„Wotum nieufności” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Wotum nieufności (W kręgach władzy #1)

Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona

Liczba stron: 624

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Do sięgnięcia po fikcję polityczną skusić mnie mogło jedynie nazwisko Remigiusza Mroza na okładce, bowiem od polityki na co dzień trzymam się jak najdalej. Nie jestem co prawda zupełnie apolityczna, zresztą tak się nawet nie da – mam swoje poglądy, partię, której sprzyjam, a do tego zawsze chodzę na wybory, ale nie jestem na bieżąco z politycznym światkiem. Orientuję się tylko w najgłośniejszych wydarzeniach, a Wiadomości nie oglądam już od lat: tym bardziej teraz, gdy partia rządząca wymieniła kompetentnych, wieloletnich dziennikarzy na nieprofesjonalne, jednostronne pionki, kukiełki, ruszające ustami do słów, które są w zgodzie z poglądami tych, którzy mają władzę. Nie wiem, czy Remigiusz Mróz wybrał ten czas z rozmysłem, ale sądzę, że to całkiem możliwe. Nastroje społeczne są napięte, a „Wotum nieufności” wsadza kij w mrowisko, pokazując najciemniejsze strony polskiej polityki. Niby fikcja, ale sporo w niej odwołań do rzeczywistości.

Czytaj dalej

„Wojownicy. Cisza przed burzą” E. Hunter

Autor: Erin Hunter

Tytuł: Wojownicy. Cisza przed burzą (Wojownicy #4) / Wojownicy. Ucieczka w dzicz (Wojownicy #1) / Ogień i lód (Wojownicy #2) / Las tajemnic (Wojownicy #3)

Wydawnictwo: Nowa Baśń

Liczba stron: 376

Rok pierwszego wydania: 2004

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Seria Wojownicy, opowiadająca o losach dzikich kotów mieszkających w lesie, musiała przypaść polskiej czytającej młodzieży do gustu – i nic dziwnego! Mimo pewnych powtarzających się, ale też ponadczasowych tematów jak przyjaźń, miłość, zaufanie wystawione na próbę, lojalność wobec bliskich, książki Erin Hunter tchną świeżością i mają w sobie pewien – nomen omen – pazur. W końcu to historia o kotach! Kolejny, już czwarty tom przygód zwierząt z kocich klanów, czyli „Cisza przed burzą” nie zawodzi: jest coraz mroczniej, bardziej intensywnie, a do tego lektura wciąż wciąga jak bagno. W dodatku podtytuł sugeruje, że najciekawsze jeszcze przed nami. Czytaj dalej

„Moja walka tom 5” K. O. Knausgård

Autor: Karl Ove Knausgård

Tytuł: Moja walka (#5) / Moja walka (#1)Moja walka (#2)Moja walka (#3)Moja walka (#4)

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 805

Rok pierwszego wydania: 2010

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Wielkobukowe wyzwanie (Północny wiatr)


To już piąte moje spotkanie z Karlem Ove Knausgardem w „Mojej walce”, czuję się więc, jakbym wracała do starego znajomego. Co znamienne, nie sądzę, bym chciała się z nim przyjaźnić w rzeczywistości, jednak ta książkowa znajomość, a może trzeba by powiedzieć: obserwacja, na którą autor się godzi i którą sam nasuwa czytelnikowi przed oczy, jest dla mnie w jakiś sposób ważna, ta wiwisekcja życia, pełna spraw wielkich i małych, wzniosłych i płytkich, pięknych i obrzydliwych, istotnych i kompletnie nieważnych: oto życie. W tomie piątym opowieść powoli zatacza koło, gdy Karl Ove dowiaduje się o śmierci ojca i przyjeżdża do domu jego matki, a swojej babki, by wziąć udział w pogrzebie. Czytaj dalej

„Wegan Nerd. Moja roślinna kuchnia” A. Rokicka

Autor: Alicja Rokicka

Tytuł: Wegan Nerd. Moja roślinna kuchnia

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Liczba stron: 320

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Zacznijmy od początku: nie jestem wielką fanką gotowania. Skąd więc wybór do recenzji książki kucharskiej i dlaczego jest to tytuł dla wegan? No cóż, nie lubię spędzać w kuchni zbyt wiele czasu, ale lubię zjeść coś dobrego. Czasem więc przezwyciężam swoje lenistwo i jeśli potrawa nie wymaga ślęczenia w kuchni przez pół dnia to coś sobie pichcę. A czemu wybrałam wegańskie przepisy? Od 14 roku życia nie jem większości mięs (jedyne, co jem to ryby), więc moja kuchnia jest głównie roślinna. Nie jestem co prawda weganką, ale lubię wegańskie potrawy, bo można tam znaleźć wiele inspiracji i ciekawych smaków. Stąd też zainteresowała mnie książka popularnej blogerki ukrywającej się pod pseudonimem Wegan Nerd: „Wegan Nerd. Moja roślinna kuchnia”.

Czytaj dalej

„Młyn do mumii” P. Stančík

Autor: Petr Stančík

Tytuł: Młyn do mumii

Wydawnictwo: Stara Szkoła

Liczba stron: 342

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Mistyczny porno-gastro thriller i XIX-wieczna Praga. Rzadko kuszą mnie blurby, ale jeśli już kuszą, to właśnie takie! Każdy element z tego przewrotnego hasła frapował mnie równie mocno. Bo cóż to właściwie znaczy porno thriller? Że będzie dużo scen seksu przeplatanych opisami mrocznych czynów mordercy? A co to jest gastro thriller? A w dodatku jeszcze mistyczny? Petr Stančík nie raz puszcza do czytelnika oko, pomyślałby kto, że mu coś tam wpadło, a on nie, daje wciąż i wciąż między wierszami do zrozumienia, że nie wolno traktować tej książki poważnie. Albo  inaczej: nie wolno być zbyt sztywnym, warto mieć otwarty umysł i spodziewać się wszystkiego, bo dziwnych zdarzeń w „Młynie do mumii” Petra Stančíka nie brakuje. Czytaj dalej

Patronat tanayah czyta: „Sekretne życie arabskich kobiet” Katherine Zoepf

Z przyjemnością ogłaszam, że mój blog objął patronatem medialnym książkę „Sekretne życie arabskich kobiet” Katherine Zoepf, która będzie miała premierę 15 lutego 2017 w wydawnictwie Poznańskim. Dziękuję wydawnictwu za zaufanie 🙂

arabskie-kobiety

Katherine Zoepf, amerykańska dziennikarka, przedstawia muzułmanki z zupełnie innej strony. Pokazuje, że pod burkami i hidżabami kryją się silne i odważne kobiety, którym niestraszny skostniały patriarchat. Autorka wiele lat mieszkała w Syrii i Libanie, gdzie była świadkiem licznych walk o prawa kobiet. Strona po stronie opisuje postępującą emancypację muzułmanek, które dzięki swojemu uporowi i woli walki osiągają upragnioną wolność w życiu i pracy.

„Sekretne życie arabskich kobiet” to opowieść o krajach arabskich widzianych oczami kobiet. Ta szczera i ważna książka pozwala lepiej poznać zmieniające się kraje arabskie.

Taki temat to dla mnie coś nowego 🙂 Zapowiada się intrygująca lektura! ❤

stls03otc3mzuttmllend5a2xllwnvcmtpxzmwmgrwas5qcgc

http://www.wydawnictwopoznanskie.com/PL-H14/ksiazki/400/sekretne-zycie-arabskich-kobiet.html

Podsumowanie stycznia

Cześć! Ostatni dzień miesiąca, a więc przyszła pora na podsumowanie stycznia 🙂 Nawet nie wiem, kiedy minął pierwszy miesiąc tego roku 😮 Czy był to dobry miesiąc? Jak najbardziej 🙂 Zapraszam do lektury notki, a w niej: przeczytane książki, nowe zdobycze na półkach, garść statystyk i polecajki blogowo-vlogowe 🙂

Podsumowanie miesiąca

Przeczytane lektury:

  • „Najgorsze dopiero nadejdzie” R. Małecki (7/10),
  • „Tłumacz rzeczy” R. Munroe (7/10),
  • „Świt, który nie nadejdzie” R. Mróz (7/10),
  • „Hen. Na północy Norwegii” I. Wiśniewska (7/10): Od jakiegoś czasu miałam w planach któryś z reportaży Ilony Wiśniewskiej, a że w bibliotece wpadła mi w ręce właśnie ta książka, to od niej zaczęłam. I było to bardzo udane spotkanie! W tych chłodnych, mrocznych krainach jest coś, co mnie przyciąga. „Hen” to świetny reportaż okraszony pięknymi, kolorowymi zdjęciami.
  • „Harry Potter i Przeklęte Dziecko” J. K. Rowling, J. Thorne, J. Tiffany (7/10): Właściwie nie ciągnęło mnie do lektury ósmej części HP. Zawsze jestem zdania, że mało który dramat broni się w formie pisanej, są to w końcu teksty pisane z myślą o wystawianiu na scenie. Skoro jednak mieliśmy ten tytuł w bibliotece to czemu nie? Nie nastawiałam się na nic specjalnego i choć rzeczywiście początkowo nie umiałam się wciągnąć, gdzieś od połowy byłam już bardzo zaangażowana w lekturę i wręcz nie mogłam się od niej oderwać. Czy książka jest tak samo dobra jak poprzednie części HP? Nie, ale nie jest zła, a dla wszystkich Potterheads i tak obowiązkowa 😉
  • „The Story of Doctor Dolittle” H. J. Lofting (6/10),
  • „Najlepiej w życiu ma Twój kot. Listy” W. Szymborska, K. Filipowicz (8/10): Gdyby nie blogerzy, byłabym przegapiła taką cudną książkę! Miłosna korespondencja Szymborskiej i Filipowicza jest jedyna w swoim rodzaju: lekko zadziorna, zdecydowanie nie tkliwa, lecz pełna najgorętszych uczuć, niesamowitego poczucia humoru poetki, opisów różnych małych spraw z życia dwojga literatów, wzbogacona pocztówkami i wyklejankami – to coś, co warto mieć na półce. Proszę Państwa, to jest Literatura.
  • „Bastion” S. King (7/10),
  • „Głosy Pamano” J. Cabré (8/10): Lektura na DKK. Wyśmienita! Cieszę się, że wreszcie zmuszona byłam sięgnąć po tę powieść, bowiem inaczej przeleżałaby jeszcze pewnie nie wiadomo jak długo, a to prześwietna książka, którą, jak na jej słuszną objętość, naprawdę szybko się czyta. Dwa plany czasowe przeplatające się ze sobą, współczesność i lata 30. XX wieku, mała miejscowość, falangiści i partyzanci, odwaga i tchórzostwo, wielka miłość i wielkie pieniądze… A wszystko napisane cudownym stylem Cabré, którym miałam już okazję zachwycać się, czytając „Wyznaję”…
  • „Księga smoków polskich” P. Zych, W. Vargas, G. Sala (8/10): Seria Legendarz wydawnictwa Bosz to coś dla takich miłośników legend, bajań i podań jak ja! Tym razem wzięłam się za czytanie tekstów o polskich smokach – któż przypuszczał, że mamy ich tyle? Cudowne ilustracje to wielki atut tych książek. Chcę przeczytać je wszystkie!
  • „Młyn do mumii” P. Stančík (7/10),
  • „Miasto cieni” R. Riggs (6/10): Jako że obiecywałam sobie, że nadal będę nadrabiać rozpoczęte książkowe serie, ruszyłam ostro już w styczniu i wzięłam na tapet drugi tom przygód osobliwców. To ciekawa, oryginalna, mroczna młodzieżówka, która nieźle miesza w głowie. Dość powiedzieć, że gdy po lekturze poszłam spać, przerażające wydarzenia z książki mi się przyśniły! Jednak nie zachwycam się nią tak, jakby to miało zapewne miejsce, gdybym czytała ją, mając, dajmy na to, 16 lat. Trochę już wyrosłam 😉 Ale to wciąż dobre książki.
  • „Moja walka. Księga piąta” K. O. Knausgård (7/10).

Teraz czytam:

  • „Policja” J. Nesbø (32/472 strony),
  • „Głód” M. Caparrós (192/716 stron).

Czytaj dalej