„Efekty uboczne” M. Palmer

Autor: Michael Palmer

Tytuł: Efekty uboczne

Wydawnictwo: Replika

Liczba stron: 384

Rok pierwszego wydania: 1985

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Choć thriller to jeden z moich ulubionych rodzajów prozy gatunkowej po thriller medyczny sięgam stosunkowo rzadko. Miałam jedną, niezbyt udaną przygodę z książką Robina Cooka, a później byłam zdecydowana raczej nie wracać do podobnych książek. Do czasu aż dostałam propozycję zrecenzowania powieści Michaela Palmera. Wtedy dałam drugą szansę medycznym historiom z dreszczykiem. „Siostrzyczki” były w porządku, ale nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia, postanowiłam więc zrobić drugie podejście do autora i sięgnęłam tym razem po „Efekty uboczne”.

Czytaj dalej

Reklamy

„Większość bezwzględna” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Większość bezwzględna (W kręgach władzy #2) / Wotum nieufności (#1)

Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona

Liczba stron: 496

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


W lutym tego roku zamykałam „Wotum nieufności”, pierwszy tom cyklu W kręgach władzy, a równocześnie moje pierwsze podejście do fikcji politycznej, z dużymi oczekiwaniami. Wbrew obawom, świat polityki wykreowany przez Remigiusza Mroza wciągnął mnie niesamowicie, a zakończenie jak zwykle wbiło w fotel. „Większość bezwzględną” wzięłam do pociągu, mając nadzieję, że lektury starczy mi zarówno na podróż, jak i na weekendowy pobyt w Poznaniu. Okazało się, że powieści starczyło i na powrót, a ostatnie strony doczytałam już w domu. To oznacza, że jak na książkę Mroza była to dość długa lektura.

Czytaj dalej

„Jak kominiarzy śmierć w proch zmieni” A. Bradley

Autor: Alan Bradley

Tytuł: Jak kominiarzy śmierć w proch zmieni (Flawia de Luce #7) / Zatrute ciasteczko (#1) / Badyl na katowski wór (#2) / Ucho od śledzia w śmietanie (#3) / Tych cieni oczy znieść nie mogą (#4) / Gdzie się cis nad grobem schyla (#5) / Obelisk kładzie się cieniem (#6)

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 364

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Przeczytam kryminał


Cykl o młodej chemiczce Flawii de Luce ma się dobrze: jakiś czas temu pewna byłam, że tom „Jak kominiarzy śmierć w proch zmieni” będzie ostatnią częścią serii, ale teraz już wiem, że Alan Bradley nie zwalnia tempa. W Wielkiej Brytanii w zeszłym roku pojawiła się kolejna książka, „Thrice the Brinded Cat Hath Mew’d”, pozostaje więc czekać, kiedy ukaże się ona na polskim rynku. Tymczasem towarzyszymy Flawii w banicji do Kanady, gdzie dziewczynka ma pobierać nauki w szkole z internatem…

Czytaj dalej

Podsumowanie listopada

Cześć! Ostatni dzień miesiąca, a więc przyszła już pora na podsumowanie listopada 🙂 W listopadzie na Górnym Śląsku się działo! Po pierwsze w dniach 10-12.11 odbywały się w Katowicach Śląskie Targi Książki – mniejsze niż te warszawskie czy krakowskie, ale również oferujące wiele atrakcji. Sama miałam okazję być na paru spotkaniach i zdobyć autografy na książkach od takich osób jak: Michał Rusinek, prof. Ryszard Koziołek, prof. Jerzy Bralczyk, Zygmunt Miłoszewski, Katarzyna Bonda, Witold Vargas (rysownik), Jakub Małecki i Bernadeta Prandzioch. Ponadto pod koniec miesiąca katowickie Empiki rozpieściły nas dwoma spotkaniami: najpierw z Dmitrym Glukhovskym, który promował swoją nową książkę „Tekst”, a potem z Łukaszem Orbitowskim, reklamującym najnowszą powieść „Exodus”. Byłam także w Poznaniu na wystawie prac Fridy Kahlo i Diega Rivery! W tym wszystkim znalazłam jeszcze trochę czasu na czytanie 🙂 Opowiem Wam więc o przeczytanych książkach, nowych zdobyczach na półkach, podzielę się garścią statystyk i polecajkami blogowo-vlogowymi 🙂

Podsumowanie miesiąca

Przeczytane lektury:

  • „Księga hygge. Jak zwolnić, kochać i żyć szczęśliwie” L. Thomsen Brits (5/10): Bardzo poniewczasie postanowiłam sprawdzić, o co chodzi w tym całym hygge i czy warto robić wokół tego tyle hałasu. Otóż moim zdaniem: niespecjalnie. Introwertycy i książkoholicy praktykują to chyba nieświadomie na co dzień, a w każdym razie ja od dawna lubuję się w spokojnych wieczorach pod kocem, z książką i zapaloną świecą. W moim odczuciu w „Księdze hygge” (która powinna raczej się nazywać „książeczką hygge”, nie dość bowiem, że ma niecałe 200 stron, to jeszcze zapisanych dość rozstrzelonym fontem, a tekst przeplatany jest wieloma zdjęciami na całą stronę) mało było odkrywczych idei, a dużo lania wody. Nie polecam.
  • „Dziewczyna, która kochała Toma Gordona” S. King (6/10): Na Halloween postanowiłam sięgnąć po coś strasznego, i padło na thriller Króla. Historia dziesięcioletniej dziewczynki, która gubi się w lesie może nie zmroziła mi krwi w żyłach, ale zapewniła całkiem przyzwoitą lekturę z dreszczykiem. Jeśli chodzi o Kinga to raczej średnia półka – można przeczytać, ale nie trzeba.
  • „Nocny stalker” R. Bryndza (7/10): Drugi tom przygód policjantki Eriki Foster. Wyszczekana policjantka ma tym razem za zadanie schwytać seryjnego mordercę, który poluje na samotnych mężczyzn. Dobry kryminał, lepszy niż poprzednia część, czyli „Dziewczyna w lodzie”. Czekam na to, co jeszcze nam szykuje Robert Bryndza.
  • „Pachinko” M. Jin Lee (8/10),
  • „Gra o wszystko” J. Opiat-Bojarska (7/10),
  • „Sekretne życie drzew” P. Wohlleben (7/10): Najpierw czytałam „Duchowe życie zwierząt” i tamta książka zaciekawiła mnie bardziej niż ta. Nie znaczy to, że historie o drzewach są nudne! Przeciwnie, każdego, kto interesuje się przyrodą, zachęcam do sięgnięcia po ten tytuł: gwarantuję, że od tej pory inaczej będziecie patrzeć na drzewa. Uczy szacunku do natury.
  • „Ciemna strona” T. Fisher (7/10),
  • „Jak kominiarzy śmierć w proch zmieni” A. Bradley (6/10),
  • „Większość bezwzględna” R. Mróz (6/10),
  • „Całe życie” R. Seethaler (7/10): Malutka książeczka, a tak pełna emocji. Jak głosi tytuł, powieść ta opowiada o całym życiu Andreasa Eggera, prostego człowieka mieszkającego w austriackich Alpach. Ja czytałam ją z olbrzymią ciekawością, ale wiem, że nie każdemu przypadnie do gustu. Jeśli lubicie kameralne historie to „Całe życie” jest dla Was.
  • „Winladia” G. Mackay Brown (6/10),
  • „Tekst” D. Glukhovsky (6/10): Tę książkę zaczęłam czytać będąc na spotkaniu autorskim z Dmitrym i stojąc w długaśnej kolejce po podpis. Udało mi się na stojąco poznać około 60 stron, resztę doczytałam w domu. Pierwsza powieść realistyczna autora opowiada o tym, co może się stać, gdy nasz smartfon (w którym mamy obecnie wszystko, jak mówi sam Glukhovsky – naszą duszę) wpadnie w niepowołane ręce. Trochę jest w tym również (naprawdę!) ze „Zbrodni i kary” Dostojewskiego. Czytałam zarzut, że w tej książce mało się dzieje. To prawda, tylko że to nie jest książka do „dziania”. To jest książka o mocowaniu się z własnym jestestwem. Ładnie pisze o tym Diana z bloga Bardziej lubię książki niż ludzi.

+

  • „Szaławiła” M. Kisiel (7/10): Opowiadanie, więc nie liczę go razem z resztą książek. Tom 2.5 cyklu Dożywocie, który rozbudza tylko apetyt na więcej. Pisz, Ałtorko, pisz!

A poza tym na tanayah czyta…

Moi Drodzy, zagapienie kompletne! 11 listopada blogowi stuknęły 4 lata! Tak, tak, cztery lata pisania o książkach, a tu ani notki, ani wzmianki, nic! Byłam wtedy na Śląskich Targach Książki i tak jakoś mi to umknęło… Postanowiłam jednak przynajmniej poratować moje gapiostwo zmianą banerka na blogu (dziękuję Oldze z Wielkiego Buka! <3) 😉 Od teraz chwalę się troszkę, że piszę o książkach od 2011 roku. To co, spóźnione Sto lat? 😉

Teraz czytam:

  • „Drwale” A. Proulx (596/898 stron),
  • „Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie” J. Cham, D. Whiteson (210/384 strony),
  • „Efekty uboczne” M. Palmer (131/384 strony),
  • „Wszelki wypadek” J. Chmielewska (148/297).

Czytaj dalej

„Winlandia” G. Mackay Brown

Autor: George Mackay Brown

Tytuł: Winlandia

Wydawnictwo: Wiatr od morza

Liczba stron: 320

Rok pierwszego wydania: 1992

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Wikingowie, skandynawscy wojownicy, są mocno obecni w popkulturze, zwłaszcza ostatnimi laty. Na wpół legendarne opowieści o łupieżczych wyprawach Normanów, jak również skandynawska mitologia, są po dziś dzień inspiracją dla muzyków, filmowców, a w końcu – pisarzy. Ja sama nie znam jeszcze zbyt dogłębnie tematu, co dziwne, bowiem fascynuje mnie historia tych wojowników, a także ich wierzenia. Z radością przyjęłam więc wieść, że wydawnictwo Wiatr od morza wypuści na polski rynek „Winlandię” George’a Mackaya Browna, powieść na kształt rodzinnej sagi, opowiadającą losy Ranalda Sigmundsona, wikinga z XI-wiecznych Orkadów.

Czytaj dalej

„Mud vein. Ciemna strona” T. Fisher

Autor: Tarryn Fisher

Tytuł: Mud vein. Ciemna strona

Wydawnictwo: SQN

Liczba stron: 320

Rok pierwszego wydania: 2014

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Im więcej książek Tarryn Fisher poznaję, tym bardziej boję się tego, co siedzi jej w głowie. „Margo”, „Zła mama” i ostatnio wydana w Polsce „Ciemna strona” to książki aż gęste od mroku, zła i beznadziei. Pisarka wgryza się w najtrudniejsze i najbrudniejsze emocje i robi to tak, że ciarki chodzą po plecach. Ile wiemy o sobie i swoich bliskich? Co czai się w naszej psychice? I jaka jest nasza ciemna strona? Bądźmy bowiem pewni, że nawet najradośniejszy człowiek o najczystszym sercu taką ma. Co, jeśli ktoś postanowi ją odkryć?

Czytaj dalej

„Gra o wszystko” J. Opiat-Bojarska

Autor: Joanna Opiat-Bojarska

Tytuł: Gra o wszystko (Aleksandra Wilk #3) / Niebezpieczna gra (#2) / Gra pozorów (#1)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 456

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Przeczytam kryminał


Cykl o psycholożce Aleksandrze Wilk niezwykle się rozwinął i chyba poszedł w zupełnie niezamierzonym przez autorkę kierunku – ale sądzę, że to dobrze! Pierwszy tom, „Gra pozorów”, pozwolił czytelnikowi delikatnie zarysować sytuację lekko zwariowanej Aleksandry, drugi, „Niebezpieczna gra”, rozkręcił fabułę, wprowadził nowe postaci i pozwolił lepiej poznać bohaterkę, a trzeci, czyli tegoroczna „Gra o wszystko” to wisienka na torcie i ukoronowanie historii rudej psycholożki. W tle wciąż Poznań, miasto, które darzę pewnym sentymentem, a na pierwszym planie… parafilie, czyli dewiacje seksualne. Jeśli jest jakiś trudny temat, który rzadko porusza się w literaturze gatunkowej to możecie być pewni, że Joanna Opiat-Bojarska prędzej czy później weźmie go na tapet.

Czytaj dalej