„Gdzie się cis nad grobem schyla” A. Bradley

Autor: Alan Bradley

Tytuł: Gdzie się cis nad grobem schyla (Flawia de Luce #5) / Zatrute ciasteczko (#1) / Badyl na katowski wór (#2) / Ucho od śledzia w śmietanie (#3) / Tych cieni oczy znieść nie mogą (#4) / Obelisk kładzie się cieniem (#6)

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 328

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Wielkobukowe wyzwanie (Książka, która czeka na nas od lat)


W Bishop’s Lacey minęła zima, powoli odchodzą też w niepamięć tragiczne wydarzenia, które miały miejsce w domu de Luce’ów kilka miesięcy temu. Przychodzi wiosna, a wraz z nią słońce, kwiatki, beztroska? O nie, nie tym razem: w Buckshaw nie może być spokojnie. Całe miasteczko jest podekscytowane zbliżającą się ekshumacją zwłok miejscowego świętego, Tankreda. Jak będzie wyglądało ciało? Co kryje wiekowy grobowiec? W dodatku zaginął organista, a niektórzy, jak gdyby nigdy nic, snują matrymonialne plany. Flawia nie będzie więc narzekać na brak zajęć. „Gdzie się cis nad grobem schyla” to już piąty tom przygód młodej chemiczki i samozwańczej detektyw.

Czytaj dalej

Reklamy

„I tu jest bies pogrzebany” K. Bonowicz [PRZEDPREMIEROWO] [PATRONAT]

Autor: Karina Bonowicz

Tytuł: I tu jest bies pogrzebany

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 288

Rok pierwszego wydania: 2016 (premiera: 2.03.2016)

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Klucznik (Czasoumilacz)


Właściwie każdy ma jakiś temat, na który niespecjalnie chce rozmawiać, coś, o czym lepiej nawet nie myśleć, a tym bardziej – się z tego śmiać. Jednym z takich tabu jest śmierć, która nas przeraża, przez co jest zwykle spychana poza świadomość. Nikt nie chce myśleć o martwym ciele, o procesach gnilnych, o plamach opadowych, no… chyba że jest psycholem, degeneratem jakimś! Boimy się śmierci, nie chcemy czuwać przy zmarłym, nie chcemy myśleć jak to będzie, kiedy… Dość! A może by tak podejść do sprawy z humorem? Oczywiście z humorem czarnym jak ziemia sypana na trumnę. Tak jak Karina Bonowicz, która napisała książkę „I tu jest bies pogrzebany”. Czytaj dalej

„Ucho od śledzia w śmietanie” A. Bradley

Autor: Alan Bradley

Tytuł: Ucho od śledzia w śmietanie (Flawia de Luce #3) / Zatrute ciasteczko (#1) / Badyl na katowski wór (#2) / Tych cieni oczy znieść nie mogą (#4) / Gdzie się cis nad grobem schyla (#5) / Obelisk kładzie się cieniem (#6)

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 388

Rok pierwszego wydania: 2011

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Klucznik (Czasoumilacz), Wielkobukowe Wyzwanie (Z miłości do okładki)


Chyba już Wam nie muszę przedstawiać Flawii, prawda? To już trzeci (po „Zatrutym ciasteczku” i „Badylu na katowski wór”) tom przygód rezolutnej dziewczynki, której największą pasją jest chemia i… rozwiązywanie kryminalnych zagadek. W małej miejscowości Buckshaw trup ściele się gęsto i rzeczywiście wypada zgodzić się z tekstem na skrzydełku, który twierdzi, że „po morderczym lecie (…) nastała zabójcza jesień”. Można by się czepiać, że wyjątkowo przykra jest ta mała angielska mieścina, ale lepiej przymknąć oko na stopień prawdopodobieństwa takiego zagęszczenia trupów na metr kwadratowy i dać się porwać lekturze, bo powiem Wam, że z tomu na tom robi się coraz ciekawiej, głównie dlatego, że autor „Ucha od śledzia w śmietanie” dokłada wciąż nowych tajemnic, a niewiele wyjaśnia. Irytujące, acz frapujące! Czytaj dalej

„Ekspozycja” R. Mróz [PRZEDPREMIEROWO] + KONKURS

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Ekspozycja (Seria z komisarzem Forstem #1) / Przewieszenie (#2) / Trawers (#3) / Deniwelacja (#4)

Wydawnictwo: Filia

Liczba stron: 480

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (480 stron)


Zacznę od truizmu – jest literatura wysoka i jest literatura pop. Od literatury pop wymagam, by była wciągająca, ekscytująca, by akcja gnała na łeb, na szyję, by rozwiązania tajemnic, które autor nakreślił na początku powieści wywołały na mej twarzy minę w stylu what the f*ck, by nie dała się łatwo odłożyć na półkę i szybko o sobie zapomnieć. Podoba się Wam taka koncepcja? Wsiadacie ze mną ponownie na literacki rollercoaster? No to koniecznie sięgnijcie po „Ekspozycję”, najnowszą książkę Remigiusza Mroza, której premiera wypada już za kilka dni, to znaczy 12 sierpnia. Trochę mrozu… tfu, Mroza w środku upalnego lata? Jestem na tak! Czytaj dalej