„Ludzie i zwierzęta” A. Żabińska

Autor: Antonina Żabińska

Tytuł: Ludzie i zwierzęta

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 380

Rok pierwszego wydania: 1968

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Jeśli będziecie mieli okazję odwiedzić warszawskie zoo znajdujące się w dzielnicy Praga-Północ, po obejrzeniu znajdujących się tam zwierząt i przespacerowaniu się alejkami możecie się zastanowić nad historią tego miejsca, a jest ona doprawdy niezwykła. Miejski Ogród Zoologiczny został otwarty w 1928 roku, a to, czego był świadkiem w trakcie II Wojny Światowej, gdy jego dyrektorem był Jan Żabiński, przedstawiła czytelnikom żona, Antonina Żabińska w autobiografii pod tytułem „Ludzie i zwierzęta”. Co znajdziemy w jej wspomnieniach? Splecione ze sobą dzieje warszawskich zwierząt i ludzi, którym ich losy nie były obojętne, codzienną walkę o przetrwanie, a na koniec odbudowę ogrodu zoologicznego po wojnie. Czytaj dalej

Reklamy

„Oszpicyn” K. A. Zajas

Autor: Krzysztof A. Zajas

Tytuł: Oszpicyn

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 560

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Wyzwanie czytelnicze 2017 (Miejsce), Przeczytam kryminał


Czyż jest w Polsce miasto bardziej zdominowane przez swoją historię niż Oświęcim? Gdzie jeszcze pamięć o przeszłych, tragicznych wydarzeniach jest tak silna, jakie inne miasto, gdy spytamy kogoś o pierwsze skojarzenie, przywodzi na myśl śmierć, tłusty dym z krematoriów, cierpienie, okrutne prześladowania Żydów? Oświęcim do dziś nie zagoił swoich ran, a pamięć o tym, co działo się w mieście w czasie II WŚ jest wciąż żywa, i słusznie. Trzeba o tym pamiętać. Wydaje się zatem, że wzięcie na warsztat całego tego bólu i niewyobrażalnego okrucieństwa i włożenie ich w ramy kryminału z elementami horroru jest dość ryzykownym przedsięwzięciem, jednak Krzysztof A. Zajas zaryzykował i oddał w ręce czytelnika powieść pod tytułem „Oszpicyn”. Czytaj dalej

„Król” Sz. Twardoch

Autor: Szczepan Twardoch

Tytuł: Król

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 432

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Szczepan Twardoch to jeden z moich ulubionych współczesnych pisarzy, a jak ja kogoś lubię i cenię, poprzeczkę stawiam mu wysoko. Po mojej absolutnie ukochanej „Morfinie”, po na wskroś śląskim „Drachu” i bardzo dobrych, wyważonych zapiskach z tomu „Wieloryby i ćmy” przyszła pora na „Króla”. „Króla”, który już w pierwszym rozdziale wprowadzał znane mi motywy-obsesje pilchowickiego pisarza, jego specyficzny język i postrzeganie świata. Bałam się, że Twardoch się zapętlił, zafiksował, że drepcze po własnych śladach: wszak kilka rzeczy się zgadzało. Warszawa – jest. Lata trzydzieste – są. Główna postać, która od razu nas zapewnia, że „nie jest człowiekiem, jest nikim, nie ma jej, nie istnieje” – jest. Jest również pewna, nazwijmy to, „nadobecność”, swoisty byt, który wszystko widzi i który przepływa nad miastem: wielki kaszalot Litani. A jednak jest inaczej. Czytaj dalej

„Golem” G. Meyrink

Autor: Gustav Meyrink

Tytuł: Golem

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 280

Rok pierwszego wydania: 1915

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Golem, tajemnicza postać, istota z gliny, niby stworzona na ludzkie podobieństwo, ale pozbawiona wolnej woli, całkowicie zależna od swego twórcy. Legenda mówi, że Golema stworzył rabin Jehuda Löw ben Becalel (Maharal),  żydowski uczony rabiniczny, talmudysta, filozof, mistyk, kabalista, alchemik i astrolog oraz matematyk. Golem powstał w odpowiedzi na prześladowania praskich Żydów, których podejrzewano o bezbożne praktyki i okultyzm. Aby obronić siebie i innych, rabin Maharal ulepił z gliny wielką postać człowieka, którą następnie ożywił za pomocą tajemnych rytuałów i modłów, na koniec wypisując na czole lub wkładając do ust Golema pergamin ze słowem Emet (w języku hebrajskim słowo to, אמת, oznacza „prawdę”). Wymazanie pierwszej litery powodowało powstanie słowa met (w języku hebrajskim מת oznacza „śmierć”) co odbierało życie istocie. Jednak ulepienie z gliny Golema było nieudaną kopią boskiego stworzenia człowieka, w wyniku czego istota była niema i bezmyślna.¹ O dwóch rzeczywistościach, życiu na krawędzi tego, co znane i co nieznane, opowiada powieść grozy Gustava Meyrinka pod tytułem „Golem”. Czytaj dalej

„Sońka” I. Karpowicz

Autor: Ignacy Karpowicz

Tytuł: Sońka

Wydawnictwo: Literackie

Liczba stron: 208

Rok pierwszego wydania: 2014

Źródło: Kupiona

Wyzwanie: Okładkowe love, TBR na lato


Z tą książką to jest w ogóle cała historia. Lubię powieści Karpowicza, to, jak bawi się językiem, tematy, jakie porusza, więc oczywiście byłam ciekawa „Sońki”. Chciałam przeczytać kiedyś tam, nie miałam ciśnienia na kupno, stwierdziłam, że wypożyczę z biblioteki. A potem poszłam na spotkanie z autorem w katowickiej MBP i przepadłam. Po pierwsze, bo Karpowicz jako człowiek mnie niezwykle zauroczył (ciepły, sympatyczny, poukładany facet), a po drugie, bo prowadząca spotkanie Ola (pozdrawiam) i inni zgromadzeni w bibliotece czytelnicy tak pięknie mówili o „Sońce”, że skwapliwie skorzystałam z możliwości zakupienia książki. Musiałam ją mieć na własność. No i mam, z autografem, a jak wspominam moją krótką rozmowę z autorem to jest mi ciepło na serduchu.

Ignacy Karpowicz powiedział, że lubi takie książki, które kopią człowieka wprost w bebechy. Ignacy Karpowicz stwierdził ze skruchą, że może kiedyś napisze radosną powieść (zapewniłam, że nie trzeba, bo ja też lubię te bolesne). Ignacy Karpowicz „Sońką” mnie nie skopał (masz rację, Owieczko, ona jest na to za delikatna), ale skutecznie posiniaczył wewnętrznie. Lubię jak tak boli. Czytaj dalej

„Parabellum. Horyzont zdarzeń” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Parabellum. Horyzont zdarzeń (Parabellum #2) / Parabellum. Prędkość ucieczki (Parabellum #1) / Parabellum. Głębia osobliwości (Parabellum #3)

Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica

Liczba stron: 312

Rok pierwszego wydania: 2014

Źródło: e-book

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (312 stron – II. część serii), Z literą w tle, Klucznik (niewspółcześnie)


* W recenzji pojawią się małe spoilery pierwszej części książki *

Miałam ten komfort czytelniczy, że obie części „Parabellum” czekały na moim czytniku, gdy więc tylko skończyłam „Prędkość ucieczki” westchnęłam głęboko i niezwłocznie zaczęłam czytać „Horyzont zdarzeń”. Mróz tak zakończył pierwszą część serii, że po prostu nie było innej możliwości. Czytaj dalej

„Parabellum. Prędkość ucieczki” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Parabellum. Prędkość ucieczki (Parabellum #1) / Parabellum. Horyzont zdarzeń (Parabellum #2) / Parabellum. Głębia osobliwości (Parabellum #3)

Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy ERICA

Liczba stron: 411

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: E-book

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (411 stron – I. część serii), Z literą w tle, Klucznik (niewspółcześnie)


Na wstępie muszę się Wam przyznać do czegoś, co mnie troszeczkę zawstydza. Zawsze byłam straszna noga z historii. Nie wiem jak to możliwe i czy zwalić to mogę jedynie na karb nauczycielek bez ikry, które kazały nam wkuwać daty wstąpienia i zstąpienia z tronu każdego po kolei króla, czy też winna jestem ja sama, ale taka jest prawda. Teraz staram się uzupełniać moją wiedzę, szczególnie jeśli chodzi o historię najnowszą. Jednym ze sposobów jest czytanie powieści historycznych. Wiadomo, trzeba sobie zdawać sprawę, że to opowieści „na kanwie”, a nie dosłowne przeniesienie wydarzeń z przeszłości w skali 1:1, niemniej zdobywanie informacji w ten sposób ma niezaprzeczalnie jedną, główną zaletę: w głowie zostaje o wiele więcej. Między innymi z taką myślą (i wcale nie dlatego, że groziła mi Anita z Book Reviews) sięgnęłam po pierwszy tom ze świata Parabellum – „Prędkość ucieczki”. Czytaj dalej