„Koniec scenarzystów” W. Nerkowski [PATRONAT] [PREMIERA]

Autor: Wojciech Nerkowski

Tytuł: Koniec scenarzystów / Spisek scenarzystówZdrada scenarzystów

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 416

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


To już koniec przygód rodzeństwa scenarzystów, których losy zaczęliśmy śledzić w „Spisku scenarzystów”. Coś, co miało być pojedynczą historią, rozrosło się do trzech tomów, i dobrze, bowiem w ten sposób Wojciech Nerkowski miał szansę rozpisać swoje pióro. Od bardzo lekkiego i humorystycznego w wymowie tomu pierwszego przeszedł do prawdziwie kryminalnej intrygi, choć wciąż doprawionej sporą dawką humoru. Czy jakikolwiek scenarzysta mógł wyobrazić sobie lepsze uwieńczenie swej kariery niż film w Hollywood? A właśnie do Hollywood wysyła swoich bohaterów Nerkowski w powieści „Koniec scenarzystów”.

Czytaj dalej

Reklamy

„Morderstwo w hotelu Kattowitz” M. Matyszczak [PREMIERA]

Autor: Marta Matyszczak

Tytuł: Morderstwo w hotelu Kattowitz (Kryminał pod psem #5) / Tajemnicza śmierć Marianny Biel (#1) / Zbrodnia nad urwiskiem (#2) / Strzały nad jeziorem (#3)  Zło czai się na szczycie (#4)

Wydawnictwo: Dolnośląskie

Liczba stron: 304

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Seria zabawnych kryminałów z Szymonem Solańskim, Różą Kwiatkowską i najlepszym psim pomocnikiem detektywa, kundelkiem Guciem, rozwija się w najlepsze. I choć ma swoje wzloty i (maleńkie) upadki, to wciąż czytam kolejne części z niesłabnącą przyjemnością. Po tomie pierwszym, „Tajemniczej śmierci Marianny Biel”, byłam zachwycona faktem, że w końcu czytam kryminał dziejący się na Górnym Śląsku, czyli w mojej małej ojczyźnie! Cóż, kiedy począwszy od drugiej powieści, nasze trio rusza w Polskę, a nawet… w świat (wyspa Inishmore w Irlandii w „Zbrodni nad urwiskiem”). Z radością przyjęłam więc fakt, że „Morderstwo w hotelu Kattowitz”, jak już sam tytuł wskazuje, rozgrywa się w Katowicach i okolicach. Hurra, nasi bohaterowie powrócili na Śląsk! Czytaj dalej

„Stara Słaboniowa i spiekładuchy” J. Łańcucka

Autor: Joanna Łańcucka

Tytuł: Stara Słaboniowa i spiekładuchy

Wydawnictwo: Oficynka

Liczba stron: 448

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Bardzo rzadko zdarza się, bym sięgnęła po książkę skuszona pozytywnymi opiniami na jej temat, a jednak to właśnie przypadek „Starej Słaboniowej i spiekładuchów”. Książka ma już kilka lat, a ja w końcu mogłam się z nią zapoznać i sprawdzić, czy rzeczywiście było na co czekać. Skusiła mnie obecność słowiańskich upiorów, strzyg i południc, bowiem wierzenia naszych przodków są tak wdzięcznym, a tak rzadko wykorzystywanym w naszej rodzimej literaturze motywem. Joanna Łańcucka postanowiła ożywić różne, jak je nazywa główna bohaterka, „spiekładuchy” – i stwory te tłumnie nawiedzają książkową wioskę Capówkę. Czym więc jest ta książka? Horrorem? Nie bardzo. Fantastyką? Tylko w pewnym stopniu. Powieścią obyczajową? To za mało. Powiedzmy więc więcej.

Czytaj dalej

„Burka w Nepalu nazywa się sari” E. Stępczak

Autor: Edyta Stępień

Tytuł: Burka w Nepalu nazywa się sari

Wydawnictwo: Znak Literanova

Liczba stron: 384

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Są takie książki, które czyta się trudno, a jednak nie żałuje się żadnej minuty z nimi spędzonej. To właśnie przypadek tytułu non-fiction Edyty Stępczak „Burka w Nepalu nazywa się sari”. Z powodu naszego lęku przed fanatycznymi muzułmanami i okrutnych ataków dżihadystów na miasta europejskie sporo mówi się i czyta o Bliskim Wschodzie, niewiele jednak wiemy o codzienności w Nepalu. Dla polskiego czytelnika postanowiła to zmienić Edyta Stępczak, dziennikarka i działaczka humanitarna. Mieszkała w Nepalu pięć lat, dzięki czemu miała okazję dość dobrze poznać ten kraj, ze szczególnym uwzględnieniem praw kobiet, a raczej walki o nie.

Czytaj dalej

„Królestwo” Sz. Twardoch

Autor: Szczepan Twardoch

Tytuł: Królestwo (Król #2) / Król (#1)

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 352

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Muszę przyznać, że gdy czytałam „Króla”, nie spodziewałam się kontynuacji. Szczepan Twardoch przyzwyczaił nas do pojedynczych historii, zamkniętych całości, do których potem już nie wracał. A tu proszę, oto ono: „Królestwo”, które opowiada dalsze losy Jakuba Szapiry, żydowskiego boksera. Czy ta książka była nam potrzebna? Wszak dobrze wiedzieliśmy, jak to wszystko się skończy: był rok 1937, Warszawa, Polska, Europa. Nad tym miejscem unosił się już Litani, wielki wieloryb, który pożerał po kolei całe miasto. Nad tym miejscem snuł się już odór trupów, pylisty zapach rozsypanych w ruinę budynków, smród krematoryjnych dymów już kręcił w nosie i powodował wymioty. A jednak Szczepan Twardoch zdecydował się opowiedzieć nam i tę historię. Historię o pewnym końcu świata.

Czytaj dalej

„Władza absolutna” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Władza absolutna (W kręgach władzy #3) / Wotum nieufności (#1) / Większość bezwzględna (#2)

Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona

Liczba stron: 416

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Z każdym kolejnym tomem książki z serii W kręgach władzy chudną (416 stron to niewiele w porównaniu do otwierającego cykl tytułu, który liczył sobie ich ponad 600). Można powiedzieć, że naturalnym jest, że pierwszy tom jest dłuższy od reszty, bo trzeba w nim dokładnie nakreślić bohaterów i książkową rzeczywistość. Myślę jednak, że dowodzi to jeszcze jednego: Remigiusz Mróz pilnuje się, by w jego powieściach nie było zbyt wielu zbędnych słów. Trzeba przyznać, że we „Władzy absolutnej” się to sprawdziło: zostało tu samo mięcho. Trudno zresztą, żeby w ostatnim tomie Mroźnej wersji fikcji politycznej się nie działo: po chaosie, jaki zapanował za sprawą wydarzeń opisanych w „Większości bezwzględnej”, Polska jest w rozsypce. Albo, jak by to powiedział inny bohater Mroza, trwa pożar, wyjątkowo rozległy. I trzeba go ugasić. Czytaj dalej

„Poste restante” W. Brydak

Autor: Wojsław Brydak

Tytuł: Poste restante

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Liczba stron: 320

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Jeśli przyjrzeliście się mottu mojego bloga to zapewne nie zdziwi Was, gdy napiszę, że lubię prozę kontemplacyjną, niespieszną, z narratorem z gawędziarskim zacięciem. Moim ulubionym pisarzem-gawędziarzem jest Wiesław Myśliwski, autor słów, które widnieją u góry strony: „Książki to także świat, i to świat, który człowiek sobie wybiera, a nie na który przychodzi”. Nie opowiadałam Wam tu nigdy o książkach pana Myśliwskiego, nie wiem, czy bym umiała – ale jeśli się wahacie, czy po nie sięgnąć to bardzo, bardzo je polecam! Ten cały wstęp jest po to, by jasno Wam pokazać, czemu nie mogłam się oprzeć powieści „Poste restante” Wojsława Brydaka. Wcale co prawda nie wierzyłam, że Brydak to drugi Myśliwski czy Pilch, jak głosi okładka (zresztą: cóż za konglomerat!), ale po prostu musiałam to sprawdzić. Siła wyższa. No i co zrobisz, jak nic nie zrobisz. Czytaj dalej