„Pachinko” M. J. Lee

Autor: Min Jin Lee

Tytuł: Pachinko

Wydawnictwo: Czarna Owca

Liczba stron: 576

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Pachinko to japoński automat do gry, w której głównym celem jest skierowanie spadających z góry kulek do odpowiednich otworów, co pozwala wygrać nagrody rzeczowe i – pośrednio, ponieważ hazard jest w Japonii nielegalny – pieniądze. To dość popularna gra w Kraju Kwitnącej Wiśni. Automaty pachinko znajdują się obecnie najczęściej przy dworcach kolejowych lub centrach handlowych. Kiedyś istniały tradycyjne salony pachinko, przeważnie prowadzone przez Koreańczyków. I choć Japończycy pogardzali tym narodem i ich pracą, nie mogli oderwać wzroku od kulek spadających w automatach do gry. Historię koreańskiej rodziny, która musiała wyjechać do Japonii opowiada w „Pachinko” Min Jin Lee.

Czytaj dalej

Reklamy

„Ballada o pewnej panience” Sz. Twardoch

Autor: Szczepan Twardoch

Tytuł: Ballada o pewnej panience. Wszystkie najważniejsze opowiadania

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 320

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Oto po świeżym, bardzo dobrym „Królu” , którego Szczepan Twardoch zaproponował czytelnikom rok temu, jesienią 2017 roku ukazał się zbiór opowiadań „Ballada o pewnej panience”, czyli, jak głosi podtytuł, wszystkie najważniejsze opowiadania autora. Jako że z krótkich form Twardocha jeszcze nie znam, sięgnęłam po „Balladę” z ciekawością, ale i z lekką obawą. Bo co, jeśli to typowy wydawniczy wypełniacz, wypuszczony w myśl zasady „co rok prorok”? Opowiadania nie są bowiem nowe, to wybrane opowiadania z lat 2009-2016.

Czytaj dalej

„Opowieści makabryczne” S. King

Autor: Stephen King

Tytuł: Opowieści makabryczne

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 64

Rok pierwszego wydania: 1982

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Klasyka horroru 2


Wydanie klasycznych, utrzymanych w klimacie grozy opowieści Stephena Kinga w wydaniu komiksowym to nie lada gratka. Pięć nasyconych czarnym humorem krótkich historii zostało zilustrowanych przez Berniego i Michele’a Wrightsonów. Specyficzna kreska typowa dla lat pięćdziesiątych, dla których hołdem jest ten komiks może się podobać lub nie, jednak zdecydowanie pozwala przenieść się duchem do tamtych lat. Wydawnictwo Albatros oddaje czytelnikom spragnionym krwawych historii „Opowieści makabryczne”. To co, dzieciaczki, jesteście gotowe na paskudne, upiorne komiksy?

Czytaj dalej

„Uczniowie Cobaina” M. Pech

Autor: Miroslav Pech

Tytuł: Uczniowie Cobaina

Wydawnictwo: Stara Szkoła

Liczba stron: 198

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


My girl, my girl, don’t lie to me, tell me where did you sleep last night? – śpiewał swym specyficznym, zachrypniętym głosem Kurt Cobain, wokalista grunge’owej grupy Nirvana. Ich muzyka towarzyszyła mi w czasach nastoletnich. Nosiłam trampki, dżinsy z wpiętymi w nie agrafkami i flanelowe koszule. Na rękach wiązałam bandany. „Uczniowie Cobaina” Miroslava Pecha mieli być więc powrotem do tamtych lat: do tamtej muzyki, do mojego nastoletniego buntu, do niepowtarzalnej lekkości nastoletnich dni, gdy człowiek myśli, że przed nim cały świat i nie wie tylko, czy wypada okazywać, że się tym przejmuje, czy przybrać na twarz maskę obojętności.

Czytaj dalej

„Rdza” J. Małecki

Autor: Jakub Małecki

Tytuł: Rdza

Wydawnictwo: SQN

Liczba stron: 288

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


„Rdza” to trzecia książka Jakuba Małeckiego, którą miałam przyjemność czytać. „Dygot” mnie znokautował, a „Ślady” totalnie zachwyciły. Poprzeczka była więc postawiona wysoko i może to ciut „Rdzy” zaszkodziło. Nie ma co kryć – to nadal Małecki w świetnej formie, ale zaczyna mnie powoli uwierać powtarzalność pewnych motywów. Przy trzeciej książce o podobnej tematyce można to jeszcze przełknąć, mam jednak nadzieję, że czwarty, kolejny tytuł autora już mnie czymś zaskoczy. Bo o czym jest „Rdza”? O rzeczach najważniejszych, czyli o miłości, nienawiści, śmierci i o samym życiu. Cóż w życiu ważniejszego niż życie właśnie?

Czytaj dalej

Podsumowanie października + mini relacja z Międzynarodowych Krakowskich Targów Książki 2017

Cześć! Ostatni dzień miesiąca, a więc przyszła już pora na podsumowanie października🙂 Październik zaskoczył nas najpierw orkanem Grzegorzem i zimnym, tnącym deszczem, a potem deszczem ze śniegiem. Niefajnie, ale my się nie poddajemy! Zaopatrzeni w książkę lub dwie (ewentualnie siedem) zakopujemy się pod kocem i oddajemy jesiennej lekturze. Październik to oczywiście Krakowskie Targi Książki, o których także opowiem w tej notce. A poza tym jak zwykle zapraszam do zapoznania się z przeczytanymi książkami, nowymi zdobyczami na półkach, garścią statystyk i polecajkami blogowo-vlogowymi 🙂

Podsumowanie miesiąca

Przeczytane lektury:

  • „Gra Anioła” C. Ruiz Zafón (7/10),
  • „Niepełnia” A. Kańtoch (8/10),
  • „Więzień nieba” C. Ruiz Zafón (7/10),
  • „Kocia książka” J. Iwaszkiewicz (7/10): Spore zaskoczenie i jedyna książka tego autora kierowana do dzieci. Napisana dla jego własnych pociech, inspirowana ich rezolutną kotką, absolutnie unikatowa, zabawna, pięknie wydana i wzbogacona rysunkami książka o życiu z kotem. Jako że czytałam egzemplarz z biblioteki: muszę ją mieć na swojej półce! 🙂
  • „Księga nocnych kobiet” M. James (7/10),
  • „Moja kochana, dumna prowincja” K. Filipowicz (7/10),
  • „Labirynt duchów” C. Ruiz Zafón (7/10) – recenzja zbiorcza całego cyklu Cmentarz Zapomnianych Książek,
  • „Lustereczko, powiedz przecie” A. Rogoziński (7/10): Moje drugie, i jeszcze bardziej udane niż pierwsze, spotkanie z twórczością autora. Po spotkaniu autorskim w Katowicach po prostu przepadłam! Musiałam przeczytać tę książkę od razu. Dawno się tyle nie uśmiałam, tak podczas spotkania, jak i lektury. Z tego wszystkiego przed Targami Książki w Krakowie kupiłam również tom pierwszy przygód Róży Krull…
  • „Siostrzyczki” M. Palmer (6/10),
  • „Dzikie łabędzie. Trzy córki Chin” J. Chang (7/10),
  • „Lolek” A. Wajrak (7/10): Absolutnie wajrakowata, czyli napisana z miłością i zrozumieniem książka o pewnym psie, który po okrutnym początku życia poznał Swoich Ludzi Na Zawsze. Ciepła, mądra i wzruszająca książeczka dla dzieci.
  • „Rdza” J. Małecki (7/10),
  • „Tysiąc drzewek pomarańczowych” K. Harrison (6/10): Och, w pewnym sensie to najgorszy typ książki! Momentami mnie nużyła, jednak nie na tyle, żeby ją odłożyć, brnęłam więc przez nią dość powoli. I zachwyciła, i znudziła. Sięgnęłam z polecenia Mality i mimo obiekcji – dziękuję!
  • „444” M. Siembieda (7/10): Przyjemna książka w klimacie sensacyjnym. Jan Matejko, zaginiony obraz i przepowiednia sprzed wielu lat – to przepis na udaną lekturę! To taka powieść, w której kartki przewracają się same, a my doświadczamy tego najprostszego, ale jakże miłego stanu permanentnego zaczytania. Polecam!
  • „Dziewczyny” E. Cline (6/10): Nasza październikowa lektura DKK. Z jednej strony hipnotyzująca i przerażająca, z drugiej czasami mnie nużyła i odrzucała. Sama nie byłam do końca pewna, co o niej myśleć, ale był to świetny tytuł, wprost stworzony na spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki! Dyskusja była gorąca, a odczucia na temat prozy Cline zróżnicowane. Nie zostałam wielką fanką „Dziewczyn”, ale dostrzegam jej plusy (i minusy też).
  • „Do trzech razy śmierć” A. Rogoziński (7/10): No i siłą rozpędu i nowej fascynacji przeczytałam szybko również pierwszy tom przygód Róży Krull. Równie zabawny, przyjemny, a do tego uwzględniający i czyniący bohaterkami (drugoplanowymi, ale zawsze) blogerki książkowe! Zdaje się, że książki Alka to gwarancja dobrej zabawy 🙂
  • „Uczniowie Cobaina” M. Pech (6/10),
  • „Malarz świata ułudy” K. Ishiguro (7/10): Książka tegorocznego Noblisty w dziedzinie literatury – musiałam to sprawdzić! To powieść, dla której krzywdzące byłyby skrótowe omówienia. Kontemplacyjna, niespieszna, intrygująca… Polecam sięgnięcie po nią samemu i przekonanie się, jak Wam się spodoba.
  • „Zombie” W. Chmielarz (7/10): Kontynuacja dziejącego się w Gliwicach „Wampira”, moim zdaniem o wiele lepsza od poprzedniczki. Gęsta, mroczna, krwista, a do tego napisana tak, że po prostu nie można się od niej oderwać. Czekam na więcej!
  • „Opowieści makabryczne” S. King (7/10).

A poza tym na tanayah czyta…

Teraz czytam:

  • „Ballada o pewnej panience” Sz. Twardoch (278/320 stron),
  • „Drwale” A. Proulx (226/858 stron),
  • „Księga hygge. Jak zwolnić, kochać i żyć szczęśliwie” L. Thomsen Brits (143/193 strony).

Czytaj dalej

„Dzikie łabędzie. Trzy córki Chin” J. Chang

Autor: Jung Chang

Tytuł: Dzikie łabędzie. Trzy córki Chin

Wydawnictwo: Znak Literanova

Liczba stron: 640

Rok pierwszego wydania: 1991

Źródło: Egzemplarz recenzencki


„Ponad miliard ludzi nigdy nie przeczyta tej książki” – trzeba przyznać, że okładkowe hasło natychmiast zwraca uwagę i każe na dłużej zatrzymać się nad tą po trosze powieścią, po trosze zaś biografią. „Dzikie łabędzie. Trzy córki Chin” Jung Chang to pozycja wciąż zakazana w Chinach, ponieważ jest nie po myśli władz. Mao Zedong, przywódca kraju w latach 1949–1976 oraz Przewodniczący Komitetu Politycznego Komunistycznej Partii Chin nadal traktowany jest nieomal jak bóstwo. Mimo że zmarł w 1976 roku, a jego idee zostały już skrytykowane, wciąż darzony jest przez niektórych dziwną estymą, a jego doczesne szczątki nadal spoczywają w mauzoleum na placu Tian’anmen. „Dzikie łabędzie” opowiadają historię trzech pokoleń kobiet.

Czytaj dalej