„Ona i jej kot” M. Shinkai, N. Nagakawa

Autor: Makoto Shinkai, Naruki Nagakawa

Tytuł: Ona i jej kot

Wydawnictwo: Uniwersytetu Jagiellońskiego

Liczba stron: 160

Rok pierwszego wydania: 2013

Tłumaczenie: Dariusz Latoś

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Z autopsji znam moc relacji człowieka z kotem, stąd też obok książki „Ona i jej kot” napisanej na podstawie mangi Makoto Shinkai przez Naruki Nagasawa nie mogłam przejść obojętnie. Ci, którzy kotów nie mają i nie znają tej szczególnej więzi, pewnie będą wzruszać ramionami: co może niby takiego zrobić kot? Oj, wiele może. Być, położyć się obok i mruczeć, gdy jest ci źle, rozśmieszać się swoim brykaniem za owadem lub piłeczką, towarzyszyć ci na dobre i na złe. W powieści „Ona i jej kot” poznajemy cztery historie ludzko-kocich przyjaźni, które nie są zupełnie osobne, ale splatają się luźno ze sobą.

Czytaj dalej

„Hard Land” B. Wells

Autor: Benedict Wells

Tytuł: Hard Land

Wydawnictwo: Poznańskie

Liczba stron: 376

Rok pierwszego wydania: 2021

Tłumaczenie: Viktor Grotowicz

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Powieści opowiadające o dorastaniu w latach ’80. XX wieku przyciągają mnie w jakiś niewytłumaczalny sposób. Chociaż moje dzieciństwo przypadło na kolejną dekadę, lata ’80. są mi bliskie, a na pewno bliższe niż te po 2000 roku, gdy na świecie wiele się zmieniło. Te lata końcówki XX wieku pokazują relacje międzyludzkie zawiązywane tak, jak pamiętam je z własnych wczesnych lat: żeby kogoś poznać, trzeba było do siebie podejść i porozmawiać. W jakiś sposób było łatwiej, a w jakiś pewnie nie. Ja, jako osoba nieśmiała, miewałam z tym problem, ale i tak do dziś naturalniejsze wydaje mi się takie właśnie zacieśnianie więzów. Gdy przeczytałam więc o Samie, piętnastolatku, którego życie zmienia się diametralnie w lecie 1985 roku, wiedziałam, że muszę poznać tę historię. Przed wami „Hard Land”.

Czytaj dalej

„Wilcza rzeka” W. Grzegorzewska

Autor: Wioletta Grzegorzewska

Tytuł: Wilcza rzeka

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 400

Rok pierwszego wydania: 2021

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Ciekawa jestem, ile powstanie w przyszłości powieści, których fabuły będą się toczyć w trakcie światowej pandemii COVID-19. Na pewno będzie ich sporo, a jedną z pierwszych książek-skowronków jest „Wilcza rzeka” Wioletty Grzegorzewskiej. Grzegorzewska zawsze pisze z siebie, jest jedną z tych autorek, które czerpią z wewnątrz, z własnej duszy i emocji, nie musząc szukać inspiracji w zewnętrznym świecie. Było to widać już w „Gugułach”, potwierdziło się w „Stancjach”: to pisanie bebechami, bardzo osobiste. Trudno też się takie książki recenzuje, mając w głowie, jak wiele tu z przeżyć autorki, ale spróbuję.

Czytaj dalej