„Zawsze mieszkałyśmy w zamku” S. Jackson

Autor: Shirley Jackson

Tytuł: Zawsze mieszkałyśmy w zamku

Wydawnictwo: Replika

Liczba stron: 224

Rok pierwszego wydania: 1962

Tłumaczenie: Ewa Horodyńska

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Dopiero co miałam okazję czytać „Nawiedzony Dom na Wzgórzu”, a dosłownie chwilę później na rynku książki pojawiło się wznowienie kolejnej klasycznej powieści Shirley Jackson, czyli „Zawsze mieszkałyśmy w zamku”. Tam głównym czynnikiem grozotwórczym był dom i jego oddziaływanie na mieszkańców, tu zaś lęk i szaleństwo są lepiej widoczne, uosobione w postaci Merricat Blackwood. Co jednak zrobić w momencie, gdy szaleństwo zdaje się pociągająco normalne, a zagrożenie nadchodzi z zewnątrz, z miasteczka? Czytaj dalej

Reklamy

„Nawiedzony Dom na Wzgórzu” S. Jackson

Autor: Shirley Jackson

Tytuł: Nawiedzony Dom na Wzgórzu

Wydawnictwo: Replika

Liczba stron: 304

Rok pierwszego wydania: 1959

Tłumaczenie: Maria Hallab-Streszewska

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Klasyka grozy ma w sobie coś, co nieodmiennie mnie pociąga. Specyficzny klimat objawiający się w niedomówieniach, w bohaterach, co do kondycji psychicznej których nie mamy pewności, w starych domostwach i zakurzonych zamczyskach, w zegarze, który nagle zaczyna wybijać sam godzinę czy w łomoczącym ni stąd, ni zowąd w środku nocy oknie… Klasyka grozy odmiennie niż współczesny krwawy horror nie straszy wprost, tylko budzi lęk wynikający z tego, że wraz z bohaterami nie jesteśmy pewni czy możemy wierzyć swoim osądom – nagle zdrowy rozsądek nie jest już naszym sprzymierzeńcem i zaczynamy podawać wszystko w wątpliwość. Motyw nawiedzonego domu jest obecnie mocno wyeksploatowany w literaturze i filmie, ale to właśnie ona, Shirley Jackson, była jego prekursorką. „Nawiedzony Dom na Wzgórzu” (znany wcześniej w Polsce jako „Nawiedzony”) to sztandarowy przedstawiciel grozy, którego każdy fan gatunku znać powinien.

Czytaj dalej

„Śpiące królewny” S. King, O. King

Autor: Stephen King, Owen King

Tytuł: Śpiące królewny

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Liczba stron: 736

Rok pierwszego wydania: 2017

Tłumaczenie: Tomasz Wilusz

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Z Kingiem tak już mam, że nawet jeśli opis budzi mój lekki sceptycyzm to nie mogę sobie odmówić sięgnięcia po książkę i sprawdzenia czy moje odczucie było słuszne. Wiadomym jest, że Król Horroru, jak każdy pisarz mający na swoim koncie tak wiele tytułów, ma powieści lepsze i gorsze. Jedni mówią, że najlepsze już za nim i dzielą jego twórczość na tę klasyczną i tę współczesną, drudzy czytają każdy tytuł po kolei z wypiekami na twarzy. Od razu powiem, że ja jestem gdzieś pośrodku. Nie mogłam sobie jednak odmówić lektury „Śpiących królewien”, książki, którą Stephen napisał ze swoim synem Owenem. Ile jest Kinga w tej baśniowo brzmiącej książce, a ile makabrycznej baśni w Kingu?

Czytaj dalej

„Pudełko z guzikami Gwendy” S. King & R. Chizmar

Autor: Stephen King & Richard Chizmar

Tytuł: Pudełko z guzikami Gwendy

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 176

Rok pierwszego wydania: 2017

Tłumaczenie: Danuta Górska

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Po książki Stephena Kinga sięgam zawsze z nadzieją na dobrą, mrożącą krew w żyłach lekturę – i naprawdę bardzo rzadko się zawodzę. Królowi horroru prawie nie zdarzają się książki słabe, a i te po prostu przeciętne w swej klasie i tak potrafią wciągnąć. Oczywiście wymarzoną sytuacją jest to, gdy jakiś tytuł uznam za naprawdę świetny, a takich nie brakuje, żeby wymienić chociażby „Miasteczko Salem”, „To” czy „Cmętarz zwieżąt”. Tym razem Król wraz z Richardem Chizmarem napisał króciutką książeczkę, raczej nowelkę lub dłuższe opowiadanie, o pewnej dziewczynce i jej tajemniczym przedmiocie. Poznajcie „Pudełko z guzikami Gwendy”.

Czytaj dalej

„Opowieści makabryczne” S. King

Autor: Stephen King

Tytuł: Opowieści makabryczne

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 64

Rok pierwszego wydania: 1982

Tłumaczenie: Paulina Braiter-Ziemkiewicz

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Klasyka horroru 2


Wydanie klasycznych, utrzymanych w klimacie grozy opowieści Stephena Kinga w wydaniu komiksowym to nie lada gratka. Pięć nasyconych czarnym humorem krótkich historii zostało zilustrowanych przez Berniego i Michele’a Wrightsonów. Specyficzna kreska typowa dla lat pięćdziesiątych, dla których hołdem jest ten komiks może się podobać lub nie, jednak zdecydowanie pozwala przenieść się duchem do tamtych lat. Wydawnictwo Albatros oddaje czytelnikom spragnionym krwawych historii „Opowieści makabryczne”. To co, dzieciaczki, jesteście gotowe na paskudne, upiorne komiksy?

Czytaj dalej

„Ciemne siły” J. Piekiełko

Autor: Jacek Piekiełko

Tytuł: Ciemne siły

Wydawnictwo: Videograf

Liczba stron: 336

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Ostatnio coraz częściej zdarza mi się sięgać po grozę i horror w wykonaniu rodzimych autorów: „Demon” Henela, „Czarna Madonna” Mroza… Kolejną książką tego gatunku, którą przeczytałam jest powieściowy debiut Jacka Piekiełko „Ciemne siły”. Autora kojarzę ze świetnego opowiadania z antologii „Oblicza grozy”, tym bardziej byłam więc ciekawa jak poradzi sobie w dłuższej formie. Piekiełko (cóż to za świetne nazwisko dla pisarza horrorów!) wymieszał kilka elementów i stworzył iście diabelską mieszankę.

Czytaj dalej

„Demon” Ł. Henel

Autor: Łukasz Henel

Tytuł: Demon

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 332

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Choć lubię powieści grozy, tak się jakoś składa, że rzadko mi z nimi po drodze. Niezbyt często sięgam po ten gatunek, bo choć dobry horror potrafi zostawić po sobie niezatarte wrażenie to zły pozostawia spory zawód i niesmak… A że to bardzo wyrazisty, mocny gatunek, w którym łatwo przedobrzyć, różne te moje przygody z horrorem były. Zdążyłam już się przekonać, że najbardziej przerażają mnie opowieści o ludziach z krwi i kości, zwyrodnialcach, psychopatach, mordercach – po prostu dlatego, że są to osoby, które możemy (choć byśmy tego nie chcieli!) spotkać w rzeczywistości. Czasem jednak się zdarza, że i opowieść o duchach potrafi mnie przestraszyć: i tak było w przypadku „Demona” Łukasza Henela.

Czytaj dalej