Zbiorówka #2: C. Ruiz Zafón, Cykl Cmentarz Zapomnianych Książek

Kto? Carlos Ruiz Zafón

Co napisał? Cykl Cmentarz Zapomnianych Książek, Trylogię mgły i kilka jednotomowych historii

Za co go lubię? Za szczyptę magii, za piękną, choć groźną Barcelonę i oczywiście za wymyślenie takiego miejsca jak Cmentarz Zapomnianych Książek

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

By Mutari – Praca własna, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4074891

Carlos Ruiz Zafón to hiszpański pisarz, któremu sławę przyniosła powieść „Cień wiatru”, historia o miłości, śmierci, przyjaźni, Barcelonie i… książkach. Niewielu książkoholików było się w stanie oprzeć takiej mieszance. Zafón, podobnie jak omawiany w poprzedniej odsłonie cyklu Mons Kallentoft, z zawodu jest dziennikarzem. Wcześniej pisał powieści dla młodzieży, jednak historia opowiedziana w tetralogii Cmentarz Zapomnianych Książek skierowana jest do dorosłego czytelnika. „Cień wiatru” został przetłumaczony na ponad 45 języków i sprzedany w ponad 10 milionach egzemplarzy. To się nazywa sukces!

Czytaj dalej

Reklamy

„Niepełnia” A. Kańtoch

Autor: Anna Kańtoch

Tytuł: Niepełnia

Wydawnictwo: Powergraph

Liczba stron: 232

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Rynek książki dąży do prostych określeń: ta książka to thriller, ta romans, ta fantasy. Specyfika działania księgarń i bibliotek wymusza dookreślanie, katalogowanie, układanie według pewnego porządku. Z najnowszą książką Anny Kańtoch pod tytułem „Niepełnia” księgarz i bibliotekarz może mieć jednak problem: no, chyba że ustawi ją po prostu w dziale literatury polskiej. Autorka stworzyła coś, co ma trochę z fantastyki, trochę z kryminału, a trochę… z krwawej baśni.

Czytaj dalej

„Ślady” J. Małecki

Autor: Jakub Małecki

Tytuł: Ślady

Wydawnictwo: SQN

Rok pierwszego wydania: 2016

Liczba stron: 304

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Jakub Małecki stawia przed recenzentami trudne zdanie, a przynajmniej ja je jako takie odbieram. Wcale niełatwo było zrecenzować „Dygot”, a teraz czuję podobny opór przy okazji recenzji najnowszej jego książki, „Śladów”, przy której problem pojawia się już, gdy mamy je przyporządkować gatunkowo. Czy jest to zbiór opowiadań czy jednak swoista powieść, którą luźno łączą bohaterowie i miejsca? Małecki nie lubi, gdy jego książki da się łatwo szufladkować i to widać – jego historie można by na upartego nazwać ambitną literaturą obyczajową z elementami realizmu magicznego, lecz to wciąż będzie za mało. „Ślady” to książka, którą lekko się czyta, lecz trudno skrystalizować wrażenia, jakie się ma po lekturze.  Czytaj dalej

„Terror” D. Simmons

Autor: Dan Simmons

Tytuł: Terror

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 692

Rok pierwszego wydania: 2007

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Odkrycia geograficzne zawsze niosły ze sobą wiele ofiar, bowiem wyprawy w nieznane obfitowały w niebezpieczeństwa, a nie wszystkie dało się przewidzieć. Wydawałoby się, że świetnie przygotowane załogi, statki pełne wyszkolonych ludzi, ciepłych ubrań, leków i zapasów żywności, której starczyć miało na kilka lat, sprostają wszelkim przeciwnościom losu, ale natura nie raz pokazywała kto tu jest górą. Wyprawa na zimne wody i lody Arktyki, która odbywała się na dwóch statkach: Terrorze (którego kapitanem był John Franklin) oraz Erebusie (dowodzonym przez Francisa Croziera) rozpoczęta się w roku 1845, miała wszelkie znamiona sukcesu. Statki miały na celu przepłynąć z Morza Baffina do Morza Beringa, jednak coś poszło nie tak… Gdy po trzech latach załogi nie dawały znaku życia, wysłano za nimi liczne wyprawy ratownicze, nazwane „franklinowskimi” od nazwiska kapitana Terroru. Ostatecznie odkryto, że oba statki utkwiły w lodach między Wyspą Wiktorii i Wyspą Króla Williama. Nikt z licznej załogi nie wrócił do domu. Ta smutna i przerażająca historia zainspirowała pisarza Dana Simmonsa, który na kanwie prawdziwych wydarzeń oparł fabułę powieści „Terror”: historii o bezlitosnej naturze, o twardym, nieustępliwym lodzie i o długich, morderczo zimnych nocach gdzieś w sercu Arktyki. Czytaj dalej

„Historia pszczół” M. Lunde

Autor: Maja Lunde

Tytuł: Historia pszczół

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 522

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Prezent

Wyzwanie: Wyczytuję domowe zapasy książek


Pszczoły miodne to owady z gatunku błonkoskrzydłych z rodziny pszczołowatych. Ich obły kształt, pasiaste czarno-żółte ubarwienie i głośne bzyczenie jest dobrze znane, a ich rola – niebagatelna. Pszczoły zapylają wiele roślin (jak choćby drzewa owocowe czy rzepak), które zapewniają pożywienie człowiekowi i zwierzętom. Pszczoły miodne zostały udomowione nie tylko po to, by człowiek mógł kontrolować obszary, które zapylają, lecz także dla pysznego miodu oraz dla wosku, używanego przez ludzi jako składnik kosmetyków. Pewnym jest, że te niepozorne owady odgrywają niebagatelną rolę dla zachowania równowagi na naszej planecie, co jednak by się stało, gdyby wyginęły? A to niestety nie jest wydumana, futurystyczna wizja: pszczoły giną, i dzieje się to już od ponad dziesięciu lat.

CCD, czyli Colony Collapse Disorder (Zespół masowego ginięcia pszczoły miodnej) to zespół chorobowy objawiający się gwałtownym i masowym ubytkiem pszczół lotnych poza ulem, a w konsekwencji ginięciem większości chorych rodzin. Zjawisko masowego ginięcia pszczół powoduje ogromne straty ekonomiczne w produkcji roślin oleistych, owoców i warzyw. Zjawisko to niesie też za sobą negatywny aspekt ekologiczny, ze względu na ogromną rolę jaką pszczoły odgrywają w reprodukcji dziko rosnących roślin.¹ Choć pierwsze niepokojące objawy odkryto już w 2003 roku, nadal nie wiadomo, jakie są przyczyny CCD. Prawdopodobnie jest ich kilka, a badacze wymieniają m.in. spadek odporności pszczół, inwazje pasożytów czy zatrucie pestycydami. Jedno jest pewne: mamy poważny problem i obyśmy szybko znaleźli rozwiązanie. Maja Lunde w swojej powieści „Historia pszczół” pokazuje jak może wyglądać Ziemia u progu XXII wieku, jeśli nie uratujemy tych małych owadów. Czytaj dalej

„Literacki almanach alkoholowy” A. Przybylski

Autor: Aleksander Przybylski

Tytuł: Literacki almanach alkoholowy

Wydawnictwo: słowo/obraz terytoria

Liczba stron: 384

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Klucznik (Ładne oczy masz)


„Dobra książka to rodzaj alkoholu – też idzie do głowy”, powiedziała Magdalena Samozwaniec. Cóż dopiero powiedzieć o książce, która za temat ma alkohol w literaturze? Wygląda na to, że taka pozycja uderza z podwójną siłą rażenia. Ale nie obawiajcie się kaca dzień po! Aleksander Przybylski w swoim „Literackim almanachu alkoholowym” wykonał kawał dobrej roboty. To nie jest sztywny, encyklopedyczny spis, to nie jest suchy zbiór faktów, bowiem publikacja skrzy się dowcipem – dowcipem może nieco knajpianym, ale jeśli przypomnimy sobie o czym traktuje Almanach, musimy dojść do wniosku, że jest on bardzo na miejscu. Ale o co w ogóle chodzi? Zacznę od początku. Czytaj dalej

„Euforia” L. King

Autor: Lily King

Tytuł: Euforia

Wydawnictwo: Rebis

Liczba stron: 317

Rok pierwszego wydania: 2014

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Fabularyzowane historie prawdziwych postaci coraz częściej przykuwają mój wzrok. Po intrygującej „Dziewczynie z rewolwerem” Amy Stewart wybrałam do recenzji kolejną książkę opartą na faktach, a mianowicie „Euforię” Lily King. Powieść ta skupia się przede wszystkim na postaci antropolożki Margaret Mead (Nellie), pokazuje też skomplikowane relacje z dwoma mężczyznami jej życia: Reo Fortunem (Fenem) oraz Gregorym Batesonem (Banksonem). Autorka umiejętnie splotła prawdę i fikcję – ta pierwsza była dla niej jedynie punktem wyjścia, ta druga rozrosła się i oplotła cienką nitkę faktów grubą naroślą wyobrażeń. To nie jest biografia Mead, bowiem jej życie zainspirowało King do stworzenia fikcyjnej postaci – Nell Stone. To nie jest także książka opowiadająca głównie o jej pracy antropologa – choć niewątpliwie temat ten jest w „Euforii” ważny. To jest książka o namiętności i pasji, a choć jest tu kilka soczystych scen seksu, wielbicieli erotyków od razu przestrzegam, że to nie taki typ książki, jaki lubią. Czytaj dalej