Właśnie tak się to robi na południu… czyli relacja z 2. Śląskich Targów Książki w Katowicach

Targi Książki! Święto książkoholika! Muszę przyznać, że uwielbiam te duże targi, które odbywają się w Warszawie i Krakowie, ale dużą sympatią darzę również nasze kameralne Śląskie Targi Książki 🙂 Odkąd za organizację wzięły się te same osoby, co w Warszawie, wszystko jest na poziomie (tak chwaliłam rok temu). Oczywiście nie ma tylu stoisk ani tak wielu spotkań autorskich, ale myślę, że siłą targów w Katowicach jest to, że w ich trakcie jest o wiele większa, niż na dużych imprezach, szansa spokojnego porozmawiania z autorem. Choć nie powiem: i u nas do niektórych pisarzy (jak Masterton czy Bonda) zdarzały się kolejki!

Jak wyglądał mój plan i co obejrzałam, kogo wysłuchałam i czyje podpisy zdobyłam w miniony weekend? Zapraszam na relację.

img_20161002_092919

Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to brak baneru przed wejściem. Ostatnio to, że odbywają się tu targi było widać z daleka…

Czytaj dalej

Spotkanie autorskie z Martą Kisiel (Katowice, 11.12.2015)

Kto marudził, tak jak kiedyś ja, że na Górnym Śląsku mało jest ciekawych wydarzeń literackich, niechaj bije się w piersi! Bo dzieje się – sama zaliczyłam w tym roku osiem spotkań autorskich. I nie mówię tu o targach książki, gdzie ma się minutę na obcowanie z autorem w momencie, gdy daje nam w książce autograf, a my albo dukamy coś bez sensu albo milkniemy z wrażenia (tak, obie opcje to niestety ja). Mowa o co najmniej godzinnych spotkaniach autorskich. Całkiem niedawno widziałam się z Adamem Wajrakiem i było to wydarzenie szalenie sympatyczne, ciepłe i pasjonujące. Dosłownie 9 dni później pojechałam do Katowic na spotkanie z Martą Kisiel, Ałtorką kultowego już w pewnych kręgach „Dożywocia” oraz „Nomen Omen”. Jak było? Wspaniale!

12359929_10208487770335439_5586894450501290707_n

Czytaj dalej

Spotkanie z Adamem Wajrakiem (Katowice. 1.12.2015)

Około pół roku temu narzekałam, że jeśli chodzi o literaturę, na Górnym Śląsku niewiele się dzieje. Co widziałam jakieś ciekawe spotkanie autorskie, to odbywało się ono a to w Krakowie, a to w Warszawie, a to nad morzem. Jednak książkowa wróżka widocznie mnie wysłuchała, bowiem gdzieś tak z początkiem jesieni coś się ruszyło. Było spotkanie z Twardochem w Rybniku, były bardzo przyzwoite I. Śląskie Targi Książki, a wczoraj… Wczoraj do Katowic zawitał Adam Wajrak.

Spotkanie kręciło się wokół jego najnowszej książki „Wilki”. Dziennikarz i przyrodnik zebrał naprawdę spore grono słuchaczy, a musicie wiedzieć, że wiek zgromadzonych mieścił się w przedziale 5-80 lat (sądząc na oko). Choć pomieszczenie katowickiej biblioteki na osiedlu Witosa było niewielkie, jakoś udało się tam wcisnąć całkiem sporej liczbie dzieci, młodzieży i dorosłych. Dość szybko zabrakło miejsc w kilku rzędach krzeseł i stołeczków dla dzieci. Dla tych drugich szybko zostały doniesione poduchy i dywaniki, dorośli musieli jednak zadowolić się miejscami stojącymi. Ja szczęśliwie przybyłam na tyle wcześnie, że złapałam miejsce mniej więcej naprzeciw Wajraka i prowadzącego spotkanie, w trzecim rzędzie krzeseł. Czytaj dalej

I. Śląskie Targi Książki – no takie targi to ja rozumiem! (7-8.11.2015)

Jak było poprzednio na Targach Książki w Katowicach, to śląscy blogerzy i szerzej – czytający mieszkańcy Górnego Śląska – wiedzą. Mam wrażenie, że zła fama poszła w Polskę, bo gdy Łukasz Orbitowski zapraszał na targi w Krakowie to mówił, że w Krakowie nart sprzedawać nie będą (a to właśnie miało miejsce rok temu w Spodku). W tym roku zapowiadało się inaczej. Nowy organizator, ten sam, który mierzy się z targami książki w Warszawie – to już brzmiało dobrze. Nowa lokalizacja (świeżo wybudowane Międzynarodowe Centrum Kongresowe) też zdawała się trafionym pomysłem, bo te kilkadziesiąt stoisk rozłożonych ma wielgachnej płycie Spodka, chcąc nie chcąc, wyglądało smutno. Do tego darmowy wstęp, więc i ludzie dopisali. Wiadomo, że to nie ta skala co Warszawa czy Kraków, ale wiecie co? Było naprawdę dobrze! Czytaj dalej

Ekscytacja milion, czyli relacja z 19. Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie (24-25. października 2015)

Nawet nie wiem jak mam zacząć ten wpis. Jestem tak szczęśliwa z powodu tego wszystkiego, co przeżyłam w ten weekend, co usłyszałam, kogo spotkałam, że po prostu brak mi słów! No dobra, kłamałam. Słów będzie aż nadto 😀

Do Krakowa przybyłam w piątek po południu i po sympatycznym spacerze Plantami wylądowałam w swoim hostelu na Kazimierzu. Kraków ma w sobie coś takiego, że chociaż odwiedziłam go już spokojnie z 10 razy, to nadal mnie zachwyca. Kocham klimat tego miasta!

Na Plantach znalazłam ławeczkę Łukasza Orbitowskiego

Na Plantach znalazłam ławeczkę Łukasza Orbitowskiego

A na Kazimierzu - miejsce do całowania. Pechowo, byłam wtedy sama

A na Kazimierzu – miejsce do całowania. Pechowo, byłam wtedy sama

Czytaj dalej

Spotkanie autorskie ze Szczepanem Twardochem (Rybnik, 2.10.2015)

To była szalona wyprawa! A wszystko zaczęło się… w czerwcu. Wtedy Kasia z bloga Niebieska Papużka szepnęła mi słówko, że prawdopodobnie w październiku, w ramach Rybnickich Dni Literatury, odbędzie się spotkanie ze Szczepanem Twardochem. Od czerwca do października było daleko, westchnęłam więc sobie tylko „ach, chciałabym…” i poprosiłam Kasię o informowanie mnie o dalszych szczegółach. I tak oto zgadałyśmy się kilka dni temu, a ja postanowiłam: jak tylko uda się wyrwać z pracy, to jadę! No i pojechałam… Nie było mnie w domu od 14 do 22.30 po to, by przez godzinę posłuchać autora. Oj, zdecydowanie za krótkie było to spotkanie! Ale totalnie było warto 🙂 Czytaj dalej

Relacja z Festiwalu Czas na książki + Bookathon 2015

Cześć kochani! Wczorajszy dzień był szalony, w najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu 😀 Otóż Sylwia Winnik, autorka bloga Czas na książki, zorganizowała razem z władzami miasta Ząbkowic Śląskich festiwal książkowy. Nie ukrywam, że mnie głównie skusiła możliwość spokojniejszej rozmowy z Remigiuszem Mrozem, który był jednym z gości (i jedynym mężczyzną) 😀 Ale lista nazwisk prezentowała się nad wyraz godnie! Krystyna Mirek, Małgorzata Kalicińska, Joanna Jodełka, Renata Kosin, Magdalena Zimniak – to tylko niektóre z nich. Ale, ale! Czy łatwo było dotrzeć do Ząbkowic? Mnie, osobie z Górnego Śląska (Ząbkowice znajdują się również na Śląsku, ale… Dolnym) łatwo nie było. I cała ta wyprawa nie miałaby miejsca, gdyby nie cudowna Pani Marzena Grzybowska, która wzięła mnie i mojego T. autem. Dziękuję ❤

10616026_734134823380447_257567645286961333_n

Ja i Marzena Grzybowska

Czytaj dalej