„Listy zza grobu” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Listy zza grobu (Seweryn Zaorski #1)

Wydawnictwo: Filia

Liczba stron: 464

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Remigiusz Mróz nie zwalnia tempa: wciąż wypuszcza powieść za powieścią. Stare cykle, nowe serie, kolejni bohaterowie, puszczanie oka do wiernych czytelników… Powstało już małe „mrozouniwersum”, co całkiem mi się podoba. Nie inaczej jest i w „Listach zza grobu”, początku serii o Sewerynie Zaorskim, patomorfologu, gdzie wspomniany zostanie Patryk Hauer. Jednak „Listy…” nie mają nic wspólnego z wielką polityką, a i lokalne gierki są tu ledwie wspomniane. Może kiedyś ten wątek zostanie rozwinięty, ponieważ brudy, jakie skrywają mieszkańcy małego miasteczka to wdzięczny temat dla kryminału/thrillera, co świetnie wykorzystuje na przykład Robert Małecki w cyklu o Bernardzie Grossie. Co tymczasem czytelnik dostaje w „Listach zza grobu”? Czy Mróz zaskakuje czy trzyma się przetartych szlaków?

Czytaj dalej

Reklamy

„Denar dla szczurołapa” A. Michalak

Autor: Aleksander R. Michalak

Tytuł: Denar dla szczurołapa

Wydawnictwo: Replika

Liczba stron: 432

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Jako że skrajnie rzadko sięgam po tak zwane bestsellery, w najlepszym razie czekając, aż zainteresowanie danym tytułem nieco ucichnie, a w najgorszym nie przejawiając nigdy chęci przeczytania go, złożyło się tak, że nadal nie zapoznałam się z żadną powieścią spod znaku przygody, religii i sztuki autorstwa Dana Browna. Nie mam więc porównania ani kontekstu potrzebnego, by ocenić oryginalność historii Aleksandra R. Michalaka i jej wyższości bądź niższości względem „Kodu Leonarda da Vinci” czy „Aniołów i demonów”. Za to sięgnęłam po „Denar dla szczurołapa” bez specjalnego nastawienia, spodziewając się po prostu dobrego czytadła, którego nie będzie się dało odłożyć. Czy miałam rację? Połowicznie.

Czytaj dalej

„Tylko oddech” M. Knedler

Autor: Magdalena Knedler

Tytuł: Tylko oddech

Wydawnictwo: Novae Res

Liczba stron: 280

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Dzięki wydawnictwu Novae Res mogłam spełnić daną samej sobie obietnicę, że będę czytać więcej powieści Magdaleny Knedler, nawet mimo tego, że zwykle obyczajowe historie mnie odstraszają. Po naprawdę świetnej „Twarzy Grety di Biase”, historii o miłości, sztuce i miłości do sztuki przyszła więc pora na „Tylko oddech”. Ta powieść jest „bliżej tkanki”, to znaczy tym razem nie przeżywamy razem z bohaterami uniesień nad pięknem obrazów i rzeźb, a skupiamy się typowo na emocjach związanych z życiem codziennym, rodzinnym. „Pięć dni, trzy kobiety, dwóch mężczyzn, jedno spojrzenie i kilka sekund decydujących o śmierci”: ten krótki tekst z okładki dość dobrze oddaje, o czym jest ostatnia powieść Knedler.

Czytaj dalej

„Twarz Grety di Biase” M. Knedler

Autor: Magdalena Knedler

Tytuł: Twarz Grety di Biase

Wydawnictwo: Novae Res

Liczba stron: 396

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Dość długo, bo ponad rok, odczekałam zanim sięgnęłam po kolejną książkę Magdaleny Knedler. Właściwie nie wiedzieć czemu, bo start znajomości miałyśmy udany: cykl kryminalno-obyczajowy o komisarz Annie Lindholm, mimo małych zgrzytów na końcu, bardzo mi się podobał. Może było to wynikiem lekkiej obawy, jak autorka sprawdzi się w pozbawionej morderstw i całej tej policyjnej otoczki stylistyce. W końcu jednak sięgnęłam po „Twarz Grety di Biase” – i okazało się, że nie było się czego bać. Mogę wręcz powiedzieć, że w tej, jak mówi tekst na okładce, „opowieści o miłości, pasji i sztuce” Knedler dopiero pokazała na co ją stać.

Czytaj dalej

„Zawsze mieszkałyśmy w zamku” S. Jackson

Autor: Shirley Jackson

Tytuł: Zawsze mieszkałyśmy w zamku

Wydawnictwo: Replika

Liczba stron: 224

Rok pierwszego wydania: 1962

Tłumaczenie: Ewa Horodyńska

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Dopiero co miałam okazję czytać „Nawiedzony Dom na Wzgórzu”, a dosłownie chwilę później na rynku książki pojawiło się wznowienie kolejnej klasycznej powieści Shirley Jackson, czyli „Zawsze mieszkałyśmy w zamku”. Tam głównym czynnikiem grozotwórczym był dom i jego oddziaływanie na mieszkańców, tu zaś lęk i szaleństwo są lepiej widoczne, uosobione w postaci Merricat Blackwood. Co jednak zrobić w momencie, gdy szaleństwo zdaje się pociągająco normalne, a zagrożenie nadchodzi z zewnątrz, z miasteczka? Czytaj dalej

„Dam ci to wszystko” D. Redondo

Autor: Dolores Redondo

Tytuł: Dam ci to wszystko

Wydawnictwo: Kobiece

Liczba stron: 624

Rok pierwszego wydania: 2016

Tłumaczenie: Barbara Bardadyn

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Gdy dwa lata temu poznałam cykl Dolina Baztán, byłam zachwycona. Dolores Redondo udało się połączyć mroczną, duszną atmosferę tak ważną dla dobrego thrillera z mitologią baskijską i dobrze poprowadzonym wątkiem obyczajowym. Napisane po tej trylogii „Dam ci to wszystko” ma zdecydowanie inny klimat, choć nadal miejscem wydarzeń jest Hiszpania. A jednak Galicja, w przeciwieństwie do Baztán, jest słoneczna, piękna, pachnąca winnymi gronami i oszałamiająca bogactwem dostojnego rodu Muñiz de Dávila, właścicieli tych ziem, a i Manuel, główny bohater powieści, jest zupełnie inny niż Amaia Salazar. Jest jednak coś, co łączy książki: to mroczne, rodzinne tajemnice, które zatruwają życie bohaterów.

Czytaj dalej

„Miejsce i imię” M. Siembieda

Autor: Maciej Siembieda

Tytuł: Miejsce i imię (Jakub Kania #2)

Wydawnictwo: Wielka Litera

Liczba stron: 488

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


O Macieju Siembiedzie usłyszałam, gdy na rynku pojawiła się jego poprzednia książka, „444”. Mieszanka historii, sztuki i przygody sprawdziła się znakomicie, jak miałam okazję przekonać się na własnej skórze. Tajemnicze dzieje obrazu Jana Matejki „Chrzest Warneńczyka” posłużyły za kanwę powieści, której nie sposób było odłożyć. Z radością przyjęłam więc fakt, że autor wydaje kolejny tytuł, luźno powiązany z „444”, mianowicie „Miejsce i imię”. Jakub Kania, wcześniej prokurator IPN-u, obecnie pracujący w Instytucie Pamięci Jad Waszem, ponownie musi rozwiązać zagadkę z przeszłości. A tym razem jest to tajemnica skrywana w miejscu, w którym za czasów II Wojny Światowej mieścił się obóz koncentracyjny. Mowa o Annabergu, czyli Górze św. Anny.

Czytaj dalej