„Dziewczynka z wycinanki” B. van Es

Autor: Bart van Es

Tytuł: Dziewczynka z wycinanki. Opowieść o wojnie, przetrwaniu i rodzinie

Wydawnictwo: Uniwersytetu Jagiellońskiego

Liczba stron: 272

Rok pierwszego wydania: 2018

Tłumaczenie: Barbara Gutowska-Nowak

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Druga wojna światowa, Holokaust. Chyba się powtarzam, ale muszę to znów powiedzieć: ile razy bym nie czytała o Zagładzie (a czytałam już sporo książek na ten temat), jestem tak samo zasmucona i przerażona losem, jaki jedni ludzie zgotowali drugim. Denuncjacje, ukrywający się Żydzi, ucieczki, gestapo, rozstrzelanie, obozy śmierci, komory gazowe, cierpienie… Na to nie da się (i nie można!) uodpornić. O tym nie można zapomnieć. Dlatego wciąż sięgam po kolejne tytuły na ten temat, najchętniej wspomnienia ocalałych lub ich rodzin – one mają największą wartość. To również było powodem, dla którego zdecydowałam się na lekturę „Dziewczynki z wycinanki” Barta van Esa. I jeszcze jedno: nie wiedziałam właściwie nic o losie holenderskich Żydów w trakcie wojny.

Czytaj dalej

„Zmora” R. Małecki

Autor: Robert Małecki

Tytuł: Zmora

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 448

Rok pierwszego wydania: 2021

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Zawsze z przyjemnością wracam do prozy Roberta Małeckiego. To dobrze skrojone historie z pogranicza kryminału i thrillera: pełne brudnych tajemnic z przeszłości, rodzinnych niesnasek i głęboko ukrytych zależności. Polubiłam się zarówno z Markiem Benerem, jak i z Bernardem Grossem, pierwszoplanowymi bohaterami jego dwóch cykli. Trochę gorzej sprawa się miała z Anną, postacią z „Żałobnicy” ‒ jasne, wiadomo, że łatwiej jest wykreować bohatera, gdy można go rozpisać na kilka tomów, jednak żałobnica odsłoniła moim zdaniem zbyt mało… Pisałam wtedy: „(…) jeszcze nie wystawiam najwyższej noty. Wiem, że [Małecki] potrafi lepiej i że jeszcze mi to pokaże”. No i pokazał ‒ w najnowszej „Zmorze”.

Czytaj dalej

„Całopalenie” R. Marasco

Autor: Robert Marasco

Tytuł: Całopalenie

Wydawnictwo: Vesper

Liczba stron: 325

Rok pierwszego wydania: 1973

Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Lubię sięgać do klasyki literatury, choć obcowanie z nią nie zawsze jest łatwe. Mimo wszystko satysfakcja z dotarcia do korzeni jakiegoś gatunku czy chociaż zrozumienia do czego nawiązują współczesne powieści, daje mi sporą satysfakcję. Mam okazję obserwować jak wyglądały początki czegoś, co teraz jest absolutnym pewniakiem gatunku. W przypadku „Całopalenia” Roberta Marasco jest to motyw nawiedzonego domu. Co prawda, jak możemy przeczytać w posłowiu do książki, „opowieści o nawiedzonym domu istniały już wcześniej, a najstarszą ze znanych jest list napisany przez Pliniusza Młodszego około 100 roku naszej ery”. Niemniej, mimo że współcześnie Marasco wyprzedzili chociażby Shirley Jackson czy Richard Matheson, warto sięgnąć także po „Całopalenie”, bowiem Robert Marasco podchodzi do sprawy po swojemu.

Czytaj dalej