„Szkarłatny kwiat kamelii” A. F. Ossendowski

Autor: Antoni Ferdynand Ossendowski

Tytuł: Szkarłatny kwiat kamelii. Opowieści z życia Japonii

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 168

Rok pierwszego wydania: 1928

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Antoni Ferdynand Ossendowski to postać dziś, mam wrażenie, mało kojarzona w zbiorowej świadomości. Ja sama, muszę przyznać, przed lekturą książki „Szkarłatny kwiat kamelii” i choć pobieżnym zapoznaniu się z sylwetką jej autora kojarzyłam głównie to nazwisko z podróżami do egzotycznych krajów i zapiskami z nich przywożonymi. Trop to całkiem dobry (choć to tylko odsetek tego, co robił!), bo Ossendowski rzeczywiście podróżował bardzo dużo, między innymi do Mandżurii, Chin, Indii czy będącego tematem czytanego przeze mnie zbiorku Kraju Kwitnącej Wiśni. Na przełomie XIX i XX wieku do Japonii zaczęli docierać pierwsi polscy podróżnicy i badacze, a Antoni Ferdynand Ossendowski był jednym z nich.

Czytaj dalej

Reklamy

„Dzikie królestwo” G. Phillips [PRZEDPREMIEROWO]

Autor: Gin Phillips

Tytuł: Dzikie królestwo

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 306

Rok pierwszego wydania: 2017 (premiera 25.09.2017)

Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki

Źródło: Egzemplarz recenzencki


To jeden z najsilniejszych instynktów wszystkich żywych istot – chcemy chronić swoje potomstwo. Każda samica chroni swoje młode, co jest wzruszającym dowodem na miłość matki, a z drugiej strony jest też dowodem na siłę procesów biologicznych, które nami kierują. Matka będzie chronić dziecko za wszelką cenę, choć pewnie ma nadzieję, że nigdy nie dojdzie do sytuacji, gdy zdrowie jej syna czy córki będzie zagrożone. Jednak gdy już tak się stanie, matka będzie walczyć jak lwica. Jest w stanie poświęcić siebie i swoje życie, byle tylko jej dziecko przeżyło. W takiej trudnej sytuacji jest Joan, bohaterka książki „Dzikie królestwo”.

Czytaj dalej

„Demon” Ł. Henel

Autor: Łukasz Henel

Tytuł: Demon

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 332

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Choć lubię powieści grozy, tak się jakoś składa, że rzadko mi z nimi po drodze. Niezbyt często sięgam po ten gatunek, bo choć dobry horror potrafi zostawić po sobie niezatarte wrażenie to zły pozostawia spory zawód i niesmak… A że to bardzo wyrazisty, mocny gatunek, w którym łatwo przedobrzyć, różne te moje przygody z horrorem były. Zdążyłam już się przekonać, że najbardziej przerażają mnie opowieści o ludziach z krwi i kości, zwyrodnialcach, psychopatach, mordercach – po prostu dlatego, że są to osoby, które możemy (choć byśmy tego nie chcieli!) spotkać w rzeczywistości. Czasem jednak się zdarza, że i opowieść o duchach potrafi mnie przestraszyć: i tak było w przypadku „Demona” Łukasza Henela.

Czytaj dalej

„Historia naturalna smoków” M. Brennan

Autor: Marie Brennan

Tytuł: Historia naturalna smoków (Pamiętnik Lady Trent #1)

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 360

Rok pierwszego wydania: 2013

Tłumaczenie: Dorota Żywno

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Smoki od dawna fascynują ludzkość. Mityczne stwory, wielkie latające jaszczurki ziejące ogniem, budzące strach, pożerające owce i dziewice, plądrujące wioski, ale też mądre, pełne wdzięku, dumne stworzenia z własną mową czy chciwe, zaślepione bogactwami potwory, broniące swych skarbów przed ludźmi. Jakie naprawdę są? Jak to z legendarnymi stworzeniami bywa, są i takie, i takie, dokładnie takie, jakimi chcemy je widzieć. Dla wszystkich miłośników smoków skierowany jest wielotomowy cykl Marie Brennan Pamiętniki lady Trent. Polski czytelnik otrzymał niedawno tom pierwszy, czyli „Historię naturalną smoków”.

Czytaj dalej

„Mroczna materia” B. Crouch

Autor: Blake Crouch

Tytuł: Mroczna materia

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 344

Rok pierwszego wydania: 2016

Tłumaczenie: Paweł Wieczorek

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Lubię thrillery i lubię książki science-fiction. Co jednak, gdy te dwie konwencje się wymieszają? Co, gdy mroczna powieść akcji zostanie doprawiona porządną szczyptą fizyki? To pytanie frapowało mnie na tyle, że odkąd przeczytałam zapowiedź powieści Blake’a Croucha „Mroczna materia”, wiedziałam, że będę musiała sięgnąć po ten tytuł i sprawdzić, co wynikło z takiego nietypowego literackiego miksu. Książkę z okładki chwalą takie głośne nazwiska jak Harlan Coben, Lee Child czy Tess Gerritsen: postanowiłam sprawdzić, czy ich entuzjastyczne wypowiedzi nie są przesadzone.

Czytaj dalej

„Zombie.pl” R. Cichowlas, Ł. Radecki

Autor: Robert Cichowlas, Łukasz Radecki

Tytuł: Zombie.pl

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 436

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Przeczytam polski horror, Czytam opasłe tomiska (436 stron), Wielkobukowe wyzwanie (Książka gatunku, po który sięgasz sporadycznie: horror)


Książka pisana przez dwóch autorów? W takim przypadku zawsze nasuwa się pytanie, na ile taka kooperacja jest udana i jak wygląda podział ról. Praca przy powieści Roberta Cichowlasa i Łukasza Radeckiego była ponoć skonstruowana tak, że jeden pisał fragment tekstu, przesyłał go drugiemu, a ten drugi wycinał, dodawał, szlifował, dopisywał po swojemu… Autorom zależało na tym, by tekst był jednolity, aby w oczy nie rzucała się „zmiana pióra”: i muszę od razu przyznać, że to się im udało, nie zauważyłam bowiem specjalnych różnic w stylu. Czy jednak polska wersja opowieści o żywych trupach o niewydumanym tytule „Zombie.pl” mnie uwiodła? Czytaj dalej

„Forrest Gump” W. Groom

Autor: Winston Groom

Tytuł: Forrest Gump

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 280

Rok pierwszego wydania: 1986

Tłumaczenie: Jerzy Łoziński

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Wielkobukowe wyzwanie (Książka, której znasz ekranizację)


Są takie książki, których, choćbym nie wiem jak się przed tym broniła, nie daję rady przeczytać zanim nie obejrzę filmu. Czasem, gdy oglądam ekranizację, dopiero po dłuższym czasie orientuję się, że pierwowzorem była powieść. Ma to swoje minusy, bowiem gdy czytam taką historię, od razu mam „przylepione” konkretne twarze do odpowiednich postaci. Stąd też Forrest Gump już zawsze będzie miał dla mnie wygląd Toma Hanksa. Jednak tym razem nie rozpaczam mocno, bowiem Hanks był świetny w filmie (reżyserowanym przez Roberta Zemeckisa) o tym samym tytule, co jego literacki pierwowzór. A że w dodatku film pamiętałam raczej słabo, kojarząc jedynie pojedyncze epizody, tym chętniej sięgnęłam więc po książkę „Forrest Gump” Winstona Grooma. Czytaj dalej