„Historia naturalna smoków” M. Brennan

Autor: Marie Brennan

Tytuł: Historia naturalna smoków (Pamiętnik Lady Trent #1)

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 360

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Smoki od dawna fascynują ludzkość. Mityczne stwory, wielkie latające jaszczurki ziejące ogniem, budzące strach, pożerające owce i dziewice, plądrujące wioski, ale też mądre, pełne wdzięku, dumne stworzenia z własną mową czy chciwe, zaślepione bogactwami potwory, broniące swych skarbów przed ludźmi. Jakie naprawdę są? Jak to z legendarnymi stworzeniami bywa, są i takie, i takie, dokładnie takie, jakimi chcemy je widzieć. Dla wszystkich miłośników smoków skierowany jest wielotomowy cykl Marie Brennan Pamiętniki lady Trent. Polski czytelnik otrzymał niedawno tom pierwszy, czyli „Historię naturalną smoków”.

546160-352x500Izabela Trent interesowała się zwierzętami od dziecka. Trzeba jednak wiedzieć, że były to czasy, gdy takie hobby było uważane za zupełnie nieodpowiednie dla dziewczynki. Wydarzenia opisane w powieści toczą się bowiem w Anglii epoki wiktoriańskiej, choć oczywiście odpowiednio „ufantastycznionej”. Tło społeczno-obyczajowe (stroje, zachowania, zależności etc.) są jak najbardziej w duchu epoki, jednak w świecie Izabeli Trent istnieją smoki.

Mała Izabela jest ciekawska i zadaje dorosłym wiele pytań, na które jednak zwykle nie otrzymuje odpowiedzi. Jej fascynacja anatomią zwierząt popycha ją do zrobienia w warunkach podwórkowych sekcji zwłok turkawki (którą znalazła martwą), by sprawdzić, jak działa tak zwana kość szczęścia. Nie muszę dodawać, że matka jest przestraszona, widząc córkę ubrudzoną krwią i flakami ptaka? Przecież panienka nie powinna się tak zachowywać! Izabela ma jednak wsparcie u starszego brata Andrew, także jej ojciec jest dość wyrozumiały, więc (w granicach stawianych przez ówczesne wychowanie) pozwala jej oddawać się jej pasji. By sprawić radość dziewczynce, zezwala jej na zbieranie iskrzyków, maleńkich smoków, podsuwa jej także kilka starannie wybranych książek ze swojej biblioteki. Najważniejszym dziełem, które zdeterminowało jej przyszłe życie, stała się Historia naturalna smoków, w której była spisana cała ówczesna wiedza na temat tych stworzeń.

Jednak dziewczyna dorasta i nadchodzi czas, by wydać ją za mąż. Izabela, jako osoba poukładana i wiedząca, czego chce, wśród kandydatów wybranych przez jej rodziców szuka takiego, który będzie dzielił jej pasję do nauki, licząc po cichu na to, że mąż pozwoli jej choć w nikłym stopniu oddawać się badaniom iskrzyków również po ślubie. Szczęśliwie trafia na młodzieńca spełniającego jej wymagania i wkrótce bierze ślub z Jacobem Camherstem. Żyjąc z mężem i mogąc oddawać się swej pasji, czuje się spełniona, jednak marzenia pchają ją dalej: chce badać duże smoki…

Moja obsesja z czasów dzieciństwa, na lata pogrzebana po wypadku z wilczym drakenem, wypuściła pędy podczas wycieczki po menażerii, a teraz rozkwitła w pełni. Chciałam rozwinąć skrzydła swego umysłu i zobaczyć, jak daleko polecę.

Tytuł i okładka książki mogą być nieco mylące, i przyznam, że ja również dałam się nabrać. To nie jest pełna przygód opowieść o poszukiwaniu smoków, a raczej historia dorastania przyszłej naukowczyni. Powolnej narracji sprzyja zresztą pamiętnikarska forma zapisków. Warto doczytać podtytuł, będący zarazem tytułem serii (Pamiętnik lady Trent), by wiedzieć, z czym będzie się mieć do czynienia w środku. Nie każdy lubi formę diariusza i związaną z tym pierwszoosobową narrację, mi, jeśli jest ona dobrze poprowadzona, kompletnie nie przeszkadza.

To pierwszy tom pamiętników bohaterki, logiczne więc, że Izabela Trent zaczyna opowieść od czasów swego dzieciństwa – mamy tu więc zaczątki jej pasji, pierwsze małe odkrycia i walkę o dostęp do wiedzy. Początkowo historia toczy się dość powoli i chwilę potrwa, nim spotkamy na kartach pierwszego prawdziwego smoka. Z tego powodu osoby, które oczekiwały dużej ich liczby, mogą być lekko zawiedzione, co i mnie nie ominęło. Nie byłoby też źle, gdyby książka była bardziej bogato ilustrowana, dość często bowiem czytamy, że lady Trent szkicuje to i owo, jednak niewiele z jej dzieł mamy okazję zobaczyć. Sądzę jednak, że w pierwszej części Marie Brennan brała fabularny rozpęd i liczę na to, że w kolejnych tomach będzie więcej smoków, więcej badań i więcej przygód. Przyznam szczerze, że jestem ciekawa, jak potoczą się dalsze losy lady Trent.

I jeszcze słowo o okładce: jest absolutnie piękna! Cieszę się, że wydawnictwo postanowiło zachować oryginalną szatę graficzną, to była dobra decyzja.

4+/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka:

zysk-i-ska-wydawnictwo-logo

Advertisements

4 thoughts on “„Historia naturalna smoków” M. Brennan

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy - moje recenzje książek

    • Okładka zwraca uwagę, prawda? A co do treści, jest dobra, ale trzeba po prostu lubić takie klimaty, „pamiętnikową” narrację i dość spokojnie toczącą się fabułę 😉

  2. Pingback: Tydzień Blogowy #79 – Wielki Buk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s