„Wstyd” R. Małecki

Autor: Robert Małecki

Tytuł: Wstyd

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 408

Rok pierwszego wydania: 2022

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Robert Małecki wydał już 10 samodzielnych książek (swoją drogą: kiedy to zleciało?) i dzięki temu wiem, czego się po nim spodziewać. Po każdy kolejny tytuł sięgam z radością i głodem dobrego dreszczowca ‒ wiem, że ów głód zostanie zaraz zaspokojony. Czytając „Wstyd” byłam bardzo zadowolona, że choć toruński pisarz sięgnął znów po te same elementy: małe miasteczko, tajemnice rodzinne, tragedię sprzed lat, to jednak potrafił ze znanych puzzli ułożyć zupełnie nowy, intrygujący obrazek. Gotowi na podróż do Śmierszyna?

Czytaj dalej

„Najsłabsze ogniwo” R. Małecki

Autor: Robert Małecki

Tytuł: Najsłabsze ogniwo

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 388

Rok pierwszego wydania: 2021

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Nowa książka Roberta Małeckiego na każdą porę roku? Jestem za! Latem czytałam „Zmorę”, a początek jesieni przywitałam z „Najsłabszym ogniwem”. Autor obraca się tu wśród motywów, które zna i lubi: rodzinnych sekretów, małego, dość dobrze się znającego kręgu bohaterów i odkrywania sieci wzajemnych powiązań, zależności i żalów. W rezultacie dostajemy thriller, który przykuwa całą naszą uwagę i nie daje się odłożyć aż do końca.

Czytaj dalej

„Zmora” R. Małecki

Autor: Robert Małecki

Tytuł: Zmora

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 448

Rok pierwszego wydania: 2021

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Zawsze z przyjemnością wracam do prozy Roberta Małeckiego. To dobrze skrojone historie z pogranicza kryminału i thrillera: pełne brudnych tajemnic z przeszłości, rodzinnych niesnasek i głęboko ukrytych zależności. Polubiłam się zarówno z Markiem Benerem, jak i z Bernardem Grossem, pierwszoplanowymi bohaterami jego dwóch cykli. Trochę gorzej sprawa się miała z Anną, postacią z „Żałobnicy” ‒ jasne, wiadomo, że łatwiej jest wykreować bohatera, gdy można go rozpisać na kilka tomów, jednak żałobnica odsłoniła moim zdaniem zbyt mało… Pisałam wtedy: „(…) jeszcze nie wystawiam najwyższej noty. Wiem, że [Małecki] potrafi lepiej i że jeszcze mi to pokaże”. No i pokazał ‒ w najnowszej „Zmorze”.

Czytaj dalej