„Koniec scenarzystów” W. Nerkowski [PATRONAT] [PREMIERA]

Autor: Wojciech Nerkowski

Tytuł: Koniec scenarzystów / Spisek scenarzystówZdrada scenarzystów

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 416

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


To już koniec przygód rodzeństwa scenarzystów, których losy zaczęliśmy śledzić w „Spisku scenarzystów”. Coś, co miało być pojedynczą historią, rozrosło się do trzech tomów, i dobrze, bowiem w ten sposób Wojciech Nerkowski miał szansę rozpisać swoje pióro. Od bardzo lekkiego i humorystycznego w wymowie tomu pierwszego przeszedł do prawdziwie kryminalnej intrygi, choć wciąż doprawionej sporą dawką humoru. Czy jakikolwiek scenarzysta mógł wyobrazić sobie lepsze uwieńczenie swej kariery niż film w Hollywood? A właśnie do Hollywood wysyła swoich bohaterów Nerkowski w powieści „Koniec scenarzystów”.

Czytaj dalej

Reklamy

„Diabeł Urubu” M. James [PRZEDPREMIEROWO]

Autor: Marlon James

Tytuł: Diabeł Urubu

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 260

Rok pierwszego wydania: 2005 (polska premiera: 13.02.2019)

Tłumaczenie: Robert Sudół

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Rzadko tak się zdarza, ale czasem się zdarza: już po przeczytaniu jednej książki Marlona Jamesa miałam dziwną pewność, że za co tylko chwycę, co wyszło spod jego palców, to mnie nie zawiedzie. „Krótka historia siedmiu zabójstw” postawiła poprzeczkę bardzo wysoko, a „Księga nocnych kobiet” tylko utwierdziła mnie w podziwie dla jamajskiego pisarza. Tym razem wzięłam na tapet debiut autora, „Diabła Urubu”, mogło więc być różnie: James mógł dopiero brać literacki rozbieg, a fabuła miała prawo rozłazić się w szwach. I co? I nic z tych rzeczy. Po raz kolejny po przeczytaniu jego książki poczułam się oszołomiona i bezbronna. Czytaj dalej

„Kwiat wiśni i czerwona fasola” D. Sukegawa

Autor: Durian Sukegawa

Tytuł: Kwiat wiśni i czerwona fasola

Wydawnictwo: Uniwersytetu Jagiellońskiego

Liczba stron: 174

Rok pierwszego wydania: 2013

Tłumaczenie: Dariusz Latoś

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Gdy myślę o literaturze japońskiej pierwsze przymiotniki, jakie przychodzą mi na myśl to: delikatna, minimalistyczna, subtelna. Są to cechy, które cenię w literaturze, bo choć zdarza mi się sięgać po rozbuchane emocjami powieści, i czasem lubię czytać właśnie takie książki, to jednak bliższa mi jest ta azjatycka oszczędność stylu i treści. Kiedy więc okazało się, że „Kwiat wiśni i czerwona fasola” Duriana Sukegawy to pod tym względem typowa reprezentantka swojego kraju, ucieszyłam się. Chyba potrzebna mi teraz była właśnie taka lektura – piękna i mądra w swej prostocie.

Czytaj dalej

„Morderstwo w hotelu Kattowitz” M. Matyszczak [PREMIERA]

Autor: Marta Matyszczak

Tytuł: Morderstwo w hotelu Kattowitz (Kryminał pod psem #5) / Tajemnicza śmierć Marianny Biel (#1) / Zbrodnia nad urwiskiem (#2) / Strzały nad jeziorem (#3)  Zło czai się na szczycie (#4)

Wydawnictwo: Dolnośląskie

Liczba stron: 304

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Seria zabawnych kryminałów z Szymonem Solańskim, Różą Kwiatkowską i najlepszym psim pomocnikiem detektywa, kundelkiem Guciem, rozwija się w najlepsze. I choć ma swoje wzloty i (maleńkie) upadki, to wciąż czytam kolejne części z niesłabnącą przyjemnością. Po tomie pierwszym, „Tajemniczej śmierci Marianny Biel”, byłam zachwycona faktem, że w końcu czytam kryminał dziejący się na Górnym Śląsku, czyli w mojej małej ojczyźnie! Cóż, kiedy począwszy od drugiej powieści, nasze trio rusza w Polskę, a nawet… w świat (wyspa Inishmore w Irlandii w „Zbrodni nad urwiskiem”). Z radością przyjęłam więc fakt, że „Morderstwo w hotelu Kattowitz”, jak już sam tytuł wskazuje, rozgrywa się w Katowicach i okolicach. Hurra, nasi bohaterowie powrócili na Śląsk! Czytaj dalej

„Stara Słaboniowa i spiekładuchy” J. Łańcucka

Autor: Joanna Łańcucka

Tytuł: Stara Słaboniowa i spiekładuchy

Wydawnictwo: Oficynka

Liczba stron: 448

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Bardzo rzadko zdarza się, bym sięgnęła po książkę skuszona pozytywnymi opiniami na jej temat, a jednak to właśnie przypadek „Starej Słaboniowej i spiekładuchów”. Książka ma już kilka lat, a ja w końcu mogłam się z nią zapoznać i sprawdzić, czy rzeczywiście było na co czekać. Skusiła mnie obecność słowiańskich upiorów, strzyg i południc, bowiem wierzenia naszych przodków są tak wdzięcznym, a tak rzadko wykorzystywanym w naszej rodzimej literaturze motywem. Joanna Łańcucka postanowiła ożywić różne, jak je nazywa główna bohaterka, „spiekładuchy” – i stwory te tłumnie nawiedzają książkową wioskę Capówkę. Czym więc jest ta książka? Horrorem? Nie bardzo. Fantastyką? Tylko w pewnym stopniu. Powieścią obyczajową? To za mało. Powiedzmy więc więcej.

Czytaj dalej

„Siostry” B. Minier [PATRONAT]

Autor: Bernard Minier

Tytuł: Siostry (Martin Servaz #5) / Bielszy odcień śmierci (#1) / Krąg (#2) / Nie gaś światła (#3) / Noc (#4)

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Liczba stron: 368

Rok pierwszego wydania: 2018

Tłumaczenie: Monika Szewc-Osiecka

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Wiadomość o kolejnej, piątej już książce o policjancie Martinie Servazie („Siostry”) bardzo mnie ucieszyła. Jeszcze bardziej ucieszył mnie fakt, że Dom Wydawniczy Rebis zaproponował mi objęcie tego tytułu patronatem medialnym bloga. Po przeczytaniu w zeszłym roku „Bielszego odcienia śmierci”, „Kręgu”, „Nie gaś światła” oraz „Nocy” napisałam bez cienia przesady, że „seria kryminalna Bernarda Miniera stała się jedną z moich ulubionych”, a Servaz to nowy typ policjanta – już nie przygłupi osiłek, ale intelektualista, którego siłą jest jego umysł. Ma on też jednak swoje słabe strony: jest beznadziejnym strzelcem i cierpi na lęk wysokości. W „Siostrach” czytelnik ma okazję cofnąć się do pierwszej sprawy Martina Servaza, daleko sprzed słynnego śledztwa opisanego w „Bielszym odcieniu śmierci”.

Czytaj dalej

„Burka w Nepalu nazywa się sari” E. Stępczak

Autor: Edyta Stępień

Tytuł: Burka w Nepalu nazywa się sari

Wydawnictwo: Znak Literanova

Liczba stron: 384

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Są takie książki, które czyta się trudno, a jednak nie żałuje się żadnej minuty z nimi spędzonej. To właśnie przypadek tytułu non-fiction Edyty Stępczak „Burka w Nepalu nazywa się sari”. Z powodu naszego lęku przed fanatycznymi muzułmanami i okrutnych ataków dżihadystów na miasta europejskie sporo mówi się i czyta o Bliskim Wschodzie, niewiele jednak wiemy o codzienności w Nepalu. Dla polskiego czytelnika postanowiła to zmienić Edyta Stępczak, dziennikarka i działaczka humanitarna. Mieszkała w Nepalu pięć lat, dzięki czemu miała okazję dość dobrze poznać ten kraj, ze szczególnym uwzględnieniem praw kobiet, a raczej walki o nie.

Czytaj dalej