„Winni jesteśmy wszyscy” B. Szczygielski

Autor: Bartosz Szczygielski

Tytuł: Winni jesteśmy wszyscy

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 391

Rok pierwszego wydania: 2021

Źródło: Egzemplarz recenzencki


To nie jest moje pierwsze spotkanie z Bartoszem Szczygielskim, wiedziałam więc już, czego się spodziewać. A choć rzeczywiście znalazłam pewne spodziewane elementy, jak dobrze skonstruowaną intrygę, brutalną zbrodnię czy wartko pędzącą akcję, dzięki której od „Winni jesteśmy wszyscy” trudno się było odkleić, zostałam też jednak zaskoczona. Warto dodać, że pozytywnie. Od czasu pierwszego tomu z Gabrielem Bysiem (czyli „Aorty”; kolejne były „Krew” i „Serce”), Szczygielski wygładził kanty i udoskonalił pisarski warsztat.

Czytaj dalej

„Teściowe w tarapatach” A. Rogoziński

Autor: Alek Rogoziński

Tytuł: Teściowe w tarapatach (#2) / Teściowe muszą zniknąć (#1)

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 304

Rok pierwszego wydania: 2020

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Nie spodziewałam się, że zwariowane teściowe powrócą, a tu… niespodzianka! Kazimiera i Maja znów wkraczają do akcji: ta pierwsza z modlitwą na ustach, a ta druga z tęczowymi legginsami w walizce. Co z tego wyniknie? Oczywiście kłopoty i wiele dziwacznych, ale i zabawnych sytuacji. I to mimo tego, że panie udają się wspólnie na wypoczynek… Kłopoty jednak same ich szukają – i szybko znajdą, a jakże! „Teściowe w tarapatach”, czyli kontynuacja powieści „Teściowe muszą zniknąć”, jest jeszcze zabawniejsza od swojej poprzedniczki.

Czytaj dalej

„Dolina” B. Minier

Autor: Bernard Minier

Tytuł: Dolina (Martin Servaz #6) / Bielszy odcień śmierci (#1) / Krąg (#2) / Nie gaś światła (#3) / Noc (#4) / Siostry (#5)

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Liczba stron: 400

Rok pierwszego wydania: 2020

Tłumaczenie: Monika Szewc-Osiecka

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Książki Bernarda Miniera zachwyciły mnie już od pierwszego przeczytanego tytułu, „Bielszego odcienia śmierci”. Potem przeczytałam kolejne części cyklu, a także niepowiązaną z nim powieść „Na krawędzi otchłani”. I choć ta osobna historia też była dobra, nie ukrywam, że nie mogłam się doczekać powrotu policjanta Martina Servaza. I oto jest, wstępuje w „Dolinę”: jak zawsze bezkompromisowy, nastawiony na myślenie, nie automatyczną przemoc, mający swoje rany i traumy, czasem lekkomyślny, zawsze do głębi ludzki. Tym razem przeszłość oraz nowe śledztwo, ręka w rękę, zawiodą go w pobliże tajemniczego opactwa w pirenejskiej dolinie.

Czytaj dalej