„Uczniowie Cobaina” M. Pech

Autor: Miroslav Pech

Tytuł: Uczniowie Cobaina

Wydawnictwo: Stara Szkoła

Liczba stron: 198

Rok pierwszego wydania: 2017

Tłumaczenie: Mirosław Śmigielski

Źródło: Egzemplarz recenzencki


My girl, my girl, don’t lie to me, tell me where did you sleep last night? – śpiewał swym specyficznym, zachrypniętym głosem Kurt Cobain, wokalista grunge’owej grupy Nirvana. Ich muzyka towarzyszyła mi w czasach nastoletnich. Nosiłam trampki, dżinsy z wpiętymi w nie agrafkami i flanelowe koszule. Na rękach wiązałam bandany. „Uczniowie Cobaina” Miroslava Pecha mieli być więc powrotem do tamtych lat: do tamtej muzyki, do mojego nastoletniego buntu, do niepowtarzalnej lekkości nastoletnich dni, gdy człowiek myśli, że przed nim cały świat i nie wie tylko, czy wypada okazywać, że się tym przejmuje, czy przybrać na twarz maskę obojętności.

Czytaj dalej

„Buntownicza młodość” C. D. Payne

Autor: C. D. Payne

Tytuł: Buntownicza młodość. Dziennik Nicka Twispa

Wydawnictwo: Stara Szkoła

Liczba stron: 302

Rok pierwszego wydania: 1993

Tłumaczenie: Mirosław Śmigielski

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Choć minęło już sporo czasu, odkąd skończyłam czternaście lat, wciąż pamiętam, jak histeryczny był to wiek. Wszystko było nie tak: rodzice mnie kompletnie nie rozumieli, fryzura nie chciała się układać, pryszcze zamiast znikać, pojawiały się jak grzyby po deszczu, hormony szalały, a cały świat zdawał się być przeciwko mnie. Interesowałam się już płcią przeciwną, ale wszystko to było bardzo niedojrzałe, gwałtowne i nieśmiałe. Nachodziła mnie wtedy myśl: czy chłopcy przeżywają to wszystko inaczej? Może im jest łatwiej? Dzięki powieści C. D. Payne’a pod tytułem „Buntownicza młodość” wiem już, że nie jest. Główny bohater tej powieści, Nick Twisp, ma przechlapane.

Czytaj dalej

„Dziennik kasztelana” E. Boček

Autor: Evžen Boček

Tytuł: Dziennik kasztelana

Wydawnictwo: Stara Szkoła

Liczba stron: 220

Rok pierwszego wydania: 2008

Tłumaczenie: Mirosław Śmigielski

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Najłatwiej jest pisać o tym, co jest twórcy dobrze znane. Z tego założenia wyszedł chyba Evžen Boček, który, jak sam mówi, jest przede wszystkim kasztelanem na czeskim zamku w Miloticach na Morawach, a potem dopiero pisarzem. Omawiany dzisiaj „Dziennik kasztelana” jest jego debiutem, co warto podkreślić. Należy też od razu dodać, że czytelnicy zaznajomieni z jego cyklem Arystokratka (w Polsce wydane zostały na razie dwie części – „Ostatnia arystokratka” oraz „Arystokratka w ukropie”) nie powinni tym razem nastawiać się na salwy nieopanowanego śmiechu, jest to bowiem rzecz innego rodzaju. Co nie znaczy, że gorsza. Czytaj dalej