„Cień jabłoni” W. Szlęzak

Autor: Wojciech Szlęzak

Tytuł: Cień jabłoni

Wydawnictwo: JanKa

Liczba stron: 240

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Żyjemy w wiecznym pędzie: w pogoni za terminami, kolejnymi zadaniami do odhaczenia na liście, nigdy nie kończącymi się cyframi w tabelkach w Excelu. Wciąż krążymy między pracą a za łóżkiem, w którym, już to wiemy, spędzimy zawsze zbyt mało czasu, ale tak naprawdę nie mamy kiedy się nad tym zastanowić, bo gdy rozklejamy rano powieki, musimy znów być w gotowości do biegu. Można wzruszyć ramionami i z mądrą miną stwierdzić: Ot, wyścig szczurów. Tak to już dzisiaj jest. Można też próbować wyrwać się na chwilę z kieratu, rzucić pracę, poszukać nowych dróg (tylko czy będą lepsze?), dać sobie czas do namysłu nad swoim życiem. To drugie rozwiązanie wybiera bezimienny narrator powieści Wojciecha Szlęzaka pt. „Cień jabłoni”. I ucieka na wieś, w rodzinne strony.

Czytaj dalej

„Sny o Jowiszu” A. Roy

Autor: Anuradha Roy

Tytuł: Sny o Jowiszu

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 316

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Wielkobukowe wyzwanie (Na jedwabnym szlaku)


Co przychodzi nam na myśl, gdy słyszymy słowo „Indie”? Wielkie bogactwo. Ogromna bieda. Bollywood. Morze śmieci na ulicach. Kolorowe stroje. Potargane szmaty bezdomnych. Indie to kraj kontrastów, chyba nigdzie nie są one tak widoczne jak tam. Z tego powodu pewnie trudno opowiedzieć o tym państwie jako o całości, coś tak ogromnego i tak różnorodnego zwykle powoduje, że przedstawienie Indii jest fragmentaryczne. Jednak z takich małych kawałków składa się wielki patchwork o nazwie Indie. A jeden skrawek tego ogromnego, kolorowego koca opisała Anuradha Roy w nominowanej do Nagrody Bookera powieści „Sny o Jowiszu”. Jakie są współczesne Indie widziane oczami autorki? Czytaj dalej

„Zapomniany walc” A. Enright

Autor: Anne Enright

Tytuł: Zapomniany walc

Wydawnictwo: Wiatr od morza

Liczba stron: 256

Rok pierwszego wydania: 2011

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Wydawnictwo Wiatr od morza, co się chwali, zdaje się konsekwentnie wydawać w Polsce kolejne nazwiska nominowane do Nagrody Bookera. W październiku 2015 miałam okazję czytać „Wakacje” Stanleya Middletona, zaś teraz sięgnęłam po Anne Enright i jej „Zapomniany walc”. Czy da się jeszcze napisać coś oryginalnego o zdradzie małżeńskiej? Czy warto w ogóle sięgać po tak wyeksploatowany temat? Jeśli jesteście zdania, że nie to omawiana powieść może was zdziwić.

Czytaj dalej

„Księga snów” N. George

Autor: Nina George

Tytuł: Księga snów

Wydawnictwo: Otwarte

Liczba stron: 424

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Gdy teraz o tym myślę, ze zdziwieniem stwierdzam, że „Księga snów” Niny George ma coś wspólnego z „Mroczną materią” Croucha. To dwa skrajnie różne opisy tego, co by było, gdybyśmy w pewnym ważnym punkcie wybrali inną życiową ścieżkę. Crouch do swych rozważań wykorzystał fizykę kwantową, teorię wieloświatów i sporą dawkę sci-fi, zaś Nina George stawia na oniryczne rozważania nad sensem istnienia. Oboje na swój sposób zadają pytanie: jak wyglądałoby moje życie, gdybym dokonał innego wyboru? Czytaj dalej

„Mnich” M. G. Lewis

Autor: Matthew Gregory Lewis

Tytuł: Mnich

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 460

Rok pierwszego wydania: 1796

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Wielkobukowe wyzwanie (Klasyka literatury grozy)


Gotycki romans „Mnich” wywołał swego czasu sporo zamieszania. Autorowi wytykano niemoralne sceny seksu z nazbyt dosłownymi opisami oraz nieprzyzwoite opisy grozy i wysłanników piekielnych. Za życia Matthew Gregory’ego Lewisa powieść z jednej strony okryła się złą sławą (czy przystoi szanowanemu człowiekowi pisać takie rzeczy?) z drugiej zaś, co oczywiste, kontrowersje wokół książki tylko podsycały ciekawość czytelników lubujących się w gotyckich historiach pełnych zjaw, scen nieszczęśliwej miłości oraz dreszczyku grozy. To specyficzne połączenie motywów może wydawać się niestrawne, ale trzeba przyznać, że opowieść gotycka do dziś ma swój przewrotny, mroczny urok. Jak pokazują wznowienia dzieł takich autorów jak Sheridan Le Fanu, Mary Shelley czy najbardziej chyba znanego Edgara Allana Poego, współcześni czytelnicy z chęcią sięgają po pisane na przełomie XVIII i XIX wieku powieści z dreszczykiem. Czytaj dalej

„Muskając aksamit” S. Waters

Autor: Sarah Waters

Tytuł: Muskając aksamit

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Liczba stron: 592

Rok pierwszego wydania: 1998

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (592 strony), Klucznik (Rodzinne historie), Wielkobukowe wyzwanie (Opowieść o miłości)


Sarah Waters, brytyjska pisarka, znawczyni literatury wiktoriańskiej, uzyskała doktorat z pracy z zakresu gay and lesbian historical fiction, ma na swym koncie wiele nagródlesbijkaCzy to ma jakieś znaczenie? Zwykle nie i przeważnie nie rozpatruję twórczości autorów pod kątem ich życia prywatnego (ten nurt, tak zwany biografizm, już dawno jest passé), ale powieści Waters są tak zakorzenione w jej jestestwie, w jej doświadczaniu miłości, że po prostu nie mogę nie zwrócić na to uwagi. „Muskając aksamit” to druga powieść autorki, którą czytałam (pierwszą było rewelacyjne „Za ścianą”) i podobnie jak tam, tak i tu niezwykle ważnym elementem jest odnajdowanie swojej seksualności. Tak Nancy (z „Muskając aksamit”), jak i Lilian (z „Za ścianą”) są początkowo „uśpione”, nieświadome swych skłonności i gdy zbliżają się do kobiety są tym przestraszone, czują się zagubione. Wielką siłą książek Sary Waters jest to, że cały ten proces zobrazowany jest niezwykle wnikliwie, portrety psychologiczne są narysowane wyraźną kreską i są naprawdę wiarygodne, a sceny seksu, choć opisane bez pruderii (rzekłabym, że wręcz nieprzyzwoicie namiętne), są tu tylko dodatkiem to przepięknych, okrutnych i smutnych opisów miłości. O tak, Sarah Waters to potrafi! Czytaj dalej

„Czarownice z Pirenejów” L. Gabás

Autor: Luz Gabás

Tytuł: Czarownice z Pirenejów

Wydawnictwo: Muza SA

Liczba stron: 480

Rok pierwszego wydania: 2014

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (480 stron), Wielkobukowe wyzwanie (Opowieść w magicznych klimatach)


Polowania na czarownice, oskarżenia o czary, okrutne tortury, na które skazywane były oskarżone i wreszcie skazanie na haniebną śmierć – tego wszystkiego mogła doświadczyć w XVI wieku kobieta, która była „inna”, to znaczy dorównująca inteligencją mężczyźnie (a to przecież niemożliwe!), mająca własne zdanie, myśląca zbyt swobodnie, ale też taka, która miała naturalne zdolności do leczenia, a nawet zakrzywiony nos lub kose spojrzenie, diabelskie znamię na plecach lub brak włosów pod pachami. Ziemia nie chciała wydawać plonów? Zmarło dziecko sąsiadki? To wszystko wina czarownicy! Procesy o czary nie były niestety wcale rzadkością, a raz oskarżona kobieta była praktycznie bez szans – wszystko świadczyło przeciwko niej. Dość powiedzieć, że jednym ze sposobów sprawdzenia, czy dana kobieta paktuje z diabłem, było wrzucenie nieszczęśnicy do jeziora: jeśli nie utonęła, była czarownicą i należało ją zabić, jeśli zaś poszła na dno… Cóż, była niewinna, pokój jej duszy. O uprzedzeniach, ciemnocie i walce z góry skazanej na klęskę opowiada powieść Luz Gabás pod tytułem „Czarownice z Pirenejów”. Czytaj dalej