„Wspaniali jesteśmy tylko przez chwilę” O. Vuong

Autor: Ocean Vuong

Tytuł: Wspaniali jesteśmy tylko przez chwilę

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 288

Rok pierwszego wydania: 2019

Tłumaczenie: Adam Pluszka

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Jest coś takiego w powieści „Wspaniali jesteśmy tylko przez chwilę” Oceana Vuonga, co kojarzy mi się z „Ani złego słowa” Uzodinmy Iweali. I od razu zapewniam, że to coś więcej niż homoseksualny główny bohater, który jest podwójnie spoza: spoza heteronormy i spoza „białego” świata. Nie, paralel jest więcej. Wstyd, pierwsza, zakazana miłość, ukrywanie jej, traktowanie jako czegoś zarazem ze sfery sacrum, jak i profanum. Z drugiej strony książka Vuonga jest inna, mocno poetycka, buduje ją często cisza i przerwy między wyrazami. Wielu nie znalazło w niej tego, czego szukało, a ja?

Czytaj dalej

„Teściowe w tarapatach” A. Rogoziński

Autor: Alek Rogoziński

Tytuł: Teściowe w tarapatach (#2) / Teściowe muszą zniknąć (#1)

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 304

Rok pierwszego wydania: 2020

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Nie spodziewałam się, że zwariowane teściowe powrócą, a tu… niespodzianka! Kazimiera i Maja znów wkraczają do akcji: ta pierwsza z modlitwą na ustach, a ta druga z tęczowymi legginsami w walizce. Co z tego wyniknie? Oczywiście kłopoty i wiele dziwacznych, ale i zabawnych sytuacji. I to mimo tego, że panie udają się wspólnie na wypoczynek… Kłopoty jednak same ich szukają – i szybko znajdą, a jakże! „Teściowe w tarapatach”, czyli kontynuacja powieści „Teściowe muszą zniknąć”, jest jeszcze zabawniejsza od swojej poprzedniczki.

Czytaj dalej

„Marny” A. S. Greer

Autor: Andrew Sean Greer

Tytuł: Marny

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 304

Rok pierwszego wydania: 2017

Tłumaczenie: Dorota Konowrocka-Sawa

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Artur Marny sam o sobie myśli, że jest przeciętniakiem. Pisarz bez większych sukcesów literackich na koncie, bez szczęścia w miłości i w kartach. Przeżył już większość swojego życia, bowiem niedługo skończy pięćdziesiąt lat, a jednak czuje, że nic specjalnego nie osiągnął. Kiedy na ślub zaprasza go były chłopak, z którym był przez dziewięć lat, Marny jest w kropce. Odmówić byłoby niegrzecznie i dowodziłoby desperacji i much w nosie, przyjąć zaproszenie byłoby niezręcznie i gwarantowałoby mnóstwo porozumiewawczych uśmieszków, niewygodnych pytań i niewybrednych żartów. Co robić? Uciec, ale tak, żeby nie wyglądało to od razu na ucieczkę. Tak zaczyna się „Marny” Andrew Seana Greera.

Czytaj dalej