„Światy Dantego” A. Kańtoch

Autor: Anna Kańtoch

Tytuł: Światy Dantego

Wydawnictwo: Uroboros

Liczba stron: 560

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (560 stron), Klucznik (Egzemplarz recenzencki)


Siedzę i patrzę na migający kursor. Ciężko mi zacząć ten tekst, bo najchętniej pisałabym już zakończenie, które brzmiałoby mniej więcej tak: Nie wiem, czy się cieszyć, czy smucić, że dopiero teraz poznałam twórczość Anny Kańtoch? Z jednej strony szkoda, że tak późno, z drugiej cieszy, że tyle dobrego jeszcze przede mną. No ale dobrze, początek. Moje pierwsze spotkanie z Kańtoch – rewelacyjny zbiór opowiadań pod tytułem „Światy Dantego”. Czytaj dalej

„Chór zapomnianych głosów” R. Mróz

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: Chór zapomnianych głosów (Chór zapomnianych głosów #1) / Echo z otchłani (#2)

Wydawnictwo: Genius Creations

Liczba stron: 410

Rok pierwszego wydania: 2014

Źródło: E-book

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (410 stron), TBR na lato


Jak wiadomo, Remigiusz Mróz namaścił się na autora, który odnajdzie się w każdym gatunku, o ile tylko będzie mógł wcisnąć do niego thrillerowy wątek. Trochę się sam podłożył, bo teraz wpieram mu, żeby napisał erotyk (nie mam nic przeciwko temu, żeby był z trupem w tle), no ale cóż… Tymczasem ja zabrałam się do lektury science fiction w jego wykonaniu. Ogromnie byłam ciekawa jak Mróz poradzi sobie z tym gatunkiem. Jak wypadł „Chór zapomnianych głosów”? Czytaj dalej

„Metro 2033” D. Glukhovsky

Autor: Dmitry Glukhovsky

Tytuł: Metro 2033 (Uniwersum Metro 2033 #1)

Wydawnictwo: Insignis

Liczba stron: 592

Rok pierwszego wydania: 2005

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko

Źródło: Wypożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (592 strony), Z literą w tle, Klucznik (Coś czerwonego)


Pewnie niejedno z Was było kiedyś w metrze – ja byłam w praskim, w Czechach. Długie tunele, jasno oświetlone przystanki, szybko jeżdżące pociągi, kasy biletowe. Nic niezwykłego, prawda? A już na pewno nic strasznego. A gdyby… gdyby tunele były ciemne, pociągi stały gdzieś miedzy stacjami, schody ruchome straciły by prawa do swej nazwy, bowiem stałyby, nieczynne, a wyjść na górę by się nie dało? Gdyby ciemne metro stało się Waszym jedynym schronieniem? Taką postapokaliptyczną wizję przedstawia Glukhovsky w książce „Metro 2033”. Czytaj dalej