„Żałobnica” R. Małecki

Autor: Robert Małecki

Tytuł: Żałobnica

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 384

Rok pierwszego wydania: 2020

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Robert Małecki wyrobił sobie już mocną pozycję w świecie kryminału. Ten uhonorowany Nagrodą Wielkiego Kalibru pisarz najlepszy jest w konstruowaniu zawiłych intryg oraz budowaniu mocnych, lecz złamanych życiem męskich bohaterów, którzy powoli i z niemałym wysiłkiem odsłaniają brzydkie tajemnice z przeszłości. Wygląda na to, że „Żałobnica” jest próbą skonstruowania zupełnie innej książki: po pierwsze jest to thriller, po drugie historia jednotomowa, po trzecie narracja jest pierwszo-, a nie trzecioosobowa, a po czwarte główną bohaterką jest kobieta. Małecki poszedłby dalej tylko wtedy, gdyby napisał cukierkowy romans. Jednak czy ten gatunkowy eksperyment się udał?

Czytaj dalej

„Ekstradycja” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Ekstradycja (Joanna Chyłka #11) / Kasacja (#1) / Zaginięcie (#2) / Rewizja (#3) / Immunitet (#4) / Inwigilacja (#5) / Oskarżenie (#6) / Testament (#7) / Kontratyp (#8) / Umorzenie (#9) / Wyrok (#10)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 512

Rok pierwszego wydania: 2020

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Gdzieś w okolicach ósmego tomu nabrałam pewności, że cykl o Chyłce zamknie się w dziesięciu częściach, jednak Remigiusz Mróz ponownie udowodnił, że nie sposób przewidzieć jego ruchów. Jedyne, co wydaje się obecnie przesądzone to fakt, że co około trzy miesiące dostajemy kolejną jego książkę, jednak cała reszta jest zagadką. Do „Ekstradycji” miałam na wstępie ambiwalentny stosunek: z jednej strony nie wyobrażam sobie, żeby łatwo mi było rozstać się z wyszczekaną prawniczką z Warszawy, a z drugiej od jakichś dwóch tomów odczuwam lekkie zmęczenie materiału. Co sądzę o najnowszym tomie przygód Chyłki i Zordona?

Czytaj dalej

„Na krawędzi otchłani” B. Minier

Autor: Bernard Minier

Tytuł: Na krawędzi otchłani

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Liczba stron: 448

Rok pierwszego wydania: 2019

Tłumaczenie: Monika Szewc-Osiecka

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Przeczytałam już w swoim życiu sporo kryminałów i thrillerów, i rzadko zdarza się, by czyjeś pióro i pomysły wprowadziły mnie w absolutny zachwyt, ale to jest właśnie przypadek Bernarda Miniera. Przeczytałam „Bielszy odcień śmierci” i przepadłam. Pięć książek później francuski pisarz nadal mnie nie zawiódł. „Na krawędzi otchłani” to powieść samodzielna, niezaliczająca się do cyklu z Martinem Servazem. Nie jest to też typowy kryminał (o ile o „typowości” w ogóle można u Miniera mówić), raczej thriller o współczesnych technologiach i zagrożeniach, jakie ze sobą niosą.

Czytaj dalej