęcone II wojnie światowej, na temat której jest więcej świadectw pisanych. Książka Johna Boyne’a „Zostań, a potem walcz” opowiada jednak o poprzedniej wielkiej wojnie, która toczyła się w latach 1914-1918.

Czytaj dalej

„Na południe od Brazos” L. McMurtry

Autor: Larry McMurtry

Tytuł: Na południe od Brazos

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 840

Rok pierwszego wydania: 1985

Tłumaczenie: Michał Kłobukowski

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Muszę przyznać, że z nagradzanymi powieściami mam tak, że trochę się ich boję. To znaczy boję się, że oczekiwania, które sobie wyrobiłam czytając o Pulitzerach, Noblach, Bookerach wywindują tytuł tak wysoko, że książka „potknie się” o ten wysoki płotek w mojej głowie. Sytuacja, gdy powieść jest lubiana i przez krytyków, i przez czytelników jest szalenie rzadka, a jednak to właśnie przypadek „Na południe od Brazos”, które dodatkowo onieśmiela swoim wielkim rozmiarem. Te ponad 800 stron (w polskim wydaniu) to już swoista legenda. Powieść nazywana arcydziełem i westernową epopeją, na podstawie której powstał wybitny miniserial w reżyserii Simona Wincera, książka nagrodzona Pulitzerem (jako drugi w historii tej nagrody western) – sięgając po dzieło Larry’ego McMurtry’ego czułam presję. Presję, że książka powinna mnie zachwycić.

Czytaj dalej