„Światła wojny” M. Ondaatje

Autor: Michael Ondaatje

Tytuł: Światła wojny

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 320

Rok pierwszego wydania: 2018

Tłumaczenie: Andrzej Szulc

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Bywa tak, że wspomnienia nas oszukują i zwodzą. Mamią nas nieprawdziwymi obrazami, a my jesteśmy pewni, że jakieś zdarzenie wyglądało właśnie tak, a nie inaczej. Najczęściej dzieje się tak w przypadku wspomnień z dzieciństwa: mglistych, zapamiętanych i zrozumianych na sposób dziecka, przekształconych w wyobraźni, powleczonych naszymi dawnymi emocjami i postrzeganiem świata. A co się stanie, gdy jeszcze te młode lata naznaczy wielka strata, jakiś brak, nieogarnięta tajemnica? To właśnie spotkało czternastoletniego Nathaniela i jego starszą siostrę Rachel, bohaterów powieści Michaela Ondaatje „Światła wojny”. Czytaj dalej

Reklamy

„Budząc lwy” A. Gundar-Goshen

Autor: Ayelet Gundar-Goshen

Tytuł: Budząc lwy

Wydawnictwo: Uniwersytetu Jagiellońskiego

Liczba stron: 352

Rok pierwszego wydania: 2013

Tłumaczenie: Marta Dudzik-Rudkowska

Źródło: Egzemplarz recenzencki


„Budząc lwy” to czwarta książka z serii Z Żurawiem, którą miałam okazję czytać i kolejna, która mnie nie zawiodła. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego ma talent do wynajdowania ciekawych  historii i nieznanych wcześniej w Polsce autorów z egzotycznych dla nas literatur. Wcześniej sięgałam po ich powieści japońskie („Dziewczyna z konbini”, „Kwiat wiśni i czerwona fasola”), teraz zaś wzięłam na tapet przedstawicielkę literatury izraelskiej. Jak często macie okazję sięgnąć po książkę z Izraela? Ja bardzo rzadko, dlatego cieszę się, że dzięki WUJ mogę to zrobić! Ale, ale: „Budząc lwy” została sklasyfikowana jako thriller. Czy jest nim na pewno?

Czytaj dalej

„Trup w sanatorium” M. Matyszczak

Autor: Marta Matyszczak

Tytuł: Trup w sanatorium (Kryminał pod psem #6) / Tajemnicza śmierć Marianny Biel (#1) / Zbrodnia nad urwiskiem (#2) / Strzały nad jeziorem (#3)  Zło czai się na szczycie (#4) / Morderstwo w hotelu Kattowitz (#5)

Wydawnictwo: Dolnośląskie

Liczba stron: 320

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Trudno mi uwierzyć, że minęły tylko dwa lata od debiutu Marty Matyszczak, czyli „Tajemniczej śmierci Marianny Biel”, bo mam wrażenie, że całkiem nieźle wrosła już w literacki kryminalny krajobraz, stając się częścią coraz prężniej rozrastającej się grupy twórców podgatunku komedii kryminalnej. Osiągi liczbowe również są godne podziwu, bowiem „Trup w sanatorium” to już szósty tom przygód detektywa Szymona Solańskiego, dziennikarki Róży Kwiatkowskiej i mądrego kundelka Gucia. Autorka nie ma najwyraźniej zamiaru zwolnić tempa, co mnie cieszy, bowiem wraz z Alkiem Rogozińskim są moimi ulubieńcami w gatunku zbrodni na wesoło. Czy i tym razem było i krwawo, i śmiesznie?

Czytaj dalej

„Ale z naszymi umarłymi” J. Dehnel

Autor: Jacek Dehnel

Tytuł: Ale z naszymi umarłymi

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 320

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Prozę Jacka Dehnela znam nie od dziś, a i po poezję tegoż autora zdarza mi się sięgnąć. Urodzony w Gdańsku pisarz nie ogranicza się do jednej stylistyki, a jego książki dość wyraźnie dzielą się na takie, które można zaliczyć do literatury wysokiej (jak „Matka Makryna” czy „Balzakiana”), jak i takie, które są „lżejsze” gatunkowo (przede wszystkim pisane wraz z mężem Piotrem Tarczyńskim kryminały retro o profesorowej Szczupaczyńskiej). Do tej drugiej grupy dołączyła właśnie samodzielna powieść autora, rzecz o na wskroś polskiej zombi apokalipsie – „Ale z naszymi umarłymi”. Tytuł to oczywiście nawiązanie do zbioru szkiców i wywiadów Marii Janion „Do Europy tak, ale razem z naszymi umarłymi”. Profesor Janion zajmuje się w nim tematyką głębokich zmian, jakie nastąpiły w Polsce po odzyskaniu niepodległości w 1989 roku i transformacji ustrojowej. Interesuje ją nasze, Polaków, dziedzictwo: jak się okazuje, tytułowi „nasi umarli” to przede wszystkim Żydzi. Już po tytule widać więc, że najnowsza książka Jacka Dehnela to rzecz przewrotna, lekko zabawna, dość straszna, a przy tym stanowczo niegłupia. Czytaj dalej

„Pianie kogutów, płacz psów” W. Tochman

Autor: Wojciech Tochman

Tytuł: Pianie kogutów, płacz psów

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 224

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Wojciech Tochman to jeden z moich ulubionych współczesnych reportażystów. Jest dwukrotnym finalistą Nagrody Nike oraz Środkowoeuropejskiej Nagrody Literackiej Angelus, pisze świetnie, z wyczuciem, wybiera zawsze tematy trudne. Ludobójstwo (jak w „Dzisiaj narysujemy śmierć”), wojna i cierpienia tych, którzy ją przeżyli („Jakbyś kamień jadła”), wreszcie, w najnowszym tytule „Pianie kogutów, płacz psów” – znów świat po ludobójstwie, Kambodża po Pol Pocie, ludzie żyjący, a raczej wegetujący w jakimś zawieszeniu. I lęk, który nie odszedł, a który wciąż sprzyja przemocy oraz ból, który zagnieździł się głęboko i którego nie da się ukoić. Tak, wiem, mamy lato, wakacje, a ja proponuję trudną książkę o cierpieniu, ale uwierzcie mi: warto. Czytaj dalej

„Przecięcie” W. Nerkowski [PATRONAT]

Autor: Wojciech Nerkowski

Tytuł: Przecięcie

Wydawnictwo: Filia

Liczba stron: 408

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Dobrze, że ta powieść ukazała się właśnie teraz, bo „Przecięcie” Wojciecha Nerkowskiego to idealna powieść na lato. Autor cyklu o Scenarzystach tym razem stworzył zupełnie inną powieść i rozstał się z bezpiecznym (bo znanym z autopsji) światkiem serialowych gwiazd. W dodatku porzucił też cechujący poprzednie książki humor, stawiając przede wszystkim na akcję, sensację i… szczyptę romansu. Czy to ryzyko się opłaciło? Jak najbardziej, w zamian otrzymujemy bowiem powieść już nie wesołkowatą, ale wciąż lekką, z dreszczykiem emocji i gorącą damsko-męską relacją. Na leżak, ręcznik czy hamak – lektura idealna.

Czytaj dalej

„Wada” R. Małecki

Autor: Robert Małecki

Tytuł: Wada (Bernard Gross #2) / Skaza (#1)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 536

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Jego poprzednia powieść, „Skaza”, otrzymała zarówno tytuł Kryminału Roku Kryminalnej Piły, jak i Nagrodę Wielkiego Kalibru Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu. To znaczy, że w przeciągu trzech lat Robert Małecki z debiutanta stał się bardzo liczącym nazwiskiem na tłocznej przecież liście polskich „kryminalistów”. Chwaliłam go już przy „Najgorsze dopiero nadejdzie”, jednak on bynajmniej nie zamierzał spocząć na laurach. Konsekwentnie, spokojnie, z wciąż skromnym uśmiechem pnie się na szczyt. W zeszłym miesiącu na rynku ukazała się druga część serii z Bernardem Grossem, „Wada”.

Czytaj dalej