„Testament” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Testament (Joanna Chyłka #7) / Kasacja (#1) / Zaginięcie (#2) / Rewizja (#3) / Immunitet (#4) / Inwigilacja (#5) / Oskarżenie (#6)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 536

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Recenzja siódmego tomu serii zdaje się być przeznaczona głównie do miłośników jej poprzednich części. No bo tak: kto zraził się już na początku, raczej nie dotarł do tego momentu (chyba że jest książkowym masochistą), kto jeszcze nie zaczął przygody z Chyłką i Zordonem niech się nie waży sięgać od razu po „Testament”, bo zepsuje sobie całą zabawę i potężnie zaspojleruje poprzednie części – jedynie ten, który z satysfakcją poznaje kolejne odsłony prawniczego cyklu powinien wziąć do ręki najnowszy tom. Cóż mogę napisać? U bohaterów powieści bez zmian: wciąż coś się dzieje. Rollercoaster ciągle mknie po szynach.

Czytaj dalej

Reklamy

„Inwigilacja” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Inwigilacja (Joanna Chyłka #5) / Kasacja (#1) / Zaginięcie (#2) / Rewizja (#3) / Immunitet (#4) / Oskarżenie (#6) / Testament (#7)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 592

Rok pierwszego wydania: 2017

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Przeczytam kryminał


Pisząc serie książkowe z tak zaskakującymi zwrotami akcji, Remigiusz Mróz stawia przed blogerem recenzującym jego powieści niełatwe zadanie. Jak bowiem opisać kolejny, piąty już, tom przygód Chyłki i Zordona, nie zdradzając zbyt wiele z poprzednich części? Postaram się jednak nie napisać nic, co wychodziłoby poza informacje znajdujące się na tylnych okładkach poszczególnych tomów. Jeśli jeszcze nie znacie rzutkiej prawniczki i jej aplikanta, Kordiana „Zordona” Oryńskiego, to koniecznie zacznijcie od początku, czyli od „Kasacji”! Natomiast jeśli jesteście na bieżąco, zapewne nie muszę Was przekonywać do sięgnięcia po „Inwigilację”.

Czytaj dalej

„Zarzut” S. Cavanagh

Autor: Steve Cavanagh

Tytuł: Zarzut (Eddie Flynn #2) / Obrona (#1)

Wydawnictwo: Filia (Mroczna Strona)

Liczba stron: 504

Rok pierwszego wydania: 2016

Tłumaczenie: Jacek Mikołajczyk

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Eddie Flynn, którego czytelnicy mogli poznać, czytając poprzednią powieść Steve’a Cavanagha pt. „Obrona” nie jest kryształowym człowiekiem. Sam przyznaje, że jest kanciarzem, oszustem, łgarzem i pijakiem – cóż, przynajmniej jest szczery. Kiedyś robił przekręty, był za pan brat z mafiosami, a doświadczenia z niechlubnej przeszłości paradoksalnie pomogły mu w nowej pracy: pracy adwokata. Po procesie, w którym miał wybronić Olega Wołczeka, szefa rosyjskiej mafii, spryt i zimna krew Flynna stały się znane w środowisku, FBI postanowiła więc zaangażować go do kolejnej sprawy: Davida Childa, dużego klienta poważanej firmy Harland&Sinston, który został aresztowany pod zarzutem morderstwa. FBI naciska, by Flynn przekonał klienta do zeznawania przeciwko firmie, która dokonywała poważnych przekrętów finansowych. Eddie Flynn może i nie wszedłby w tę wątpliwą sprawę, ale służby się nie patyczkują: są w posiadaniu dokumentów kompromitujących jego żonę Christine i nie zawahają się ich użyć, jeśli adwokat nie podda się ich woli. Jeśli wydaje wam się, że zdradziłam zbyt dużo to muszę powiedzieć, że to dopiero początek intrygi, którą autor opisał w drugiej części przygód Flynna, czyli „Zarzucie”. Czytaj dalej

„Obrona” S. Cavanagh [PRZEDPREMIEROWO]

Autor: Steve Cavanagh

Tytuł: Obrona (Eddie Flynn #1) / Zarzut (#2)

Wydawnictwo: Filia (Mroczna strona)

Liczba stron: 336 (egzemplarz recenzencki)

Rok pierwszego wydania: 2015 (polska premiera: 2.03.2016)

Tłumaczenie: Jan Stanisław Zaus

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Klucznik (Czasoumilacz), Wielkobukowe Wyzwanie (Książka z ulubionym kolorem na okładce)


Mafia – zorganizowana grupa przestępcza o dużych wpływach, powiązaniach z osobami na różnych szczeblach władzy, policją, biznesem, prowadząca działalność gospodarczą finansowaną z przestępstw¹. Choć to wdzięczny temat dla literatury, w rzeczywistości mafia wzbudza strach. Są pisarze, którzy przedstawiają fikcyjne dzieje mafiosów w taki sposób, że zaczynamy czuć do nich sympatię i łapiemy się na tym, że rozumiemy motywy ich postępowania (vide: Don Corleone z chyba najbardziej znanej powieści o mafii, czyli „Ojcu chrzestnym” Mario Puzo), lecz to nie jest przypadek Steve’a Cavanagha. Olega Wołczeka, szefa nowojorskiej mafii rosyjskiej, należy się bać, szczególnie w momencie, gdy mężczyzna wybiera sobie kogoś za cel, by wybronił go w (zdawałoby się) niemożliwym do wygrania procesie sądowym – i nie przyjmuje odmowy. Eddie Flynn (którego można scharakteryzować za pomocą kilku słów: adwokat, mąż, ojciec, oszust, łgarz, pijak) szybko rozumie, że nie ma żadnego wyboru, skoro propozycja zostaje poparta lufą wciśniętą w plecy. Jakby tego było mało, okazuje się, że w płaszczu Eddiego jest ukryta bomba, a mafia porwała jego dziesięcioletnią córkę Amy. Gorąco? A to dopiero początek powieści „Obrona”, w której akcja pędzi na łeb, na szyję od pierwszej strony. Ale czego innego spodziewać się po thrillerze z takim pierwszym zdaniem?

Zrobisz dokładnie to, co ci powiem, albo wpakuję ci kulkę w kręgosłup.

Czytaj dalej