„Iluzjonista” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Iluzjonista (Gerard Edling #2) / Behawiorysta (#1)

Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona

Liczba stron: 528

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Recenzencie, uważaj, co piszesz, bo twoje nieostrożnie wypowiedziane życzenie może się spełnić… Zapewne nie tylko ja wnosiłam, że brak dokładnego wyjaśnienia sprawy z przeszłości, która pogrzebała karierę ex prokuratora Gerarda Edlinga jest drażniące, bowiem zostawia istotną lukę w fabule „Behawiorysty”. Remigiusz Mróz wziął to sobie najwyraźniej do serca i 3 lata później wypuścił kolejną powieść z tym bohaterem w roli głównej, „Iluzjonistę”. Tym razem otrzymujemy nie tylko kolejne śledztwo w sprawie makabrycznych zbrodni, ale też mamy okazję zajrzeć w przeszłość, do początków kariery Edlinga…

Czytaj dalej

„Budząc lwy” A. Gundar-Goshen

Autor: Ayelet Gundar-Goshen

Tytuł: Budząc lwy

Wydawnictwo: Uniwersytetu Jagiellońskiego

Liczba stron: 352

Rok pierwszego wydania: 2013

Tłumaczenie: Marta Dudzik-Rudkowska

Źródło: Egzemplarz recenzencki


„Budząc lwy” to czwarta książka z serii Z Żurawiem, którą miałam okazję czytać i kolejna, która mnie nie zawiodła. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego ma talent do wynajdowania ciekawych  historii i nieznanych wcześniej w Polsce autorów z egzotycznych dla nas literatur. Wcześniej sięgałam po ich powieści japońskie („Dziewczyna z konbini”, „Kwiat wiśni i czerwona fasola”), teraz zaś wzięłam na tapet przedstawicielkę literatury izraelskiej. Jak często macie okazję sięgnąć po książkę z Izraela? Ja bardzo rzadko, dlatego cieszę się, że dzięki WUJ mogę to zrobić! Ale, ale: „Budząc lwy” została sklasyfikowana jako thriller. Czy jest nim na pewno?

Czytaj dalej

„Hashtag” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Hashtag

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 424

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Wokół tej książki kontrowersje narosły jeszcze zanim trafiła na rynek. Przez media przetacza się co i rusz kolejna fala krytyki, gdy Remigiuszowi Mrozowi zarzuca się pisanie taśmowo, chęć zostania współczesnym Kraszewskim, słaby research i tym podobne. Druga strona pisze o świetnej rozrywce, nieodkładalnych thrillerach i zaskakujących zwrotach akcji. Gdzie ja w tym wszystkim jestem? Gdzieś pośrodku. Bo Remigiusz Mróz, chcąc nie chcąc, stał się już pewnym produktem: a jest to produkt, który świetnie się w tej chwili sprzedaje. Afery nakręcają jedynie hype i sprzedaż, wydawnictwa, w których są wydawane jego powieści zacierają ręce, a sam Mróz po prostu jest na fali. Mało kto by nie skorzystał z sytuacji. Jednak nie da się ukryć, że kiedy tyle się wydaje, to pewne pozycje muszą być słabsze, a zasada ta nie ominęła i najpopularniejszego obecnie polskiego pisarza. Z tego też powodu do lektury „Hashtagu” podchodziłam z pewną obawą. Czy słusznie?

Czytaj dalej