„Ta, którą nigdy nie byłam” M. Axelsson

Autor: Majgul Axelsson

Tytuł: Ta, którą nigdy nie byłam

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 496

Rok pierwszego wydania: 2004

Tłumaczenie: Katarzyna Tubylewicz

Źródło: Egzemplarz recenzencki


„Jestem nią, a ona jest mną, dzieli nas tylko chwila”. To zdanie ustawia całą powieść Majgul Axelsson, wprowadzając chaos, gubiąc wątki, plącząc losy MaryMarie. Bo też szwedzka pisarka w „Tej, którą nigdy nie byłam” wzięła sobie na barki niełatwą i niejednoznaczną postać. Jak sama jednak mówi, Moim zdaniem szkoda czasu na pisanie o rzeczach, które nie są ważne. Z kolei sprawy ważne zwykle są w jakiś sposób bolesne. Jest to bliskie mojej filozofii życiowej, bardzo więc byłam ciekawa spotkania z prozą Axelsson. To było do niej pierwsze podejście.

Czytaj dalej

Reklamy

„Dziewczyna z konbini” S. Murata

Autor: Sayaka Murata

Tytuł: Dziewczyna z konbini

Wydawnictwo: Uniwersytetu Jagiellońskiego

Liczba stron: 144

Rok pierwszego wydania: 2016

Tłumaczenie: Dariusz Latoś

Źródło: Egzemplarz recenzencki


W japońskiej kulturze i sztuce jest coś, co nieodmiennie mnie przyciąga. To chyba ta powściągliwość, spokój, nienachalne kontakty międzyludzkie – tak w każdym razie wyobrażam sobie Kraj Kwitnącej Wiśni, gdy o nim czytam lub przeglądam zdjęcia. Jak każdy osąd, który człowiek wyrabia sobie w sposób pośredni, jest on z pewnością albo kompletnie nieprawdziwy, albo chociaż w najlepszym razie szczątkowy i pokazujący tylko ułamek prawdy o życiu w Japonii. Niemniej gdy sięgam po współczesną literaturę tego kraju, niezmienne odnajduję z ukontentowaniem ten niepowtarzalny klimat: minimalistyczny, praktyczny jak mata tatami, prosty, ale dobry jak biały ryż. Nie inaczej było w przypadku „Dziewczyny z konbini” Sayaki Muraty. Czytaj dalej

„Kwiat wiśni i czerwona fasola” D. Sukegawa

Autor: Durian Sukegawa

Tytuł: Kwiat wiśni i czerwona fasola

Wydawnictwo: Uniwersytetu Jagiellońskiego

Liczba stron: 174

Rok pierwszego wydania: 2013

Tłumaczenie: Dariusz Latoś

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Gdy myślę o literaturze japońskiej pierwsze przymiotniki, jakie przychodzą mi na myśl to: delikatna, minimalistyczna, subtelna. Są to cechy, które cenię w literaturze, bo choć zdarza mi się sięgać po rozbuchane emocjami powieści, i czasem lubię czytać właśnie takie książki, to jednak bliższa mi jest ta azjatycka oszczędność stylu i treści. Kiedy więc okazało się, że „Kwiat wiśni i czerwona fasola” Duriana Sukegawy to pod tym względem typowa reprezentantka swojego kraju, ucieszyłam się. Chyba potrzebna mi teraz była właśnie taka lektura – piękna i mądra w swej prostocie.

Czytaj dalej

„Stara Słaboniowa i spiekładuchy” J. Łańcucka

Autor: Joanna Łańcucka

Tytuł: Stara Słaboniowa i spiekładuchy

Wydawnictwo: Oficynka

Liczba stron: 448

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Bardzo rzadko zdarza się, bym sięgnęła po książkę skuszona pozytywnymi opiniami na jej temat, a jednak to właśnie przypadek „Starej Słaboniowej i spiekładuchów”. Książka ma już kilka lat, a ja w końcu mogłam się z nią zapoznać i sprawdzić, czy rzeczywiście było na co czekać. Skusiła mnie obecność słowiańskich upiorów, strzyg i południc, bowiem wierzenia naszych przodków są tak wdzięcznym, a tak rzadko wykorzystywanym w naszej rodzimej literaturze motywem. Joanna Łańcucka postanowiła ożywić różne, jak je nazywa główna bohaterka, „spiekładuchy” – i stwory te tłumnie nawiedzają książkową wioskę Capówkę. Czym więc jest ta książka? Horrorem? Nie bardzo. Fantastyką? Tylko w pewnym stopniu. Powieścią obyczajową? To za mało. Powiedzmy więc więcej.

Czytaj dalej

„Chodziło o miłość” R. Rient

Autor: Robert Rient

Tytuł: Chodziło o miłość

Wydawnictwo: Sonia Draga

Liczba stron: 296

Rok pierwszego wydania: 2013

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Swoją przygodę z prozą Roberta Rienta zaczęłam od końca, czyli od najnowszego wtedy tytułu pisarza, rewelacyjnych „Duchów Jeremiego”. Powieść ta została przeze mnie wybrana jako najlepsza przedstawicielka literatury polskiej, jaką przeczytałam w 2017 roku. Rzutem na taśmę, bo poznałam ją w grudniu, ale myślę, że nawet, gdybym wzięła ją na tapet w styczniu to nie zapomniałabym o niej do końca roku. Prawda jest taka, że nadal ją wspominam: ma jakieś specjalne miejsce w moim czytelniczym sercu. Ostatnio zaś cofnęłam się do korzeni, czyli do debiutu Rienta pod tytułem „Chodziło o miłość”. Przed lekturą odczucia miałam ambiwalentne: z jednej strony obawa (debiut!), z drugiej głębokie przeświadczenie, że przecież ktoś, kto stworzył tak wspaniałą powieść jak „Duchy Jeremiego”, nie mógł napisać złej książki.

Czytaj dalej

„Skoruń” M. Płaza

Autor: Maciej Płaza

Tytuł: Skoruń

Wydawnictwo: W.A.B.

Liczba stron: 352

Rok pierwszego wydania: 2015

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Wzięłam sobie na głowę zadanie podwójnie trudne. Raz, bo nie jest łatwo pisać o zbiorze opowiadań, a dwa, bo nie jest łatwo pisać o tekstach tak dobrych, które za temat mają szeroko rozumianą codzienność. „Skoruń” Macieja Płazy to książka, którą poznać warto, powiem to od razu, ale mam nadzieję, że mimo że wyraziłam już zwięźle swoją opinię, to doczytacie tekst do końca. Tych, którzy patrzą wilkiem na nagradzane tytuły, uspokajam: „Skoruń” to nie jest jedno z tych dzieł, które napisane językiem pompatycznym i górnolotnym, ukazują nadętego bohatera, powodując, że przeciętny czytelnik dostaje kręćka po kilku stronach. Nie, to zupełnie nie jest taka książka. A jaka jest, zapytacie? Posłuchajcie.

Czytaj dalej

„Córka” E. Ferrante

Autor: Elena Ferrante

Tytuł: Córka

Wydawnictwo: Sonia Draga

Liczba stron: 232

Rok pierwszego wydania: 2006

Tłumaczenie: Lucyna Rodziewicz-Doktór

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Wreszcie na moim blogu gości Elena Ferrante! Jej cyklem Genialna przyjaciółka zachwycałam się w zeszłym roku, jednak nie pisałam na ten temat osobnej notki na blogu, więc mogło Wam to umknąć. Około rok później sięgnęłam po „Córkę”, krótką historię zawartą w jednym tomie. Znając już świetny cykl neapolitański byłam pewna, że i tym razem czeka mnie naprawdę dobra lektura. Jednak czy się nie pomyliłam? Jak sprawdziła się Ferrante w krótszej, mniej rozbudowanej formie?

Czytaj dalej