Podsumowanie grudnia

Cześć! Ostatni dzień miesiąca, a więc przyszła już pora na podsumowanie grudnia 🙂 W porównaniu z listopadem grudzień był dość spokojny. Nie odbywały się żadne ciekawe spotkania autorskie w mojej okolicy, a wszelkie znaczniejsze wydarzenia kulturalne będą chyba miały miejsce już w nowym, 2018 roku 😉 W związku z tym zagrzebałam się pod kocykiem ze stosem dobrych książek obok, a co z tego wynikło, tego dowiecie się w dalszej części wpisu. Zapraszam więc do lektury notki, a w niej jak zawsze: przeczytane książki, nowe zdobycze na półkach, garść statystyk i polecajki blogowo-vlogowe 🙂 A już jutro wielkie czytelnicze podsumowanie 2017 roku 😀

Podsumowanie miesiąca

Przeczytane lektury:

  • „Drwale” A. Proulx (7/10),
  • „Efekty uboczne” M. Palmer (6/10),
  • „Warkocz” L. Colombani (6/10),
  • „Wszelki wypadek” J. Chmielewska (6/10): Ostatnia książka z kryminalnej serii dla dzieci, której bohaterami są Janeczka, Pawełek i ich niezwykle mądry pies Chaber. Muszę z żalem przyznać, że jest to część najsłabsza i tym razem nie śmiałam się w głos, tak jak to było przy „Nawiedzonym domu” czy „Skarbach”, z których to teksty są ze mną do dziś (typu: Nie jeść, nie pić, nie oddychać…). Jednakże jest to wciąż lekka, zabawna książka, z którą można miło spędzić czas. Tajemnicza samochodowa szajka? To coś dla Janeczki, Pawełka i Chabra!
  • „Pudełko z guzikami Gwendy” S. King, R. Chizmar (7/10),
  • „Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie” J. Cham, D. Whiteson (7/10),
  • „Frida Kahlo prywatnie” S. Barbezat (8/10),
  • „Jak się nie zakochać?” N. Majewska-Brown (7/10): Po ciut dla mnie słabszej części drugiej, czyli „Zwyczajnym dniu”, autorka znowu wraca do formy i raczy nas po trosze zabawnymi, a po trosze gorzkimi losami Niny. Gdyby nie filmiki Jerzego (1 i 2) to pewnie bym po nie nie sięgnęła, bo słodkie, cukierkowe okładki sugerują, że to nie lektura w moim stylu, a tu proszę 😉 Napisane lekkim stylem, do połknięcia w jeden dzień, nie są jednak infantylne ani głupie. Przede mną ostatnia część, „Nina”, która już czeka na stosiku.
  • „Duchy wiatru” M. Kallentoft – pod linkiem ogólna notka o całości cyklu (7/10),
  • „Artemis” A. Weir (5/10),
  • „Duchy Jeremiego” R. Rient (8/10): Absolutnie wspaniała, wzruszająca i smutna opowieść – a jeśli dodam, że o rzeczach najważniejszych to może to zabrzmieć trywialnie, ale o tym właśnie jest. Nastoletni narrator i jego bunt i niezgoda na przemijanie, na ból, strach i chorobę. Autor mistrzowsko wczuł się w emocje dziecka. Jedna z najlepszych książek przeczytanych przeze mnie w tym roku.
  • „O kotach” Ch. Bukowski (6/10),
  • „Pudełko z marzeniami” M. Witkiewicz, A. Rogoziński (6/10): Nie czytałam jeszcze żadnej książki Magdy Witkiewicz, a że boję się, że przy całej sympatii dla autorki mogłyby mi się nie spodobać (patrz punkt: Nina Majewska-Brown; może i tu warto się przełamać?) to postawiłam na delikatny wieczorek zapoznawczy w duecie ze znanym mi już i lubianym Alkiem Rogozińskim. Było miło i zabawnie, czyli jak zawsze, gdy spotka się ta para przyjaciół 🙂 To przyjemna, nieprzesłodzona książka, którą wchłonęłam na poprawienie humoru przed świętami. Zadziałało!
  • „Kryptonim <<Frankenstein>>” P. Semczuk (7/10): A tu dla odmiany całkiem nieświąteczna i niezbyt komfortowa lektura… Ale moi Drodzy, jakie to było dobre! Fabularyzowana historia Joachima Knychały, wampira z Bytomia, interesowała mnie z dwóch przyczyn: po pierwsze i ja nie jestem wolna od dziwnej fascynacji (przemieszanej z obrzydzeniem i lękiem) seryjnymi mordercami, a po drugie Knychała działał w moich rodzinnych stronach! Urodzony w Bytomiu, mordował kobiety w moim mieście, a także w Piekarach Śląskich, Siemianowicach Śląskich i Chorzowie. Ciarki chodzą po plecach… Przemek Semczuk odwalił kawał dobrej roboty przy tej książce!
  • „Długa Ziemia” T. Pratchett, S. Baxter (7/10): Fajne, ciekawie przemyślane (choć nie odkrywcze) sci-fi. Każdy, kto zna Terry’ego Pratchetta jako autora serii Świat Dysku może się zdziwić, że tak mało tu humoru, ale przypuszczam, że to miała być właśnie odskocznia i „poważniejszy” cykl sir Terry’ego. Jak wyszło? Naprawdę dobrze! Okej, były czasem dłużyzny, ale przymykam na to oko, bo tak często bywa w pierwszych tomach serii, gdy autor stara się wprowadzić czytelnika w nowy świat. A co dopiero w wiele światów na wielu różnych Ziemiach?
  • „Exodus” Ł. Orbitowski (5/10),
  • „Miłość” I. Karpowicz (7/10): Dziwna książka, piękna książka, niejednorodna książka. „Miłość” jest mocno nierówna: część pierwsza, opowiadająca o Annie i Jarosławie Iwaszkiewiczach, jest w moim odczuciu najgorsza. Silnie stylizowana, zmanierowana, razi sztucznym językiem. Część druga, opowiadająca o przyszłości (która wydaje się złowieszczo prawdopodobna) jest naprawdę dobra. A część trzecia, swoista baśń, jest ciekawa i wzruszająca. Jednak najbardziej na mnie zadziałały te momenty, w których narrator opowiadał własną historię dochodzenia do prawdy o sobie samym i stopniowego znajdowania odwagi, by żyć w zgodzie ze swoim sercem. Można chyba nazwać go (narratora) porte-parole samego Karpowicza, któremu gratuluję i z daleka, z sympatią mu kibicuję 🙂
  • „Bielszy odcień śmierci” B. Minier (8/10): Recenzja po przeczytaniu całości cyklu.
  • „Etykieta japońska” B. L. de Mente, G. Botting (6/10),
  • „Pax” S. Pennypacker, J. Klassen (7/10): Mądra książka dla młodszej młodzieży. O przyjaźni, o stracie, o wojnie i o tym, że czasem trzeba pozwolić odejść tym, których kochamy. Do tego jest tu pewien lisek i pewien chłopiec, przez co skojarzenia szybują od razu do „Małego Księcia”. To inna książka, ale równie piękna 🙂
  • „Zastrzyk śmierci” M. Rogala (7/10): Recenzja niebawem!

Jak widać znów się nie wyrobiłam z recenzjami na czas, więc aż 7 książek czeka jeszcze na notkę. Postaram się to wszystko ogarnąć w styczniu 🙂

Teraz czytam:

  • „Jak zawsze” Z. Miłoszewski (210/480 stron),
  • „Na południe od Brazos” L. McMurtry (154/840 strony),
  • „Czarne” A. Kańtoch (124/272 strony).

Czytaj dalej

Reklamy

„Frida Kahlo prywatnie” S. Barbezat

Autor: Suzanne Barbezat

Tytuł: Frida Kahlo prywatnie

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 176

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Życie Fridy Kahlo było równie kolorowe jak meksykańskie tradycyjne suknie, które nosiła przez większość życia. Trzeba jednak od razu zaznaczyć, że jej losy były naznaczone tragicznymi wydarzeniami, a mimo barwnych strojów w jej oczach zawsze widać było melancholię. Ta meksykańska malarka wiele przeszła, jednak pewne jest to, że gdyby nie ogrom bólu, którego zaznała (tak fizycznego, jak i psychicznego) jej obrazy wyglądałyby zupełnie inaczej. A może w ogóle nie zaczęłaby malować? W końcu zwróciła się ku tej formie sztuki po tragicznym wypadku tramwajowo-autobusowym, kiedy w wyniku odniesionych obrażeń spędziła 3 miesiące w łóżku, cała w gipsie. To wtedy powstała Frida-malarka. Poznajcie „Fridę Kahlo prywatnie”.

Czytaj dalej

„Warkocz” L. Colombani

Autor: Laetitia Colombani

Tytuł: Warkocz

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 208

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


W dzisiejszych czasach kobiety muszą być wojowniczkami. To już nie rzeczywistość naszych babć i prababć, kiedy kobiety najczęściej były jedynie strażniczkami domowego ogniska, dbały o porządek, przygotowywały posiłki i starały się zapewnić miłą, rodzinną atmosferę. Chcemy się rozwijać, chcemy robić kariery, spełniać się zawodowo, podróżować, czerpać z życia garściami, zdobywać nowe doświadczenia… Czasem nie nadążamy, ale zaciskamy zęby i lecimy dalej. Mamy różne priorytety, pasje i sposoby na życie, jednak łączy nas pewna subtelna, niewidzialna nić. Tak jak trzy bohaterki powieści Laetitii Colombani „Warkocz”.

Czytaj dalej

„Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym Wszechświecie” J. Cham & D. Whiteson

Autor: Jorge Cham & Daniel Whiteson

Tytuł: Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie

Wydawnictwo: Insignis

Liczba stron: 384

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Astrofizyka to jedna z tych dziedzin, która szalenie mnie interesuje, ale o której – co muszę wyznać z żalem – wiem stosunkowo niewiele. Fizyka jako taka nigdy nie była moją mocną stroną, a znudzone nauczycielki szkolne nie pomogły tego zmienić. Efekt jest taki, że z zachwytem patrzę w niebo i prawie nie rozumiem, co widzę: trochę mnie to martwi, no bo co to za dyletanctwo? Staram się więc od czasu do czasu sięgać po książki popularnonaukowe o kosmosie – a ostatnio miałam okazję czytać wspólne dzieło Chama i Whitesona. I co się okazuje? Nie tylko ja mam słabe pojęcie, nawet naukowcy mają słabe pojęcie! A autorzy omawianej książki nie boją się głośno powiedzieć: „Nie mamy pojęcia”. A to niespodzianka!

Czytaj dalej

„Pudełko z guzikami Gwendy” S. King & R. Chizmar

Autor: Stephen King & Richard Chizmar

Tytuł: Pudełko z guzikami Gwendy

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 176

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Po książki Stephena Kinga sięgam zawsze z nadzieją na dobrą, mrożącą krew w żyłach lekturę – i naprawdę bardzo rzadko się zawodzę. Królowi horroru prawie nie zdarzają się książki słabe, a i te po prostu przeciętne w swej klasie i tak potrafią wciągnąć. Oczywiście wymarzoną sytuacją jest to, gdy jakiś tytuł uznam za naprawdę świetny, a takich nie brakuje, żeby wymienić chociażby „Miasteczko Salem”, „To” czy „Cmętarz zwieżąt”. Tym razem Król wraz z Richardem Chizmarem napisał króciutką książeczkę, raczej nowelkę lub dłuższe opowiadanie, o pewnej dziewczynce i jej tajemniczym przedmiocie. Poznajcie „Pudełko z guzikami Gwendy”.

Czytaj dalej

„Efekty uboczne” M. Palmer

Autor: Michael Palmer

Tytuł: Efekty uboczne

Wydawnictwo: Replika

Liczba stron: 384

Rok pierwszego wydania: 1985

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Choć thriller to jeden z moich ulubionych rodzajów prozy gatunkowej po thriller medyczny sięgam stosunkowo rzadko. Miałam jedną, niezbyt udaną przygodę z książką Robina Cooka, a później byłam zdecydowana raczej nie wracać do podobnych książek. Do czasu aż dostałam propozycję zrecenzowania powieści Michaela Palmera. Wtedy dałam drugą szansę medycznym historiom z dreszczykiem. „Siostrzyczki” były w porządku, ale nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia, postanowiłam więc zrobić drugie podejście do autora i sięgnęłam tym razem po „Efekty uboczne”.

Czytaj dalej

„Większość bezwzględna” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Większość bezwzględna (W kręgach władzy #2) / Wotum nieufności (#1)

Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona

Liczba stron: 496

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


W lutym tego roku zamykałam „Wotum nieufności”, pierwszy tom cyklu W kręgach władzy, a równocześnie moje pierwsze podejście do fikcji politycznej, z dużymi oczekiwaniami. Wbrew obawom, świat polityki wykreowany przez Remigiusza Mroza wciągnął mnie niesamowicie, a zakończenie jak zwykle wbiło w fotel. „Większość bezwzględną” wzięłam do pociągu, mając nadzieję, że lektury starczy mi zarówno na podróż, jak i na weekendowy pobyt w Poznaniu. Okazało się, że powieści starczyło i na powrót, a ostatnie strony doczytałam już w domu. To oznacza, że jak na książkę Mroza była to dość długa lektura.

Czytaj dalej