„Geniusz ptaków” J. Ackerman

Autor: Jennifer Ackerman

Tytuł: Geniusz ptaków

Wydawnictwo: Uniwersytetu Jagiellońskiego

Liczba stron: 366

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Moda na książki z serii eko to moim zdaniem jedna z lepszych rzeczy, które przytrafiły się czytelniczemu światu w zeszłym roku. I choć w pewnym momencie, jak przy każdej z mód, pojawiły się książki słabe, które prześlizgiwały się tylko po tematach, żerując na chwilowym zainteresowaniu odbiorców, albo takie, które brzmiały niemal jak rozprawy naukowe, przez co zniechęcały przeciętnego czytelnika (patrz: „Dziki seks”) to wciąż jestem zdania, że dla kilku naprawdę intrygujących tytułów było warto. Jednym z nich z pewnością jest „Geniusz ptaków” Jennifer Ackerman, która świetnie wyważyła wiarygodność naukowych informacji lekkim językiem i ciekawostkami ze świata ptaków.

Czytaj dalej

Reklamy

„Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym Wszechświecie” J. Cham & D. Whiteson

Autor: Jorge Cham & Daniel Whiteson

Tytuł: Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie

Wydawnictwo: Insignis

Liczba stron: 384

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Astrofizyka to jedna z tych dziedzin, która szalenie mnie interesuje, ale o której – co muszę wyznać z żalem – wiem stosunkowo niewiele. Fizyka jako taka nigdy nie była moją mocną stroną, a znudzone nauczycielki szkolne nie pomogły tego zmienić. Efekt jest taki, że z zachwytem patrzę w niebo i prawie nie rozumiem, co widzę: trochę mnie to martwi, no bo co to za dyletanctwo? Staram się więc od czasu do czasu sięgać po książki popularnonaukowe o kosmosie – a ostatnio miałam okazję czytać wspólne dzieło Chama i Whitesona. I co się okazuje? Nie tylko ja mam słabe pojęcie, nawet naukowcy mają słabe pojęcie! A autorzy omawianej książki nie boją się głośno powiedzieć: „Nie mamy pojęcia”. A to niespodzianka!

Czytaj dalej

„Tłumacz rzeczy” R. Munroe

Autor: Randall Munroe

Tytuł: Tłumacz rzeczy: złożone rzeczy w prostych słowach

Wydawnictwo: Czarna Owca

Liczba stron: 72

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Randall Munroe, amerykański twórca komiksów, po raz kolejny tłumaczy nam świat w prostych słowach. Jak sam mówi w „Stronie przed początkiem książki” (we wstępie), wybrał 1000 najbardziej popularnych słów w naszym języku (dla niego, rzecz jasna, angielskim, a tłumacz Jeremi K. Ochab musiał wykonać tę sztuczkę ponownie, w języku polskim) i za ich pomocą (oraz uproszczonych schematów) wyjaśnia czytelnikowi m.in. jak działają samolot z obracającymi się skrzydłami (śmigłowiec), radiowocieplne pudełko na jedzenie (mikrofalówka) czy worki wewnątrz ciebie (tułów człowieka). Czytaj dalej

„Wampiry w średniowiecznej Polsce” Ł. M. Stanaszek

Autor: Łukasz Maurycy Stanaszek

Tytuł: Wampiry w średniowiecznej Polsce

Wydawnictwo: Narodowe Centrum Kultury

Liczba stron: 134

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Dzięki popkulturze wampir został oswojony – ta mroczna istota nie budzi już ogólnego strachu, może dlatego, że współcześnie mało kto wierzy w jego prawdziwość. Wysysające krew wampiry, zsyłające na człowieka dziwną, niemal rozkoszną niemoc, powodujące senność, koszmarne sny i bladość oblicza z biegiem lat z ludowych wierzeń przeszły do fikcyjnych historii: do książek, takich jak choćby najsłynniejsza powieść wampiryczna „Dracula” Brama Stokera czy do filmów, na przykład – „Wywiadu z wampirem” (na podstawie powieści Ann Rice pod tym samym tytułem). Gdy patrzymy na błyszczącego, przystojnego Edwarda Cullena ze „Zmierzchu” łatwo zapomnieć, że to, co dziś odbierane jest jako pociągające, niegdyś wzbudzało paniczny strach. Łukasz Maurycy Stanaszek w swojej pracy pod tytułem „Wampiry w średniowiecznej Polsce” pokazuje jak postrzegane były wampiry w czasach, gdy chrześcijaństwo dopiero zapuszczało korzenie, a dawne, pogańskie wierzenia były wciąż żywe w społeczeństwie. Czytaj dalej

„Czochrałem antarktycznego słonia i inne opowieści o zwierzołkach” M. Golachowski

Autor: Mikołaj Golachowski

Tytuł: Czochrałem antarktycznego słonia i inne opowieści o zwierzołkach

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 512

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Wielkobukowe wyzwanie (Morska opowieść)


Zastanawialiście się kiedyś na co wydalibyście pieniądze, gdybyście wygrali dużo, ale to naprawdę dużo pieniędzy w Totolotka? Bo ja, gdybym już kupiła sobie jakiś piękny dom, w którym byłby osobny pokój na ogromną bibliotekę, ruszyłabym w podróż. Jedną, drugą, trzecią. Oczywiście wracałabym dość często do domu, do moich kątów, do kota, do własnego łóżka, bo jestem domatorem i własna przestrzeń jest dla mnie ważna – to strefa komfortu. Ale mimo to podróżować kocham – to moim zdaniem coś, co warte jest wydanych pieniędzy, bo doświadczenia i wspomnienia, jakie dzięki temu się zdobywa, zostają na zawsze.

No ale cóż, jest jak jest, podróże wykraczające poza jeden dzień odbywam zwykle raz, dwa razy do roku, więc korzystam z innej opcji, opcji dobrze chyba znanej każdemu molowi książkowemu: podróżuję statycznie, w wyobraźni. Truizmem byłoby stwierdzenie, że dzięki książkom mam nieograniczone możliwości, że mogę udać się w przeszłość lub w przyszłość, w kosmos lub w głębiny oceanu. Są też jednak podróże, który niby nie leżą poza moimi możliwościami, ale wiem, że pewnie nigdy się w nie nie udam inaczej niż książkowo – tak było w przypadku Mikołaja Golachowskiego i jego książki o jakże uroczym tytule „Czochrałem antarktycznego słonia i inne opowieści o zwierzołkach”. Czytaj dalej

„Kosmos” T. Rożek

Autor: Tomasz Rożek

Tytuł: Kosmos

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 240

Rok pierwszego wydania: 2014

Źródło: Wypożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Klucznik (wydana w roku 2014), Okładkowe love


Do tej książki przyciągnęły mnie dwa elementy: po pierwsze piękna okładka i cudowne wnętrze. Ta książka jest świetnie wydana, pełna kolorowych ilustracji, cieszących oczy grafik, ramek, kolorów… i jeszcze brzegi kartek składają się w obraz planet! Aż żałuję, że sama zrobiłam tylko jedno zdjęcie… Po drugie – temat. Od małego brzdąca uwielbiałam patrzeć w gwiazdy. Świadomość, że obserwuję zamierzchłą przeszłość (z powodu ogromnych odległości, jakie dzielą nas od gwiazd, to, co widzimy, wygląda już zupełnie inaczej, a niektóre z obiektów zapewne… nie istnieją!) działała i działa na mnie do dziś elektryzująco. Czy jednak z chęcią pochłaniam naukowe publikacje i książki na temat wszechświata? Ano nie, bo niestety jestem słaba z fizyki. Nawet Hawking w „Krótkiej historii czasu” brzmiał dla mnie zbyt skomplikowanie – choć sam we wstępie zaznaczał, że tę książkę pisze prostym językiem. Czytaj dalej

„Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak” J. Hugo-Bader

Autor: Jacek Hugo-Bader

Tytuł: Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak

Wydawnictwo: Znak

Liczba stron: 340

Rok pierwszego wydania: 2014

Źródło: Wypożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Klucznik (Śnieżna okładka)


Miłość do gór, obsesja zdobywania szczytów, zmierzenie się z samym sobą, z bezwzględną naturą. Muszę przyznać, że jest mi to obce. Owszem, chodziłam po górach z moim tatą, jednak nigdy nie dla satysfakcji zdobywania, a dla relaksu, spaceru i pięknych widoków. Dlatego też zawsze wolałam Beskidy (choć nie powiem, podejścia mają godne) od Tatr, w których częstokroć po wielkim wysiłku jedyną „nagrodą” była mgła, uniemożliwiająca zobaczenie czegokolwiek i prawie zwiewający mnie z wąskiego wierzchołka wiatr. Jacek Hugo-Bader w książce „Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak” opowiada historię o ludziach, dla których wysokie góry były całym życiem – o himalaistach. Czytaj dalej