„Duma i uprzedzenie” J. Austen

Autor: Jane Austen

Tytuł: Duma i uprzedzenie

Wydawnictwo: Świat Książki

Liczba stron: 368

Rok pierwszego wydania: 1813

Tłumaczenie: Anna Przedpełska-Trzeciakowska

Źródło: Kupiona

Wyzwanie: Z literą w tle, Okładkowe love


Powiedzcie mi jak to jest: czy wracacie do książek, które już czytaliście, czy nie? Ja, gdzieś tak do wieku piętnastu/szesnastu lat, lubiłam czytać wielokrotnie ukochane tytuły. Podobało mi się zanurzanie w znaną i lubianą historię i odkrywanie w niej nowych znaczeń. Absolutnie ukochaną książkę, czyli „Mistrza i Małgorzatę” Bułhakowa przeczytałam chyba z dziesięć razy. Później nawał lektur sprawił, że przestałam czytać w taki sposób. Uznałam, że jest tyle książek (i co roku mnóstwo przybywa), że szkoda czasu na powtarzanie tytułów. Ostatnio jednak zrobiłam wyjątek. Kupiłam bowiem nowe wydania angielskiej klasyki – mowa tu o serii Angielski Ogród Świata Książki. Te okładki są cudne, takie kobiece! No i wychodzę z założenia, że klasykę zawsze warto znać… Kilka dni temu zabrałam się zatem do lektury „Dumy i uprzedzenia” Austen (a poprzednie czytanie miało miejsce w liceum). Czy warto było powrócić do tej książki? Czytaj dalej

Reklamy

„Papierowa dziewczyna” G. Musso

Autor: Guillaume Musso

Tytuł: Papierowa dziewczyna

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 416

Rok pierwszego wydania: 2010

Tłumaczenie: Joanna Prądzyńska

Źródło: Wypożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (416 stron)


Są takie lektury, które wiele sobą obiecują. Książki, które nas magicznie przyciągają, zapowiadając fascynującą przygodę, cudowne zatopienie się w świecie z papieru. Nie sugerują może wielkich przemyśleń, ale mamią obietnicą przyjemnej rozrywki. „Papierowa dziewczyna”, a właściwie twórczość Musso, była mi polecana, słyszałam o autorze wiele ciepłych słów. Nastawiałam się na kilka godzin przyjemnego czytadła – dobrego w swojej klasie. Czytaj dalej

„Bridget Jones. Szalejąc za facetem” H. Fielding

Autor: Helen Fielding

Tytuł: Bridget Jones. Szalejąc za facetem

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 584

Rok pierwszego wydania: 2013

Tłumaczenie: Katarzyna Karłowska, Jan Karłowski

Źródło: Wypożyczona z biblioteki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (584 strony)


Nazywa się Jones. Bridget Jones. Któż o niej nie słyszał?! Od lat dwutysięcznych, kiedy to Renée Zellweger brawurowo zagrała tę zwariowaną, mającą wiecznego pecha trzydziestolatkę poszukującą rozpaczliwie prawdziwej miłości, jej postać wrosła w naszą kulturę. Prawie równie popularne jak filmy, były książki o Bridget: „Dziennik Bridget Jones” oraz „W pogoni za rozumem”.

Ech, Bridget. Wiecznie roztrzepana, wciąż na diecie „od jutra”, mająca kilka kilo za dużo, posiadająca wtrącającą się we wszystko nadopiekuńczą mamuśkę i paczkę zwariowanych przyjaciół. Bridget pakująca się wiecznie w tarapaty, szukająca Tego Jedynego Mężczyzny, zapijająca i zajadająca smutki. Która dziewczyna nie pomyślała choć przez chwilę, że na pewnym etapie życia, w pewnej sytuacji, była taką Bridget Jones?!

Czytałam przygody zwariowanej Bridget z przyjemnością i choć minęło już dobrych kilka lat, pamiętam, że nie raz chichotałam pod nosem. Z zapartym tchem śledziłam pojedynek o serce głównej bohaterki, rozgrywający się między szalonym Danielem a zrównoważonym Markiem. Cieszyłam się, gdy Bridget wreszcie się udało. Hurra! Mężczyzna Idealny i Totalna Wariatka razem! Happy end! Aż tu Helen Fielding zaserwowała nam powrót do, wydawałoby się, zakończonej historii i oto trzymałam w rękach „Bridget Jones. Szalejąc za facetem”. Czytaj dalej