„Koszmary zasną ostatnie” R. Małecki

Autor: Robert Małecki

Tytuł: Koszmary zasną ostatnie (Marek Bener #3) / Najgorsze dopiero nadejdzie (#1) / Porzuć swój strach (#2)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 423

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Robert Małecki nie ma ze mną łatwo, ponieważ już po przeczytaniu pierwszej jego książki postawiłam mu wysoko poprzeczkę. Co jednak miałam zrobić, skoro „Najgorsze dopiero nadejdzie” było naprawdę dobrym kryminalnym debiutem. Później na rynku pojawiła się powieść „Porzuć swój strach”, która jeszcze bardziej zaostrzyła mój apetyt. No i w końcu przyszedł czas na finał tej historii, czyli „Koszmary zasną ostatnie”. Tu zaintrygowany czytelnik wreszcie pozna odpowiedzi na wszystkie pytania, włącznie z najważniejszym, spędzającym głównemu bohaterowi, Markowi Benerowi, sen z powiek: gdzie jest Agata?

Czytaj dalej

Reklamy

„Zostań, a potem walcz” J. Boyne

Autor: John Boyne

Tytuł: Zostań, a potem walcz

Wydawnictwo: Replika

Liczba stron: 240

Rok pierwszego wydania: 2013

Tłumaczenie: Jacek Spólny

Źródło: Egzemplarz recenzencki


W książkach o wojnie jest coś takiego, że ile ich nie przeczytam i jak podobne nie byłyby losy kolejnych postaci to jednak czuję się, jakbym za każdym razem czytała zupełnie nową i zaskakującą mnie historię. Dzieje się tak pewnie dlatego, że choć wiele doświadczeń wojennych jest wspólnych dla ludzi, którzy je przeżyli to jednak każdy z nich wkłada w nie cząstkę swojej osobowości. Czasem mówię, że lubię czytać smutne książki, ponieważ one dają mi do myślenia. Z tego powodu literatura wojenna (tak beletrystyka, jak i literatura wspomnieniowa) często mi towarzyszą – jednak przeważnie czytam tytuły poświęcone II wojnie światowej, na temat której jest więcej świadectw pisanych. Książka Johna Boyne’a „Zostań, a potem walcz” opowiada jednak o poprzedniej wielkiej wojnie, która toczyła się w latach 1914-1918.

Czytaj dalej

„Grzech zaniechania” M. Rogala

Autor: Małgorzata Rogala

Tytuł: Grzech zaniechania (Agata Górska i Sławek Tomczyk #5) / Zapłata (#1) / Dobra matka (#2) / Ważka (#3) / Zastrzyk śmierci (#4)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 344

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Grzech zaniechania to w teologii katolickiej taka sytuacja, gdy możemy i powinniśmy coś zrobić, a jednak tego nie robimy. U Małgorzaty Rogali mamy do czynienia ze społecznym wymiarem takiego zaniedbania. Winni są rodzice, którzy nie dopilnowali, by ich dzieci miały dobre życie. Matki, które prowadzają córki i synów na szkodliwe terapie, które nie pomagają, a wręcz szkodzą. Ojcowie, którzy nie mają odwagi sprzeciwić się żonom i zawalczyć o komfort psychiczny i szczęście własnego dziecka. Winni są też nieuczciwi psychologowie i psychiatrzy, którzy wykorzystują swoją wiedzę w zły sposób. Ich nieuczciwe praktyki godzą w najsłabszych, w tych, których jako społeczeństwo powinniśmy bronić. W dzieci. W „Grzechu zaniechania” Małgorzata Rogala porusza kontrowersyjny temat – i wsadza kij w mrowisko.

Czytaj dalej

„Zadra” K. Piskorski

Autor: Krzysztof Piskorski

Tytuł: Zadra (Świat Etheru #1) / Czterdzieści i cztery (#2)

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 696

Rok pierwszego wydania: 2008 (w tym wydaniu: 2018)

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Gdy dwa lata temu czytałam „Czterdzieści i cztery” Krzysztofa Piskorskiego miałam nadzieję, że jeszcze dane mi będzie wrócić do tego świata. W pewien sposób to się sprawdziło, choć chodziło mi o dalsze losy postaci, a dostałam… historię poprzedzającą tamtą powieść. „Zadra”, bo o niej mowa, to pierwszy tom cyklu Świat Etheru: pierwotnie „Zadra” została wydana w dwóch częściach przez wydawnictwo Runa, a 10 lat po premierze książkę, tym razem nie dzieląc jej na części, wydało Wydawnictwo Literackie. Akcja „Zadry” toczy się około 20 lat przed wydarzeniami, które czytelnik mógł poznać w „Czterdzieści i cztery”. Jak więc wypadła ta powieściowa podróż w przeszłość?

Czytaj dalej

„Dół” P. Hye-Young

Autor: Pyun Hye-Young

Tytuł: Dół

Wydawnictwo: Kwiaty Orientu

Liczba stron: 174

Rok pierwszego wydania: 2016

Tłumaczenie: Marzena Stefańska-Adams

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Zamknięci w bezpiecznym i znanym kokonie literatury europejskiej i amerykańskiej rzadko sięgamy po bardziej egzotyczne historie. Sama się na tym łapię, staram się więc od czasu do czasu sięgać po powieści z Afryki czy Azji, a te zwykle odwdzięczają mi się pewną świeżością i zaskakują mnie swoją innością. Ciekawa byłam, co ma do zaoferowania koreański thriller: znając azjatyckie horrory byłam zdania, że mocno mnie przestraszy, a on… był trochę inny niż się spodziewałam. Co nie znaczy, że gorszy. Co sądzę o „Dole” Pyun Hye-Young? Czytaj dalej

„Haftowane gałgany” K. Sienkiewicz

Autor: Krystyna Sienkiewicz

Tytuł: Haftowane gałgany

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Liczba stron: 194

Rok pierwszego wydania: 1988

Źródło: Egzemplarz recenzencki


12 lutego minął rok od śmierci Krystyny Sienkiewicz – polskiej aktorki teatralnej, filmowej i telewizyjnej, wykonawczyni piosenki poetyckiej. Ale może ona wolałaby, żeby ją opisać tak: pozująca na trzpiotkę, obśmiewająca w sympatyczny sposób słabostki  i śmiesznostki zarówno swoje, jak i świata, koleżanka i przyjaciółka, psia i kocia mama, opiekunka słabych i chorych, twórczyni haftowanych gałganów, zbieraczka bibelotów. Krystyna Sienkiewicz, która w swoim stylu żartowała, że musi zapracować na dobre imię, bo nazwisko już ma. Wydawnictwo Prószyński i S-ka postanowiło w rocznicę jej odejścia wznowić jej pierwszą książkę, „Haftowane gałgany”.

Czytaj dalej

Podsumowanie kwietnia

Cześć! Ostatni dzień miesiąca, a więc przyszła już pora na podsumowanie kwietnia 🙂 Co działo się w kwietniu? Byłam na wyjazdowym spotkaniu autorskim w Krakowie, a było to spotkanie z Alkiem Rogozińskim 🙂 Jakoś tak mi się użaliło, że kiedy autor był w moich stronach (tj. w Katowicach) nie mogłam wpaść, więc wsiadłam w busa i pojechałam. W bonusie miałam bajeczny dzień w pięknym Krakowie ❤ A co poza tym? Oczywiście moc zaczytania! W notce znajdziecie jak zawsze: przeczytane książki, nowe zdobycze na półkach, garść statystyk i polecajki blogowo-vlogowe 🙂

przeczytane

  • „Mgnienie” M. Woźniak (6/10): „Mgnienie” miałam przeczytać już jakiś czas temu, ale… włożyłam książkę gdzieś w drugi rząd na regale i nie umiałam jej znaleźć (typowo). Gdy więc, przekładając coś na półce, odkryłam niespodziewanie drugi tom przygód Brodzkiego niezwłocznie zaczęłam lekturę, żeby znowu go nie zgubić. Cóż mogę powiedzieć: to dobry kryminał z ciekawą postacią policjanta (to typ „rozkminiacza”, nie „rozwalacza”, choć jak trzeba…), któremu ciut jeszcze brakuje do bycia świetnym. Część trzecia już niedługo, mam nadzieję, że będę pod dużym wrażeniem!
  • „Hex” T. O. Heuvelt (7/10): Z ręką na sercu – to jeden z lepszych horrorów, jakie czytałam od dawna. A gdyby wyłączyć z zestawienia Stephena Kinga to w ogóle najlepszy. Niby zwyczajne miasteczko, a w nim… widmo dawno uśmierconej wiedźmy. I mieszkańcy, którzy musieli nauczyć się żyć z czarownicą, a jednocześnie ukrywać ją przed całym światem. Ktokolwiek jest spoza miasta nie może odkryć strasznego sekretu. Co jednak zrobić, gdy nowa rodzina chce się wprowadzić do  Black Spring?
  • „Koreańczycy. W pułapce doskonałości” F. Ahrens (6/10),
  • „Nieznana terrorystka” R. Flanagan (7/10),
  • „Kąpiąc lwa” J. Carroll (6/10): Cóż mogę rzec… To typowy Carroll. Albo się go lubi, albo nie i kompletnie nie rozumie czym zachwycają się rzesze jego czytelników. Ja lubię te jego dziwaczne opowieści, fascynuje mnie jego wyjątkowa wyobraźnia i skojarzenia łączące rzeczy nieraz tak dalekie, że w ogóle nie przyszłoby mi do głowy postawić ich obok siebie. A on to robi. I robi to dobrze.
  • „Dół” P. Hye-Young (6/10),
  • „Na południe od Brazos” L. McMurtry (8/10),
  • „Gniazdo” T. Goodkind (6/10),
  • „Haftowane gałgany” K. Sienkiewicz (6/10),
  • „Przesunąć horyzont” M. Wojciechowska (7/10): Martyna to kobieta, którą podziwiam. Wiem, że nigdy nie zrobię choć 1/10 tego, co ona, bo po prostu nie jestem taka odważna. Mimo wszystko jest dla mnie inspiracją i we wspaniały sposób pokazuje, że siła jest kobietą. Ta książka to oczywiście historia jej wejścia na Mount Everest. Do bólu prawdziwa, a do tego napisana przystępnym językiem, jaki cechuje wszystkie książki Wojciechowskiej. Polecam.
  • „Księżniczka z lodu” C. Läckberg (7/10): Powrót po latach do Fjällbaki, i od razu powiem, że to powrót bardzo udany. Jakoś tak się złożyło, że ostatnio moją przygodę z tą serią skończyłam na drugim tomie – tym razem chcę przeczytać całość, choć słyszałam, że w ostatnich tomach Läckberg zaczyna zjadać własny ogon. Powiedzcie mi: czy to prawda?
  • „Grzech zaniechania” M. Rogala (7/10),
  • „I odpuść nam nasze…” J. L. Wiśniewski (5/10): Szczerze mówiąc jestem zawiedziona. Nigdy nie było nam po drodze z panem Wiśniewskim, natomiast skoro jestem wielką fanką serii na F/Aktach to pomyślałam sobie, że w końcu się dogadamy. Ale nie… To miała być książka tłumacząca dlaczego został zamordowany Andrzej Zaucha. Co zaś otrzymałam? Rozwlekłą (choć książka ma około 200 stron!) historię o Francuzie, który zachwycił się Polską, długie passusy o Solidarności i życiu za komuny, o wielkich kolejkach w sklepach i o polskim systemie więziennictwa. Za mało morderstwa w morderstwie: i choć seria na F/Aktach jest oczywiście obyczajowa, nie kryminalna to jednak zabrakło mi mocniejszego skupienia się na powodach zbrodni.
  • „Pracownia dobrych myśli” M. Witkiewicz (6/10): Postanowiłam się w końcu przekonać o co chodzi z tą Witkiewicz, którą uwielbiają rzesze pań. No i, cóż, było… Miło. Błyskawiczna lektura o pewnym Miasteczku, w którym zostaje reaktywowana (w innej roli niż w przeszłości) Pracownia Dobrych Myśli. Mam wrażenie, że Magdalena Witkiewicz opisała Polskę taką, jaką chciałaby, żeby była. Magdo, też bym chciała. Niestety rzeczywistość za oknem jest zgoła odmienna. „Pracownia dobrych myśli” była więc dla mnie książką otulającą. Czasem taka historia jest bardzo potrzebna.
  • „Wrota Obelisków” N. K. Jemisin (8/10): Drugi tom cyklu Pękniętej Ziemi to właśnie jedna z tych książek, która sprawia, że ogromnie się cieszę, że stworzyłam wyzwanie Ciąg dalszy nastąpi, dzięki któremu motywuję się do kończenia rozpoczętych cykli. Szkoda byłoby zostawić Essun i resztę! Podziwiam Jemisin za genialnie wykreowany świat i ciekawe stwory go zaludniające, a także za oryginalną narrację w drugiej osobie liczby pojedynczej (słyszysz, mówisz, tworzysz itd.). Do tego historia jest po prostu wciągająca, ale uwaga: tom drugi jest jeszcze mroczniejszy niż pierwszy, i wydaje mi się, że trzeci będzie jeszcze mocniejszy.

Czytaj dalej