„Nocny film” M. Pessl

Autor: Marisha Pessl

Tytuł: Nocny film

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 768

Rok pierwszego wydania: 2013

Tłumaczenie: Rafał Lisowski

Źródło: Egzemplarz recenzencki


W przypadku „Nocnego filmu” Marishy Pessl zaszła rzecz bardzo rzadka, niemal niespotykana: blurby nie przesadzały, to rzeczywiście „diaboliczny thriller z niepowtarzalnym klimatem”. Równocześnie to taka książka, która dzieli czytelników – jedni są zachwyceni, inni narzekają na wtórność i zbytnie rozdmuchanie wątków. Fakt, gdy pisze się prawie ośmiusetstronicową cegłę można przedobrzyć, można rozwlec nadmiernie i wynudzić odbiorcę. Ja jestem po stronie tych, których „Nocny film” wciągnął bez reszty.

581381-352x500Dla byłego dziennikarza śledczego Scotta McGratha temat Stanislasa Cordovy to niemal obsesja. Tajemniczy reżyser kręcący mroczne, brutalne horrory, tak mocne, że ze swoimi dziełami musiał zejść do podziemia, pogrzebał niegdyś jego karierę. McGrath pozwolił sobie na kilka zdań za dużo na jego temat podczas telewizyjnego programu na żywo i został brutalnie wypchnięty z obiegu. Jego kariera dziennikarska była skończona. Mężczyzna odłożył głęboko do szuflady wszystkie informacje, jakie znalazł na temat Cordovy – i tak leżałyby do tej pory, gdyby nie niespodziewane samobójstwo jego córki, dwudziestoczteroletniej Ashley. W ponurą, mokrą październikową noc dziewczyna skacze do pustego szybu windy towarowej i umiera na miejscu. Scott McGrath znów łapie trop, i tym razem nie ma zamiaru odpuścić. Co niby jeszcze ma do stracenia?

Niespodziewanie do nieoficjalnego śledztwa dołączają się Morgan i Hopper – dwoje młodych ludzi, którzy są równie jak on zdeterminowani, by dowiedzieć się, czy śmierć Ashley była samobójstwem czy morderstwem. Stanislas Cordova pilnie strzeże swoich tajemnic, a jego dom-twierdza otoczony wysokim murem jest niedostępny dla ludzi z zewnątrz. Wokół reżysera wyrósł kult, a osoby, które obejrzały jego filmy, skuszone niedopowiedzeniami wokół jego postaci, tropią każdy najmniejszy odprysk z życia Cordovy. Cordovici założyli portal na jego temat, dostępny tylko dla wtajemniczonych (nie znajdzie go zwykła przeglądarka) i starają się żyć według nauk swojego mistrza, który głosi, że tylko w ekstremalnej sytuacji, w obliczu strachu, człowiek poznaje swoje prawdziwe ja. Jakie tajemnice skrywa rodzina Cordovów?

Sekrety, nawet u zatwardziałych kryminalistów, to tylko bańki powietrza pod szczątkami na dnie oceanu. Czasem potrzeba trzęsienia ziemi, a czasem płetwonurka, który rozgrzebie muł, ale wszystkie mają naturalną skłonność, żeby płynąć wprost na powierzchnię – żeby się wydostać.

„Nocny film” od pierwszych stron wciągnął mnie w sam środek mrocznej historii, którą opowiada. Niewątpliwie najmocniejszym punktem powieści jest postać Stanislasa Cordovy, wokół której budowane jest całe napięcie. No bo cóż tu mamy nowego? Niewyjaśniona śmierć młodej dziewczyny? Bezpardonowe śledztwo? Czarna magia, tajemnicze obrzędy, strach i znikający nagle ludzie? Przecież to wszystko już w thrillerze było! To prawda, a mimo tego Marishy Pessl udało się wnieść powiew świeżości do tego mocno już wyeksploatowanego ostatnimi laty gatunku. Cordova przedstawiony jest tak, że nie tylko bohaterowie książki, ale również czytelnicy są nim absolutnie zafascynowani.

Do tego powieść jest pełna wklejonych wycinków z gazet, screenów ze stron www i fotosów. Nie jest to z pewnością pierwsza książka, która wykorzystuje ten pomysł, ale tu niezwykle to gra, dodaje wiarygodności i głębi światowi przedstawionemu i pozwala mocniej zagłębić się w śledztwo McGratha i jego pomocników. A choć fabuła rozrasta się i rzuca na czytelnika cień, niby ogromny, ciemny las to jednak nie sposób się tu pogubić. Autorka jest świadoma tego, do czego dąży i jaki efekt chce osiągnąć.

Pełne niepodpowiedzeń zakończenie jest w tym wypadku strzałem w dziesiątkę: ta historia wiele straciłaby na dokładnym wytłumaczeniu kto, co i dlaczego. Choć oczywiście bohaterowie wyjaśniają kolejne tajemnice i odkrywają powiązania, ostatecznie ani oni, ani czytelnik nie mają pewności, czy zaufać rozumowi czy… uwierzyć w duchy. Bo kto wie, jakie ciemne siły wydobył na światło dzienne Stanislas Cordova, genialny twórca horrorów?

5+/6

Za egzemplarz recenzencki książki dziękuję wydawnictwu Albatros:

albatros-wydawnictwo-logo

10 myśli w temacie “„Nocny film” M. Pessl

  1. Dokładnie takie same miałem odczucia, i co do książki, i co do zakończenia. 🙂
    Zwrócę jeszcze uwagę na język pisarski M. Pessl. Jest rewelacyjny. Nie wiem czy czytała Raymonda Chandlera, ale pisze jakby była jego mentalną córką. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem jej pisarstwa. Już w pierwszej swojej książce dała niezły popis. „Wybrane zagadnienia z fizyki katastrof” wcale nie ustepują „Nocnemu filmowi”.

  2. Ostatnio wszędzie widzę te książkę, co sprawia, że mam ogromną ochotę na lekturę, zwłaszcza że większość osób chwali, a fabuła zdaje się idealnie wpisywać w mój gust 🙂

  3. Zastanawiałam się nad tą powieścią, ale ostatecznie nie czułam się do końca przekonana. Widzę jednak, że ta historia mogłaby mi się spodobać – niepewność, niedopowiedzenia – lubię takie klimaty 🙂

  4. Pingback: Podsumowanie sierpnia | Książkowe światy - moje recenzje książek

  5. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy - moje recenzje książek

  6. Pingback: Czytelnicze podsumowanie roku 2017 | Książkowe światy ‒ piszę o książkach od 2013 roku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s