„Frida Kahlo prywatnie” S. Barbezat

Autor: Suzanne Barbezat

Tytuł: Frida Kahlo prywatnie

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 176

Rok pierwszego wydania: 2016

Tłumaczenie: Anna Basara

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Życie Fridy Kahlo było równie kolorowe jak meksykańskie tradycyjne suknie, które nosiła przez większość życia. Trzeba jednak od razu zaznaczyć, że jej losy były naznaczone tragicznymi wydarzeniami, a mimo barwnych strojów w jej oczach zawsze widać było melancholię. Ta meksykańska malarka wiele przeszła, jednak pewne jest to, że gdyby nie ogrom bólu, którego zaznała (tak fizycznego, jak i psychicznego) jej obrazy wyglądałyby zupełnie inaczej. A może w ogóle nie zaczęłaby malować? W końcu zwróciła się ku tej formie sztuki po tragicznym wypadku tramwajowo-autobusowym, kiedy w wyniku odniesionych obrażeń spędziła 3 miesiące w łóżku, cała w gipsie. To wtedy powstała Frida-malarka. Poznajcie „Fridę Kahlo prywatnie”.

589010-352x500O Fridzie napisano już niejedną książkę, wydano też niejeden album z jej pracami. Na polskim rynku ukazała się chociażby dość drobiazgowa biografia Hayden Herrery pt. „Frida. Życie i twórczość”, są też publikacje dla dzieci, takie jak „Frida Kahlo” Vanna Cerceny czy „Idol. Frida Kahlo” Justyny Styszyńskiej. Czy jest więc potrzeba tworzenia kolejnej książki i jak na tle tytułu Herrery (innych wymienionych tu publikacji nie czytałam) wypada to, co stworzyła Barbezat? Biografia Herrery jest szczegółowa, ale może być odebrana jako nużąca, szczególnie dla czytelników, którzy pierwszy raz stykają się z postacią Fridy, zaś „Frida Kahlo prywatnie” to połączenie życia osobistego meksykańskiej malarki oraz omówienie i krótka analiza jej najważniejszych dzieł. Nie brak tu też historii Meksyku, który w latach życia Kahlo przechodził burzliwe przemiany. Można więc się spierać, czy słowo „prywatnie” w tytule jest uzasadnione, a raczej czy zbytnio nie zawęża tego, co znaleźć możemy w książce, ale nie da się odmówić tytułowi Barbezat lekkości i dobrego wprowadzenia w życie i twórczość malarki.

To ledwie 176 stron, zresztą bogato ilustrowanych (jest tu zarówno dużo reprodukcji, jak i zdjęć), więc tekstu nie jest dużo, ale książka zawiera najważniejsze wydarzenia z życia Fridy i jej męża, Diega Rivery. Czytelnik znajdzie tu również informacje o rodzicach malarki, a także dość dobrze zakreśloną polityczną i społeczną historię Meksyku ich czasów. Nie mogło zresztą być inaczej, bo Kahlo, zadeklarowana komunistka, przez prawie całe życie żywo interesowała się polityką. Mówiła, że urodziła się w 1910 roku (mimo że akt urodzenia podaje 1907), bowiem budowała legendę, że przyszła na świat w roku meksykańskiej rewolucji, udzieliła (wraz z Riverą) schronienia Lwu Trockiemu i do końca życia chodziła na manifestacje. W swoim malarstwie, poza autoportretami, które przyniosły jej największą sławę, uwieczniała również prosty lud Meksyku oraz sięgała po symbole kojarzące się z folklorem jej kraju.

Jednak to pełne bólu autoportrety są jej znakiem rozpoznawczym. Jak mówiła Frida, Maluję siebie, ponieważ najczęściej przebywam w odosobnieniu i znam dobrze obiekt, który uwieczniam. Jej obrazy pełne są symboli i odniesień do jej życia, a takie dzieła jak „Tehuana (Diego w moich myślach)”, „Autoportret z małpami” czy „Dwie Fridy” są szeroko kojarzone. Jej styl i tematyka obrazów są na tyle oryginalne, że widząc jakiś obraz, a nie czytając, kto jest pod nim podpisany, dość łatwo można zgadnąć, że to dzieło Fridy. Stała się w pewnym sensie legendą. Bywa postrzegana jako feministka, bowiem w swoich pracach podkreśla znaczenie i potencjał kobiety, poruszając w nich między innymi tematy aborcji, śmierci, samotności, choroby, fizjologii, ukazując kobiecą nagość, poronienia czy przemoc.

Jednak „Frida Kahlo prywatnie” opowiada nie tylko o malarstwie i polityce. Ukazuje też Fridę domową (angielski tytuł „Frida Kahlo at Home” jest chyba bardziej trafiony), opisuje jej rodzinny dom w Coyoacán, a także tak zwany Niebieski Dom, który kazał postawić dla nich obojga Diego Rivera. Suzanne Barbezat opowiada też o gorących romansach malarki (tak z mężczyznami, jak i z kobietami) i próbuje zajrzeć w poranioną duszę Fridy. Czytelnik otrzymuje więc dziewięć rozdziałów opisujących kwintesencję życia Kahlo od jej narodzin aż do śmierci. Do tego jest to pięknie wydana publikacja, w dużym formacie, na błyszczącym papierze, pełna reprodukcji obrazów i zdjęć, niektórych mniej znanych. Wisienką na torcie jest przecudna okładka z kwiatową, „materiałową” wstawką – zdecydowanie „Frida Kahlo prywatnie” będzie świetnym pomysłem na prezent dla osoby interesującej się sztuką lub lubiącą inspirujące kobiece biografie.

5+/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Marginesy oraz portalowi duże Ka:

logo_marginesyB_duzeka_logo

Reklamy

4 myśli w temacie “„Frida Kahlo prywatnie” S. Barbezat

  1. Zakochałam się we Fridzie lata temu po przeczytaniu książki o niej autorstwa Barbary Mujica, która to wydawana była w kolorowej serii Literatury w szpilkach, czy coś w tym stylu (9.90 w kiosku 😀 :D).
    Strasznie Ci zazdroszczę wystawy. A jakby mi ktoś sprezentował tę książkę to na pewno bym sie nie pogniewała 😀

    • Też czytałam tę książkę Mujicy, nawet nie wiem, czy nie w tym samym wydaniu, co Ty 😀 Wystawa była super! Choć byłam trochę zawiedziona, że było dość mało obrazów Fridy, i tylko dwa takie, które bardziej lubię („Tehuana. Diego w moim myślach” i „Autoportret z małpami”), ale i tak niesamowite było obejrzeć jej dzieła na żywo 🙂

  2. Pingback: Podsumowanie grudnia | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

  3. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s