„Władza absolutna” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Władza absolutna (W kręgach władzy #3) / Wotum nieufności (#1) / Większość bezwzględna (#2)

Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona

Liczba stron: 416

Rok pierwszego wydania: 2018

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Z każdym kolejnym tomem książki z serii W kręgach władzy chudną (416 stron to niewiele w porównaniu do otwierającego cykl tytułu, który liczył sobie ich ponad 600). Można powiedzieć, że naturalnym jest, że pierwszy tom jest dłuższy od reszty, bo trzeba w nim dokładnie nakreślić bohaterów i książkową rzeczywistość. Myślę jednak, że dowodzi to jeszcze jednego: Remigiusz Mróz pilnuje się, by w jego powieściach nie było zbyt wielu zbędnych słów. Trzeba przyznać, że we „Władzy absolutnej” się to sprawdziło: zostało tu samo mięcho. Trudno zresztą, żeby w ostatnim tomie Mroźnej wersji fikcji politycznej się nie działo: po chaosie, jaki zapanował za sprawą wydarzeń opisanych w „Większości bezwzględnej”, Polska jest w rozsypce. Albo, jak by to powiedział inny bohater Mroza, trwa pożar, wyjątkowo rozległy. I trzeba go ugasić. Czytaj dalej

Reklamy

„Siostrzyczki” M. Palmer

Autor: Michael Palmer

Tytuł: Siostrzyczki

Wydawnictwo: Replika

Liczba stron: 352

Rok pierwszego wydania: 1982

Tłumaczenie: Paweł Wieczorek

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Pielęgniarki, dobre duchy, siostry… Są pomocnicami lekarza i osobami, które mają bezpośredni kontakt z pacjentem. Powinny pomagać ludziom, być miłe i cierpliwe, dbać o chorych i w miarę możliwości ulżyć im w cierpieniu – dać namiastkę domu w miejscu tak nieprzyjemnym jak szpital. Czasem są opryskliwe, często przemęczone i nieuważne z powodu nadmiaru pracy (która przecież jest bardzo trudna), ale spodziewamy się, że będą starały się jak najlepiej spełniać swoją powinność. Tylko co, jeśli niektóre z nich rozumieją ją inaczej niż inni ludzie? Taką sytuację kreuje w swojej książce „Siostrzyczki” Michael Palmer.

Czytaj dalej

„Klucz do północy” D. Koontz

Autor: Dean Koontz

Tytuł: Klucz do północy

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 480

Rok pierwszego wydania: 1979

Tłumaczenie: Izabela Matuszewska

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (480 stron)


Kontrolowanie ludzkich umysłów to coś, o czym marzy wielu zdeprawowanych polityków. I choć może się wydawać, że dosłowne przejęcie władzy nad ludzkim zachowaniem to bajda, historia zna takie przypadki. Niechlubny przykład dało CIA: już w latach 40. XX wieku przeprowadzili tajną operację o kryptonimie BLUEBIRD. Operacja ta miała na celu zmianę zachowań ludzkich poprzez hipnozę i stymulowanie elektrowstrząsami oraz narkotykami (LSD). CIA liczyło na to, że tak potraktowane osoby, wśród których byli głównie więźniowie, osoby psychicznie chore i dzieci, będą im posłuszni i posłużą do kontrwywiadu, szpiegostwa i tajnych manipulacji w globalnej polityce.¹ Drugi projekt Centralnej Agencji Wywiadowczej to MKULTRA, który był prowadzony w latach 50. i 60. XX wieku. Ponownie badano możliwości sterowania ludzkim mózgiem, tym razem za pomocą takich praktyk jak środki psychodeliczne, bodźce elektryczne, analiza fal mózgowych oraz formy percepcji podprogowej. Według wielu relacji, badania były często brutalne i odbywały się także na nieświadomych ich celu obywatelach USA, czasem z tragicznymi skutkami.² Przypuszczam, że te wydarzenia stały się inspiracją dla Deana Koontza. „Klucz do północy” to thriller szpiegowski o kontrolowaniu ludzkich umysłów. Czytaj dalej