„Frida Kahlo prywatnie” S. Barbezat

Autor: Suzanne Barbezat

Tytuł: Frida Kahlo prywatnie

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 176

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Życie Fridy Kahlo było równie kolorowe jak meksykańskie tradycyjne suknie, które nosiła przez większość życia. Trzeba jednak od razu zaznaczyć, że jej losy były naznaczone tragicznymi wydarzeniami, a mimo barwnych strojów w jej oczach zawsze widać było melancholię. Ta meksykańska malarka wiele przeszła, jednak pewne jest to, że gdyby nie ogrom bólu, którego zaznała (tak fizycznego, jak i psychicznego) jej obrazy wyglądałyby zupełnie inaczej. A może w ogóle nie zaczęłaby malować? W końcu zwróciła się ku tej formie sztuki po tragicznym wypadku tramwajowo-autobusowym, kiedy w wyniku odniesionych obrażeń spędziła 3 miesiące w łóżku, cała w gipsie. To wtedy powstała Frida-malarka. Poznajcie „Fridę Kahlo prywatnie”.

Czytaj dalej

Reklamy

„Kolacja dla wrony” J. Carroll

Autor: Jonathan Carroll

Tytuł: Kolacja dla wrony

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Liczba stron: 208

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Gdy myślę o latach dziewięćdziesiątych XX wieku, mam wrażenie, że nie było wówczas w Polsce równie popularnego pisarza jak Jonathan Carroll. Może dorównałby mu ewentualnie William Wharton, jednak ich style i historie zdecydowanie się różnią. Carroll postawił na intrygującą mieszankę realizmu z oniryzmem – gdy czyta się jego książki nigdy nie można być pewnym, czy te wszystkie gadające psy i osoby z zaświatów tylko się bohaterowi śnią, czy też może są niezwykłym, ale jak najbardziej realnym elementem świata przedstawionego. Nie każdy lubi jego wyobraźnię: dla niektórych to głupie historyjki o gadających psach. Twórczość Carrolla chyba albo się uwielbia, albo kompletnie jej nie czuje, nie ma nic pośrodku. Ja akurat doceniam jego pomysły i skojarzenia. Dawno już nie sięgałam po książki tego pisarza, gdy więc Dom Wydawniczy Rebis dał mi sposobność do zapoznania się z jego najnowszym zbiorem, nie wahałam się długo. I tak oto wpadła w moje ręce „Kolacja dla wrony”.

Czytaj dalej

„Cień jabłoni” W. Szlęzak

Autor: Wojciech Szlęzak

Tytuł: Cień jabłoni

Wydawnictwo: JanKa

Liczba stron: 240

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Żyjemy w wiecznym pędzie: w pogoni za terminami, kolejnymi zadaniami do odhaczenia na liście, nigdy nie kończącymi się cyframi w tabelkach w Excelu. Wciąż krążymy między pracą a za łóżkiem, w którym, już to wiemy, spędzimy zawsze zbyt mało czasu, ale tak naprawdę nie mamy kiedy się nad tym zastanowić, bo gdy rozklejamy rano powieki, musimy znów być w gotowości do biegu. Można wzruszyć ramionami i z mądrą miną stwierdzić: Ot, wyścig szczurów. Tak to już dzisiaj jest. Można też próbować wyrwać się na chwilę z kieratu, rzucić pracę, poszukać nowych dróg (tylko czy będą lepsze?), dać sobie czas do namysłu nad swoim życiem. To drugie rozwiązanie wybiera bezimienny narrator powieści Wojciecha Szlęzaka pt. „Cień jabłoni”. I ucieka na wieś, w rodzinne strony.

Czytaj dalej

„Dzień dobry, północy” L. Brooks-Dalton

Autor: Lily Brooks-Dalton

Tytuł: Dzień dobry, północy

Wydawnictwo: Czarna Owca

Liczba stron: 272

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Samotność może dopaść nas wszędzie, a, jak mówią, najbardziej dojmująca jest ta, która dotyka nas w tłumie ludzi. Niby jesteśmy otoczeni przez innych, czasem nawet takich, którzy zdawali nam się bliscy, a jednak czujemy pustkę. Są jednak miejsca, w których samotność ogromnieje, narasta, i nie ma ucieczki przed poczuciem wyobcowania. Lily Brooks-Dalton w swojej powieści „Dzień dobry, północy” pokazuje czytelnikowi losy bohaterów w dwóch takich miejscach: na kole podbiegunowym i w kosmosie. Augustine zdaje się być ostatnim człowiekiem na Ziemi, a Sully, wraz z załogą, przemierza kosmos we wnętrzu statku Aether, zbliżając się do naszej planety i z niepokojem konstatując, że w eterze panuje kompletna cisza. Co się stało z ludzkością? Czytaj dalej

„Ślady” J. Małecki

Autor: Jakub Małecki

Tytuł: Ślady

Wydawnictwo: SQN

Rok pierwszego wydania: 2016

Liczba stron: 304

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Jakub Małecki stawia przed recenzentami trudne zdanie, a przynajmniej ja je jako takie odbieram. Wcale niełatwo było zrecenzować „Dygot”, a teraz czuję podobny opór przy okazji recenzji najnowszej jego książki, „Śladów”, przy której problem pojawia się już, gdy mamy je przyporządkować gatunkowo. Czy jest to zbiór opowiadań czy jednak swoista powieść, którą luźno łączą bohaterowie i miejsca? Małecki nie lubi, gdy jego książki da się łatwo szufladkować i to widać – jego historie można by na upartego nazwać ambitną literaturą obyczajową z elementami realizmu magicznego, lecz to wciąż będzie za mało. „Ślady” to książka, którą lekko się czyta, lecz trudno skrystalizować wrażenia, jakie się ma po lekturze.  Czytaj dalej

„Forrest Gump” W. Groom

Autor: Winston Groom

Tytuł: Forrest Gump

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 280

Rok pierwszego wydania: 1986

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Wielkobukowe wyzwanie (Książka, której znasz ekranizację)


Są takie książki, których, choćbym nie wiem jak się przed tym broniła, nie daję rady przeczytać zanim nie obejrzę filmu. Czasem, gdy oglądam ekranizację, dopiero po dłuższym czasie orientuję się, że pierwowzorem była powieść. Ma to swoje minusy, bowiem gdy czytam taką historię, od razu mam „przylepione” konkretne twarze do odpowiednich postaci. Stąd też Forrest Gump już zawsze będzie miał dla mnie wygląd Toma Hanksa. Jednak tym razem nie rozpaczam mocno, bowiem Hanks był świetny w filmie (reżyserowanym przez Roberta Zemeckisa) o tym samym tytule, co jego literacki pierwowzór. A że w dodatku film pamiętałam raczej słabo, kojarząc jedynie pojedyncze epizody, tym chętniej sięgnęłam więc po książkę „Forrest Gump” Winstona Grooma. Czytaj dalej

„Blondie$” E. Gogolewska-Domagała

Autor: Ewa Gogolewska-Domagała

Tytuł: Blondie$ / Rud€

Wydawnictwo: Papierowy Motyl

Rok pierwszego wydania: 2010

Liczba stron: 250

Źródło: Prezent od autorki


Bardzo nie lubię czytać książek z serii w niewłaściwej kolejności. Tutaj jednak się tak zdarzyło, że dostałam propozycję przeczytania „Rudych” i zapewnienie, że obie historie tylko luźno się łączą… Zgodziłam się, choć, jak się potem okazało, trochę się jednak w bohaterach pogubiłam. Autorka, która okazała się bardzo miłą i ciepłą osobą, obiecała, że rzecz całą będę mogła nadrobić i przeczytać któregoś dnia „Blondie$”… No i stało się – a pisarka zażartowała, że książkę mam niezwłocznie przeczytać, a ona przepyta mnie z treści. No to cóż – przeczytałam! Czytaj dalej