„Nikt nie idzie” J. Małecki

Autor: Jakub Małecki

Tytuł: Nikt nie idzie

Wydawnictwo: SQN

Liczba stron: 264

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


„Liczę na to, że za około rok będę trzymać w ręku kolejny tytuł Małeckiego i że znów dostanę nim obuchem w łeb”, pisałam niemal dokładnie (bez dnia) rok temu. I proszę! Pomyśleć by można, że urodzony w Kole autor spełnia moje życzenia. Oto bowiem mamy początek listopada 2018, a kilka dni temu na polskim rynku ukazała się najnowsza książka pisarza, „Nikt nie idzie”. Czekałam na nią z niecierpliwością, ale i z lekką obawą: nie wiedziałam, czy Jakub Małecki czymś mnie jeszcze zaskoczy. Czytałam trzy poprzednie powieści, a o „Nikt nie idzie” trochę się już nasłuchałam podczas spotkania z pisarzem. Wiedziałam tyle, że będzie tam pewien chłopiec w ciele mężczyzny oraz czerwone balony. Z tą wiedzą zasiadłam do lektury.

Czytaj dalej

Reklamy

„Skoruń” M. Płaza

Autor: Maciej Płaza

Tytuł: Skoruń

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 352

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Wzięłam sobie na głowę zadanie podwójnie trudne. Raz, bo nie jest łatwo pisać o zbiorze opowiadań, a dwa, bo nie jest łatwo pisać o tekstach tak dobrych, które za temat mają szeroko rozumianą codzienność. „Skoruń” Macieja Płazy to książka, którą poznać warto, powiem to od razu, ale mam nadzieję, że mimo że wyraziłam już zwięźle swoją opinię, to doczytacie tekst do końca. Tych, którzy patrzą wilkiem na nagradzane tytuły, uspokajam: „Skoruń” to nie jest jedno z tych dzieł, które napisane językiem pompatycznym i górnolotnym, ukazują nadętego bohatera, powodując, że przeciętny czytelnik dostaje kręćka po kilku stronach. Nie, to zupełnie nie jest taka książka. A jaka jest, zapytacie? Posłuchajcie.

Czytaj dalej

„Nieznana terrorystka” R. Flanagan

Autor: Richard Flanagan

Tytuł: Nieznana terrorystka

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 336

Rok pierwszego wydania: 2006

Tłumaczenie: Maciej Świerkocki

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Richard Flanagan nie raz przekonał mnie już, że jego książki to literatura najwyższej próby. Żadna z jego powieści nie zostawiła mnie obojętną, a choć niektóre z nich wydały mi się ciut słabsze od innych, to pisarz wciąż trzyma poziom dla większości kolegów i koleżanek po piórze trudny do osiągnięcia. „Nieznana terrorystka”, najnowsza jego książka na polskim rynku to rzecz, która została napisana między „Księgą ryb Williama Goulda” a „Pragnieniem”. W przypadku tego autora warto ustawić sobie książki w chronologicznym rządku, bowiem moim zdaniem to najnowsze powieści pisarza są najlepsze. Co sądzę zatem o „Nieznanej terrorystce”, czwartej powieści w jego dorobku?

Czytaj dalej

„Drwale” A. Proulx

Autor: Annie Proulx

Tytuł: Drwale

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 860

Rok pierwszego wydania: 2016

Tłumaczenie: Jędrzej Polak

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Różne rzeczy wydawały się człowiekowi na tym świecie pewne, niewzruszone i nieskończone. Woda? Nigdy nie wyschnie ani się nie skończy. Czyste powietrze? Przecież zawsze będzie. Lasy? Tych połaci nie da się ogarnąć, zawsze będziemy mieć mnóstwo materiału na opał czy na budowę domów i mostów. Żądza posiadania i zaślepienie doprowadziły do wielu ekologicznych katastrof. Giną pewne gatunki roślin i zwierząt, klimat Ziemi się ociepla, zachodzą nieodwracalne zmiany w przyrodzie. Nie trzeba czytać „Drwali” Annie Proulx jako wielkiego przyrodniczego manifestu i obnażenia człowieczej pychy, ale jest to jedna ze ścieżek interpretacji.

Czytaj dalej

„Rdza” J. Małecki

Autor: Jakub Małecki

Tytuł: Rdza

Wydawnictwo: SQN

Liczba stron: 288

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


„Rdza” to trzecia książka Jakuba Małeckiego, którą miałam przyjemność czytać. „Dygot” mnie znokautował, a „Ślady” totalnie zachwyciły. Poprzeczka była więc postawiona wysoko i może to ciut „Rdzy” zaszkodziło. Nie ma co kryć – to nadal Małecki w świetnej formie, ale zaczyna mnie powoli uwierać powtarzalność pewnych motywów. Przy trzeciej książce o podobnej tematyce można to jeszcze przełknąć, mam jednak nadzieję, że czwarty, kolejny tytuł autora już mnie czymś zaskoczy. Bo o czym jest „Rdza”? O rzeczach najważniejszych, czyli o miłości, nienawiści, śmierci i o samym życiu. Cóż w życiu ważniejszego niż życie właśnie?

Czytaj dalej

„Dzikie łabędzie. Trzy córki Chin” J. Chang

Autor: Jung Chang

Tytuł: Dzikie łabędzie. Trzy córki Chin

Wydawnictwo: Znak Literanova

Liczba stron: 640

Rok pierwszego wydania: 1991

Tłumaczenie: Bożena Umińska-Keff

Źródło: Egzemplarz recenzencki


„Ponad miliard ludzi nigdy nie przeczyta tej książki” – trzeba przyznać, że okładkowe hasło natychmiast zwraca uwagę i każe na dłużej zatrzymać się nad tą po trosze powieścią, po trosze zaś biografią. „Dzikie łabędzie. Trzy córki Chin” Jung Chang to pozycja wciąż zakazana w Chinach, ponieważ jest nie po myśli władz. Mao Zedong, przywódca kraju w latach 1949–1976 oraz Przewodniczący Komitetu Politycznego Komunistycznej Partii Chin nadal traktowany jest nieomal jak bóstwo. Mimo że zmarł w 1976 roku, a jego idee zostały już skrytykowane, wciąż darzony jest przez niektórych dziwną estymą, a jego doczesne szczątki nadal spoczywają w mauzoleum na placu Tian’anmen. „Dzikie łabędzie” opowiadają historię trzech pokoleń kobiet.

Czytaj dalej

„Moja kochana, dumna prowincja. Opowiadania” K. Filipowicz

Autor: Kornel Filipowicz

Tytuł: Moja kochana, dumna prowincja. Opowiadania

Wydawnictwo: Znak

Liczba stron: 239

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Kornel Filipowicz jest dziś pisarzem zapomnianym. A szkoda, bowiem jego twórczość wciąż ma coś do zaoferowania, także współczesnemu czytelnikowi. Jarosław Iwaszkiewicz nazwał go „jednym z najczystszych, najwybitniejszych naszych prozaików, który swą bezpretensjonalność posunął wręcz do wirtuozerii”. Dziś, jeśli kojarzy się jego nazwisko, to głównie jako wieloletniego partnera Wisławy Szymborskiej. Trochę to krzywdzące, bowiem Kornel Filipowicz miał wiele do powiedzenia na polu literatury. Twórca ten jest autorem licznych dzieł, w większości prozatorskich, choć zdarzało mu się również pisać poezje. Jednak najbardziej znany był z krótkich form – i takie wcielenie Filipowicza możemy poznać, sięgając po wybór opowiadań zebranych przez Justynę Sobolewską: „Moja kochana, dumna prowincja”.

Czytaj dalej