„Lokis” P. Mérimée oraz „Wij” M. Gogol

Autor: Prosper Mérimée / Mikołaj Gogol

Tytuł: Lokis / Wij

Wydawnictwo: PIW / Wydawnictwo internetowe e-bookowo

Liczba stron: 91 / –

Rok pierwszego wydania: 1869 / 1835

Źródło: Wypożyczona z biblioteki / E-book

Wyzwanie: Klasyka horroru 2


Jest w pisanych dawno książkach coś, co sprawia nielichą przyjemność przy czytaniu, lubię więc od czasu do czasu sięgnąć po taką historię i zanurzyć się w sposób narracji całkiem odmienny od tego, jaki stosuje się teraz. Czytanie klasyki horroru, jeśli mogę się wypowiedzieć po tych kilku tytułach, po które już sięgnęłam, bywa intrygujące, choć rzadko bardzo straszne (jednak straszy nas obecnie coś innego niż dziewiętnastowiecznego czytelnika, któż po opowieściach gore przejmowałby się ledwo uchwytnym widmem czającym się na granicy widzenia naszego oka?), jego siła polega zwykle na budowaniu napięcia, nie epatowaniu krwią i flakami. Tym razem szukałam przedstawicieli folk horroru i sięgnęłam po dwa krótkie teksty: „Lokisa” Prospera Mérimée i „Wija” Mikołaja Gogola. Wrażenia z lektury tych dwóch tekstów mam zgoła odmienne. Czytaj dalej

„Oszpicyn” K. A. Zajas

Autor: Krzysztof A. Zajas

Tytuł: Oszpicyn

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 560

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Wyzwanie czytelnicze 2017 (Miejsce), Przeczytam kryminał


Czyż jest w Polsce miasto bardziej zdominowane przez swoją historię niż Oświęcim? Gdzie jeszcze pamięć o przeszłych, tragicznych wydarzeniach jest tak silna, jakie inne miasto, gdy spytamy kogoś o pierwsze skojarzenie, przywodzi na myśl śmierć, tłusty dym z krematoriów, cierpienie, okrutne prześladowania Żydów? Oświęcim do dziś nie zagoił swoich ran, a pamięć o tym, co działo się w mieście w czasie II WŚ jest wciąż żywa, i słusznie. Trzeba o tym pamiętać. Wydaje się zatem, że wzięcie na warsztat całego tego bólu i niewyobrażalnego okrucieństwa i włożenie ich w ramy kryminału z elementami horroru jest dość ryzykownym przedsięwzięciem, jednak Krzysztof A. Zajas zaryzykował i oddał w ręce czytelnika powieść pod tytułem „Oszpicyn”. Czytaj dalej

„Strażak” J. Hill

Autor: Joe Hill

Tytuł: Strażak

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 800

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Choć Joe Hill (właściwie: Joseph Hillstrom King) odciął się, poprzez pseudonim, od szybkich skojarzeń z ojcem, Stephenem Kingiem, który jest bodaj najsłynniejszym współczesnym twórcą horrorów, widać, że w panach płynie ta sama krew. Niewątpliwie łączy ich talent do tworzenia przerażających, a równocześnie fascynujących światów, obaj tworzą też powieści z pogranicza horroru, fantastyki i sensacji. „Strażak” Joe Hilla mimo wszystko wyróżnia się spośród innych powieści autora, gdyż bezpośrednio nawiązuje do „Bastionu” Stephena Kinga. Choć syn Króla twierdzi, że nie było to jego zamiarem, w trakcie pisania wyraźnie ujrzał, że jego historia ma coraz więcej wspólnych punktów z wielkim dziełem ojca. Jak powiedział Hill: „Masz dwie możliwości, widząc wpływ rzucający cień na twoją własną pracę. Możesz od niego uciekać albo odwrócić się i przyjąć go w objęcia. Zawsze lepiej jest wziąć w objęcia i dobrze się pobawić. Wziąłem więc i naniosłem w tekście pewne zmiany”*. Czytaj dalej

„Dziecko Rosemary” I. Levin

Autor: Ira Levin

Tytuł: Dziecko Rosemary

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 236

Rok pierwszego wydania: 1967

Źródło: Pożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Klasyka horroru 2


Przeprowadzka do nowego mieszkania i rozpoczęcie życia „na swoim” to zawsze ekscytujący moment, rozbudzający marzenia i nadzieje. Gdy młoda Rosemary ma okazję zamieszkać wraz ze swym mężem Guyem w starej kamienicy, nie waha się ani chwili. Urzeka ją klimat mieszkania, a od wprowadzenia się nie powstrzymują nawet dziwne i niepokojące plotki na temat tego miejsca, które opowiada jej przyjaciel Hutch. Mężczyzna ostrzega młode małżeństwo, że nad kamienicą wisi jakaś klątwa, która powoduje, że wielu jej mieszkańców traciło życie w tragicznych okolicznościach. Jednak kto wierzyłby w takie bujdy! Tak zaczyna się „Dziecko Rosemary”, klasyczny horror autorstwa Iry Levine’a. Czytaj dalej

„Bastion” S. King

Autor: Stephen King

Tytuł: Bastion

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 1166

Rok pierwszego wydania: 1978

Źródło: Kupiona

Wyzwanie: Klasyka horroru 2


Wizje końca świata, postapokaliptyczne szaleństwo, zagłada ludzkości – te tematy są obecnie bardzo popularne na rynku książkowym i filmowym. Kolejni twórcy prześcigają się w coraz straszliwszych obrazach końca świata, gdybając, co nas zniszczy: wojna atomowa, przeludnienie, atak żywych trupów, ocieplenie klimatu, groźny wirus? Na tę ostatnią możliwość postawił Stephen King, pisząc monumentalną powieść „Bastion”. Czytaj dalej

„Terror” D. Simmons

Autor: Dan Simmons

Tytuł: Terror

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 692

Rok pierwszego wydania: 2007

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Odkrycia geograficzne zawsze niosły ze sobą wiele ofiar, bowiem wyprawy w nieznane obfitowały w niebezpieczeństwa, a nie wszystkie dało się przewidzieć. Wydawałoby się, że świetnie przygotowane załogi, statki pełne wyszkolonych ludzi, ciepłych ubrań, leków i zapasów żywności, której starczyć miało na kilka lat, sprostają wszelkim przeciwnościom losu, ale natura nie raz pokazywała kto tu jest górą. Wyprawa na zimne wody i lody Arktyki, która odbywała się na dwóch statkach: Terrorze (którego kapitanem był John Franklin) oraz Erebusie (dowodzonym przez Francisa Croziera) rozpoczęta się w roku 1845, miała wszelkie znamiona sukcesu. Statki miały na celu przepłynąć z Morza Baffina do Morza Beringa, jednak coś poszło nie tak… Gdy po trzech latach załogi nie dawały znaku życia, wysłano za nimi liczne wyprawy ratownicze, nazwane „franklinowskimi” od nazwiska kapitana Terroru. Ostatecznie odkryto, że oba statki utkwiły w lodach między Wyspą Wiktorii i Wyspą Króla Williama. Nikt z licznej załogi nie wrócił do domu. Ta smutna i przerażająca historia zainspirowała pisarza Dana Simmonsa, który na kanwie prawdziwych wydarzeń oparł fabułę powieści „Terror”: historii o bezlitosnej naturze, o twardym, nieustępliwym lodzie i o długich, morderczo zimnych nocach gdzieś w sercu Arktyki. Czytaj dalej

„Zombie.pl” R. Cichowlas, Ł. Radecki

Autor: Robert Cichowlas, Łukasz Radecki

Tytuł: Zombie.pl

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 436

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Przeczytam polski horror, Czytam opasłe tomiska (436 stron), Wielkobukowe wyzwanie (Książka gatunku, po który sięgasz sporadycznie: horror)


Książka pisana przez dwóch autorów? W takim przypadku zawsze nasuwa się pytanie, na ile taka kooperacja jest udana i jak wygląda podział ról. Praca przy powieści Roberta Cichowlasa i Łukasza Radeckiego była ponoć skonstruowana tak, że jeden pisał fragment tekstu, przesyłał go drugiemu, a ten drugi wycinał, dodawał, szlifował, dopisywał po swojemu… Autorom zależało na tym, by tekst był jednolity, aby w oczy nie rzucała się „zmiana pióra”: i muszę od razu przyznać, że to się im udało, nie zauważyłam bowiem specjalnych różnic w stylu. Czy jednak polska wersja opowieści o żywych trupach o niewydumanym tytule „Zombie.pl” mnie uwiodła? Czytaj dalej