„Opowieści tajemnicze i szalone” E.A. Poe

Autor: Edgar Allan Poe

Tytuł: Opowieści tajemnicze i szalone

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Liczba stron: 144

Rok pierwszego wydania: 2004 (w tej wersji)

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Jeśli lubicie czytać horrory, a zaliczacie się również do grona tych dociekliwych czytelników, którzy gdy już się wkręcą w jakiś gatunek, lubią poznać jego korzenie, jestem pewna, że nie jest wam obce nazwisko prekursora opowiadań grozy, Edgara Allana Poego. Ten XIX-wieczny pisarz, krytyk literacki i redaktor tworzył historie przepełnione niesamowitościami, lubował się w fantastyce i grozie, był też prekursorem noweli kryminalnej, a także stworzył pierwszą postać detektywa! Inspirowali się nim chociażby H.P. Lovecraft czy Stefan Grabiński. Sukcesem Poego jest również to, że jego opowiadania czytane są do dziś, wydawane w licznych przekładach, od grubych tomiszcz do wyborów najsłynniejszych dzieł, a do tego wciąż mogą pobudzać wyobraźnię i straszyć. Zbiór najbardziej znanych tekstów mistrza w wersji dla młodszego czytelnika przedstawia Nasza Księgarnia – oto „Opowieści tajemnicze i szalone”. Czytaj dalej

„Lokis” P. Mérimée oraz „Wij” M. Gogol

Autor: Prosper Mérimée / Mikołaj Gogol

Tytuł: Lokis / Wij

Wydawnictwo: PIW / Wydawnictwo internetowe e-bookowo

Liczba stron: 91 / –

Rok pierwszego wydania: 1869 / 1835

Źródło: Wypożyczona z biblioteki / E-book

Wyzwanie: Klasyka horroru 2


Jest w pisanych dawno książkach coś, co sprawia nielichą przyjemność przy czytaniu, lubię więc od czasu do czasu sięgnąć po taką historię i zanurzyć się w sposób narracji całkiem odmienny od tego, jaki stosuje się teraz. Czytanie klasyki horroru, jeśli mogę się wypowiedzieć po tych kilku tytułach, po które już sięgnęłam, bywa intrygujące, choć rzadko bardzo straszne (jednak straszy nas obecnie coś innego niż dziewiętnastowiecznego czytelnika, któż po opowieściach gore przejmowałby się ledwo uchwytnym widmem czającym się na granicy widzenia naszego oka?), jego siła polega zwykle na budowaniu napięcia, nie epatowaniu krwią i flakami. Tym razem szukałam przedstawicieli folk horroru i sięgnęłam po dwa krótkie teksty: „Lokisa” Prospera Mérimée i „Wija” Mikołaja Gogola. Wrażenia z lektury tych dwóch tekstów mam zgoła odmienne. Czytaj dalej

„Dziennik kasztelana” E. Boček

Autor: Evžen Boček

Tytuł: Dziennik kasztelana

Wydawnictwo: Stara Szkoła

Liczba stron: 220

Rok pierwszego wydania: 2008

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Najłatwiej jest pisać o tym, co jest twórcy dobrze znane. Z tego założenia wyszedł chyba Evžen Boček, który, jak sam mówi, jest przede wszystkim kasztelanem na czeskim zamku w Miloticach na Morawach, a potem dopiero pisarzem. Omawiany dzisiaj „Dziennik kasztelana” jest jego debiutem, co warto podkreślić. Należy też od razu dodać, że czytelnicy zaznajomieni z jego cyklem Arystokratka (w Polsce wydane zostały na razie dwie części – „Ostatnia arystokratka” oraz „Arystokratka w ukropie”) nie powinni tym razem nastawiać się na salwy nieopanowanego śmiechu, jest to bowiem rzecz innego rodzaju. Co nie znaczy, że gorsza. Czytaj dalej

„Dziecko Rosemary” I. Levin

Autor: Ira Levin

Tytuł: Dziecko Rosemary

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 236

Rok pierwszego wydania: 1967

Źródło: Pożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Klasyka horroru 2


Przeprowadzka do nowego mieszkania i rozpoczęcie życia „na swoim” to zawsze ekscytujący moment, rozbudzający marzenia i nadzieje. Gdy młoda Rosemary ma okazję zamieszkać wraz ze swym mężem Guyem w starej kamienicy, nie waha się ani chwili. Urzeka ją klimat mieszkania, a od wprowadzenia się nie powstrzymują nawet dziwne i niepokojące plotki na temat tego miejsca, które opowiada jej przyjaciel Hutch. Mężczyzna ostrzega młode małżeństwo, że nad kamienicą wisi jakaś klątwa, która powoduje, że wielu jej mieszkańców traciło życie w tragicznych okolicznościach. Jednak kto wierzyłby w takie bujdy! Tak zaczyna się „Dziecko Rosemary”, klasyczny horror autorstwa Iry Levine’a. Czytaj dalej

„Bastion” S. King

Autor: Stephen King

Tytuł: Bastion

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 1166

Rok pierwszego wydania: 1978

Źródło: Kupiona

Wyzwanie: Klasyka horroru 2


Wizje końca świata, postapokaliptyczne szaleństwo, zagłada ludzkości – te tematy są obecnie bardzo popularne na rynku książkowym i filmowym. Kolejni twórcy prześcigają się w coraz straszliwszych obrazach końca świata, gdybając, co nas zniszczy: wojna atomowa, przeludnienie, atak żywych trupów, ocieplenie klimatu, groźny wirus? Na tę ostatnią możliwość postawił Stephen King, pisząc monumentalną powieść „Bastion”. Czytaj dalej

„Mnich” M. G. Lewis

Autor: Matthew Gregory Lewis

Tytuł: Mnich

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 460

Rok pierwszego wydania: 1796

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Wielkobukowe wyzwanie (Klasyka literatury grozy)


Gotycki romans „Mnich” wywołał swego czasu sporo zamieszania. Autorowi wytykano niemoralne sceny seksu z nazbyt dosłownymi opisami oraz nieprzyzwoite opisy grozy i wysłanników piekielnych. Za życia Matthew Gregory’ego Lewisa powieść z jednej strony okryła się złą sławą (czy przystoi szanowanemu człowiekowi pisać takie rzeczy?) z drugiej zaś, co oczywiste, kontrowersje wokół książki tylko podsycały ciekawość czytelników lubujących się w gotyckich historiach pełnych zjaw, scen nieszczęśliwej miłości oraz dreszczyku grozy. To specyficzne połączenie motywów może wydawać się niestrawne, ale trzeba przyznać, że opowieść gotycka do dziś ma swój przewrotny, mroczny urok. Jak pokazują wznowienia dzieł takich autorów jak Sheridan Le Fanu, Mary Shelley czy najbardziej chyba znanego Edgara Allana Poego, współcześni czytelnicy z chęcią sięgają po pisane na przełomie XVIII i XIX wieku powieści z dreszczykiem. Czytaj dalej

„Terror” D. Simmons

Autor: Dan Simmons

Tytuł: Terror

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 692

Rok pierwszego wydania: 2007

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Odkrycia geograficzne zawsze niosły ze sobą wiele ofiar, bowiem wyprawy w nieznane obfitowały w niebezpieczeństwa, a nie wszystkie dało się przewidzieć. Wydawałoby się, że świetnie przygotowane załogi, statki pełne wyszkolonych ludzi, ciepłych ubrań, leków i zapasów żywności, której starczyć miało na kilka lat, sprostają wszelkim przeciwnościom losu, ale natura nie raz pokazywała kto tu jest górą. Wyprawa na zimne wody i lody Arktyki, która odbywała się na dwóch statkach: Terrorze (którego kapitanem był John Franklin) oraz Erebusie (dowodzonym przez Francisa Croziera) rozpoczęta się w roku 1845, miała wszelkie znamiona sukcesu. Statki miały na celu przepłynąć z Morza Baffina do Morza Beringa, jednak coś poszło nie tak… Gdy po trzech latach załogi nie dawały znaku życia, wysłano za nimi liczne wyprawy ratownicze, nazwane „franklinowskimi” od nazwiska kapitana Terroru. Ostatecznie odkryto, że oba statki utkwiły w lodach między Wyspą Wiktorii i Wyspą Króla Williama. Nikt z licznej załogi nie wrócił do domu. Ta smutna i przerażająca historia zainspirowała pisarza Dana Simmonsa, który na kanwie prawdziwych wydarzeń oparł fabułę powieści „Terror”: historii o bezlitosnej naturze, o twardym, nieustępliwym lodzie i o długich, morderczo zimnych nocach gdzieś w sercu Arktyki. Czytaj dalej