„Dziennik kasztelana” E. Boček

Autor: Evžen Boček

Tytuł: Dziennik kasztelana

Wydawnictwo: Stara Szkoła

Liczba stron: 220

Rok pierwszego wydania: 2008

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Najłatwiej jest pisać o tym, co jest twórcy dobrze znane. Z tego założenia wyszedł chyba Evžen Boček, który, jak sam mówi, jest przede wszystkim kasztelanem na czeskim zamku w Miloticach na Morawach, a potem dopiero pisarzem. Omawiany dzisiaj „Dziennik kasztelana” jest jego debiutem, co warto podkreślić. Należy też od razu dodać, że czytelnicy zaznajomieni z jego cyklem Arystokratka (w Polsce wydane zostały na razie dwie części – „Ostatnia arystokratka” oraz „Arystokratka w ukropie”) nie powinni tym razem nastawiać się na salwy nieopanowanego śmiechu, jest to bowiem rzecz innego rodzaju. Co nie znaczy, że gorsza. Czytaj dalej

„Dziecko Rosemary” I. Levin

Autor: Ira Levin

Tytuł: Dziecko Rosemary

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 236

Rok pierwszego wydania: 1967

Źródło: Pożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Klasyka horroru 2


Przeprowadzka do nowego mieszkania i rozpoczęcie życia „na swoim” to zawsze ekscytujący moment, rozbudzający marzenia i nadzieje. Gdy młoda Rosemary ma okazję zamieszkać wraz ze swym mężem Guyem w starej kamienicy, nie waha się ani chwili. Urzeka ją klimat mieszkania, a od wprowadzenia się nie powstrzymują nawet dziwne i niepokojące plotki na temat tego miejsca, które opowiada jej przyjaciel Hutch. Mężczyzna ostrzega młode małżeństwo, że nad kamienicą wisi jakaś klątwa, która powoduje, że wielu jej mieszkańców traciło życie w tragicznych okolicznościach. Jednak kto wierzyłby w takie bujdy! Tak zaczyna się „Dziecko Rosemary”, klasyczny horror autorstwa Iry Levine’a. Czytaj dalej

„Bastion” S. King

Autor: Stephen King

Tytuł: Bastion

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 1166

Rok pierwszego wydania: 1978

Źródło: Kupiona

Wyzwanie: Klasyka horroru 2


Wizje końca świata, postapokaliptyczne szaleństwo, zagłada ludzkości – te tematy są obecnie bardzo popularne na rynku książkowym i filmowym. Kolejni twórcy prześcigają się w coraz straszliwszych obrazach końca świata, gdybając, co nas zniszczy: wojna atomowa, przeludnienie, atak żywych trupów, ocieplenie klimatu, groźny wirus? Na tę ostatnią możliwość postawił Stephen King, pisząc monumentalną powieść „Bastion”. Czytaj dalej

„Mnich” M. G. Lewis

Autor: Matthew Gregory Lewis

Tytuł: Mnich

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 460

Rok pierwszego wydania: 1796

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Wielkobukowe wyzwanie (Klasyka literatury grozy)


Gotycki romans „Mnich” wywołał swego czasu sporo zamieszania. Autorowi wytykano niemoralne sceny seksu z nazbyt dosłownymi opisami oraz nieprzyzwoite opisy grozy i wysłanników piekielnych. Za życia Matthew Gregory’ego Lewisa powieść z jednej strony okryła się złą sławą (czy przystoi szanowanemu człowiekowi pisać takie rzeczy?) z drugiej zaś, co oczywiste, kontrowersje wokół książki tylko podsycały ciekawość czytelników lubujących się w gotyckich historiach pełnych zjaw, scen nieszczęśliwej miłości oraz dreszczyku grozy. To specyficzne połączenie motywów może wydawać się niestrawne, ale trzeba przyznać, że opowieść gotycka do dziś ma swój przewrotny, mroczny urok. Jak pokazują wznowienia dzieł takich autorów jak Sheridan Le Fanu, Mary Shelley czy najbardziej chyba znanego Edgara Allana Poego, współcześni czytelnicy z chęcią sięgają po pisane na przełomie XVIII i XIX wieku powieści z dreszczykiem. Czytaj dalej

„Terror” D. Simmons

Autor: Dan Simmons

Tytuł: Terror

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 692

Rok pierwszego wydania: 2007

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Odkrycia geograficzne zawsze niosły ze sobą wiele ofiar, bowiem wyprawy w nieznane obfitowały w niebezpieczeństwa, a nie wszystkie dało się przewidzieć. Wydawałoby się, że świetnie przygotowane załogi, statki pełne wyszkolonych ludzi, ciepłych ubrań, leków i zapasów żywności, której starczyć miało na kilka lat, sprostają wszelkim przeciwnościom losu, ale natura nie raz pokazywała kto tu jest górą. Wyprawa na zimne wody i lody Arktyki, która odbywała się na dwóch statkach: Terrorze (którego kapitanem był John Franklin) oraz Erebusie (dowodzonym przez Francisa Croziera) rozpoczęta się w roku 1845, miała wszelkie znamiona sukcesu. Statki miały na celu przepłynąć z Morza Baffina do Morza Beringa, jednak coś poszło nie tak… Gdy po trzech latach załogi nie dawały znaku życia, wysłano za nimi liczne wyprawy ratownicze, nazwane „franklinowskimi” od nazwiska kapitana Terroru. Ostatecznie odkryto, że oba statki utkwiły w lodach między Wyspą Wiktorii i Wyspą Króla Williama. Nikt z licznej załogi nie wrócił do domu. Ta smutna i przerażająca historia zainspirowała pisarza Dana Simmonsa, który na kanwie prawdziwych wydarzeń oparł fabułę powieści „Terror”: historii o bezlitosnej naturze, o twardym, nieustępliwym lodzie i o długich, morderczo zimnych nocach gdzieś w sercu Arktyki. Czytaj dalej

„Ostatnia noc w Tremore Beach” M. Santiago

Autor: Mikel Santiago

Tytuł: Ostatnia noc w Tremore Beach

Wydawnictwo: Czarna Owca

Liczba stron: 392

Rok pierwszego wydania: 2014

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Klucznik (Trafny wybór, Czytana w łóżku, Tygiel gatunkowy: thriller, horror, powieść obyczajowa)


Mikel Santiago jest ponoć nazywany hiszpańskim Stephenem Kingiem, jednak nie to przyciągnęło mnie do tej powieści, bowiem podobnie jak Olga z Wielkiego Buka, nie lubię takiego porównywania jednych autorów do drugich („(…) tak jakby indywidualizm prozy nie był już wystarczająco przemawiający, a cudze nazwisko miałoby pomóc komukolwiek w promocji” – pisze Olga). To, co mnie przyciągnęło, to obietnica przerażających wydarzeń, co do których trudno rozstrzygnąć czy dzieją się na jawie, czy są tylko wytworem ludzkiej wyobraźni. Jako czytelnik lubujący się w horrorach opartych na złu czającym się w ludziach (umówmy się, opowieści o duchach czy nawiedzonych domach też mogą nieźle straszyć, ale jednak najbardziej przeraża mnie to realne zło), z zaciekawieniem sięgnęłam po powieść Mikela Santiago „Ostatnia noc w Tremore Beach”, czyli swoistą mieszankę thrillera i horroru. Czytaj dalej

„Wigilijne psy i inne opowieści” Ł. Orbitowski

Autor: Łukasz Orbitowski

Tytuł: Wigilijne psy i inne opowieści

Wydawnictwo: SQN

Liczba stron: 480

Rok pierwszego wydania: 2005 (Editio). Wydanie II: SQN, 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Polski horror, Czytam opasłe tomiska (480 stron), Klucznik (Trafny wybór, Czytana w łóżku, Tygiel gatunkowy: fantastyka, horror, obyczaj), Wielkobukowe wyzwanie (Horror)


Myślę, że bez wielkiej przesady można stwierdzić, że w ciągu ostatnich kilku lat Łukasz Orbitowski stał się uznanym pisarzem. Już „Szczęśliwa ziemia” została doceniona przez większe grono czytelników, a w 2015 pojawiła się „Inna dusza” (nagrodzona Paszportem Polityki), zwiastująca zmianę pisarskiej trajektorii Orbitowskiego. Pisarz znany do tej pory z fantastyki, coraz mocniej osadzał swą twórczość w rzeczywistości: nadal mrocznej i przerażającej, wciąż mieszczącej się pod szyldem grozy i horroru, ale zdecydowanie bardziej realistycznej. Lubię oba wcielenia Orbitowskiego, więc nie będę się wymądrzać czy to lepiej czy gorzej, poprzestanę na truizmie: jest inaczej. Tym bardziej ciekawym doświadczeniem jest cofnięcie się w czasie o 10 lat i przeczytanie opowiadań spod szyldu grozy, horroru i fantastyki, z lekka tylko zabarwionej obyczajem, oto bowiem wydawnictwo Sine Qua Non wydało ponownie trudno dostępne na rynku księgarskim „Wigilijne psy i inne opowieści” Łukasza Orbitowskiego. Czytaj dalej