Czytelnicze podsumowanie roku 2017

Moi Drodzy! To dziś zmieniła się cyferka w dacie, co wielu przyjmuje za symboliczny początek 😉 Ja raczej nie przywiązywałam do tego wielkiej wagi, ale że końcówka roku 2017 sporo u mnie zmieniła prywatnie to wczoraj pochyliłam się nad małym osobistym podsumowaniem. Was natomiast zapraszam na wielkie czytelnicze podsumowanie 2017 roku, bo tu nic się nie zmieniło – wciąż bardzo dużo czytam i z radością dzielę się z Wami moją pasją 😀 Dziękuję za to, że jesteście ❤

Pora już na garść statystyk oraz oczywiście na wybranie najlepszych i najgorszych książek 2017 roku.

Odwiedziło mnie w minionym roku 54,892 osób, a liczba odsłon wyniosła 108,089. Dla mnie to są niesamowite i niewyobrażalne liczby, jeszcze raz ogromnie Wam dziękuję ❤

Najchętniej czytane w tym roku wpisy:

Tym razem do pierwszej piątki nie załapała się żadna nowa recenzja, szkoda! Króluje wciąż Kerstin Gier i jej cykl dla młodzieży. Kolejną zrecenzowaną przeze mnie książką z największą liczbą odsłon w 2017 roku jest powieść „Wojownicy. Ucieczka w dzicz” Erin Hunter (307 odsłon), a tuż za nią plasuje się Małgorzata Rogala i jej „Zapłata” oraz „Dobra matka” (278 odsłon).

∗*∗

A teraz to, co najważniejsze! Przed Wami najlepsze i najgorsze książki przeczytane przeze mnie w 2017 roku 😀 To co, gotowi?

Najlepsze książki przeczytane w 2017 roku

Literatura piękna (obca)

578474-352x500284714-352x500517563-352x500593170-352x500580344-352x500

5. „Opowieść podręcznej” M. Atwood (wyd. Wielka Litera): za przerażająco rzeczywistą wizję przyszłości i za mistrzowsko wykreowaną duszną atmosferę → moja recenzja.

4. „Genialna przyjaciółka” E. Ferrante (wyd. Sonia Draga): za wyraziste postaci Liny i Lili, za odmalowanie Neapolu lat 50. i za niezwykły język, dzięki któremu przez tę powieść się po prostu płynie, mimo że wcale nie jest łatwa.

3. „Kot, który spadł z nieba” T. Hiraide (wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego): za japońską delikatność i oszczędność stylu, która wcale nie oznacza zubożenia treści, za medytację nad poszukiwaniem szczęścia w codzienności i za kotkę Chibi.

2. „Księga nocnych kobiet” M. James (wyd. Literackie): za przejmujący obraz niewolnictwa, za genialne oddanie języka czarnoskórych niewolników, za niezwykłe portrety tak czarnych, jak i białych bohaterów powieści, za miłość, która pozwala nam się zdobyć na rzeczy wielkie i za konstatację, że nie zawsze to wystarcza, by wieść szczęśliwe życie → moja recenzja.

1. „Pachinko” M. Jin Lee (wyd. Czarna Owca): za obraz koreańskich imigrantów, za postać Sunji, za dogłębne pokazanie życia koreańskich rodzin w Japonii, za wzruszenia, ale nie te ckliwe i łatwe oraz za uniwersalne przesłanie powieści, które mnie do głębi poruszyło i które może zrozumieć współcześnie żyjący człowiek każdej narodowości → moja recenzja.

Literatura piękna (polska)

531031-352x500609730-352x500593059-352x500532848-352x500589829-352x500

5. „Smutek cinkciarza” S. Chutnik (wyd. Od deski do deski): za obraz PRL-u i za ciekawą kreację smutnego cinkciarza.

4. „Miłość” I. Karpowicz (wyd. Literackie): za futurystyczną, mroczną opowieść i za autorskie przesłanie przebijające się przez karty książki – nie bójcie się żyć w zgodzie ze sobą, bo tylko takie życie jest piękne i pełne.

3. „Rdza” J. Małecki (wyd. SQN): za utrzymanie przez pisarza świetnej formy, za Bozię, przed którą trzeba chować najcenniejsze rzeczy w pralce i za niesamowitą zdolność Małeckiego do przekuwania rzeczy zwykłych w absolutnie niezwyczajne → moja recenzja.

2. „Nakarmić kamień” B. Nowicka (wyd. Biuro Literackie): za przepiękny poetycki język, za wrażliwość, która kłuje mnie wprost w serce, za niezwykłe spojrzenie Nowickiej na to, co przez innych zapomniane, zignorowane i niezauważane, za to, że została w moich myślach do dziś.

1. „Duchy Jeremiego” R. Rient (wyd. Wielka Litera): za przejmującą historię o chłopcu, który został wyrwany z bezpiecznego dziecięcego świata i przeniesiony do tego „dorosłego”, w którym królują choroby i śmierć, za opowieści o wojnach – tej dużej, światowej, i tej małej, osobistej, równie ważnej i bolesnej, za rewelacyjne oddanie emocji nastolatka, za wnikliwość, delikatność, bolesność i opowiadanie o rzeczach najważniejszych bez patosu.

Fantastyka

555088-352x500533336-352x500615413-352x500

3. „Królowie Dary” K. Liu (wyd. SQN): za ogromny, spójny i zróżnicowany świat i za opis walk o władzę.

2. „Piąta pora roku” N. K. Jemisin (wyd. SQN): za fantastyczne stworzenia o właściwościach, o których jeszcze nigdzie indziej nie czytałam, za niepowtarzalny klimat i za emocje, przez które niemal zagryzałam palce.

1. „Niepełnia” A. Kańtoch (wyd. Powergraph): za sprawne balansowanie między fantastyką, kryminałem a literaturą piękną, za szkatułkowość historii, za mistrzowskie wodzenie czytelnika za nos, za precyzyjnie dopracowaną konstrukcję, za język, tajemnicę i niedopowiedzenia oraz za całą „kańtochowatość” → moja recenzja.

Kryminał/thriller

590701-352x500534283-352x500464973-352x500591962-352x500352x500

5. J. Opiat-Bojarska „Gra o wszystko” (wyd. Czwarta Strona): za jak zwykle nietypowy w kryminałach temat i za wyeksponowanie postaci Urszuli Zimińskiej → moja recenzja.

4. „Młyn do mumii” P. Stančík (wyd. Stara Szkoła): za kompletny odjazd i dziwaczność tej książki, za wyśmienite gastro, za opisy Pragi i za fajtłapowatego komisarza Durmana → moja recenzja.

3. „Z otchłani” K. Zajas (wyd. Sonia Draga): za gęstą, kryminalną atmosferę, za postaci Krzyckiego i Bałysia, za piękną polszczyznę i sprawę kryminalną, przez którą nie sposób oderwać się od lektury.

2. „Oskarżenie” R. Mróz (wyd. Czwarta Strona): za świetną kontynuację, dorównującą poziomem pierwszym częściom cyklu, za jedyną w swoim rodzaju Joannę Chyłkę, za ciekawą sprawę sądową i pogłębienie portretów głównych bohaterów, no i oczywiście za zwroty akcji → moja recenzja.

1. „Bielszy odcień śmierci” B. Minier (wyd. Rebis): za świetną postać komisarza Servaza, za perfekcyjne wykreowanie mrożącej krew w żyłach atmosfery, za zaplątaną zagadkę kryminalną, wobec której byłam bezsilna do samego końca, za wyrazistych bohaterów drugoplanowych i za stworzenie Instytutu Wagniera, szpitala dla psychicznie chorych.

Horror

587914-352x500562705-352x500581381-352x500

3. „To” S. King (wyd. Albatros): za zło, przybierające różne formy i za walkę z nim za pomocą siły przyjaźni → moja recenzja.

2. „Egzorcysta” W. P. Blatty (wyd. Vesper): za narastający nastrój grozy, za Regan i za sugestywne opisy opętania → moja recenzja.

1. „Nocny film” M. Pessl (wyd. Albatros): za niezwykle mroczną, gęstą historię, która wciąga od razu w wir niedopowiedzeń i wydarzeń i nie wypuszcza ze swoich szponów do samego końca, za postać Stanislasa Cordovy, za pytania bez odpowiedzi i za ciekawą formę książki, w której pojawiają się wycinki z gazet, screeny ze stron www i zdjęcia postaci opisywanych przez Pessl → moja recenzja.

Reportaże/biografie/literatura faktu

510220-352x500592076-352x500562157-352x500572740-352x500451359-352x500

5. „Najlepiej w życiu ma twój kot. Listy” W. Szymborska, K. Filipowicz (wyd. Znak): za spojrzenie na Noblistkę od innej, intymnej strony oraz za przypomnienie postaci Kornela Filipowicza, świetnego prozaika.

4. „Kryptonim >>Frankenstein<<” P. Semczuk (wyd. W.A.B.): za mrożącą krew w żyłach historię Joachima Knychały, za przerażającą wycieczkę do znanych mi miejsc na Górnym Śląsku i za ogrom pracy, którą musiał wykonać autor podczas pisania tej książki.

3. „Ludzie i zwierzęta” A. Żabińska (wyd. Literackie): za osobiste spojrzenie na wojnę, za optymizm i hart ducha Antoniny Żabińskiej, za jej piękne serce i ratowanie tak ludzi, jak i zwierząt od śmierci oraz za kawał historii wojennej Warszawy → moja recenzja.

2. „Ekspedycja. Historia mojej miłości” B. Uusma (wyd. Marginesy): za pasję, która przebija z każdej strony, za ogrom wysiłku i czasu, jaki włożyła autorka, by dociec prawdy na temat wyprawy balonowej z 1897 roku, za niesamowitą koncepcję całości, za drobiazgowość i za przepiękną oprawę graficzną.

1. „Głód” M. Caparrós (wyd. Literackie): za poruszenie tak niewygodnego, a tak trudnego tematu, za przemierzenie najbiedniejszych krajów świata i próbę zrozumienia, czemu ich historia wygląda tak, a nie inaczej, za godną podziwu walkę o człowieczeństwo, za uparte szukanie rozwiązań, za reporterską wnikliwość i człowiecze serce, za to, że to, co tam przeczytałam nie daje o sobie zapomnieć oraz za każdą bolesną stronę tej opasłej książki.

Oto najlepsze z najlepszych 🙂 Gratuluję wszystkim wymienionym autorom i autorkom, a także wydawnictwom, szczególnie tym z podium, a więc: Czarnej Owcy, Wielkiej Literze, Powergraphowi, Rebisowi, Albatrosowi oraz Literackiemu.

Na koniec krótka wzmianka na temat najgorszych książek i zawodów czytelniczych.

Najgorsze książki przeczytane w 2017 roku

Największy czytelniczy zawód:

595105-352x500

Inne książkowe gnioty:

352x500153564-352x500449888-352x500540765-352x500552856-352x500609873-352x500

I to by było na tyle w 2017 🙂 Mam nadzieję, że ten rok był dla Was łaskawy, tak prywatnie, jak i literacko, że poznaliście dużo dobrych książkowych historii, a mało gniotów 😉 Życzę Wam wszystkiego najwspanialszego w nowym, 2018 roku 🙂 Do usłyszenia!

Reklamy

19 thoughts on “Czytelnicze podsumowanie roku 2017

  1. To nie było aż tak wielu rozczarowań, bardzo dobrze! 🙂 Oby i ten rok był czytelniczo ciekawy i żeby udawało się unikać lektur rozczarowujących. O „Przepiórkach…” już rozmawiałyśmy, więc tylko po raz kolejny wyrażę zdumienie, że ta książka nadal pomimo tego, że nie jest za dobra, tak „chodzi” (ba, nawet się tu i tam podoba). A „Królów Dary” oglądałam w drugi dzień Świąt (wiadomo, o czym rozmawiać przy stole: o obecnych lekturach) i wyglądają co najmniej zachęcająco!

    • Na szczęście książkowych odkryć jest wciąż więcej niż gniotów. Może przez to, że dość uważnie dobieram lektury i sama wiem, co może mi się spodobać, a co zdecydowanie nie 😉
      Te „Przepiórki” to straszna wydmuszka jest. Czytałam tę powieść na moim Dyskusyjnym Klubie Książki i hasło jednej z klubowiczek, że to „harlequin udający realizm magiczny” jest chyba dla mnie najlepszym podsumowaniem 😀

      Co do „Królow Dary” – warto! Nawet mimo niektórych dłużyzn. Ale wiadomo jak to jest z pierwszą częścią cyklu fantasy: autor musi nam wszystko opowiedzieć i wyjaśnić, no i przedstawić nam głównych bohaterów. W 2018 chcę przeczytać drugi tom 🙂

      Dzięki za życzenia, pozostaje mi tylko życzyć Ci tego samego ❤

      • Tam jest jeszcze taki bombastyczny wstęp, w tych „Przepiórkach…”, do dziś mnie bawi, jak go sobie przypomnę ;-).

        A ja już dwa tomy obejrzałam, obmacałam, pewnie sięgnę za czas jakiś, jak zapragnę sagi fantasy w nie za wielu tomach ;-).

  2. „Opowieść podręcznej” u mnie też jest wysoko (choć już kiedyś ją czytałam). „Pachinko” mam na półce a „Księgę nocnych kobiet” na czytniku. „Bielszy odcień śmierci” – fantastyczny kryminał. Uwielbiam Miniera. Może zainteresuje Cię to, że na Netflixie można obejrzeć serial na podstawie właśnie tej książki.

    • To ciekawa jestem, czy spodobają Ci się „Pachinko” i „Księga nocnych kobiet”. Jak widzisz, ja polecam z całego serca 🙂
      O serialu słyszałam, może i zerknę. Oglądam bardzo mało filmów i seriali, ale w 2018 chciałabym to zmienić.

  3. O, szkoda, że Coben Cię tak zawiódł – ja mam do niego słabość, bo zawsze dostarcza mi rozrywki 🙂 Z tych, które doceniłaś na pewno przeczytam „Opowieść podręcznej”, „Rdzę”, „Piątą porę roku”, „To” i „Bielszy odcień śmierci”. 🙂

    • No widzisz. Ja może trafiłam na złą książkę, w ogóle nie umiałam się wciągnąć, a język wydawał mi się koślawy 😦 A co Cobena polecasz? Dam mu jeszcze szansę 🙂

      • Kiedyś Cobena czytałam namiętnie, dzisiaj wielu tytułów nie pamiętam 🙂 Ta nowa powieść „Już mnie nie oszukasz” jest niezła, chociaż miałam pewne wątpliwości co do zakończenia 🙂 No i „Nie mów nikomu”, które Cię nie przekonało zaliczam do tych lubianych przeze mnie, więc wiesz… może Coben to zwyczajnie nie Twoja bajka 🙂

  4. Świetne zestawienie, a każdy tytuł, który się w nim pojawił to tytuł, po który zdecydowanie warto sięgnąć! 🙂 Życzymy, aby w Nowym Roku udało Ci się znaleźć jeszcze więcej fascynujących książek, których recenzje na blogu przeczyta jeszcze więcej osób. My z pewnością będziemy Cię odwiedzać! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s