* * *

„Z czasem zrozumiałam, że wszyscy, co do jednego i bez względu na rozmiar, czegoś chcą, chcą coś mieć. Wydaje im się to całkiem naturalne. Oczywiście z biegiem lat wyzbywają się rozbrajającej naiwności i stają coraz bardziej przebiegli, ale zawsze przyświeca im ten sam cel. Pani dzieci jeszcze nie opanowały tej sztuki. To właśnie nazywamy niewinnością.” (T. Jansson „Uczciwa oszustka”)

Całkiem mi się podoba to „niemuminkowe” wydanie Jansson…

100% Stasiuka w Stasiuku

Czytam książkę „Nie ma ekspresów przy żółtych drogach” i natknęłam się na piękną stasiukowszczyznę:

Nie mam nic przeciwko centrum, ale bardziej pociągają mnie peryferie. Już teraz środek kontynentu staje się coraz bardziej zunifikowany. Metropolie przestają się różnić. Niedługo będzie je można rozpoznać tylko na podstawie szacownych i martwych zabytków. Jeśli w ogóle te zabytki da się jeszcze dostrzec spod jaskrawej powłoki współczesności: te same nazwy hotelowych sieci, te same reklamy, te same bankomaty, marki piwa, takie same parkomaty, ten sam układ półek w supermarketach oraz repertuar w kinach.
Myślę, że już niebawem będziemy podróżować na peryferie, na granice kontynentu, do krain, gdzie wysiadują stare kobiety w chustkach.