„What if? A co gdyby?” R. Munroe

Autor: Randall Munroe

Tytuł: What if? A co gdyby?

Wydawnictwo: Czarna Owca

Liczba stron: 372

Rok pierwszego wydania: 2014

Tłumaczenie: Sławomir Paruszewski

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Klucznik (Ilustrowana)


Zwykle trzymam się moich ulubionych gatunków literackich. Mam swój bezpieczny świat, wiem, że lubię literaturę piękną, fantastykę, reportaże, horrory… Jednak czasem warto wyjść ze swojej strefy komfortu i spróbować czegoś nowego. Kiedyś myślałam, że nigdy nie polubię się z sci-fi, czy sądziłam, że thrillery nie są dla mnie (a teraz bardzo lubię jedno i drugie). Do niedawna uważałam też, że nie jestem w stanie zainteresować się fizyką. I znowu błąd! Fascynuje mnie kosmos i chociaż nie rozumiem skomplikowanych teorii z dziedziny astrofizyki, to jednak podstawowa wiedza jest niezbędna, by choć w niewielkim stopniu zrozumieć temat. Oswoiłam się już lekko z fizyką i w związku z tym postanowiłam zaryzykować i zapoznać się z pozycją „What if? A co gdyby?” Randalla Munroe. Czytaj dalej

Reklamy

10 pytań do… Remigiusza Mroza

Cześć kochani! Dziś na blogu coś, czego tu jeszcze nie było… Wywiad 😀 Wywiad z autorem młodego pokolenia, który szturmem wdarł się na książkowe blogi i na polskie półki. Człowiek, który mimo młodego wieku wydał już sześć powieści (i żaden gatunek mu niestraszny! No, może poza… ale o tym potem), a kolejne dwadzieścia czeka spokojnie w szufladzie… Facet, który jest mistrzem kontaktu z czytelnikami – możecie być niemal pewni, że jak napiszecie do niego poprzez facebooka, to prędzej czy później otrzymacie odpowiedź. Może być tak, że później, bo akurat pisze (po kilka godzin dziennie!). Albo biega. Ale pewnie odpowie 😀

Czasem mnie wkurza, bo ma tendencje do pisania serii książek i wypuszczania jednego tytułu raz z jednego cyklu, raz z innego. Ty czekasz na kolejny tom „Parabellum”, on wypuszcza „Chór zapomnianych głosów”. Czekasz na drugi tom „Chóru…”, a tu na rynek wchodzi „Kasacja” (która też zapowiada się na cykl). Mam przez niego książkowego kaca i on o tym wie. Ale kupuję po kolei wszystkie jego książki, bo już się przekonałam, że nazwisko Mróz gwarantuje wartką akcję i zapadające w serce postaci. Trochę mu nasłodziłam, ale ponoć go to nie peszy, to co sobie będę żałować 😀 Zapraszam na wywiad z Remigiuszem Mrozem! Czytaj dalej