„Całopalenie” R. Marasco

Autor: Robert Marasco

Tytuł: Całopalenie

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 325

Rok pierwszego wydania: 1973

Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Lubię sięgać do klasyki literatury, choć obcowanie z nią nie zawsze jest łatwe. Mimo wszystko satysfakcja z dotarcia do korzeni jakiegoś gatunku czy chociaż zrozumienia do czego nawiązują współczesne powieści, daje mi sporą satysfakcję. Mam okazję obserwować jak wyglądały początki czegoś, co teraz jest absolutnym pewniakiem gatunku. W przypadku „Całopalenia” Roberta Marasco jest to motyw nawiedzonego domu. Co prawda, jak możemy przeczytać w posłowiu do książki, „opowieści o nawiedzonym domu istniały już wcześniej, a najstarszą ze znanych jest list napisany przez Pliniusza Młodszego około 100 roku naszej ery”. Niemniej, mimo że współcześnie Marasco wyprzedzili chociażby Shirley Jackson czy Richard Matheson, warto sięgnąć także po „Całopalenie”, bowiem Robert Marasco podchodzi do sprawy po swojemu.

Czytaj dalej

„Chata na krańcu świata” P. Tremblay

Autor: Paul Tremblay

Tytuł: Chata na krańcu świata

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 308

Rok pierwszego wydania: 2018

Tłumaczenie: Paweł Lipszyc

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Nie ma lepszego czasu na czytanie powieści grozy niż jesień ze zbliżającym się powolutku Halloween. Ciemno, wietrznie, księżyc świeci tajemniczo, coś stuka w nasze okno (chyba gałązka pobliskiego drzewa, ale kto może mieć pewność?), na podwórzu słychać szelest… Nie wyobrażam sobie wielu przyjemniejszych w tych okolicznościach przyrody rzeczy, niż złapanie dobrej książki, chwycenie kubka gorącej herbaty lub kakao i wskoczenie pod ciepły koc. A jeśli zastanawiacie się nad doborem lektury, to podsuwam Wam jeden z tytułów wydawnictwa Vesper: „Chatę na krańcu świata” Paula Tremblaya.

Czytaj dalej

„Amityville Horror” J. Anson

Autor: Jay Anson

Tytuł: Amityville Horror

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 268

Rok pierwszego wydania: 1977

Tłumaczenie: Maciej Machała

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Jest całkiem sporo świetnych horrorów na rynku książki i wiele z nich rozpala wyobraźnię czytelników od lat: „Dziecko Rosemary”, „Adwokat diabła” czy „Egzorcysta”, żeby wymienić jedynie trzy z nich. Jednak jest coś, co daje „Amityville Horror” przewagę już na starcie – fakt, że opisywany w książce nawiedzony dom naprawdę istnieje, można go zobaczyć do dziś, jeśli udamy się do miasta Babilon w Suffolk County. Inna sprawa, czy naprawdę jest nawiedzony?… Tak czy inaczej nie da się ukryć, że historia opowiedziana przez George’a i Kathy Lutzów, a spisana przez Jaya Ansona, potrafi zjeżyć włoski na całym ciele.

Czytaj dalej