„Dziewczyna kata” M. Knedler

Autor: Magdalena Knedler

Tytuł: Dziewczyna kata

Wydawnictwo: Mando

Liczba stron: 448

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Magdalena Knedler wymyka się z gatunkowych ram – i myślę, że to dobrze, choć może recenzentom jej książek czy pracownikom księgarń utrudnia to nieco zadanie (jak je zaklasyfikować, na której półce postawić?). Czym bowiem są jej powieści, w jakim gatunku się mieszczą? Czy to powieść obyczajowa, czy historyczna, a może romans? Jest tu wszystkiego po trochu, a autorka coraz lepiej radzi sobie z tą mieszanką, coraz dokładniej dobiera proporcje. „Dziewczyna kata” rozgrywa się na dwóch planach czasowych: współcześnie i na początku XVII wieku. To nie pierwszy raz, gdy Knedler sięga po taką formułę, ale tym razem oba wątki są wyjątkowo ciekawe.

Czytaj dalej

„Ani złego słowa” U. Iweala

Autor: Uzodinma Iweala

Tytuł: Ani złego słowa

Wydawnictwo: Poznańskie

Liczba stron: 272

Rok pierwszego wydania: 2018

Tłumaczenie: Piotr Tarczyński

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Lubię się konfrontować z odmiennymi od mojego punktami widzenia, tylko tak bowiem mogę spróbować zrozumieć Innego. Inny, czyli nie biały, heteronormatywny Europejczyk, ktoś wykluczony poza znany mi krąg osób, różny. Inny, którego warto poznać, któremu warto oddać głos. Gdy więc sięgałam po „Ani złego słowa” Uzodinmy Iweali, byłam potrójnie daleka od perspektywy jego bohatera: nigeryjskiego, religijnego chłopaka mieszkającego w Stanach Zjednoczonych, który pewnego dnia dopuszcza do siebie trudną myśl, że jest gejem. Cóż mogę wiedzieć o tych emocjach? Po trzykroć nic, a jednak chcę poznać tę perspektywę i spróbować zrozumieć. Czego uczy mnie historia Niru?

Czytaj dalej

Podsumowanie października

Cześć. No i nadszedł ostatni dzień października. Wieczory są już długie i chłodne, skłaniające do czytania pod kocem, z kubkiem herbaty lub grzanego wina obok. Ta pora roku skłania mnie też do częstszego sięgania z jednej strony po historie mroczne, a więc po horrory czy kryminały, a z drugiej po trudną literaturę piękną czy reportaże. A co Wy lubicie czytać jesienią? Zapraszam Was serdecznie na wpis, w którym znajdziecie jak zawsze: przeczytane książki, nowe zdobycze na półkach, garść statystyk i polecajki blogowo-vlogowe 🙂

podsumowaniemiesic485ca

Październik to dla mnie oczywiście przede wszystkim miesiąc Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie, których i w tym roku sobie nie odpuściłam. To zawsze dla mnie czas, gdy mogę chwilę porozmawiać z ulubionymi autorami i zdobyć od nich autograf, ale też moment na spotkanie zarówno ze znajomymi z branży wydawniczo-blogerskiej, jak i z przyjaciółmi. W tym roku program targów był dla mnie troszkę mniej atrakcyjny, niemniej bardzo ucieszyła mnie możliwość zdobycia podpisu od tegorocznego laureata Nagrody Nike, Mariusza Szczygła. Odwiedziłam także m.in. Szczepana Twardocha, Sabinę Waszut czy Magdę Knedler.

received_542239133009215received_2539345986298423

Zaś na sam koniec miesiąca, tj. 29 października, wybrałam się na spotkanie w moim miejscu pracy, czyli w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Bytomiu. Gościliśmy Olgę Rudnicką, autorkę komedii kryminalnych. Pisarka okazała się bardzo sympatyczna i ciekawie i wyczerpująco odpowiadała na wszystkie pytania 🙂

davdav

Czytaj dalej

„Dom tajemnic” A. Rogoziński

Autor: Alek Rogoziński

Tytuł: Dom tajemnic

Wydawnictwo: Edipresse

Liczba stron: 300

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Alek Rogoziński znalazł sobie niszę w podgatunku literackim, jakim jest komedia kryminalna. W myśl zasady: „Opisuj to środowisko, które znasz najlepiej”, od kilku lat z powodzeniem oddaje do rąk czytelników książki, których akcja rozgrywa się w świecie polskich celebrytów. I choć można się zastanawiać, kiedy skończą mu się pomysły, a kolejna powieść zda się już tylko odgrzewanym kotletem, przekonuję się raz za razem, że jego powieści to wciąż świeże (a do tego lekkie i smaczne) literackie mięso. A choć jestem wegetarianką, to dania serwowane przez Alka jem z ochotą! Nie inaczej rzecz ma się w przypadku „Domu tajemnic”, wrześniowej premiery wydawnictwa Edipresse. Czytaj dalej

„Adwokat diabła” A. Neiderman

Autor: Andrew Neiderman

Tytuł: Adwokat diabła

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 336

Rok pierwszego wydania: 1990

Tłumaczenie: Maciej Machała

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Wydawnictwo Vesper nie ustaje w wydawaniu klasyki grozy, co bardzo im się chwali, szczególnie, że większość tytułów, na które stawiają, była niedostępna na polskim rynku, a przez to polskiemu czytelnikowi właściwie nieznana. „Adwokat diabła”, choć znany z filmu z Alem Pacino i Keanu Reevesem, nie gościł dotąd na czytelniczych półkach. Jak się okazuje, była to spora strata, bowiem historia stworzona przez Andrew Neidermana w latach 90. wcale się nie zestarzała i nadal robi wrażenie. A choć pewne motywy dla wytrawnego czytelnika grozy będą już dobrze znane, a niektóre rozwiązania fabularne niespecjalnie zdziwią, nie można zaprzeczyć, że „Adwokata diabła” czyta się z przyjemnością i z wypiekami na twarzy.

Czytaj dalej

„Ta, którą nigdy nie byłam” M. Axelsson

Autor: Majgul Axelsson

Tytuł: Ta, którą nigdy nie byłam

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 496

Rok pierwszego wydania: 2004

Tłumaczenie: Katarzyna Tubylewicz

Źródło: Egzemplarz recenzencki


„Jestem nią, a ona jest mną, dzieli nas tylko chwila”. To zdanie ustawia całą powieść Majgul Axelsson, wprowadzając chaos, gubiąc wątki, plącząc losy MaryMarie. Bo też szwedzka pisarka w „Tej, którą nigdy nie byłam” wzięła sobie na barki niełatwą i niejednoznaczną postać. Jak sama jednak mówi, Moim zdaniem szkoda czasu na pisanie o rzeczach, które nie są ważne. Z kolei sprawy ważne zwykle są w jakiś sposób bolesne. Jest to bliskie mojej filozofii życiowej, bardzo więc byłam ciekawa spotkania z prozą Axelsson. To było do niej pierwsze podejście.

Czytaj dalej

„Początki” C. F. Tiller

Autor: Carl Frode Tiller

Tytuł: Początki

Wydawnictwo: Poznańskie

Liczba stron: 386

Rok pierwszego wydania: 2017

Tłumaczenie: Katarzyna Tunkiel

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Czy początek bywa ważniejszy niż koniec? Może i tak, jeśli ma wpływ na całe życie, tak jak w powieści Carla Frode Tillera „Początki”. Czy chodzi w tym przypadku o początek życia, o dzieciństwo? Czy o początki pewnych życiowych ścieżek, które dały takie, a nie inne konsekwencje? A może o początek działania, które kończy wszystko? Ile początków może zawierać jedno życie i czy bywają one ważniejsze niż koniec? Historia Terjego musiała się skończyć samobójstwem. To czytelnik wie od pierwszych stron. Ale dlaczego właśnie tak musiała się skończyć?

Czytaj dalej