„Głosy z zaświatów” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Głosy z zaświatów (Seweryn Zaorski #2) / Listy zza grobu (#1)

Wydawnictwo: Filia

Liczba stron: 448

Rok pierwszego wydania: 2020

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Wygląda na to, że nie ma pisarza, którego książek czytałabym więcej od Remigiusza Mroza. Z imponującą liczbą 34 przeczytanych przeze mnie (obecnie) powieści przebija w mym osobistym rankingu nawet Stephena Kinga. Mając do niego sentyment (pamiętam jeszcze te czasy, gdy kolejka do autora na targach książki wynosiła jakieś, hmm… 20 osób) i lubiąc jego lekki styl, nie jestem bynajmniej bezkrytyczna. Każdy, kto przeczytał kilkanaście jego tytułów może zauważyć, że niektóre pozycje wypadają słabiej od innych. „Listy zza grobu”, czyli pierwszy tom przygód Seweryna Zaorskiego, nie powalił mnie, ale też nie miałam po lekturze poczucia straconego czasu. Postanowiłam sięgnąć po tom drugi, czyli „Głosy z zaświatów” i sprawdzić, jak dalej potoczyły się losy patomorfologa i policjantki.

Czytaj dalej

„Zadra” R. Małecki

Autor: Robert Małecki

Tytuł: Zadra (Bernard Gross #3) / Skaza (#1) / Wada (#2)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 528

Rok pierwszego wydania: 2020

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Kończąc „Wadę”, drugi tom cyklu z Bernardem Grossem, obawiałam się, że trzecia w kolejności „Zadra” będzie ostatnią jego częścią, ale chyba mogę być spokojna, bo wygląda na to, że jedyną osobą, która marzy o emeryturze jest sam komisarz Gross. Czytelnicy, a także, szczęśliwie dla nas, sam autor, najwyraźniej mają jednak ochotę na więcej. To cieszy, bo wygląda na to, że ta historia ma wciąż spory potencjał i z chełmżyńskich uliczek da się jeszcze wycisnąć wiele brudu i krwi. A „Zadra” dobitnie pokazuje, że Robert Małecki znalazł swój styl, tempo i język.

Czytaj dalej

„Światła wojny” M. Ondaatje

Autor: Michael Ondaatje

Tytuł: Światła wojny

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 320

Rok pierwszego wydania: 2018

Tłumaczenie: Andrzej Szulc

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Bywa tak, że wspomnienia nas oszukują i zwodzą. Mamią nas nieprawdziwymi obrazami, a my jesteśmy pewni, że jakieś zdarzenie wyglądało właśnie tak, a nie inaczej. Najczęściej dzieje się tak w przypadku wspomnień z dzieciństwa: mglistych, zapamiętanych i zrozumianych na sposób dziecka, przekształconych w wyobraźni, powleczonych naszymi dawnymi emocjami i postrzeganiem świata. A co się stanie, gdy jeszcze te młode lata naznaczy wielka strata, jakiś brak, nieogarnięta tajemnica? To właśnie spotkało czternastoletniego Nathaniela i jego starszą siostrę Rachel, bohaterów powieści Michaela Ondaatje „Światła wojny”. Czytaj dalej

„Listy zza grobu” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Listy zza grobu (Seweryn Zaorski #1) / Głosy z zaświatów (#2)

Wydawnictwo: Filia

Liczba stron: 464

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Remigiusz Mróz nie zwalnia tempa: wciąż wypuszcza powieść za powieścią. Stare cykle, nowe serie, kolejni bohaterowie, puszczanie oka do wiernych czytelników… Powstało już małe „mrozouniwersum”, co całkiem mi się podoba. Nie inaczej jest i w „Listach zza grobu”, początku serii o Sewerynie Zaorskim, patomorfologu, gdzie wspomniany zostanie Patryk Hauer. Jednak „Listy…” nie mają nic wspólnego z wielką polityką, a i lokalne gierki są tu ledwie wspomniane. Może kiedyś ten wątek zostanie rozwinięty, ponieważ brudy, jakie skrywają mieszkańcy małego miasteczka to wdzięczny temat dla kryminału/thrillera, co świetnie wykorzystuje na przykład Robert Małecki w cyklu o Bernardzie Grossie. Co tymczasem czytelnik dostaje w „Listach zza grobu”? Czy Mróz zaskakuje czy trzyma się przetartych szlaków?

Czytaj dalej

„Wada” R. Małecki

Autor: Robert Małecki

Tytuł: Wada (Bernard Gross #2) / Skaza (#1) / Zadra (#3)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 536

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Jego poprzednia powieść, „Skaza”, otrzymała zarówno tytuł Kryminału Roku Kryminalnej Piły, jak i Nagrodę Wielkiego Kalibru Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu. To znaczy, że w przeciągu trzech lat Robert Małecki z debiutanta stał się bardzo liczącym nazwiskiem na tłocznej przecież liście polskich „kryminalistów”. Chwaliłam go już przy „Najgorsze dopiero nadejdzie”, jednak on bynajmniej nie zamierzał spocząć na laurach. Konsekwentnie, spokojnie, z wciąż skromnym uśmiechem pnie się na szczyt. W zeszłym miesiącu na rynku ukazała się druga część serii z Bernardem Grossem, „Wada”.

Czytaj dalej

„Tylko oddech” M. Knedler

Autor: Magdalena Knedler

Tytuł: Tylko oddech

Wydawnictwo: Novae Res

Liczba stron: 280

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Dzięki wydawnictwu Novae Res mogłam spełnić daną samej sobie obietnicę, że będę czytać więcej powieści Magdaleny Knedler, nawet mimo tego, że zwykle obyczajowe historie mnie odstraszają. Po naprawdę świetnej „Twarzy Grety di Biase”, historii o miłości, sztuce i miłości do sztuki przyszła więc pora na „Tylko oddech”. Ta powieść jest „bliżej tkanki”, to znaczy tym razem nie przeżywamy razem z bohaterami uniesień nad pięknem obrazów i rzeźb, a skupiamy się typowo na emocjach związanych z życiem codziennym, rodzinnym. „Pięć dni, trzy kobiety, dwóch mężczyzn, jedno spojrzenie i kilka sekund decydujących o śmierci”: ten krótki tekst z okładki dość dobrze oddaje, o czym jest ostatnia powieść Knedler.

Czytaj dalej

„Skaza” R. Małecki

Autor: Robert Małecki

Tytuł: Skaza (Bernard Gross #1) / Wada (#2) / Zadra (#3)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 568

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Roberta Małeckiego, toruńskiego twórcę kryminałów, obwołałam moim literackim objawieniem ostatnich lat. Małecki, choć debiutował dopiero 2 lata temu, zdążył wyrobić sobie pewną renomę swoimi mrocznymi, dopracowanymi powieściami z serii z dziennikarzem Markiem Benerem. Kiedy więc na rynku pojawił się pierwszy tom nowego cyklu, tym razem z policjantem Bernardem Grossem, aż zacierałam ręce z radości, ciesząc się na kolejne świetne książki. Akcja „Skazy” toczy się niedaleko Torunia (terenu Benera), w niewielkiej Chełmży. Czytelnicy kryminałów dobrze wiedzą, jak wdzięcznym tłem są takie małe miasteczka, w których niby każdy o każdym wszystko wie, ale jak przychodzi co do czego to okazuje się, że skrywają niejedną tajemnicę. Czy Robert Małecki wykorzystał tkwiący w Chełmży potencjał?

Czytaj dalej