„Muzeum luster” L. Montero Manglano

Autor: Luis Montero Manglano

Tytuł: Muzeum luster

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Liczba stron: 576

Rok pierwszego wydania: 2020

Tłumaczenie: Katarzyna Okrasko, Agata Ostrowska

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Uwielbiam, gdy pisarz swoją wiedzę i pasję wkłada w książki beletrystyczne, ubarwiając je i dodając w ten sposób kolejną, świetną warstwę do opowieści! To jest właśnie przypadek Luisa Montero Manglano, który jest absolwentem historii sztuki. Manglano pracuje na stanowisku profesora sztuki i historii średniowiecznej w Centrum Studiów Romańskich, więc na temat obrazów i rzeźb wie całkiem sporo. Świetnie to było widać w cyklu Poszukiwacze opisującej przygody tajnej organizacji: Narodowego Korpusu Poszukiwaczy, którego celem było odzyskanie cennych dzieł sztuki należących do dziedzictwa Hiszpanii, widać to również w najnowszym „Muzeum Luster”.

W Muzeum Prado w Madrycie trwa Międzynarodowy Konkurs Kopistyczny, na który przyjechała grupa najzdolniejszych kopistów walcząca o główną nagrodę. Nie będzie im jednak dane w spokoju malować, ponieważ na miejscu dochodzi do serii makabrycznych zbrodni. Sprawcy odtwarzają w nich najsłynniejsze obrazy ze zbiorów galerii. Policja tkwi w martwym punkcie. Dwie osoby mogą pomóc rozwikłać tajemnicę makabrycznych zbrodni: kopistka amatorka i ekscentryczny specjalista od symboli. Razem tworzą ciekawy i oryginalny duet: ona, ledwo wiążąca koniec z końcem i zbyt często pociągająca z butelki artystka, która zaproszenie do konkursu zawdzięcza sławnemu dziadkowi oraz on, młody mężczyzna noszący krawaty w dziwne wzory i mający poważne luki w pamięci. Czy uda im się rozwikłać zagadkę, zanim tajemniczy sprawcy zabiją wszystkich uczestników konkursu? Co ma z tym wspólnego zapomniane dzieło Pletona „O Sztuce Prawdziwej” i kim są Czerwony Kaczor i Król w Tysiącu Kawałków?

Sekrety są ciężkie, ciążą coraz bardziej w miarę upływu czasu, a ja jestem już zbyt słaby, żeby dźwigać to brzemię.

Luis Montero Manglano ma dar przykuwania uwagi czytelnika za pomocą piekielnie intrygującej fabuły i wyrazistych bohaterów. Gdy dodamy do tego jeszcze smaczki w postaci fascynująco opisanych dzieł sztuki i powiązanych z nimi morderstw, nie da się po prostu oderwać od lektury. Nie ma przy tym najmniejszego znaczenia, że fabuła „Muzeum luster” jest momentami naciągana, ponieważ konstrukcja tej historii to pisarski majstersztyk. Dostajemy oto grupę zróżnicowanych bohaterów, z których każdy kryje jakąś tajemnicę, mamy piękne muzeum sztuki, opisane tak, że czujemy, jakbyśmy wędrowali jego korytarzami, podziwiając kolejne eksponaty, mamy w końcu nietypowo deszczowy i ponury Madryt, którego uliczkami przemykają złowieszcze postaci w dziwacznych maskach. Tajemnica, intryga, sztuka, krew, śmierć, miłość, zazdrość, tajemne bractwo, pragnienie władzy – bez przesady można powiedzieć, że jest tu naprawdę wszystko, co składa się na wyśmienitą lekturę spod znaku thrillera.

Trzeba mieć także niemały talent, by zamieszczone w książce obszerne wykłady na temat sztuki nie nudziły przeciętnego czytelnika, a jednak Luisowi Montero Manglano się to udało. Rzadko mi się zdarza, żeby po lekturze thrillera mieć nieodpartą ochotę na pogłębienie wiedzy i zobaczenie rzeczy, o których pisze autor, a w tym przypadku z niezwykłą uwagą obejrzałam internetowe reprodukcje znanych dzieł i poczytałam o ich symbolice. Już nigdy chyba nie spojrzę obojętnie na „Wycięcie kamienia głupoty” Hieronima Boscha, „Saturna pożerającego własne dzieci” Francisca Goyi czy „Prządki” Diega Velázqueza. Odbyłam też wirtualny spacer po Muzeum Prado i jestem zachwycona!

Muzeum. To żywy organizm, nie czujesz? Ma tyle różnych nastrojów co kolorów na obrazach: bywa melancholijne, czasem wesołe, czasem rozmarzone… Codziennie czuje się inaczej, tak jak ty i ja.

Jak przeczytałam, muzeum powstało w 1785 roku, do użytku publicznego oddano je w 1819 roku. Na początku w jego murach mieściło się 1.510 dzieł sztuki, chociaż zwiedzający mogli zobaczyć jedynie 311 wybranych eksponatów. Aktualnie w Muzeum Prado znajduje się około 7.600 obrazów, 1.000 rzeźb, 4.800 miedziorytów, 8.200 rycin oraz niezliczona ilość rzeźb, elementów sztuki dekoracyjnej i dokumentów historycznych. Ponad 3.100 rozmaitych dzieł sztuki jest wypożyczona do innych lub poddawanych renowacji w muzealnym konserwatorium. To wszystko działa mi mocno na wyobraźnię, a musicie wiedzieć, że muzea (szczególnie właśnie muzea sztuki) kochałam zwiedzać od dziecka! Mam ogromną nadzieję, że kiedyś podróże po świecie staną się znów bezpieczne i że będę miała możliwość obejrzeć Madryt i Prado na żywo…

„Muzeum luster” Luisa Montero Manglano to wciągający thriller, w którym obok ludzi, bohaterem jest wielka sztuka. To wyśmienita powieść, która łączy w sobie rozrywkę i wiedzę.

5/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję Domowi Wydawniczemu Rebis:


Tytuł w formie e-booka możesz kupić w serwisie LitRes:

5 myśli w temacie “„Muzeum luster” L. Montero Manglano

  1. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  2. Ja zawsze uważałam, że książki inspirowane wiedzą i pasją są najlepsze. 🙂 Da się wyczuć, że autor włożył w taką książkę samego siebie. Bardzo jestem ciekawa tego tytułu.

  3. Pingback: Podsumowanie listopada | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  4. Pingback: Czytelnicze podsumowanie roku 2020 | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s