„Atlas lądów niebyłych” E. Brooke-Hitching

Autor: Edward Brooke-Hitching

Tytuł: Atlas lądów niebyłych. Największe mity, zmyślenia i pomyłki kartografów

Wydawnictwo: Rebis

Liczba stron: 256

Rok pierwszego wydania: 2016

Tłumaczenie: Janusz Szczepański

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Nigdy nie kwestionujemy map, zakładamy, że przedstawiają prawdę – dlatego właśnie tak interesujące jest patrzenie na nie pod kątem tego, jak bardzo się myliły w przeszłości – mówi Edward Brooke-Hitching w niezwykle ciekawym wywiadzie przeprowadzonym przez Dianę Chmiel. I to jest chyba zdanie, które najlepiej tłumaczy fenomen książki „Atlas lądów niebyłych”: zbioru map wymyślonych kontynentów, wysp i górskich pasm, która została w Polsce wydana w 2017 roku, by już niecały rok później doczekać się dodruku. Wszystkie egzemplarze zostały wykupione! Sama chciałam nabyć Atlas na Boże Narodzenie w prezencie od siebie dla siebie, ale nie było na to szans. Dlatego bardzo się cieszę z dodruku i faktu, że mogłam zapoznać się z tym wydawniczym cudem teraz.

Czytaj dalej

Reklamy

„Na południe od Brazos” L. McMurtry

Autor: Larry McMurtry

Tytuł: Na południe od Brazos

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 840

Rok pierwszego wydania: 1985

Tłumaczenie: Michał Kłobukowski

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Muszę przyznać, że z nagradzanymi powieściami mam tak, że trochę się ich boję. To znaczy boję się, że oczekiwania, które sobie wyrobiłam czytając o Pulitzerach, Noblach, Bookerach wywindują tytuł tak wysoko, że książka „potknie się” o ten wysoki płotek w mojej głowie. Sytuacja, gdy powieść jest lubiana i przez krytyków, i przez czytelników jest szalenie rzadka, a jednak to właśnie przypadek „Na południe od Brazos”, które dodatkowo onieśmiela swoim wielkim rozmiarem. Te ponad 800 stron (w polskim wydaniu) to już swoista legenda. Powieść nazywana arcydziełem i westernową epopeją, na podstawie której powstał wybitny miniserial w reżyserii Simona Wincera, książka nagrodzona Pulitzerem (jako drugi w historii tej nagrody western) – sięgając po dzieło Larry’ego McMurtry’ego czułam presję. Presję, że książka powinna mnie zachwycić.

Czytaj dalej

Zbiorówka #2: C. Ruiz Zafón, Cykl Cmentarz Zapomnianych Książek

Kto? Carlos Ruiz Zafón

Co napisał? Cykl Cmentarz Zapomnianych Książek, Trylogię mgły i kilka jednotomowych historii

Za co go lubię? Za szczyptę magii, za piękną, choć groźną Barcelonę i oczywiście za wymyślenie takiego miejsca jak Cmentarz Zapomnianych Książek

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

By Mutari – Praca własna, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4074891

Carlos Ruiz Zafón to hiszpański pisarz, któremu sławę przyniosła powieść „Cień wiatru”, historia o miłości, śmierci, przyjaźni, Barcelonie i… książkach. Niewielu książkoholików było się w stanie oprzeć takiej mieszance. Zafón, podobnie jak omawiany w poprzedniej odsłonie cyklu Mons Kallentoft, z zawodu jest dziennikarzem. Wcześniej pisał powieści dla młodzieży, jednak historia opowiedziana w tetralogii Cmentarz Zapomnianych Książek skierowana jest do dorosłego czytelnika. „Cień wiatru” został przetłumaczony na ponad 45 języków i sprzedany w ponad 10 milionach egzemplarzy. To się nazywa sukces!

Czytaj dalej

„Niepełnia” A. Kańtoch

Autor: Anna Kańtoch

Tytuł: Niepełnia

Wydawnictwo: Powergraph

Liczba stron: 232

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Rynek książki dąży do prostych określeń: ta książka to thriller, ta romans, ta fantasy. Specyfika działania księgarń i bibliotek wymusza dookreślanie, katalogowanie, układanie według pewnego porządku. Z najnowszą książką Anny Kańtoch pod tytułem „Niepełnia” księgarz i bibliotekarz może mieć jednak problem: no, chyba że ustawi ją po prostu w dziale literatury polskiej. Autorka stworzyła coś, co ma trochę z fantastyki, trochę z kryminału, a trochę… z krwawej baśni.

Czytaj dalej

„Ślady” J. Małecki

Autor: Jakub Małecki

Tytuł: Ślady

Wydawnictwo: SQN

Rok pierwszego wydania: 2016

Liczba stron: 304

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Jakub Małecki stawia przed recenzentami trudne zdanie, a przynajmniej ja je jako takie odbieram. Wcale niełatwo było zrecenzować „Dygot”, a teraz czuję podobny opór przy okazji recenzji najnowszej jego książki, „Śladów”, przy której problem pojawia się już, gdy mamy je przyporządkować gatunkowo. Czy jest to zbiór opowiadań czy jednak swoista powieść, którą luźno łączą bohaterowie i miejsca? Małecki nie lubi, gdy jego książki da się łatwo szufladkować i to widać – jego historie można by na upartego nazwać ambitną literaturą obyczajową z elementami realizmu magicznego, lecz to wciąż będzie za mało. „Ślady” to książka, którą lekko się czyta, lecz trudno skrystalizować wrażenia, jakie się ma po lekturze.  Czytaj dalej

„Terror” D. Simmons

Autor: Dan Simmons

Tytuł: Terror

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 692

Rok pierwszego wydania: 2007

Tłumaczenie: Janusz Ochab

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Odkrycia geograficzne zawsze niosły ze sobą wiele ofiar, bowiem wyprawy w nieznane obfitowały w niebezpieczeństwa, a nie wszystkie dało się przewidzieć. Wydawałoby się, że świetnie przygotowane załogi, statki pełne wyszkolonych ludzi, ciepłych ubrań, leków i zapasów żywności, której starczyć miało na kilka lat, sprostają wszelkim przeciwnościom losu, ale natura nie raz pokazywała kto tu jest górą. Wyprawa na zimne wody i lody Arktyki, która odbywała się na dwóch statkach: Terrorze (którego kapitanem był John Franklin) oraz Erebusie (dowodzonym przez Francisa Croziera) rozpoczęta się w roku 1845, miała wszelkie znamiona sukcesu. Statki miały na celu przepłynąć z Morza Baffina do Morza Beringa, jednak coś poszło nie tak… Gdy po trzech latach załogi nie dawały znaku życia, wysłano za nimi liczne wyprawy ratownicze, nazwane „franklinowskimi” od nazwiska kapitana Terroru. Ostatecznie odkryto, że oba statki utkwiły w lodach między Wyspą Wiktorii i Wyspą Króla Williama. Nikt z licznej załogi nie wrócił do domu. Ta smutna i przerażająca historia zainspirowała pisarza Dana Simmonsa, który na kanwie prawdziwych wydarzeń oparł fabułę powieści „Terror”: historii o bezlitosnej naturze, o twardym, nieustępliwym lodzie i o długich, morderczo zimnych nocach gdzieś w sercu Arktyki. Czytaj dalej

„Historia pszczół” M. Lunde

Autor: Maja Lunde

Tytuł: Historia pszczół (Kwartet klimatyczny #1) / Błękit (#2)

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 522

Rok pierwszego wydania: 2015

Tłumaczenie: Anna Marciniakówna

Źródło: Prezent

Wyzwanie: Wyczytuję domowe zapasy książek


Pszczoły miodne to owady z gatunku błonkoskrzydłych z rodziny pszczołowatych. Ich obły kształt, pasiaste czarno-żółte ubarwienie i głośne bzyczenie jest dobrze znane, a ich rola – niebagatelna. Pszczoły zapylają wiele roślin (jak choćby drzewa owocowe czy rzepak), które zapewniają pożywienie człowiekowi i zwierzętom. Pszczoły miodne zostały udomowione nie tylko po to, by człowiek mógł kontrolować obszary, które zapylają, lecz także dla pysznego miodu oraz dla wosku, używanego przez ludzi jako składnik kosmetyków. Pewnym jest, że te niepozorne owady odgrywają niebagatelną rolę dla zachowania równowagi na naszej planecie, co jednak by się stało, gdyby wyginęły? A to niestety nie jest wydumana, futurystyczna wizja: pszczoły giną, i dzieje się to już od ponad dziesięciu lat.

CCD, czyli Colony Collapse Disorder (Zespół masowego ginięcia pszczoły miodnej) to zespół chorobowy objawiający się gwałtownym i masowym ubytkiem pszczół lotnych poza ulem, a w konsekwencji ginięciem większości chorych rodzin. Zjawisko masowego ginięcia pszczół powoduje ogromne straty ekonomiczne w produkcji roślin oleistych, owoców i warzyw. Zjawisko to niesie też za sobą negatywny aspekt ekologiczny, ze względu na ogromną rolę jaką pszczoły odgrywają w reprodukcji dziko rosnących roślin.¹ Choć pierwsze niepokojące objawy odkryto już w 2003 roku, nadal nie wiadomo, jakie są przyczyny CCD. Prawdopodobnie jest ich kilka, a badacze wymieniają m.in. spadek odporności pszczół, inwazje pasożytów czy zatrucie pestycydami. Jedno jest pewne: mamy poważny problem i obyśmy szybko znaleźli rozwiązanie. Maja Lunde w swojej powieści „Historia pszczół” pokazuje jak może wyglądać Ziemia u progu XXII wieku, jeśli nie uratujemy tych małych owadów. Czytaj dalej