„Bez winy” M. Crummey

Autor: Michael Crummey

Tytuł: Bez winy

Wydawnictwo: Wiatr od morza

Liczba stron: 360

Rok pierwszego wydania: 2019

Tłumaczenie: Michał Alenowicz

Źródło: Egzemplarz recenzencki


W „Bez winy” Michaela Crummeya od początku czuć pewne podskórne napięcie, które każe czytelnikowi z uwagą śledzić losy bohaterów. Jak zawsze powracamy na zimną i niegościnną Nową Fundlandię, cofając się do przełomu XVIII i XIX wieku. Znów znajdujemy się wśród niegościnnych skał, w towarzystwie wyjącego wichru, słonego żywiołu morza, który może w każdej chwili wessać człowieka w swoją głębinę i już nigdy go nie wypuścić. Tym razem dostajemy historię Ady i Evereda, rodzeństwa żyjącego wraz z rodzicami w odciętej od świata zatoczce na północnym wybrzeżu Nowej Fundlandii.

Czytaj dalej

„Sztormowe ptaki” E. Kárason

Autor: Einer Kárason

Tytuł: Sztormowe ptaki

Wydawnictwo: Uniwersytetu Jagiellońskiego

Liczba stron: 128

Rok pierwszego wydania: 2018

Tłumaczenie: Jacek Godek

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Nowa Fundlandia należąca do obszaru Kanady ma interesującą historię: to naprawdę duża wyspa, odkryta przez Europejczyków już w XV wieku, a jednak sprawiająca wrażenie, jakby czas się na niej zatrzymał, jakby żyła w jakiejś swojej wersji baśni o Śpiącej Królewnie i jej dworze. Wciąż najważniejszym źródłem utrzymania jest tam rybołówstwo, a morze i zimny wiatr niezmiennie od lat chłoszczą nieprzyjazne skały. Einar Kárason w powieści „Sztormowe ptaki” zabiera nas do 1959 roku, gdy nowofundlandzkie łowiska nawiedziła ogromna nawałnica, w skutek której kilka islandzkich trawlerów znalazło się w poważnym niebezpieczeństwie.

Czytaj dalej

„Letnia noc” D. Simmons [PRZEDPREMIEROWO]

Autor: Dan Simmons

Tytuł: Letnia noc

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 725

Rok pierwszego wydania: 1991 (to wydanie: 29.11.2018)

Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Z Danem Simmonsem miałam po raz pierwszy do czynienia w 2016 roku, kiedy to czytałam rewelacyjny „Terror”, pełnoprawną, tłuściutką powieść grozy, która przyjemnie zajęła mi parę wieczorów. Po tym jednak nie nastąpiły kolejne literackie spotkania – aż do teraz, gdy w ręce przedpremierowo wpadło mi nowe wydanie „Letniej nocy” tego autora. Jest to znowu horror o nie byle jakich gabarytach, jednak czy moje odczucia były tak samo dobre jak te sprzed dwóch lat? „Letnia noc” sięga po pewne klasyczne motywy, takie jak nawiedzony budynek, bohaterowie będący na granicy dzieciństwa i nastoletniości oraz małe miasteczko, w którym zagnieździło się zło. Czy lektura tej powieści zapewniła mi nowe doznania, czy też był to odgrzewany krwisty kotlet?

Czytaj dalej