„Amityville Horror” J. Anson

Autor: Jay Anson

Tytuł: Amityville Horror

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 268

Rok pierwszego wydania: 1977

Tłumaczenie: Maciej Machała

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Jest całkiem sporo świetnych horrorów na rynku książki i wiele z nich rozpala wyobraźnię czytelników od lat: „Dziecko Rosemary”, „Adwokat diabła” czy „Egzorcysta”, żeby wymienić jedynie trzy z nich. Jednak jest coś, co daje „Amityville Horror” przewagę już na starcie – fakt, że opisywany w książce nawiedzony dom naprawdę istnieje, można go zobaczyć do dziś, jeśli udamy się do miasta Babilon w Suffolk County. Inna sprawa, czy naprawdę jest nawiedzony?… Tak czy inaczej nie da się ukryć, że historia opowiedziana przez George’a i Kathy Lutzów, a spisana przez Jaya Ansona, potrafi zjeżyć włoski na całym ciele.

Czytaj dalej

„Adwokat diabła” A. Neiderman

Autor: Andrew Neiderman

Tytuł: Adwokat diabła

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 336

Rok pierwszego wydania: 1990

Tłumaczenie: Maciej Machała

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Wydawnictwo Vesper nie ustaje w wydawaniu klasyki grozy, co bardzo im się chwali, szczególnie, że większość tytułów, na które stawiają, była niedostępna na polskim rynku, a przez to polskiemu czytelnikowi właściwie nieznana. „Adwokat diabła”, choć znany z filmu z Alem Pacino i Keanu Reevesem, nie gościł dotąd na czytelniczych półkach. Jak się okazuje, była to spora strata, bowiem historia stworzona przez Andrew Neidermana w latach 90. wcale się nie zestarzała i nadal robi wrażenie. A choć pewne motywy dla wytrawnego czytelnika grozy będą już dobrze znane, a niektóre rozwiązania fabularne niespecjalnie zdziwią, nie można zaprzeczyć, że „Adwokata diabła” czyta się z przyjemnością i z wypiekami na twarzy.

Czytaj dalej

„Ćma” J. Bielawski

Autor: Jakub Bielawski

Tytuł: Ćma

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 452

Rok pierwszego wydania: 2019

Źródło: Egzemplarz recenzencki


„Ćma” Jakuba Bielawskiego to polska przedstawicielka podgatunku grozy – weird fiction. Jeśli mowa o praojcach gatunku literackiego jakim jest groza, zdecydowanie bliżej mi do tworów Edgara Allana Poego, nie zaś Lovecrafta, byłam jednak ciekawa, jak będzie wyglądał weird przeniesiony na nasze podwórko, do małego miasteczka u podnóża Gór Sowich, a w dodatku wzbogacony o, jak się dowiedziałam przed lekturą, wątek LGBT. Brzmiało ryzykownie, brzmiało – nomen omen – dziwacznie, ale jak ostatecznie odebrałam lekturę „Ćmy”?

Czytaj dalej