Cykl Vestmanna O. Løgmansbø

Autor: Ove Løgmansbø (Remigiusz Mróz)

Tytuł: Enklawa / Połów / Prom

Wydawnictwo: Dolnośląskie

Liczba stron: 400 / 416 / 344

Rok pierwszego wydania: 2016 / 2016 / 2017

Źródło: Kupione

Wyzwanie: Przeczytam kryminał


Sprawa pseudonimu pisarskiego Remigiusza Mroza wstrząsnęła polskim światem czytelniczym i podzieliła go na dwie części, a może raczej ustaliła pewne pęknięcia. Nie da się bowiem ukryć, że młody pisarz lubujący się w pisaniu kryminałów i thrillerów podzielił czytelników na dwa obozy: jedni z niecierpliwością czekają na kolejne tytuły ukazujące się pod jego szyldem, inni boją się otwierać swoje zamrażarki, bo nawet tam nie mają wytchnienia od skojarzeń z niezwykle płodnym pisarzem. Nie będę się dłużej odnosić do kwestii pseudonimu, bowiem po pierwsze to sprawa już nieco przebrzmiała, a po drugie wolę się skupić na literaturze, nie zaś na książkowych ploteczkach. I tak w maju i czerwcu przeczytałam trzy tomy składające się na Trylogię z Wysp Owczych: „Enklawę”, „Połów” i „Prom”. Czy Mróz jest jeszcze w stanie mnie zaskoczyć?

552985-352x500Owszem, ponieważ w „Enklawie” wprowadza innego bohatera niż zazwyczaj. Choć doceniam umiejętność konstruowania dialogów skrzących się ciętymi ripostami (jest to chyba umiejętność, którą każdy chciałby posiadać w realnym życiu, tak się od razu umiejętnie odciąć!) i lubię jego charakterne postaci (z Chyłką na czele) to jednak w pewnym momencie kolejni podobni bohaterowie zaczęli mi się trochę zlewać w jedną masę. Byłam spragniona czegoś innego i otrzymałam to w postaci Hallbjørna Olsena, zwanego pieszczotliwie Halem, byłego wojskowego, który wraz z nastoletnią córką mieszka w spokojnej Vestmannie na Wyspach Owczych. Cicha enklawa niespodziewanie staje się świadkiem okrutnej zbrodni, co kompletnie zaskakuje mieszkańców i lokalną policję. Do sprawy zostaje przydzielona duńska śledcza Katrine Ellegaard, która obiera sobie Hallbjørna jako pewnego rodzaju konsultanta społecznego. Farer zaczyna pomagać jej w śledztwie, które okazuje się mocno skomplikowane…

520579-352x500

Tom drugi bezpośrednio kontynuuje wątki nakreślone w tomie pierwszym, więc nie mogę zdradzić Wam zbyt wiele. Powiem więc tyle, że po wydarzeniach opisanych w „Enklawie” Vestmanna straciła już status bezpiecznego i nudnego miejsca, na jaw wyszły bowiem tajemnice sprzed lat i różnorakie powiązania ukrywane przedtem skrzętnie wśród farerskich rodzin i przemilczane dla dobra ogółu. Kłopoty z pamięcią, które ma Hal nie poprawiają jego sytuacji. Ktoś twierdzi, że w jego dzieciństwie stało się coś, co powinien sobie przypomnieć, jednak były wojskowy jest kompletnie zdezorientowany. Sytuacja jest bardzo napięta, bowiem podczas corocznych tradycyjnych polowań na walenie w żołądku jednego z nich odkryto pozostałości czyichś zwłok. Ellegaard ponownie staje do akcji, tym razem targana jeszcze większymi wątpliwościami niż poprzednio. Sama nie wie już, kto może jej pomóc, a nieufne zachowanie Farerów wobec Dunki, obcej reprezentującej naród, który zdaniem konserwatywnych mieszkańców Wysp Owczych chce ukrócić ich wolność obywatelską, każąc podporządkować się Danii, niczego nie ułatwia.

Katrine to też ciekawa i nie do końca szablonowa postać. Co prawda jest śledczą, która nie ma życia prywatnego, co jest dość typowe przy przedstawianiu służb policji, ale nie ma problemu alkoholowego i nie rozwala życia swojemu dziecku (bo go nie posiada). Jest dobrą policjantką, bardzo skupioną na zadaniu, przyjaźni się ze swoim szefem i łączy ją nić sympatii z koleżanką patolożką. To dość zasadnicza, ale równa babka, której skorupa pęka w zetknięciu ze sprawą Hala, a że Remigiusz Mróz nie lubi prostych rozwiązań to możecie być pewni, że w ich relacji będzie się sporo działo. Na szczęście do czasu „Połowu” wszystko jest raczej wyważone i nie ociera się ani o telenowelę, ani o film akcji klasy B.

557300-352x500Klimat zmienia się w wieńczącym cykl „Promie”, sprawiając wrażenie jakby Mróz, który przed wypuszczeniem na rynek tego tytułu został zmuszony do zdradzenia, że to on ukrywa się pod skandynawskim nazwiskiem, postanowił iść za ciosem i wykorzystać wszystkie sprawdzone i – niestety – ograne motywy. Hallbjørn zmienia się więc z nieco zrezygnowanego i skołowanego zanikami pamięci byłego wojskowego i dobrego tatuśka dbającego o Ann-Mari w superbohatera, trzymającego w szachu bandziorów tam, gdzie policja nie daje rady. Gdy płynący do brzegów Vestmanny prom z Katrine na pokładzie zostaje przejęty przez terrorystów, mężczyzna bierze sprawy w swoje ręce. Za nic mając zasady bezpieczeństwa i posłuszeństwo odpowiednim służbom, naraża wszystko, by uratować pasażerów feralnego promu. Są więc dobrze znane z innych powieści Mroza pościgi i wybuchy, nieprawdopodobne momentami zwroty okoliczności, mnożące się łuty szczęścia i tym podobne hocki-klocki, którymi lubi nas raczyć autor. Spokojny kryminał z porządną podbudową obyczajową zmienia się więc w „zabili go i uciekł”. Nie jest to tak nachalne jak w „Deniwelacji”, ale jednak rzuca się w oczy przez spory kontrast do poprzednich części. Szkoda, że autor postanowił na koniec wrócić do tego, co znane i bezpieczne, bo bardzo podobało mi się takie spokojniejsze wydanie Mroza.

Choć zakończenie nieco mnie zawiodło, a pamiętać trzeba, że finis coronat opus, to jednak nie przesłania mi tego, że Trylogia z Wysp Owczych to naprawdę dobra seria pokazująca pióro Mroza z nieco innej strony. Myślę, że sam autor z ciekawością sprawdził się w takiej odmiennej konwencji, a pewnie miał też niezłą zabawę, sprawdzając reakcje fanów na dzieła Løgmansbø – to znaczy zanim był zmuszony zdradzić, że to on za tym wszystkim stoi. Sama zastanawiam się, czy zorientowałabym się, że czytam książkę Mroza i wydaje mi się, że tak, ale pewnie łatwo być mądrym po fakcie. Z drugiej strony pewne wyrażenia są tak typowe dla niego, że mam wrażenie, że wszystkie te „zastygła na chwilę w bezruchu” czy „właściwie trudno było z tym polemizować” dałyby mi pewną wskazówkę.

Książki Løgmansbø zaimponowały mi przede wszystkim świetnym obrazem małego miasteczka, w którym wszyscy się znają i wprowadzeniem w to mało kryminalne tło wiarygodnie rozpisanych zbrodni. Właściwie nie miałam poczucia, że opisane sceny i zbrodnie są niewiarygodne w tym miejscu, choć tom trzeci był już niestety przeszarżowany. Świetnie zarysowane postaci Katrine Ellegaard i Hallbjørna Olsena, a także bohaterów drugoplanowych, skrytych i chłodnych w obejściu Farerów, to kolejny spory plus. Zależności między nimi, stare tajemnice i schowane w przeszłości dawne wydarzenia, które zostały wyparte z codzienności za sprawą zmowy milczenia są świetną podbudową kryminalnej serii. Remigiusz Mróz jak zwykle kilkukrotnie mnie zaskoczył, a to nie byle co w przypadku autora, którego przeczytałam już 21 książek.

Sam finał był słodko-gorzki, cieszę się więc, że autor postawił tym razem na wiarygodne, nie hollywoodzkie zakończenie. Całość zostawiła mnie pod sporym wrażeniem, bo to naprawdę świetne książki. Z chęcią przeczytałabym więcej tytułów z bardziej wyważoną akcją i silniej zakreślonym tłem społeczno-obyczajowym. Jeśli chodzi o mnie, byłabym szczęśliwa, gdyby Remigiusz Mróz poszedł ze swoją twórczością w tym kierunku, zamiast tworzyć kolejnych twardzieli ze stali, którzy wychodzą cało z każdej opresji, machając na koniec triumfalnie pięścią na tle pogorzeliska i trupów, które za sobą zostawili. Bardziej wierzę takiemu Halowi niż cyborgowi zemsty, jakim stał się ostatnio Wiktor Forst z serii tatrzańskiej. Forstowi brakuje już tylko czerwonych majtek Supermana założonych na niebieskie rajstopy, a Hal to charakterny facet z wadami i zaletami, w którego istnienie jestem w stanie uwierzyć. Brawo, Mróz! To Twoje skandynawskie wcielenie jest naprawdę dobre.

„Enklawa”: 5/6

„Połów”: 5+/6

„Prom”: 4/6

Ocena całej serii: 5/6

Reklamy

13 thoughts on “Cykl Vestmanna O. Løgmansbø

  1. Widzę, że znowu mamy zbieżne odczucia, bo mnie też najbardziej podobał się „Połów”, a najmniej „Prom”. Przy czym „Prom” był naprawdę świetną powieścią, dopóki akcja toczyła się właśnie na statku. Potem za bardzo poszła w sensację w stylu nowego Forsta. Ale poza tym uważam, że to naprawdę bardzo dobry cykl. I uważałam tak, zanim autor okazał się Remigiuszem Mrozem 😛

    • Ja już nie miałam okazji przekonać się jak odebrałabym cykl uważając, że to nieznany autor z Farojów 😀 Niemniej to faktycznie była miła przygoda, książki pokazały mi nieco spokojniejsze oblicze Mroza, które bardzo mi się spodobało 🙂 A nasze zbieżne odczucia mnie nie dziwią, w końcu wielkie umysły myślą podobnie 😀

  2. Nie czytałam jeszcze żadnej książki Mroza i przez to, że co chwilę pojawiają się kolejne jakoś nie mam ochoty tego stanu rzeczy zmieniać. Być może tracę szansę na poznanie dobrych kryminałów, ale póki co jeszcze nie jestem gotowa, żeby zmierzyć się z tak poczytnym pisarzem 😛

    • Rozumiem Cię, bo sama tak reaguję na popularnych autorów 😉 Akurat po Mroza sięgnęłam, gdy jeszcze był mało znany (przed wydaniem „Kasacji”), więc mnie ten syndrom nie dotknął 😀 Ale jak kiedyś zmienisz zdanie to polecam, ma naprawdę fajne książki 🙂

  3. Mroza ostatnio jest tak dużo, że mam wrażenie, że niebawem wyskoczy mi nawet z lodówki 😀 Lubię jego książki, ale z tą serią nie miałam jeszcze do czynienia, jak tylko będę miała ochotę na takie klimaty chętnie zapoznam się i z tą serią. Mróz za każdym razem mnie zaskakuje, więc mam nadzieję, że i tutaj mnie nie zawiedzie 😉

  4. Pingback: Podsumowanie czerwca | Książkowe światy - moje recenzje książek

  5. Przeczytałam tylko dwie, trzecią ledwo zaczęłam i odłożyłam. Ciekawy jest w tych książkach klimacik, nakreślony jakby mimochodem, ale wyraźny. Co do bohaterów jednak i fabuły – nie byłam zadowolona. Chyba już nie skończę serii… 😉

    • Wiadomo, nie ma się co zmuszać, tym bardziej, że trzecia część jest w moim odczuciu najsłabsza 😉 Ale zakończenie całej serii (zamknięcie wątków) jest za to moim zdaniem dobre.

  6. Pingback: Recenzje od A do Z | Książkowe światy - moje recenzje książek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s