„Syrena i Pani Hancock” I. H. Gowar

Autor: Imogen Hermes Gowar

Tytuł: Syrena i Pani Hancock

Wydawnictwo: Albatros

Liczba stron: 512

Rok pierwszego wydania: 2018

Tłumaczenie: Anna Dobrzańska

Źródło: Egzemplarz recenzencki


„Syrena i Pani Hancock” to ten rzadki przypadek, gdy daję się uwieść okładce i po prostu muszę sprawdzić, co kryje się pod nią. Nie będę jednak udawać, że opis fabuły był tu bez znaczenia, bo mimo wszystko nie jestem osobą, która skusi się na jakąś opowieść tylko z powodu złotka na okładce. Tym, co mnie przekonało była… syrena. Bo syrena to co prawda niebezpieczna, lecz jakże magnetyczna i fascynująca zdobycz! Obiecująco brzmiała też XVIII-wieczna Anglia, bo, jak sobie uświadomiłam, dawno nie czytałam powieści historycznej (dawniejszej niż czasy II Wojny Światowej), a bardzo lubię od czasu do czasu tak zanurzyć się w przeszłość…

Czytaj dalej

Reklamy

„Ślady” J. Małecki

Autor: Jakub Małecki

Tytuł: Ślady

Wydawnictwo: SQN

Rok pierwszego wydania: 2016

Liczba stron: 304

Źródło: Egzemplarz recenzencki


Jakub Małecki stawia przed recenzentami trudne zdanie, a przynajmniej ja je jako takie odbieram. Wcale niełatwo było zrecenzować „Dygot”, a teraz czuję podobny opór przy okazji recenzji najnowszej jego książki, „Śladów”, przy której problem pojawia się już, gdy mamy je przyporządkować gatunkowo. Czy jest to zbiór opowiadań czy jednak swoista powieść, którą luźno łączą bohaterowie i miejsca? Małecki nie lubi, gdy jego książki da się łatwo szufladkować i to widać – jego historie można by na upartego nazwać ambitną literaturą obyczajową z elementami realizmu magicznego, lecz to wciąż będzie za mało. „Ślady” to książka, którą lekko się czyta, lecz trudno skrystalizować wrażenia, jakie się ma po lekturze.  Czytaj dalej

„Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa” H. Murakami

Autor: Haruki Murakami

Tytuł: Bezbarwny Tsukuru tazaki i lata jego pielgrzymstwa

Wydawnictwo: Muza

 

Liczba stron: 352

Rok pierwszego wydania: 2013

Tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott

Źródło: Kupiona


Wydaje się, że jeśli chodzi o prozę Murakamiego, ludzie dzielą się na dwie grupy: tych, którzy bezgranicznie ją uwielbiają i tych, których ona drażni i zastanawiają się o co ten cały hałas. Od razu przyznam, że ja zaliczam się do tych pierwszych. Jestem nałogową czytelniczką Murakamiego – wygarniam wszystko, co jest w bibliotece, niektóre egzemplarze kupiłam, by móc je jak najszybciej przeczytać. Do tej pory zapoznałam się z dziesięcioma przetłumaczonymi na polski pozycjami tego autora.

Co lubię w jego prozie? Pewnie nie będę oryginalna, gdy powiem, że pewną magię i oniryzm, zatartą granicę między jawą a snem i snem a fantazją. Gadające koty. Dwa księżyce. Równoległe światy. Wiecie, śmieją się, że Murakami pisze ciągle o tym samym.

murakami klucze

Czytaj dalej