„Wakacyjny przewodnik po Układzie Słonecznym” O. Koski, J. Grcevich

Autor: Olivia Koski, Jana Grcevich

Tytuł: Wakacyjny przewodnik po Układzie Słonecznym

Wydawnictwo: Bellona

Liczba stron: 330

Rok pierwszego wydania: 2017

Tłumaczenie: Bartłomiej Zborski

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Obserwowanie nocnego, czystego, rozgwieżdżonego nieba to coś, co chyba nigdy mi się nie znudzi. W tych rzadkich chwilach swojego życia, gdy mam okazję być z dala od miasta lub przynajmniej w miasteczku niewielkim, po zmroku zawsze zadzieram głowę do góry i patrzę w gwiazdy. Każda jedna mnie zachwyca. A gdy jeszcze wypatrzę Jowisza, Wenus, Marsa, zaćmienie księżyca, kometę czy Perseidy to już w ogóle jedno wielkie „wow”. Jestem pełna podziwu dla naszego pięknego nieba i zawsze elektryzuje mnie myśl, że patrzę w głęboką przeszłość (bowiem światło wędruje z prędkością 300 tysięcy kilometrów na sekundę, co oznacza, że nocne niebo, które widzimy, to jego obraz sprzed dziesiątek lat): czyż to nie jest trochę jak magia?! Przy całej mojej miłości do kosmosu i zjawisk w nim zachodzących, bardzo niewiele rozumiem z teorii astrofizyki, dlatego takie książki jak „Wakacyjny przewodnik po Układzie Słonecznym” to dla mnie coś genialnego!

Czytaj dalej

Reklamy

„Skoruń” M. Płaza

Autor: Maciej Płaza

Tytuł: Skoruń

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 352

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Wzięłam sobie na głowę zadanie podwójnie trudne. Raz, bo nie jest łatwo pisać o zbiorze opowiadań, a dwa, bo nie jest łatwo pisać o tekstach tak dobrych, które za temat mają szeroko rozumianą codzienność. „Skoruń” Macieja Płazy to książka, którą poznać warto, powiem to od razu, ale mam nadzieję, że mimo że wyraziłam już zwięźle swoją opinię, to doczytacie tekst do końca. Tych, którzy patrzą wilkiem na nagradzane tytuły, uspokajam: „Skoruń” to nie jest jedno z tych dzieł, które napisane językiem pompatycznym i górnolotnym, ukazują nadętego bohatera, powodując, że przeciętny czytelnik dostaje kręćka po kilku stronach. Nie, to zupełnie nie jest taka książka. A jaka jest, zapytacie? Posłuchajcie.

Czytaj dalej

„Atlas lądów niebyłych” E. Brooke-Hitching

Autor: Edward Brooke-Hitching

Tytuł: Atlas lądów niebyłych. Największe mity, zmyślenia i pomyłki kartografów

Wydawnictwo: Rebis

Liczba stron: 256

Rok pierwszego wydania: 2016

Tłumaczenie: Janusz Szczepański

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Nigdy nie kwestionujemy map, zakładamy, że przedstawiają prawdę – dlatego właśnie tak interesujące jest patrzenie na nie pod kątem tego, jak bardzo się myliły w przeszłości – mówi Edward Brooke-Hitching w niezwykle ciekawym wywiadzie przeprowadzonym przez Dianę Chmiel. I to jest chyba zdanie, które najlepiej tłumaczy fenomen książki „Atlas lądów niebyłych”: zbioru map wymyślonych kontynentów, wysp i górskich pasm, która została w Polsce wydana w 2017 roku, by już niecały rok później doczekać się dodruku. Wszystkie egzemplarze zostały wykupione! Sama chciałam nabyć Atlas na Boże Narodzenie w prezencie od siebie dla siebie, ale nie było na to szans. Dlatego bardzo się cieszę z dodruku i faktu, że mogłam zapoznać się z tym wydawniczym cudem teraz.

Czytaj dalej

„Na południe od Brazos” L. McMurtry

Autor: Larry McMurtry

Tytuł: Na południe od Brazos

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 840

Rok pierwszego wydania: 1985

Tłumaczenie: Michał Kłobukowski

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Muszę przyznać, że z nagradzanymi powieściami mam tak, że trochę się ich boję. To znaczy boję się, że oczekiwania, które sobie wyrobiłam czytając o Pulitzerach, Noblach, Bookerach wywindują tytuł tak wysoko, że książka „potknie się” o ten wysoki płotek w mojej głowie. Sytuacja, gdy powieść jest lubiana i przez krytyków, i przez czytelników jest szalenie rzadka, a jednak to właśnie przypadek „Na południe od Brazos”, które dodatkowo onieśmiela swoim wielkim rozmiarem. Te ponad 800 stron (w polskim wydaniu) to już swoista legenda. Powieść nazywana arcydziełem i westernową epopeją, na podstawie której powstał wybitny miniserial w reżyserii Simona Wincera, książka nagrodzona Pulitzerem (jako drugi w historii tej nagrody western) – sięgając po dzieło Larry’ego McMurtry’ego czułam presję. Presję, że książka powinna mnie zachwycić.

Czytaj dalej

Zbiorówka #2: C. Ruiz Zafón, Cykl Cmentarz Zapomnianych Książek

Kto? Carlos Ruiz Zafón

Co napisał? Cykl Cmentarz Zapomnianych Książek, Trylogię mgły i kilka jednotomowych historii

Za co go lubię? Za szczyptę magii, za piękną, choć groźną Barcelonę i oczywiście za wymyślenie takiego miejsca jak Cmentarz Zapomnianych Książek

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

By Mutari – Praca własna, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4074891

Carlos Ruiz Zafón to hiszpański pisarz, któremu sławę przyniosła powieść „Cień wiatru”, historia o miłości, śmierci, przyjaźni, Barcelonie i… książkach. Niewielu książkoholików było się w stanie oprzeć takiej mieszance. Zafón, podobnie jak omawiany w poprzedniej odsłonie cyklu Mons Kallentoft, z zawodu jest dziennikarzem. Wcześniej pisał powieści dla młodzieży, jednak historia opowiedziana w tetralogii Cmentarz Zapomnianych Książek skierowana jest do dorosłego czytelnika. „Cień wiatru” został przetłumaczony na ponad 45 języków i sprzedany w ponad 10 milionach egzemplarzy. To się nazywa sukces!

Czytaj dalej

„Niepełnia” A. Kańtoch

Autor: Anna Kańtoch

Tytuł: Niepełnia

Wydawnictwo: Powergraph

Liczba stron: 232

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Rynek książki dąży do prostych określeń: ta książka to thriller, ta romans, ta fantasy. Specyfika działania księgarń i bibliotek wymusza dookreślanie, katalogowanie, układanie według pewnego porządku. Z najnowszą książką Anny Kańtoch pod tytułem „Niepełnia” księgarz i bibliotekarz może mieć jednak problem: no, chyba że ustawi ją po prostu w dziale literatury polskiej. Autorka stworzyła coś, co ma trochę z fantastyki, trochę z kryminału, a trochę… z krwawej baśni.

Czytaj dalej

„Ślady” J. Małecki

Autor: Jakub Małecki

Tytuł: Ślady

Wydawnictwo: SQN

Rok pierwszego wydania: 2016

Liczba stron: 304

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Jakub Małecki stawia przed recenzentami trudne zdanie, a przynajmniej ja je jako takie odbieram. Wcale niełatwo było zrecenzować „Dygot”, a teraz czuję podobny opór przy okazji recenzji najnowszej jego książki, „Śladów”, przy której problem pojawia się już, gdy mamy je przyporządkować gatunkowo. Czy jest to zbiór opowiadań czy jednak swoista powieść, którą luźno łączą bohaterowie i miejsca? Małecki nie lubi, gdy jego książki da się łatwo szufladkować i to widać – jego historie można by na upartego nazwać ambitną literaturą obyczajową z elementami realizmu magicznego, lecz to wciąż będzie za mało. „Ślady” to książka, którą lekko się czyta, lecz trudno skrystalizować wrażenia, jakie się ma po lekturze.  Czytaj dalej