„Wakacyjny przewodnik po Układzie Słonecznym” O. Koski, J. Grcevich

Autor: Olivia Koski, Jana Grcevich

Tytuł: Wakacyjny przewodnik po Układzie Słonecznym

Wydawnictwo: Bellona

Liczba stron: 330

Rok pierwszego wydania: 2017

Tłumaczenie: Bartłomiej Zborski

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Obserwowanie nocnego, czystego, rozgwieżdżonego nieba to coś, co chyba nigdy mi się nie znudzi. W tych rzadkich chwilach swojego życia, gdy mam okazję być z dala od miasta lub przynajmniej w miasteczku niewielkim, po zmroku zawsze zadzieram głowę do góry i patrzę w gwiazdy. Każda jedna mnie zachwyca. A gdy jeszcze wypatrzę Jowisza, Wenus, Marsa, zaćmienie księżyca, kometę czy Perseidy to już w ogóle jedno wielkie „wow”. Jestem pełna podziwu dla naszego pięknego nieba i zawsze elektryzuje mnie myśl, że patrzę w głęboką przeszłość (bowiem światło wędruje z prędkością 300 tysięcy kilometrów na sekundę, co oznacza, że nocne niebo, które widzimy, to jego obraz sprzed dziesiątek lat): czyż to nie jest trochę jak magia?! Przy całej mojej miłości do kosmosu i zjawisk w nim zachodzących, bardzo niewiele rozumiem z teorii astrofizyki, dlatego takie książki jak „Wakacyjny przewodnik po Układzie Słonecznym” to dla mnie coś genialnego!

Czytaj dalej

Reklamy

„Ciszej niż śmierć” S. Hilary [PATRONAT]

Autor: Sarah Hilary

Tytuł: Ciszej niż śmierć (Inspektor Mar­nie Rome #4) / W obcej skórze (#1) / Nie ma innej ciemności (#2) / Smak strachu (#3)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 502

Rok pierwszego wydania: 2017

Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Sarah Hilary konsekwentnie rozwija cykl o komisarz Marnie Rome, i zdaje się, że dobrze wie dokąd zmierza. W czwartym tomie ponownie czytamy o dziecięcych gangach, które odegrały swoją rolę w „Smaku strachu”. Nie jest to niestety bynajmniej wymyślony na potrzeby kryminału proceder: magazyn „The Times” podaje, że obecnie w Wielkiej Brytanii ponad 70 tysięcy nastolatków określa się jako członkowie gangów. 32,5 tysiąca z nich ma 10-15 lat. To coraz poważniejszy problem, z którym władze nie potrafią sobie poradzić. W „Ciszej niż śmierć” nieletni są wykorzystywani przez dorosłych przestępców na przykład do włamań w miejsca, gdzie rosły mężczyzna by się nie dostał lub zostałby szybko zauważony. Na kręcące się dzieciaki często nikt nie zwraca uwagi. Czytaj dalej

„Skoruń” M. Płaza

Autor: Maciej Płaza

Tytuł: Skoruń

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 352

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Wzięłam sobie na głowę zadanie podwójnie trudne. Raz, bo nie jest łatwo pisać o zbiorze opowiadań, a dwa, bo nie jest łatwo pisać o tekstach tak dobrych, które za temat mają szeroko rozumianą codzienność. „Skoruń” Macieja Płazy to książka, którą poznać warto, powiem to od razu, ale mam nadzieję, że mimo że wyraziłam już zwięźle swoją opinię, to doczytacie tekst do końca. Tych, którzy patrzą wilkiem na nagradzane tytuły, uspokajam: „Skoruń” to nie jest jedno z tych dzieł, które napisane językiem pompatycznym i górnolotnym, ukazują nadętego bohatera, powodując, że przeciętny czytelnik dostaje kręćka po kilku stronach. Nie, to zupełnie nie jest taka książka. A jaka jest, zapytacie? Posłuchajcie.

Czytaj dalej

„Zwrotnik Węży” M. Brennan

Autor: Marie Brennan

Tytuł: Zwrotnik Węży (Pamiętnik Lady Trent #2) / Historia naturalna smoków (#1)

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 348

Rok pierwszego wydania: 2014

Tłumaczenie: Danuta Górska, Dorota Żywno

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Gdy rok temu sięgałam po tom pierwszy przygód najbardziej znanej badaczki smoków w wiktoriańskiej Anglii, lady Trent, byłam nastawiona na smoki, smoki i jeszcze więcej smoków. Trochę się więc zdziwiłam, gdy w „Historii naturalnej smoków” było tych stworzeń jak na lekarstwo. Okazało się bowiem, że pisana w formie pamiętników powieść zaczyna się, gdy główna bohaterka jest dzieckiem. Tomów pamiętnika ma być kilka, i zdaje się, że będą się one składać na dość kompletny i szczegółowy opis dziejów Izabeli Trent. Tom drugi, „Zwrotnik Węży”, jest zatem kontynuacją wątków opisanych w poprzedniej części. Co tym razem czeka badaczkę smoków?

Czytaj dalej

„Seans w Domu Egipskim” M. Szymiczkowa

Autor: Maryla Szymiczkowa (Jacek Dehnel, Piotr Tarczyński)

Tytuł: Seans w Domu Egipskim (Profesorowa Szczupaczyńska #3) / Rozdarta zasłona (#2)

Wydawnictwo: Znak Literanova

Liczba stron: 304

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Profesorowa Szczupaczyńska to osoba znana w pewnych kręgach dziewiętnastowiecznego Krakowa. Owa stateczna matrona to już nie li i jedynie żona profesora medycyny Ignacego i gospodyni domowa, ale… nieodzowna pomocnica galicyjskiej policji. Dość rzec, że od czasu awanturki w Domu Helclów, Profesorowa w razie konieczności zbiera zgrabnie poły swej sukni i rozwiązuje kolejne śledztwa, chodząc w szemrane miejsca, jeżdżąc dorożkami po mieście, zasięgając języka tu i ówdzie oraz bywając w odpowiednich domach. Nie inaczej jest i tym razem, o czym czytelnik może się przekonać, sięgając po „Seans w Domu Egipskim”. Profesorowa Zofia Szczupaczyńska znów musi wziąć sprawy kryminalne w swoje szacowne ręce, bowiem trup pada – i to na jej oczach!

Czytaj dalej

Podsumowanie sierpnia

Cześć! Ostatni dzień miesiąca, a więc przyszła już pora na podsumowanie sierpnia 🙂 I jak miesiąc temu lato było w pełni, tak teraz czuję już powoli nadciągającą jesienność… Wy też? Na razie się tym jeszcze nie przejmuję, bo słońce lekko przygrzewa, sympatyczne deszczyki od czasu do czasu moczą glebę, a dni są wciąż w miarę długie. Wizja wskoczenia pod kocyk z herbatą z miodem lub kubkiem kakao też nie brzmi tak źle! A Wy, lubicie jesień? W dzisiejszej notce cofnę się jeszcze do upalnego sierpnia i napiszę Wam, co działo się u mnie w kończącym się miesiącu. Gotowi? W notce znajdziecie jak zawsze: przeczytane książki, nowe zdobycze na półkach, garść statystyk i polecajki blogowo-vlogowe 🙂

przeczytane

  • „Kamieniarz” C. Läckberg (7/10): Tak, wciąż jestem na samym początku Sagi o Fjällbace! To jest właśnie dobra strona mojego wyzwania Ciąg dalszy nastąpi – bardzo mnie motywuje do wyczytywania kolejnych tomów rozpoczętych serii! Powieści kryminalno-obyczajowe o Fjällbace to dla mnie jedne z tych książek, które czytają się niemal „same”, a ja się przy nich świetnie relaksuję. Bo nie wiem, czy wiecie, że czytanie kryminałów (o ile nie są bardzo mroczne i krwawe) mnie relaksuje 😉
  • „Przemytnicy książek z Timbuktu” Ch. English (6/10),
  • „Outsider” S. King (7/10),
  • „Miłość made in China” D. Malovic (7/10),
  • „Piknik pod Wiszącą Skałą” J. Lindsay (6/10): Podczas gdy spora część blogerskiego światka czytała nowe wydanie, zaproponowane przez wydawnictwo Replika, ja sięgnęłam na biblioteczną półkę po wydanie Książnicy sprzed 14 lat. Dobrze pracować w bibliotece 😉 Senna, upalna, oniryczna: tak w skrócie opisałabym tę historię. Mamy 1900 rok, Australię. Uczennice elitarnej pensji dla panienek wraz z nauczycielkami udają się z okazji imienin świętego Walentego na piknik pod tajemniczą Wiszącą Skałę. Kilka uczennic i jedna nauczycielka zaginą… Asia z kanału Tu Czytam powiedziała, że to taka powieść, której akcenty różnie się rozkładają ze względu na czytającego. Ja odebrałam ją jako powieść obyczajową, ale jest tu i trochę thrillera, i grozy.
  • „Zwrotnik Węży” M. Brennan (6/10),
  • „Twarz Grety di Biase” M. Knedler (7/10),
  • „Sycylijczyk” M. Puzo (6/10): Przeczytałam tę powieść głównie dlatego, że niektóre listy książek twierdzą, że to kolejna część „Ojca Chrzestnego”. Ostrzegam od razu, ze swoją poprzedniczką związana jest bardzo luźno. Obie powieści łączy postać Michaela Corleone, syna słynnego Ojca Chrzestnego. Michael musiał na pewien czas ukryć się na Sycylii, jednak i tak dopadną go gangsterskie sprawy. Jego ojciec zleca mu delikatną misję: przeszmuglowanie do Ameryki Turiego Guiliano, legendarnego sycylijskiego banity. Obserwujemy więc tutaj bardziej historię Turiego niż młodego Corleone, a wraz z biegiem stron dowiadujemy się, jak skomplikowane relacje panują w miasteczku Turiego i w okolicy. Powieść dobra, ale porównania z „Ojcem Chrzestnym” nie wytrzymuje.
  • „Farma lalek” W. Chmielarz (7/10): Czytałam już w swoim życiu tyle kryminałów i thrillerów, że właściwie trudno mnie zachwycić. A jednak Wojciechowi Chmielarzowi i jego policjantowi, Jakubowi Mortce, się to udało – kompletnie mnie kupili! Po lipcowej lekturze „Podpalacza” bardzo szybko zabrałam się za tom drugi, który podobał mi się chyba jeszcze bardziej. Autor rzuca komisarza w nowe środowisko w ramach tak zwanego programu Most. Mortka trafia do wioski Krotowice gdzieś w Karkonoszach, w nieznane sobie środowisko, społeczeństwo i układy. Nie będzie dane mu odpocząć… Naprawdę się cieszę, że tak wciągające serie kryminalne są jeszcze przede mną. Przypuszczam, że lada moment wezmę na tapet tom trzeci.
  • „Inwazja porywaczy ciał” J. Finney (6/10),
  • „Pył Ziemi” R. Cichowski (7/10): Znacie to uczucie, gdy w domu macie setki nieprzeczytanych książek, ale nagle nie macie co czytać? No właśnie. To spotkało mnie któregoś sierpniowego dnia, gdy nerwowo przerzucałam książki na regale, odrzucając kolejne tytuły. Wreszcie padło na fantastykę, której ostatnio czytam chyba za mało. Książka Cichowskiego jest tak dziwaczna, że cieszę się, że nie piszę Wam o niej regularnej notki, bo nie wiem, jak miałabym streścić jej fabułę 😉 Jednak w tym szaleństwie jest metoda, i ani się obejrzałam, a autor niesamowicie mnie wciągnął swoją opowieścią. Gdzieś w środku książka wytraciła trochę rozpęd, ale na końcu wszystko dość zgrabnie się poskładało. To był ciekawy eksperyment, panie Cichowski.
  • „Seans w Domu Egipskim” M. Szymiczkowa (7/10),
  • „Łańcuch Proroka” L. Montero Manglano (7/10): A miesiąc skończyłam ze świetną powieścią przygodową. Poszukiwacze to rewelacyjna seria na wakacje, choć pewna jestem, że równie dobrze sprawdzi się i na coraz dłuższe, jesienne wieczory. Ja w każdym razie mam zamiar skończyć ją we wrześniu (ostatni tom przede mną), bo po prostu muszę wiedzieć, co będzie dalej! Jeśli lubicie akcję, intrygujące zagadki, skarby kultury i tajemnice przeszłości to z całego serducha polecam Wam cykl Montero. Uwaga, wciąga!

teraz czytam

  • „Skoruń” M. Płaza (224/352 strony),
  • „Wakacyjny przewodnik po Układzie Słonecznym” O. Koski,  J. Grcevich (134/330 stron),
  • „Mądrość i cuda świata roślin” J. Goodall (256/499 stron).

Czytaj dalej

„Inwazja porywaczy ciał” J. Finney

Autor: Jack Finney

Tytuł: Inwazja porywaczy ciał

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 220

Rok pierwszego wydania: 1955

Tłumaczenie: Henryk Makarewicz

Źródło: Egzemplarz recenzencki


O tym, że klasykę grozy czytać i znać warto, pisałam już nie raz, i nie dwa. Sama z wielką radością i zaciekawieniem witam kolejne wznowienia kanonicznych tytułów, szczególnie chętnie wydawanych przez Vesper. To wielkopolskie wydawnictwo ma już na swoim koncie między innymi „Mnicha” czy „Egzorcystę”, zaś w lipcu tego roku dołączyła do listy „Inwazja porywaczy ciał” Jacka Finneya. To horror z elementami science-fiction, który był jednym z pierwszych (jak nie pierwszym w ogóle) przedstawicielem nurtu pt. „zagrożenie z kosmosu”. Obecnie literatura i kinematografia są przesycone takimi dziełami, jednak Finney wydał swoją powieść w 1955 roku, gdy było to coś świeżego.

Czytaj dalej