„Śmierć przewodnika rzecznego” R. Flanagan

Autor: Richard Flanagan

Tytuł: Śmierć przewodnika rzecznego

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 368

Rok pierwszego wydania: 1994

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Są tacy pisarze, których kolejne książki biorę w ciemno. Przyznałam im już dawno mój osobisty znak wysokiej jakości i czuję, że mnie nie zawiodą. Tak jest z Richardem Flanaganem, laureatem Nagrody Bookera cenionym przeze mnie za „Ścieżki północy” i „Pragnienie”. Tym razem miałam okazję czytać pierwszą powieść autora, czyli „Śmierć przewodnika rzecznego”. To istotne, by zdawać sobie sprawę, że to debiut, bowiem od razu zdradzę, że omawiany tytuł jest ciut słabszy niż wcześniej czytane przeze mnie książki. Gdybym nie wiedziała, że to debiut mogłabym się czuć zawiedziona, lecz skoro wiem, mogę podziwiać progres, jakiego dokonał autor.

Czytaj dalej

Reklamy

„Dzikie królestwo” G. Phillips [PRZEDPREMIEROWO]

Autor: Gin Phillips

Tytuł: Dzikie królestwo

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 306

Rok pierwszego wydania: 2017 (premiera 25.09.2017)

Źródło: Egzemplarz recenzencki


To jeden z najsilniejszych instynktów wszystkich żywych istot – chcemy chronić swoje potomstwo. Każda samica chroni swoje młode, co jest wzruszającym dowodem na miłość matki, a z drugiej strony jest też dowodem na siłę procesów biologicznych, które nami kierują. Matka będzie chronić dziecko za wszelką cenę, choć pewnie ma nadzieję, że nigdy nie dojdzie do sytuacji, gdy zdrowie jej syna czy córki będzie zagrożone. Jednak gdy już tak się stanie, matka będzie walczyć jak lwica. Jest w stanie poświęcić siebie i swoje życie, byle tylko jej dziecko przeżyło. W takiej trudnej sytuacji jest Joan, bohaterka książki „Dzikie królestwo”.

Czytaj dalej

„Przeczucie” T. Honda

Autor: Tetsuya Honda

Tytuł: Przeczucie (Reiko Himekawa #1)

Wydawnictwo: Znak Literanova

Liczba stron: 352

Rok pierwszego wydania: 2006

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Przeczytam kryminał


A co tam, pomyślałam, zerkając na opis książki. Lubię kryminały i pasjonuje mnie Japonia, szczególnie jej kultura, więc czemu nie? „Przeczucie” Tetsuyi Hondy, pierwszy tom serii o młodej komisarz Reiko Himekawie to w rodzimym kraju autora hit: sprzedały się tam 4 miliony egzemplarzy, a sama historia stała się podstawą dwóch seriali, filmu telewizyjnego i kinowego hitu. W Polsce zaś kryminał japoński jest właściwie nieznany. Postanowiłam sprawdzić, jak polski odbiorca przyzwyczajony do kryminałów skandynawskich, amerykańskich oraz polskich odbierze powieść autora szumnie tytułowanego „cesarzem japońskiego kryminału”.

Czytaj dalej

„Nocny film” M. Pessl

Autor: Marisha Pessl

Tytuł: Nocny film

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 768

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: Egzemplarz recenzencki


W przypadku „Nocnego filmu” Marishy Pessl zaszła rzecz bardzo rzadka, niemal niespotykana: blurby nie przesadzały, to rzeczywiście „diaboliczny thriller z niepowtarzalnym klimatem”. Równocześnie to taka książka, która dzieli czytelników – jedni są zachwyceni, inni narzekają na wtórność i zbytnie rozdmuchanie wątków. Fakt, gdy pisze się prawie ośmiusetstronicową cegłę można przedobrzyć, można rozwlec nadmiernie i wynudzić odbiorcę. Ja jestem po stronie tych, których „Nocny film” wciągnął bez reszty.

Czytaj dalej

„Kolacja dla wrony” J. Carroll

Autor: Jonathan Carroll

Tytuł: Kolacja dla wrony

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Liczba stron: 208

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Gdy myślę o latach dziewięćdziesiątych XX wieku, mam wrażenie, że nie było wówczas w Polsce równie popularnego pisarza jak Jonathan Carroll. Może dorównałby mu ewentualnie William Wharton, jednak ich style i historie zdecydowanie się różnią. Carroll postawił na intrygującą mieszankę realizmu z oniryzmem – gdy czyta się jego książki nigdy nie można być pewnym, czy te wszystkie gadające psy i osoby z zaświatów tylko się bohaterowi śnią, czy też może są niezwykłym, ale jak najbardziej realnym elementem świata przedstawionego. Nie każdy lubi jego wyobraźnię: dla niektórych to głupie historyjki o gadających psach. Twórczość Carrolla chyba albo się uwielbia, albo kompletnie jej nie czuje, nie ma nic pośrodku. Ja akurat doceniam jego pomysły i skojarzenia. Dawno już nie sięgałam po książki tego pisarza, gdy więc Dom Wydawniczy Rebis dał mi sposobność do zapoznania się z jego najnowszym zbiorem, nie wahałam się długo. I tak oto wpadła w moje ręce „Kolacja dla wrony”.

Czytaj dalej

„Wilcza godzina” A. Tapinas

Autor: Andrius Tapinas

Tytuł: Wilcza godzina

Wydawnictwo: SQN

Liczba stron: 480

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Steampunk jest dość specyficzną odnogą fantastyki. Wychodząc od cyberpunku, czyli gatunku opisującego negatywne konsekwencje zbytniego zawierzenia zaawansowanym technologiom, steampunk nawiązuje do słowa „steam” (para) i opowiada o alternatywnym świecie, w którym ludzkość zatrzymała się na etapie maszyn sterowanych parą. Jeśli chodzi o czas akcji, zwykle sytuuje się on na poziomie epoki wiktoriańskiej, czyli na przełomie XIX i XX wieku. Przy całym „cofnięciu się w przeszłość” w powieściach steampunk pojawiają się często wynalazki, które nie zostały odkryte w prawdziwym świecie. Tak też jest w litewskim przedstawicielu tego nurtu, „Wilczej godzinie”: akcja powieści toczy się w Wilnie na początku XX wieku, jednak jest to miasto, w którym żyją automatony, mające cząstkową świadomość roboty, posłuszne jednak swoim właścicielom.

Czytaj dalej

„Agonia dźwięków” J. Cabré

Autor: Jaume Cabré

Tytuł: Agonia dźwięków

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 336

Rok pierwszego wydania: 1984

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Mimo że nie jestem osobą wierzącą, interesuje mnie jednak szeroko pojęta duchowość. Jestem też często zafascynowana tym, jak przeżywają ją inni ludzie, bo oczywiście każdy przypadek jest inny, nawet jeśli dwie osoby wierzą w to samo. Z tego powodu, a także dlatego, że poprzednie powieści autora mnie zachwyciły, sięgnęłam po ostatnio u nas wydaną „Agonię dźwięków” Jaume Cabré. W Polsce możemy się nią cieszyć od niedawna, ale warto mieć na uwadze, że to historia starsza od „Głosów Pamano” czy „Wyznaję”. Stąd też nie dziwi mnie, że ta opowieść jest prostsza. Tylko czy to odbiera jej uroku?

Czytaj dalej