„Belcanto” A. Patchett

Autor: Ann Patchett

Tytuł: Belcanto

Wydawnictwo: Znak litera nova

Liczba stron: 354

Rok pierwszego wydania: 2001

Tłumaczenie: Anna Gralak

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Po lekturze „Domu Holendrów”, pierwszej książce autorki jaką miałam okazję czytać, odebrałam Ann Patchett jako skupioną na fabule, skromną, doskonale wiedzącą jak trzymać w garści zarówno swój pisarski warsztat, jak i oniemiałych czytelników. Przez powieść się płynęło, a bohaterów traktowało jak swoich dobrych znajomych ‒ to rzadkość i dar, jaki otrzymała ta amerykańska pisarka. Gdy więc wydawnictwo Znak litera nova wznowiło wcześniejszą powieść Patchett, „Belcanto”, nie wahałam się ani chwili. Rzeczywiście śpiew (bel canto to dosłownie piękny śpiew) odgrywa tam bardzo ważną rolę i jest motorem napędowym fabuły, bowiem jedną z głównych bohaterek powieści jest uznana pieśniarka operowa Roxane Coss.

Czytaj dalej

„Trans i pół, bejbi” T. Peters

Autor: Torrey Peters

Tytuł: Trans i pół, bejbi

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 448

Rok pierwszego wydania: 2021

Tłumaczenie: Aga Zano

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Czy na polskim rynku wydawniczym jest jeszcze szansa na cokolwiek świeżego, oryginalnego, nowego? Owszem, co udowodniło wydawnictwo W.A.B., decydując się pokazać polskiemu czytelnikowi powieść „Trans i pół, bejbi” Torrey Peters: to przystępnie napisana powieść o problemach, jakie w głównonurtowej prozie dużych wydawnictw nie były do tej pory w Polsce poruszane. Mamy tu bowiem do czynienia z transpłciową kobietą, która opisuje doświadczenia trans kobiet w Ameryce. W dodatku jest bezczelna, cyniczna i bezpośrednia, ale ona ma prawo, przecież ocenia świat, w którym się obraca i doświadczenia, jakie są jej udziałem. Cisnormo, pochyl głowę i przyjmij cięgi, na które zasłużyłaś. Osoby transpłciowe mają podwójnie ciężko: warto chociaż na chwilę za pomocą książki postawić się w ich sytuacji.

Czytaj dalej

„Cztery muzy” S. Haydock

Autor: Sophie Haydock

Tytuł: Cztery muzy

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 480

Rok pierwszego wydania: 2022

Tłumaczenie: Izabela Matuszewska

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Może zabrzmi to górnolotnie, ale sztuka jest dla mnie czymś, co oddziałuje na emocje. Zbudzona w środku nocy nie wymienię pewnie dziesięciu malarzy kubistycznych ani najnowszych nurtów w rzeźbiarstwie, ale gdy wchodzę do muzeum, gdy oglądam wystawione tam przedmioty, czuję jak wzbierają we mnie różne uczucia: przeżywam sztukę, ale nie nazwałabym się znawczynią tylko miłośniczką tejże. Obrazy Egona Schielego kojarzyłam: jak się je raz zobaczy, raczej trudno zapomnieć. Nie wiedziałam natomiast praktycznie nic o jego życiu ani o tym, kim były dla niego kobiety z jego obrazów. Szczęśliwie dzięki Sophie Haydock i jej „Czterem muzom” to się miało zmienić.

Czytaj dalej