„Ostatni seans filmowy” L. McMurtry

Autor: Larry McMurtry

Tytuł: Ostatni seans filmowy

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 264

Rok pierwszego wydania: 1966

Tłumaczenie: Paweł Lipszyc

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Gdyby nie mój zachwyt książką „Na południe od Brazos”, po „Ostatni seans filmowy” Larry’ego McMurtry’ego pewnie bym teraz nie sięgnęła. Stało się jednak inaczej, co bardzo mnie cieszy. Nieświadomie bowiem przeczytałam tę książkę po raz drugi, i sądząc po różnicy ocen (kiedyś: 3/6, obecnie: 5/6), dojrzałam do niej. Coś, co kiedyś wydało mi się zapewne nudne i wydumane, teraz mnie poruszyło. O czym jest „Ostatni seans filmowy”? O małości szans, ambicji i działań w małym mieście w Teksasie. A mimo że akcja toczy się w Ameryce w latach 50. XX wieku, mogłaby się tak naprawdę toczyć kiedykolwiek i w jakimkolwiek tego typu miejscu.

Czytaj dalej

„Pszczoły i grom w oddali” R. Onda

Autor: Riku Onda

Tytuł: Pszczoły i grom w oddali

Wydawnictwo: Uniwersytetu Jagiellońskiego

Liczba stron: 464

Rok pierwszego wydania: 2016

Tłumaczenie: Katarzyna Sonnenberg

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Pierwsze zaskoczenie: że książka jest taka gruba, drugie: że dostaję wraz z nią zapis nutowy jednego z utworów Chopina. Aż żal, że nie potrafię grać na pianinie! Puszczam zatem, z braku lepszej możliwości, znany mi dobrze utwór (w interpretacji Vadima Chaimovicha) w serwisie YouTube. Riku Onda musi być uważną słuchaczką i miłośniczką muzyki klasycznej, skoro osnuła fabułę swojej książki „Pszczoły i grom w oddali” wokół konkursu pianistycznego. Muzyka jest spoiwem, treścią i kolejnym z bohaterów książki – a może jest nawet bohaterem głównym? Czyż nie jest ważniejsza od wykonujących ją pianistów?

Czytaj dalej

„Zbieranie kości” J. Ward

Autor: Jesmyn Ward

Tytuł: Zbieranie kości

Wydawnictwo: Poznańskie

Liczba stron: 368

Rok pierwszego wydania: 2012

Tłumaczenie: Jędrzej Polak

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Lektura powieści „Zbieranie kości” zaprawiona była nutą smutku, cały czas bowiem miałam w tyle głowy myśl, że to jedna z ostatnich książek przetłumaczonych przez wybitnego tłumacza Jędrzeja Polaka. Niedocenianie tłumaczy to temat na osobny wpis, są jednak tacy, którym udało się wyrobić markę: to chociażby Iwona Zimnicka, Robert Sudół czy Jędrzej Polak właśnie. Będzie mi brakowało jego pięknych językowo przekładów. Sama książka natomiast jest pierwszą powieścią Ward rozgrywającą się w miasteczku Bois Sauvage w stanie Missisipi – część drugą, „Śpiewajcie, z prochów, śpiewajcie”, polski czytelnik miał okazję poznać w 2019 roku.

Czytaj dalej