„Nic oprócz strachu” M. Knedler

Autor: Magdalena Knedler

Tytuł: Nic oprócz strachu (Komisarz Anna Lindholm #1) / Nic oprócz milczenia (#2) / Nic oprócz śmierci (#3)

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Liczba stron: 536

Rok pierwszego wydania: 2016

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Przeczytam polski kryminał


Ostatnio mam szczęście do dobrych kryminałów, i to z porządną warstwą obyczajową. Zwykle podchodziłam nieufnie do takiego połączenia, bo na prozę obyczajową mam lekką alergię, ale przepadło, muszę to przyznać: jeśli autor wie, o czym pisze i potrafi zrównoważyć intrygę kryminalną tłem społeczno-obyczajowym, całość jest naprawdę zadowalająca. A nasze pisarki to potrafią: po pozytywnym ocenieniu twórczości Małgorzaty Rogali oraz Agnieszki Olejnik, przyszła pora na równie ciepłe słowa pod adresem Magdaleny Knedler i jej powieści „Nic oprócz strachu”, czyli pierwszego tomu o komisarz Annie Lindholm. Czytaj dalej

Reklamy

Cykl „Dolina Baztán” D. Redondo

Autor: Dolores Redondo

Tytuł: Niewidzialny strażnik / Świadectwo kości / Ofiara dla burzy

Wydawnictwo: Czarna Owca

Liczba stron: 416 / 576 / 544

Rok pierwszego wydania: 2012 / 2013 / 2014

Tłumaczenie: Karolina Krzysztofik / Maria Mróz / Maria Mróz

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (416 / 576 / 544 stron), Klucznik (Inny świat, Rodzinne historie)


Napisać dobry thriller czy kryminał nie jest łatwo. Na rynku wydawniczym są tysiące pozycji z tego gatunku, więc czytelnik może przebierać i wybierać, odrzucać jedne nazwiska, faworyzować inne, zakopywać się w ukochanych cyklach, krytykować książkowe niewypały. Co jest ważne w kryminale? Oczywiście zagadka, która powinna być trudna do rozwikłania dla czytającego. Co jest istotne w thrillerze? Klimat, obezwładniający, mrożący krew w żyłach klimat, to niesamowite napięcie, które nie pozwala czytelnikowi odłożyć książki. To uczucie, od którego włoski stają nam na karku, a po plecach przebiega dreszcz. Dolores Redondo w swoim cyklu o Dolinie Baztán (kolejno: „Niewidzialny strażnik”„Świadectwo kości”, „Ofiara dla burzy”) wprowadziła i pierwszorzędny duszny, niepokojący klimat, i ciekawe sprawy kryminalne, a gdyby było wam mało smaczków, w powieściach jest naprawdę dobry, pogłębiony wątek obyczajowy. Nic, tylko czytać! Czytaj dalej

„Czarownice z Pirenejów” L. Gabás

Autor: Luz Gabás

Tytuł: Czarownice z Pirenejów

Wydawnictwo: Muza SA

Liczba stron: 480

Rok pierwszego wydania: 2014

Tłumaczenie: Barbara Jaroszuk

Źródło: Egzemplarz recenzencki

Wyzwanie: Czytam opasłe tomiska (480 stron), Wielkobukowe wyzwanie (Opowieść w magicznych klimatach)


Polowania na czarownice, oskarżenia o czary, okrutne tortury, na które skazywane były oskarżone i wreszcie skazanie na haniebną śmierć – tego wszystkiego mogła doświadczyć w XVI wieku kobieta, która była „inna”, to znaczy dorównująca inteligencją mężczyźnie (a to przecież niemożliwe!), mająca własne zdanie, myśląca zbyt swobodnie, ale też taka, która miała naturalne zdolności do leczenia, a nawet zakrzywiony nos lub kose spojrzenie, diabelskie znamię na plecach lub brak włosów pod pachami. Ziemia nie chciała wydawać plonów? Zmarło dziecko sąsiadki? To wszystko wina czarownicy! Procesy o czary nie były niestety wcale rzadkością, a raz oskarżona kobieta była praktycznie bez szans – wszystko świadczyło przeciwko niej. Dość powiedzieć, że jednym ze sposobów sprawdzenia, czy dana kobieta paktuje z diabłem, było wrzucenie nieszczęśnicy do jeziora: jeśli nie utonęła, była czarownicą i należało ją zabić, jeśli zaś poszła na dno… Cóż, była niewinna, pokój jej duszy. O uprzedzeniach, ciemnocie i walce z góry skazanej na klęskę opowiada powieść Luz Gabás pod tytułem „Czarownice z Pirenejów”. Czytaj dalej