„Kolacja dla wrony” J. Carroll

Autor: Jonathan Carroll

Tytuł: Kolacja dla wrony

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Liczba stron: 208

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Gdy myślę o latach dziewięćdziesiątych XX wieku, mam wrażenie, że nie było wówczas w Polsce równie popularnego pisarza jak Jonathan Carroll. Może dorównałby mu ewentualnie William Wharton, jednak ich style i historie zdecydowanie się różnią. Carroll postawił na intrygującą mieszankę realizmu z oniryzmem – gdy czyta się jego książki nigdy nie można być pewnym, czy te wszystkie gadające psy i osoby z zaświatów tylko się bohaterowi śnią, czy też może są niezwykłym, ale jak najbardziej realnym elementem świata przedstawionego. Nie każdy lubi jego wyobraźnię: dla niektórych to głupie historyjki o gadających psach. Twórczość Carrolla chyba albo się uwielbia, albo kompletnie jej nie czuje, nie ma nic pośrodku. Ja akurat doceniam jego pomysły i skojarzenia. Dawno już nie sięgałam po książki tego pisarza, gdy więc Dom Wydawniczy Rebis dał mi sposobność do zapoznania się z jego najnowszym zbiorem, nie wahałam się długo. I tak oto wpadła w moje ręce „Kolacja dla wrony”.

Czytaj dalej

„Wilcza godzina” A. Tapinas

Autor: Andrius Tapinas

Tytuł: Wilcza godzina

Wydawnictwo: SQN

Liczba stron: 480

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Steampunk jest dość specyficzną odnogą fantastyki. Wychodząc od cyberpunku, czyli gatunku opisującego negatywne konsekwencje zbytniego zawierzenia zaawansowanym technologiom, steampunk nawiązuje do słowa „steam” (para) i opowiada o alternatywnym świecie, w którym ludzkość zatrzymała się na etapie maszyn sterowanych parą. Jeśli chodzi o czas akcji, zwykle sytuuje się on na poziomie epoki wiktoriańskiej, czyli na przełomie XIX i XX wieku. Przy całym „cofnięciu się w przeszłość” w powieściach steampunk pojawiają się często wynalazki, które nie zostały odkryte w prawdziwym świecie. Tak też jest w litewskim przedstawicielu tego nurtu, „Wilczej godzinie”: akcja powieści toczy się w Wilnie na początku XX wieku, jednak jest to miasto, w którym żyją automatony, mające cząstkową świadomość roboty, posłuszne jednak swoim właścicielom.

Czytaj dalej

„Agonia dźwięków” J. Cabré

Autor: Jaume Cabré

Tytuł: Agonia dźwięków

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 336

Rok pierwszego wydania: 1984

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Mimo że nie jestem osobą wierzącą, interesuje mnie jednak szeroko pojęta duchowość. Jestem też często zafascynowana tym, jak przeżywają ją inni ludzie, bo oczywiście każdy przypadek jest inny, nawet jeśli dwie osoby wierzą w to samo. Z tego powodu, a także dlatego, że poprzednie powieści autora mnie zachwyciły, sięgnęłam po ostatnio u nas wydaną „Agonię dźwięków” Jaume Cabré. W Polsce możemy się nią cieszyć od niedawna, ale warto mieć na uwadze, że to historia starsza od „Głosów Pamano” czy „Wyznaję”. Stąd też nie dziwi mnie, że ta opowieść jest prostsza. Tylko czy to odbiera jej uroku?

Czytaj dalej

„Zabawa w Boga” aut. zbiorowy

Autor: Anna Askaldowicz, Benjamin Rosenbaum, Krystyna Chodorowska, Małgorzata Binkowska, Anna Hrycyszyn, Alicja Tempłowicz, Olga Niziołek, Agnieszka Zapart, Karolina Fedyk, Łukasz Marek Fiema, Jesion Kowal, Marta Potocka, Magdalena Czarnecka

Tytuł: Zabawa w Boga

Wydawnictwo:  Śląski Klub Fantastyki

Liczba stron: 312

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Sięgać wyżej, udoskonalać, zmieniać, mieć nieograniczoną władzę – to potrafi skusić niejednego. Często, gdy mamy nieskończone możliwości, wykorzystujemy je, by zrobić coś dobrego: usuwać cierpienie, zmniejszać ból, wydłużać życie, przynosić szczęście. Częściej jednak taka zabawa wymyka się z rąk i prowadzi do zła. Czy można się dziwić? Przecież nawet dobre chęci nie zawsze generują dobre rozwiązania. Nad tym zagadnieniem pochyliło się dwunastu autorów należących do Sekcji Literackiej Śląskiego Klubu Fantastyki, czego skutkiem jest antologia „Zabawa w Boga”.

Czytaj dalej

„Busola” M. Énard

Autor: Mathias Énard

Tytuł: Busola

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 512

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Islam i Orient wielu Europejczykom kojarzą się obecnie jednoznacznie negatywnie. Ma to oczywiście swoje uzasadnienie, bowiem konserwatywne Państwo Islamskie odpowiedzialne jest za wiele bestialskich czynów, jednak jest to tylko jedna (lepiej widoczna, bo zło zawsze przemawia głośno) strona medalu. Mathias Énard w swojej erudycyjnej powieści „Busola” pokazuje inne oblicze Bliskiego Wschodu. Książka, niestety, jest gestem politycznym – mówi autor. – Musiałem pokazać po pierwsze, że islam i Orient nie powinny być utożsamiane ze ślepą przemocą i bezbrzeżną głupotą, i po drugie, że wszyscy jesteśmy trochę orientalni. O tym orientalnym dziedzictwie Europy oraz o tym, co łączy nas z państwami Bliskiego Wschodu mówi szeroko nagradzana powieść Énarda.

Czytaj dalej

„Obelisk kładzie się cieniem” A. Bradley

Autor: Alan Bradley

Tytuł: Obelisk kładzie się cieniem (Flawia de Luce #6) / Zatrute ciasteczko (#1) / Badyl na katowski wór (#2) / Ucho od śledzia w śmietanie (#3) / Tych cieni oczy znieść nie mogą (#4) / Gdzie się cis nad grobem schyla (#5)

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 280

Rok pierwszego wydania: 2014

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Wielkobukowe wyzwanie (Herbatka u królowej)


Cykl o Flawii de Luce, małej chemiczce, ewoluował niepostrzeżenie z tomu na tom. Przygody bystrej dziewczynki reklamowane jako kryminał, zawsze odznaczały się rozbudowaną warstwą obyczajową, jednak tom szósty, „Obelisk kładzie się cieniem”, po raz pierwszy obywa się bez szeroko zakrojonego śledztwa kryminalnego Flawii. W tej części Alan Bradley całkiem otwarcie stawia na wątki rodzinne de Luce’ów, dając rozwiązania niektórych wątków i zdradzając (wreszcie!) całkiem sporo z tajemniczej historii rodu. Śmiem twierdzić, że wychodzi to książce na dobre.

Czytaj dalej

„Buntownicza młodość” C. D. Payne

Autor: C. D. Payne

Tytuł: Buntownicza młodość. Dziennik Nicka Twispa

Wydawnictwo: Stara Szkoła

Liczba stron: 302

Rok pierwszego wydania: 1993

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Choć minęło już sporo czasu, odkąd skończyłam czternaście lat, wciąż pamiętam, jak histeryczny był to wiek. Wszystko było nie tak: rodzice mnie kompletnie nie rozumieli, fryzura nie chciała się układać, pryszcze zamiast znikać, pojawiały się jak grzyby po deszczu, hormony szalały, a cały świat zdawał się być przeciwko mnie. Interesowałam się już płcią przeciwną, ale wszystko to było bardzo niedojrzałe, gwałtowne i nieśmiałe. Nachodziła mnie wtedy myśl: czy chłopcy przeżywają to wszystko inaczej? Może im jest łatwiej? Dzięki powieści C. D. Payne’a pod tytułem „Buntownicza młodość” wiem już, że nie jest. Główny bohater tej powieści, Nick Twisp, ma przechlapane.

Czytaj dalej